kilowisni
08.09.06, 20:49
W pierwsze urodziny małej powiedział,że przeliczył się i nie dal rady zbudowac
ze mną związku.dwa dni temu.ze za bardzo siedzi w nim uraz po poprzednim
małżenstwie i choć się starał , nie potrafi jeszcze z nikim byc blisko.przez
ponad rok był tylko raz na jakis czas ( dwa miasta) więc niby nic się nie
zmienia ale ...zawsze był , słuchal , po prostu nie bylam sama .
na razie - szukam pomocy na terapii , boje sie jak to bedzie , miotam sie.
co ja mam tu wypisywac, nieciekawy moment.trudny.