jak wysokie alimenty?

23.09.06, 15:35
rozpadl się nasz związek, nie byliśmy małzeństwem.
Mamy prawie dwuletniego syna.

Wniosłam sprawę o 350 zl alimentów, miała być ugoda, ale ojciec po
przemyśleniu sprawy stwierdził ze 200 to maximum,

czymam szanse przeforsowac w sadzie więcej?
Jestem studentką, mam rentę socjalną 450zl(niezdolność do pracy)
i naprawde nie mamy za co żyć

jakie alimenty moze przyznac mi sad?
    • oliviera Re: jak wysokie alimenty? 23.09.06, 15:53
      chcę jeszcze dodać ,że ojciec ma dobry kontakt z synem,
      CZy częstotliwośc kontaktów ma wpływ na wysokość alimentów ( ojciec
      twierdzi ,że jak zabiera na cały dzień to odpada koszt obiadu na przykład)
      • samodzielny Re: jak wysokie alimenty? 23.09.06, 16:36
        >ojciec twierdzi ,że jak zabiera na cały dzień to odpada koszt obiadu na
        przykład

        A to dupek!!!
        Nic nie piszesz o dochodach ojca dziecka, a to wazne.
        Pzdr.
        • oliviera Re: jak wysokie alimenty? 23.09.06, 16:53
          jest na "bezrobotnym" pracuje na lewo, znaczy bez umowy,
          zdał na pierwszy rok studiów dziennych, po zawaleniu studiów w ostatnich dwóch
          latach.
          Jest zdrowy i silny ale nie podejmuje pracy na umowę.
          Z poprzedniej się zwolnił.

          Jego poziom życia jest wyższy niz to na co wskazują fakty...
          gra na giełdzie, ubiera się w dobrych sklepach, ostatnio kupił laptopa i dobry
          sprzęt foto.

          Nie bardzo wiem co mogę zrobic.
          • czerwone_korale Re: jak wysokie alimenty? 23.09.06, 17:08
            nie zgadzaj się na 200 zł-to żenująco niska kwota.Sama pomyśl- 2-3 razy zrobisz
            zakupy samej żywności dla siebie i dziecka i nie masz tych dwóch stówek!
            350 zł to też mało-jeśli możesz to walcz chociaż o tą kwotę,albo o wyższą,ale
            nie zgadzaj sie na 200zł.
      • geve Re: jak wysokie alimenty? 23.09.06, 17:35
        "...CZy częstotliwośc kontaktów ma wpływ na wysokość alimentów ( ojciec
        twierdzi ,że jak zabiera na cały dzień to odpada koszt obiadu na przykład)..."

        To jeszcze zależy, gdzie zabiera synka na obiad, może się bowiem okazać, że
        będziesz musiała mu jeszcze sporo dopłacić ze swojej renty.
        Tak poważnie – 200 zł to żenująca propozycja
Pełna wersja