Beznadziejna

27.09.06, 09:55
Witam
Jak czytałam Wasze wypowiedzi to płaczę. Strasznie mi smutno, ja kobieta-samotna matka już po rozwodzie z nędzną pracą i mieszkaniem u rodziców.
Strasznie przytłacza ta niemoc i brak pomocy. Nikt mi nie chce podać ręki. A ja zostałam sama.
U mnie minęło już trzy lata jak zakończyłam tą męczarnię wyprowadzając się z dzieckiem do rodziców i pomomo upływu czasu nie jest
wcale lepiej.
To nie prawda, że czas goi rany....
On, pewny siebie "facet" nie płaci alimentów, bo nie chce i nic mu nikt nie zrobi, zmienia tylko samochody i kobiety, ja - samotna
matka z kiepską pracą, której brakuje czasu na wszystko, borykająca się ciągle z brakiem pieniędzy, chyba bez perspektyw na
normalne życie...
Też nie jest mi łatwo mieszkać z rodzicami, ale nie mam wyjścia nie stać mnie na mieszkanie, nawet na jakiegoś sponsora.
Czas ucieka, lata też, dziecko coraz większe a ja coraz starsza. Przygnębiające ale prawdziwe.
Czasami nie chce mi się żyć....
Czasami nie chce mi się rozmawiać ze swoim dzieckiem....
A dziecko mówi - "kocham cię mamusiu - jak dobrze że jesteś - nigdy Cię nie zostawie"
Czasami naprawdę nie mam siły, wszystko mnie przytłacza.
Moje koleżanki, szczęśliwe mężatki nie rozumieją moich problemów, jakoś daleko im do mnie...
Nie wiem po co tak marudzę ale dziś nie mam siły by żyć............



    • draugdur Re: Beznadziejna 27.09.06, 11:09
      <glaszcze po glowce>
      rozumiem i wiem ze cokolwiek bym nie napisala, to i tak zabrzmi suchosad
      <przytula>
    • lakie Re: Beznadziejna 27.09.06, 11:48
      mój numerek gg albo mail jest w sygnaturce, też mieszkam z rodzicami z koniecznosci, do tego nie mam pracy, jeśli chcesz możesz mi pomarudzić, a ja pomarudzę Tobie smile

      Kasia
    • mama1305 Re: Beznadziejna 27.09.06, 12:11
      Mi też możesz pomarudzić.Pozdrawiam.Mira,mama Mateusza i Konrada
      • magda336 Re: Beznadziejna 27.09.06, 19:33
        Cześć, Zyta, bardzo dobrze Cie rozumiem, nie wolno Ci jednak tak źle o sobie
        myśleć to że masz trudną sytuację i jest Ci ciężko nie oznacza że jesteś
        beznadziejna, wręcz przeciwnie jesteś dzielną i odważną kobietą nie jes łatwo
        być samej z dzieckiem. Dasz radę, jeszcze będzie dobrze, ale zabraniam ci tak o
        sobie myśleć! Ściskam Cię mocno, napisałam do Ciebie na mail gazetowy. Trzymaj
        się. Magda
        • jenny_curran Re: Beznadziejna 27.09.06, 21:49
          Pamiętaj, czasem możesz chlipnąć, ale mała nie powinna widzieć, że płaczesz
          zbyt często. To strasznie obciąża dzieci. Mnie też czasem chce sie wyć na głos,
          ale czekam wtedy aż opiekunka zabierze mojego synka na spacer i wtedy daję
          sobie koncert! I jeszcze coś - nie pitol, że jesteś taka niefajna. Przecież nie
          jesteś!!!!
Pełna wersja