ewcia273
04.10.06, 09:32
Wczoraj miałam sprawę 2-gą o pozbawienie władzy rodzicielskiej ojca względem
córeczki.
I wygrałam!!! Sąd nie sugerował się dowodami, jakimi przedstawiłam( telefony
z pogróżkami, nagrane rozmowy,wmówione choroby śmiertelne,nie kontaktowanie
się z dzieckiem itp.)
Sąd wziął pod uwagę wywiad kuratora u tatusia.Tatuś powiedział ze nie ma
ochoty chodzić po sądach( nie była na ani jednej sprawie nawet na sprawie o
alimenty)
Musi się zastanowić czy chce widzieć córkę tęskni za nią, ale nie wie jeszcze
czy będzie ją odwiedzał czy będzie miał na to ochotę,na żadne badania nie
pójdzie ,to wystarczyło,sędzina stwierdziła, że każdy dzień dziecka to duża
zmiana w dziecka życiu,mała nie widziała ojca już ok. roku i nie poznałaby go
(ma 1,5 roczku)Obojętność ojca i stwierdzenie, że musi się zastanowić czy ma
ochotę widzieć dziecko oburzyło bardzo sędzinę.
Tak, więc wyrok CAŁKOWITE POZBAWIENIE WŁADZY