alimenty dostaje była teściowa

07.10.06, 11:11
dziewczyny, chciałabym zapytać, jak widzicie taką sytuację - ojciec ma
zasądzone alimenty na dziecko. alimenty są bardzo niskie. tyle sąd zasądził i
on tyle płaci. mógłby płacić więcej, ale nie chce, bo dziecko alimentów na
oczy nie zobaczy, mało tego, była żona też tych pieniędzy nie ogląda. była
żona mieszka z nowym partnerem w innym mieście, ojciec nie zna adresu,
żeby "d... nie zawracał". była żona w rozmowach z nim nie kryje, że z
pieniędzy korzysta mamusia.
jestem ciekawa, jak na taką sytuacje patrzą samodzielne.
żeby uprzedzić ewentualne domysły - to są normalni ludzie, nie żadna
patologia. ojciec ma dobry kontakt z synem, właściwie miał, opiekował się na
równi z matką, kiedy byli małżeństwem.
    • agamagda Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 11:22
      Jowita,
      Opisałaś pewną sytuację, ale pisząc to, nie zastanowiły Cię pewne nielogiczne
      fakty? ZAstanawia mnie też jaką naiwnoscią musi być powtórzenie
      stwierdzenia "dziecko na oczy nie zobaczy pieniedzy". Piszesz, że facet płaci
      małe alimenty i z nich korzysta teściowa. Okay.
      A dziecko powietrzem żyje?
      Ktoś przecież płaci za jego jedzenie, ubranie i tym podobne spreawy niezbędne
      do życia każdego człowieka - nie tylko dziecka.
      • jowita771 Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 11:35
        jasne, że tak, za potrzeby dziecka płaci matka. ale to jej wybór, że nie
        odbiera pieniędzy od swojej mamusi. mówi, że mamie musi dać i koniec. mama nie
        jest ani stara ani chora, ale nigdy nie pracowała i nie zamierza. woła od
        dzieci, a jej córka woła od byłego męża, bo mama chce "podwyżkę"
        • jowita771 Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 11:39
          w sumie to szkoda dziewczyny, bo ma matkę-lenia. ale nie zgadzam się z nią, że
          jej były mąż płacić tyle, ile chce mama. tym bardziej, że w tym domu dziecku
          się mówi, że tata o nim zapomniał i go nie chce. bo nie płaci. a tata płaci,
          tyle, że nie tej osobie, co potrzeba.
        • pelagaa Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 16:38
          Wiem, ze sytuacja moze byc irytujaca, alew przemyslmy. Pjciec zacznie wplacac
          alim,enty na dziecko na konto matki w kwocie zalozmy 300 zl, a matka tego
          samego dnia ze SWIOCH dochodow przekaze swojej matce kwote 300 zl na jej
          wydatki, bo czuje sie w obowiazku ja utrzymywac (jej prawo!!!). Bilans wychodzi
          dokladnie taki sam, tyle, ze wszyscy placa prowizje od wykonania przelewu.
          Jesli kwota alimentow jak piszesz jest niska, to matka dziecka uznala, ze tyle
          moze dawac swojej matce. Wszyscy sie tu chyba zgodza, ze za 2x300 zl ciezko
          utrzymac dziecko, jesli chce sie zapewnic jakis normalny standard zycia. Czyli
          sadze, za matka doklada wiecej niz drugie tyle do utrzymania dziecka. Jesli
          alimenty by wzrosly, moglaby dokladac mniej, a tym samym wiecej srodkow moglaby
          przeznaczyc na pomoc matce. Kolko sie zamyka.
          W calym ukladzie za wysoce niestosowne i naganne uwazam to, ze ojciec nie moze
          dziecka widywac i nie zna jego miejsca zamieszkania. Jak rowniez fakt
          nastawiania dziecka przeciwko ojcu.
          Sam "myk" z kasa mnie nie bulwersuje, az tak bardzo. To nie chodzi przeciez o
          to aby TE (np. znakowane) pieniadze, od ojca wydac konkretnie na buciki,
          kurteczke i dziecieca paste do zebow, tylko o to, aby kasa od ojca przyczynila
          sie do tego, aby dziecko zylo na odpowiednim poziomie. To, ze ta kasa trafi do
          tesciowej, nie znaczy, ze kasa z zarobkow matki w kwocie czesto duzo wyzszej
          niz podana przeze mnie nie jest FAKTYCZNIE wydatkowana na dziecko. A wiadomo,
          ze gdyby alimentow nie bylo i matka musialaby przesylac ze swojej pensji kase
          matce, musialaby oszczedzic na wydatkach na dziecko.
          Generalnie wydaje mi sie, ze trzeba troszke dystansu, choc wiem, ze w sprawach
          o alimenyt ciezko o dystans uncertain
    • braktalentu Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 12:22
      Ja nie rozumiem. Czy dziecko mieszka z Matką, czy z teściową (teściowa chyba
      nie może być "była", bo przecież powinowactwo nie ustaje?). Jeżeli z Matką, to
      dlaczego Ojciec nie zna adresu? Nie kontaktuje się z dzieckiem, czy jak? No to
      może faktycznie zapomniał i tylko "enter" raz w miesiącu wciska, albo ma stałe
      zlecenie w banku. Nie mieści mi się w głowie, że można przejść do porządku
      dziennego nad nieznajomością adresu własnego dziecka.

      A skąd wiadomo, co się dziecku w domu mówi? To chyba jest jakiś kontakt, który
      umożliwia sprostowanie: "synku, przecież dnia tego i tego Mamusia dostała tyle
      i tyle pieniędzy na Twoje potrzeby".

      Była żona ma prawo utrzymywania czterech konkubentów, chomika jednego z nich i
      Pani z trzeciego piętra. Jeżeli życzy sobie utrzymywać własną matkę to też
      nikomu nic do tego, pod warunkiem, że to są Jej (ex żony) pieniądze. Jeżeli
      dzieli przychody domowe tak: suma x - rozpusta, suma y - narkotyki, suma z -
      broń, reszta dla mamusi, to nie ma to najmniejszego znaczenia pod warunkiem, że
      suma alimentów jest wydawana na potrzeby synka. Czy gdyby teściowa dokonywała
      przelewu bankowego otrzymanej kwoty na konto swojej córki, a następnego dnia
      córka przelewała ze swojego konta taką samą kwotę na konto teściowej to byłoby
      OK?
      Dziecko nakarmione, ubrane, zaopiekowane, czyli kwota alimentów wydana na
      dziecka potrzeby. No chyba, że dziecko głodne, brudne i bez opieki. Ale skąd
      może o tym wiedzieć ojciec, która nawet nie zna adresu tegoż dziecka? Jeżeli
      była żona życzy alimentów więcej to wystarczy, że powie na co. Na angielski dla
      Wacusia potrzebuję 400 PLN miesięcznie dodatkowo. Przecież to bardzo łatwo
      ustalić czy dziecko chodzi na angielski, czy nie.

      Ja tę sytuację widzę tak: "coś ten ojciec d... zawraca". Ale moja opinia nie
      wiążąca, bo ja jestem głównie "next", a "samodzielną" tylko bywam.
      • jowita771 Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 12:36
        ja też jestem next, ale nie tego dzieckasmile
        dziecko jest mojej koleżanki. jej mama mieszka w innym mieście, tym samym, co
        eks. i ostatnio jej mama narzekała, że ma za mało na swoje wydatki, więc ona
        zadzwoniła do eksa i żąda podwyżki. wkurzyła się, że eks się zbuntował.
        a dziecku mówi, że tata zapomniał i nawet złamanego grosza nie przysyła.
        • kini_m Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 13:02
          Krótko: teściowa wchrzaniająca się pretensjami do zięcia powinna być trzymana
          jak najdalej od dziecka. Rodzaj pretensji - nieistotny. To osoba o
          patologicznej osobowości i jej kontakt z dzieckiem powinien być mocno
          kontrolowany. Jeśli się tego na da zrobić w porozumieniu między rodzicami to
          rodzic zaniepokojony taka sytuacja winien sprawe oddać do sądu rodzinnego.
          Co do pieniędzy - jeśli są przesyłane to na rachunej bądź adres matki dziecka.
          Kto już dysponuje tym rachunkiem - na to nie ma wpływu. W gesti jego formalnych
          zainteresowań winno być to aby mógł w razie czego wykazać, że pieniądze
          trafiały pod najwłaściwszy adres jaki mógł ustalić dla dziecka. Jeśli matka
          często zmienia miejsce zamieszkania, to w takiej sytuacji myślę że sąd uzna
          przesyłanie pieniędzy jako zrealizowane.
          Kiedyś już tu wiele pisano że alimenty mają funkcję zaspokajania bieżących
          potrzeb dziecka (jedyny wyjątek to odzyskiwanie alimentów wstecz o ile rodzic
          musiał się zadłuźyć lub ponieść inne podobne nadal trwające straty, wskutek
          konieczności utrzymania dziecka).
          Znaczy tyle że alimenty to nie żadna: ani książeczka oszczędnościowa, ani
          odszkodowania moralne, ani tym bardziej utrzymanie teściowej (zwł. gdy nie jest
          we wspólnym gospodartwie domowym z tym dzieckiem). Jeśli byłby w stanie wykazać
          że alimenty są wydawane niezgodnie z ich funkcją - powinien przeanalizować tę
          sytuację z prawnikiem, bo cel alimentacji nie jest osiągany.
          _________________
          Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
          • kini_m Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 13:05
            miało być:
            Jeśli matka często zmienia miejsce zamieszkania, to w takiej sytuacji myślę że
            sąd uzna przesyłanie pieniędzy NA ADRES DZIADKÓW jako zrealizowane.

            _________________
            Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • braktalentu Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 13:05
          To mąż koleżanki nie ma się czym martwić. Nie tak łatwo można wmówić dziecku,
          że tata o nim zapomniał. Jeżeli tata naprawdę pamięta (czytaj: dzwoni, pisze,
          jak może to przyjeżdża, jak dziecko jest u Babci to zabiera do siebie) to żadne
          dziecko nie uwierzy w jakieś "zapomniał". A przy spotkaniu można dziecku
          pokazać, że Mamusia zapomniała o pieniądzach, które zostały wysłane dnia tego i
          tego.
          • jowita771 Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 13:24
            tak mi się przypomniało na temat wmawiania dziecku - córka mojego NM zadzwoniła
            kiedyś do niego, kiedy był w pracy. wstapiłam do niego na chwilę i weszłam
            akurat na rozmowę. byłam z młodszą córką. NM powiedział starszej, że przyszła
            jej młodsza siostra i zeby coś zagadała do niej przez telefon. kilka godzin
            później poszedł do starszej córki i ona zapytała, czy był wtedy w pracy, tak
            jak mówił? potwierdził, a wtedy ona zapytała, skąd tam sie wzięła mała.
            odpowiedział, że wstąpiła ze swoją mamą będąc na spacerze, bo to blisko. a
            wtedy pasierbica powiedziała do swojej mamy: a widzisz, nie kłamał mnie, był
            wtedy w pracy.
            a podejście mojej koleżanki opisanej w tym wątku mnie denerwuje, może dlatego,
            że sytuacja mojego NM jest nieco podobna i chyba podchodzę emocjonalnie.
            • kini_m Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 13:30
              btw: taka praktyka niektórych matek żyjących nienawiścią (jako i mojej exi)
              pozostawia mi coraz mniej złudzeń co do kierunków działania wobec córki
              _________________
              Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
    • samodzielny Re: alimenty dostaje była teściowa 07.10.06, 16:50
      Nie bardzo rozumiem w czym problem..
      Ja wysylam alimenty na konto studiujacego syna mojej ex. Mi jest to obojetne,
      im tak wygodniej. Od 1 wrzesnia wysylam wiecej, o czym poinformowalem matke
      naszego dziecka i w zwiazku z tym, ona wysyla mniej swojemu synowi.
      Co za roznica, czy na nasze dziecko wyda banknot ktory ja wyslalem, czy banknot
      wyplacony z wlasnego konta? Wazne, ze potrzeby naszego dziecka sa zaspokojone.
      Nie rozumiem.
      Pozdrawiam
      • sar36 Re: alimenty dostaje była teściowa 08.10.06, 09:32
        Jak rozumiem istotą problemu jest (1) to, że podstawą żądań wyższych alimentów
        są większe potrzeby teściowej, której ojciec dziecka absolutnie utrzymywać nie
        musi, a nie potrzeby dziecka. (2) wmawianie dziecku, że ojciec o nim zapomniał,
        bo nie płaci (a przecież płaci). I to na pewno nie jest o.k.
Pełna wersja