dostałam kartke od ex

07.10.06, 16:17
Wczoraj miałam urodziny i ku mojemu zdziwieniu jak sprawdzałam pocztę okazało
się że ktoś mi przysłał kartkę, oczywiście sprawdziłam i okazało się że
ex.Nic nadzwyczjnego róże z tekstem najlepsze życzenia czy cos takiego i jego
imię.TAk sobie myślę po kiego grzbyna on to zrobił??Dzieckiem się nie
interesuje, widział go dwa tyg po urodzeniu teraz ma 7m, wsparcia żadnego.W
dodatku przypomniało mi się jak bylo rok temu, byłam w 4m ciązy a
on "zapomniał" bo był na mnie obrażony.Niech sobie wsadzi te wirtualna kartkę
w d... I nie obchodzą mnie teksty że chciał być miły.Musiałam to wyrzucić z
siebie.
    • kini_m Re: dostałam kartke od ex 07.10.06, 16:57
      Na co był obrażony rok temu?
      Czy zadałaś sobie takie pytanie?
      Czy jednak tylko przejmowało Cię jedynie że to TY nie zostałaś obdarowana jak
      trzeba?
      Nie będę ukrywał - partnerce, której będzie bardziej zależało na otrzymaniu
      prezentu niż pokonywaniu wspólnych problemów - zbyt wiele skuteczności w
      budowaniu dobrych relacji nie przewiduję.
      Tym razem też nie umiesz docenić choć małego drobnego gestu.
      Możesz z siebie wyrzucić tę frustrację - ok, masz prawo i forum do tego.
      I co dalej z Twoimi negatywnymi uczuciami?
      _________________
      Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
      • kini_m Re: dostałam kartke od ex 07.10.06, 16:58
        Przepraszam za zapomnienie:
        Wszystkiego najlepszego. Teraz szczególnie życzę doceniania rzeczy maluczkich.
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • lacido Re: dostałam kartke od ex 07.10.06, 20:14
          Jak Ty nic nie rozumiesz.Myslisz że kobiecie która spodziew się dziecka zalezy
          na prezentach dla siebie, wiesz jak ja czekałam aż on wogóle pomysli o dziecku
          a nie: "dziecko to bedzie jak sie urodzi"A wiesz o co był obrażony?? O
          całokształt a zwłaszcza o to że mówiłam, ze nie stać nas na psa w momencie gdy
          spodziewamy się dziecka, że chciałabym spędzać czas z nim, cieszyć się razem z
          tego że będziemy mieć dziecko a on rano wyprowadzić psa, potem na 8 godz do
          pracy potem znowu na 2 godz z psem a jak wracał to był podchmielony czy Ty
          myslisz że w takiej sytuacji oczekiwałam prezentu???Na propozycje wspólnego
          spaceru odpowiadał że "Za wolno chodzę".Jeszcze gdyby na prawde zapomniał to
          nie miałabym pretensji bo jak się ma tyle na głowie to można ale on powiedział
          że specjalnie to przemilczał-tak się zachowuje mężczyzna wobec ciężarnej
          kobiety???Liczyłam, że chociaż ze względu na mój odmienny stan to bedzie
          milszy, zatroskany, jedyne czego chciałam to wspólne wieczory nawet przed
          telewizorem.
        • lacido Re: dostałam kartke od ex 07.10.06, 20:14
          Dzięki za życzenia
          • kini_m Re: dostałam kartke od ex 07.10.06, 21:30
            Lacido, owszem to smutne gdy partnerowi nie chce się wspólnie dzielić życia. To
            smutne gdy Ty czekasz na niego, a on się wypina. Rozumiem że nie prezenty są
            dla Ciebie najwazniejsze w życiu, ale jednak okoliczności z nimi związane
            wyciągasz na wierzch. Być może to tylko taki papierek lakmusowy, okoliczność
            która jest jakimś przykładem. Ale to, co wybierzesz za przykład też jakoś
            świadczy.
            Powiedziałem Ci że dostrzegam jedne "drzwi" których nie otworzyłaś w Waszym
            związku, a które byc może mogłyby ukazać drogę do wspólnego zrozumienia i w
            konsekwencji do szczęścia. Te "drzwi" widac też w Twojej drugiej wypowiedzi:

            > nie miałabym pretensji bo jak się ma tyle na głowie to można ale on
            > powiedział że specjalnie to przemilczał

            On tutaj próbował dawać do zrozumienia jakiś protest. Można też powiedzieć że
            się odgrywał za coś. - Ale to jedno i to samo tylko w nieco innym punkcie
            spojrzenia.
            Otóż miałaś mogłaś spróbowac pozanać dlaczego robi to specjalnie, dlaczego
            protestuje, za co się odgrywa?
            Odnoszę wrażenie, że tego nie spróbowałaś a jedynie żyłaś swoim żalem.
            Lacido, nie odbieraj tych słów jako ataku na siebie. Ja też w podobny sposób
            kiedyś na czas nie zareagowałem, zlekceważyłem jakiś problem który poruszył
            dalszą lawinę. Ja też przespałem moment w którym można było jeszcze wiele
            rozstrzygnąć. Wiem jak ciężko jest z partnerem, który się tylko naburmusza,
            robi obrażonego, oczekuje żebyśmy domyślali się wszystkiego bez słów, pokazuje
            demonstracyjnie że nie ma ochoty z nami robić czegoś wspólnie.
            Ale mimo wszystko następnym razem, pomny tamtej nauki (o ile zrozumiem swój
            poprzedni brak, a dostrzegam wspólny mianownik w Twojej histori podobnie jak u
            mnie kiedyś) nastepnym razem mogę już umieć dobrze rozegrac taki problem.
            Problem z partnerem który zachowuje się demonstracyjnie.

            I jeszcze jedno:
            > -tak się zachowuje mężczyzna wobec ciężarnej ?
            Ciąża raczej nie chroni Ciebie przed okazywaniem stanów emocjonalnych partnera.
            Ja co prawda na czas ciąży zacisnąłem mocno zęby na wszelkie konflikty, bo
            powiedziałem sobie: dziecko najważniejsze, zwłaszcza w najwcześniejszym etapie
            rozwoju, a zwłaszcza w łonie mamy.
            Natomiast wiem jakie to cholernie trudne nie puścić pary z gęby na żadną
            różnicę zdań, na żaden konflikt, żadnego rozczarowania przez ileś misięcy
            podczas gdy chciałoby się być partnerem z pełnymi prawami szanowanym ze swą
            odmiennością. (Nawet exia opisywała na forum że okres ciąży był dla niej
            najwspanialszy, choć dziś robi ze mnie najgorszego potwora.)
            Ale jeśli jakiemuś partnerowi się tak nie uda - to nie miałbym pretensji. On
            też ma prawo do okazywania negatywnych emocji. Niestety często staje się tak,
            że to okazywanie demonstruje sie zaniedbaniem obowiązków. No niewiele na to
            poradzimy jesli gdzieś po drodze właśnie przespaliśmy ten moment rozpoznania
            problemu. Teraz pozostaje nam się tylko wściekać.
            Pozdrawiam
            Życzę wiele zdrowia maleństwu i Tobie
            _________________
            Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
            • lacido Re: dostałam kartke od ex 07.10.06, 22:22
              jest takie powiedzenia "uderz w stół a nozyce się odezwą" chyba tylko według
              Ciebie urodziny wiążą się tylko z prezentami, mówiąc że zapomniał miałam na
              myśli "wszystkiego najlepszego" itp, całusek po przebudzeniu albo "tym razem
              spacerować będziemu we dwoje" albo "dziś ja robię obiad". nie wyciagam na wierz
              okoliczności związanych z prezentami ale z pamięcią, takim zwykłym
              zainteresowaniem, dbałością o drugiego cżłowieka z tym przede wszystkim
              związane są urodziny.
              Oświeć mnie, jakich to "drzwi" nie otworzyłam, według mnie pukałam do każdyvh
              tylko nikt mi nie otwierał.Wiesz według mnie urodziny to taki specjalny dzieć
              kiedy wszystkie urazy powinno schować się do kieszeni.Protestował to on cały
              czas tylko za diabła nie mogłam od niego wydusic co mu nie pasuje, on miał
              jedną metode, nie odzywałsię do mnie zamiast powiedzieć wkurza mnie to i
              to.Myslisz że miałam żal o urodziny???????Chłopie na jakim Ty świecie żyjesz,
              miałą żal że ma w d...e dziecko i liczy się dla niego tylko pies, że nie pyta o
              wyniki badań itp.
              KIni brak mi siły żeby Ci tłumaczyć.Nie zrozumiesz tego bo nie wiesz jak to
              jest kiedy nosi się małą istotke kiedy ona jest dlaciebie najważniejsza, kedy
              nie liczy się to co Ty chcesz tylko to co ona potrzebuje, podporządkowujesz jej
              całe życie i oczekujesz że o te istotkę zadba też jej ojciec, że powie
              odpocznij, nie rób tego ja to zrobię, a nie: ale ci brzuszysko urosło Dla
              kobiet to burza hormonów i poglądy zmieniają się o 180 stopni, zachowanie
              też,Muslisz że ja nie musiałam się hamować żeby nie zaszkodzić dziecku??JA
              ciążę wspominam jako okropny okreś i gdyby nie siostra to nie wiem czy
              zatrzymałaby syna.
              • kini_m Re: dostałam kartke od ex 07.10.06, 23:19
                Cóż, jeśli robiłaś ile mogłaś aby rozwiązywać Wasze wspólne problemy...
                Mówisz o okresie ciąży i ja widzę tu -wybacz ale- dwoje niedojrzałych ludzi.
                Facet nie umie się zaopiekować partnerką w ciąży, ale Ty też podchodzisz do
                sytuacji na zasadzie: "on pownien". To nic dobrego nie wróży.
                Wprawdzie mówisz, że starałaś się go rozumieć, ale zaraz potem piszesz:
                > Wiesz według mnie urodziny to taki specjalny dzieć
                > kiedy wszystkie urazy powinno schować się do kieszeni.
                Takie podejście niweczy wszystko, bo Ty oczekujesz że on pokieruje swoimi
                uczuciami w taki sposób jaki to Ty uważasz za słuszny dlatego że są urodziny,
                lub dlatego że ciąża, albo to może być inny wg Ciebie bardzo uzasadniony moment.
                Nie masz tu szacunku dla uczuć drugiej strony (tych trudnych uczuć), ale
                oczekujesz szacunku dla siebie, dla swego stanu.
                Tak się nie da zbudować partnerstwa. I ani urodziny, ani ciążą, ani śmierć
                bliskiej osoby, ani spuszczenie bomby atomowej tego nie zmienią.

                Może też nie zauważasz jednej różnicy między mężczyzną a kobietą. Kobieta
                głębiej przeżywa emocje, ale szybciej się z nimi upora. Natomiast mężczyzna
                bardziej tonuje okazywanie emocji, ale za to są one w nim nieco bardziej
                trwalsze.
                Stąd mamy na przykład takie trudności jak huśtawki emocjonalne u kobiet,
                natomiast u mężczyzn dłuższe okazywanie protestów.
                Jeśli tego nie zrozumiesz, ale będziesz oczekiwała że mężczyzna na urodziny
                wyprostuje swój humor tak szybko, jak Ty to potrafisz zrobić - to masz swój
                udział w niezrozumieniu problemu.
                _________________
                Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
                • calineczka81 Re: dostałam kartke od ex 08.10.06, 17:50
                  Kini_m jaki ty jestes biedny w tym wszystkim biedny malutki mężczyzna
                  pokrzywdzony przez los. Piszesz: mężczyzna
                  bardziej tonuje okazywanie emocji, ale za to są one w nim nieco bardziej
                  trwalsze.Normalnie urzekła mnie Twoja historia biedaczku. Dalej sie nad sobą
                  użalaj a dziewczyne tę lepiej zostaw w spokoju i tak dużo krzywdy jej
                  wyrządziłeś. Lacid współczuję Ci z całego serca że trafiłaś na takiego faceta.
                  Ja jestem po rozwodzie z facetem który ppodobnie zachowywał sie jak ten
                  człowieczek biedny dla którego pies ważniejszy niż jego własne dziecko i
                  kobieta. W najgorszych chwilach spójrz na synka i pomysl sobie jakie wielkie
                  szczęście masz przed sobą, przecież najważniejsze jest to że ta mała istotka
                  jest na świecie a wszystko inne spada na drugi plan, a mieć takiego faceta i
                  ojca dla dziecka to chyba tylko dodatkowy problem. Życzę powodzenia i jak
                  najmniej kłopotów zwiazanych z EX. Ps. to normalny objaw niedojrzałego
                  mężczyzny że po odejściu przesyła zyczenia ja tez tak miałam ale potem
                  zapomniał.
                  • lacido dzieki calineczko 08.10.06, 18:56
                    Od tej całej rozmowy z tym pożal się Boże biedakiem zaczełam mieć doła.Fajnie
                    że napisałaś mi parę słówek że nie tylko ja miałam epizod z takim
                    cżłowiekiem.MAsz rację pisząc, że synek moze przywrócić radosć życia.Jeszcze
                    raz wielkie dzięki.Trzymaj się.
                • lacido Re: dostałam kartke od ex 08.10.06, 18:52
                  Zastanawiam się czy Ty jesteś taki ograniczony czy tylko udajesz, nie dziwię
                  się że zona zabrani Ci kontaktów z dzieckiem jak takie głupoty wypisujesz.Jesli
                  ktoś tu jest niedojrzały to chyba Ty.Człowiek odpowiedzialny spodziewający się
                  potomka nie wpędza swojej partnerki w depresję nie odzywając się do niej
                  tygodniami i wszystkie ciepłe słowa przeznaczać dla psa a każdą próbę
                  wyprostowania sytuacji ignoruje.NA prawdę uważasz żę oczekiwanie życzeni od
                  kogoś z kim sie jest 5 lat i oczekuje dziecka jest wygórowanym oczekiwaniem??
                  Zawsze mozna powiedzieć mam do ciebie żal o to i o to, przeszkadza mi że... TAk
                  się rozwiązuje problemy.A tak na marginesie to pogadaj ze specjalistą a dowiesz
                  się, że kobieta w ciązy nie pwinna się denerwować ,przemęczać stresować a kto
                  ma jej pomóc uporać się z tym jeśli nie partner o ona zamiast wspoerać odcina
                  się od wszystkiego.To nie są moje fanaberie.Przez to jego cholerne picie i
                  nieodzywanie wylądowałam w szpitalu i przedwcześnie urodziłam syna
                  Rzygać mi się chce jak czytam Twoje posty więc nie odpisuj.
                  • kini_m Re: dostałam kartke od ex 08.10.06, 19:35
                    > a kto ma jej pomóc uporać się z tym jeśli nie partner o ona zamiast
                    > wspoerać odcina się od wszystkiego.To nie są moje fanaberie.

                    Nigdzie nie napisałem, że Twoje oczekiwanie opieki to fanaberie. Co więcej,
                    napisałem że uważam to za niedojrzałość partnera jeśli nie umie się zaopiekować
                    partnerką w ciąży.
                    Nie rozumiem dlaczego pewnych rzeczy nie doczytujesz, po czym przeinaczasz sens
                    mojej wypowiedzi. Wynikałoby tu tylko jedno - że chesz aby traktowano Ciebie
                    wyłącznie jak sierotkę Marysię. Sorry, ale zwracając uwagę na niedojrzałość
                    Twego partnera, to obiektywnie trzeba też zwrócić uwagę, że Ty faktem ciąży
                    czujesz się rozliczona za swe wszystkie Twe niezrozumienia względem partnera.
                    Jeśli nie chcesz tego zrozumieć, to Twoja wola.

                    > A tak na marginesie to pogadaj ze specjalistą a dowiesz
                    > się, że kobieta w ciązy nie pwinna się denerwować ,przemęczać stresować a kto
                    > ma jej pomóc uporać się z tym jeśli nie partner

                    O stanach idealnych Ty mi wspominać nie musisz. Ale tu jest życie, tu są
                    problemy. Wy mieliście problemy.
                    A tu nadal Twoja jedynie roszczeniowa postawa.
                    Jak chcesz dalej żyć przede wszystkim roszczeniami, to sobie tak żyj.
                    Ale wątpię czy to doprowadzi Ciebie do czegoś dobrego.
                    Dla mnie EOT bo odnoszę wrażenie że Twój partner był jedynie w sensie
                    deklaratywnym w Twoim kręgu zainteresowań.
                    Pozdrawiam, i wybacz jeśli odczułaś moje słowa cierpko
                    _________________
                    Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
                    • calineczka81 Re: do lacido 08.10.06, 20:47
                      Jeśli mogę Cię jeszcze czymś pocieszyć to uwierz w to że możesz sama wychować
                      swojego synka. Ja byłam wychowywana tylko przez Tatę którego kochałam nad życie
                      za to że dał mi on tyle miłości, ciepła, czułości, nauczył mnie wiary w siebie,
                      nauczył mnie żyć i funkcjonować na tym świecie. jednym słowem potrafił też
                      zastąpić mi mamę , która zmarła w trakcie porodu. I dlatego wierzę w to że Ty
                      też dasz synkowi tyle ciepła i miłości ile powinien otrzymać od obojga
                      rodziców. Trzymaj się cieplutko, i ucałuj synka.
                      • lacido Re: do lacido 09.10.06, 12:13
                        Wielkie dzięki, czasem mam watpliwości czy sama poradzę sobie z wychowaniem
                        dziecka, mały chyba nie będzie miał możliwości przygladania się męskim
                        wzorcom.Ale jak wynika z Twojego postu nie jest to chyba konieczne. NA pewno
                        było Ci trudno będąc dzieckiem, całe szczęście że Twój tato umiał Toba
                        pokierować.Ty tez się trzymaj.Pozdrawiam.
                    • lacido Re: dostałam kartke od ex 09.10.06, 12:24
                      Z tonu Twojej wypowiedzi zrozumiałam, żę moje oczekiwania względem partnera (to
                      że czekałam na zyczenia, zainteresowanie samopopczuciem itp.) to fanaberia.Być
                      możę nie zrozumiałam Twoich intencji po porostu tak to odczytałam.Stwierdziłęś
                      żę OBOJE jesteśmy niedojrzali, Pod pewnym względem to chyba masz rację, gdybym
                      bardziej przemyslała swoje życie nie byłabym w dzisiejszej sytuacji ale
                      cóż "serce nie sługa..."
                      PIszesz żę chce byctraktowana jak sierotka Marysia, przedstawiłam Ci niektóre
                      wydarzenia które doprowadziły do tego że jestem rozgoryczona i mam żal do exa
                      ale bynajmniej nie oczekuję użalania się nad sobą.Wyczerpałam wszelkie
                      możliwości porozumienia się z nim i nie mam sobie nic do zarzucenia.Wszelkie
                      nieporozumienia z partnerem próbowałam wyjaśniać na bierząco, myślała, że ciążą
                      zmieni jego podejście i zacznie ze mną rozmawiać żeby rozwiązać problemy,
                      muślałam że to będzie bodziec do porozumienia-kolejne oczekiwanie.Aha moim
                      ostatnim oczekiwaniem wzglądem niego było to że uzna dziecko czego oczywiście
                      nie zrobił-rzeczywiście postawa roszczeniowa.
Pełna wersja