Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat?

11.10.06, 08:50
w listopadzie mamy pierwsza rozprawe. Moj bardzo majetny maz (jeszcze maz)
napisal w odpowiedzi na moj pozew i prosbe o ustalenie alimentow, ze on tak
duzo lozy na naszego syna, ze uwaza, ze nie powinien w ogole placic alimentow.
Ma rachunki na 18 tys. zł. za 2006 rok.
Byc moze tyle sie uzbieralo, bo non stop kupuje sybowi glupawe gry
komputerowe, w ktore obaj pozniej graja godzinami. Albo zabral go na tydzien
na wakacje do najdrozszegoo hotelu w Jastarni i to tez wlicza w ta kwote.
Oczywiscie kupowal mu tez normalne rzeczy typu kurtka czy buty, ale tylko
wtedy kiedy go o to prosilam (bo uwazalam, ze powinien partycypowac w
kosztach tzw. normalnych). A teraz obraca to sie przeciwko mnie.

Ja nie zbieralam zadnych rachunkow, bo do glowy mi to nie przyszlo. GLUPIA!
Jak podejsc do tego tematu?
Czy mozecie polecic jakiegos blyskotliwego adwokata (moj maz ma ponoc
najlepszego w Wawie i zapowiada, ze nic nie dostane).
Pozdrawiam,
Ania
    • mamba30 Re: Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat? 11.10.06, 09:04
      Nie martw się, nie ma takiej opcji, abyś nic nie dostała. A te rachunki
      świadczą na korzyść ale Twoją nie męża. Skoro ma dochody i stać go było na
      takie ekstrawagancje, to i stać go będzie na wysokie alimenty. Sąd nie bierze
      pod uwagę tego, że Ty w mniejszym stopniu partycypowałąś w kosztach, ale
      faktyczne potrzeby dziecka, oraz sytuację finansową obojga rodziców. Na sprawę
      nie musisz brać adwokata, bo skoro dziecko zostaje z Tobą, to Ty dostajesz z
      automatu alimenty. Wylicz sobie koszty utrzymania dziecka, skoro nie masz
      rachunków, postaraj się w miarę dokładnie podać kwoty, oraz z czego one
      wynikają. Jeżeli będziesz chciała, to wyślę Ci na maila swoje wyliczenie,
      ostatnio takowe robiłam. Napisz więcej, w jakim wieku dziecko, gdzie
      mieszkacie, jakie macie dochody, oraz w jaki sposób się rozwodzicie - z
      orzekaniem o winie, czy bez.
      Pozdrawiam.
      • mama_ameleczki Re: Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat? 11.10.06, 09:32
        Oczywiście, ze te rachunki świadczą na Twoja korzyść. Sa dowodem na to, ze ile
        ojciec łozył na dziecko w trakcie trwania małżenstwa a z chwila rozwodu nie
        moze obniżyc sie poziom zycia dziecka!
        W tym i kolejnych latach dziecko nie bedzie zylo powietrzem.
        Nie rozumiem toku myslenia Twojego meza ale i nie wiem po co mu taki dobry
        adwokat skoro sam gromadzi dowody przeciew sobie.
        Pozdrawiam
    • dzk35 Re: Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat? 11.10.06, 09:49
      jeśli przy Tobie zostaje dziecko to Ty je karmisz, ubierasz i płacisz wszelkie
      płatności, więc to co mąż wydawał na różne rzeczy winien dawać Tobie (w formie
      alimentów) byś wydawała je wg potrzeb dziecka (będąc z nim pod jednym dachem i
      opiekując się na codzień wiesz najlepiej co i kiedy będzie potrzebowało), tak
      więc to co on wydawał nic nie znaczy poza tym że ma możliwości i przyzwyczaił
      je do pewnego standardu...
      i pamiętaj, na przyszłość (bo różne cuda ludzie potrafię wymyśleć), jak
      będziesz miała te alimenty zasądzone to żadne nieuzgodnione z Tobą zakupy ojca
      dziecka nie są podstawą do tego by odjął tę kwotę od alimentów! prezenty może
      własnemu dziecku dawać zawsze ale alimenty są na życie więc jedno z drugim nie
      ma wiele wspólnego...
      • pietronela Re: Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat? 11.10.06, 10:22
        To nie wyglada tak rozowo, bo on obiecuje, ze nie bedzie sie migal od wydawania
        takich kwot i bije sie w piersi, ze jakze moglby inaczej.
        Ja przestalam mu wierzyc i wolalabym miec zagwarantowane to w formie alimentow,
        zebym nie musiala go o nic prosic. Na to on sie absolutnie nie zgadza, co
        pozwala mi sadzic, ze jak tylko zamkna sie drzwi sadowe za nami, on pokaze mi
        zygu zygu i powie no to bye baby! i znow historia zacznei sie krecic - ja do
        sadu, on jakis kolejny numer, ja wychodze na glupka, on zadowolony.
        Starsznie boje sie tego sadu, sedziny/sedziego, ze stana po jego stronie, bo
        odpowiedz na pozew napisal naprawde przepieknie - mozna sie wzruszyc jaki on
        jest dla nas dobry.
        A.
        • julia.68 Re: Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat? 11.10.06, 11:18
          Pozwałaś go o alimenty przed rozwodem, czy o rozwód?
          Jeżeli o rozwód i dziecko zostaje z Tobą, to 100% rację mają przedmówczynie -
          będzie musiał płacić w gotówce do rąk matki. Nie wiem, czy w przypadku pozwu
          tylko o alimenty bez rozwodu i separacji sąd może uznać, że ojciec przyczynia
          sie do pokrycia wydatków w stopniu wystarczającym i nie ma potrzeby ustalania
          kwoty gotówkowej. Wydaje mi się, że nie, bo prowadzi to do sytuacji jak u
          Ciebie: kosztowne, niepotrzebne prezenty i pasztetowa na kolację. Sądu sie nie
          bój, tylko dobrze przygotuj na sprawę. Adwokata też się nie bój, nawet jak
          będzie go reprezentował na rozprawie. Pamiętaj, że adwokat tylko wykonuje swoją
          pracę za pieniądze a Ty walczysz o pieniądze dla swojego dziecka. Sąd nie
          będzie patrzył przychylnie na bogatego tatusia, który miga się od płacenia.
          Przeciez wiadomo, że chodzi o to, że mąż podejrzewa, że za alimenty waciki
          będziesz sobie kupować.
        • dzk35 Re: Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat? 11.10.06, 11:55
          kochana, obietnice wydawania jakiś kwot to nie tylko same obietnice ale i nie
          zapewnienie utrzymania, a alimenty to alimenty!
          on se może obiecywać ale wystarczy że Ty chcesz mieć to zagwarantowane że tego
          dnia o tej porze będziesz zawsze miała określoną kwotę którą uwzględnisz w
          budżecie domowym to alimenty możesz chcieć i sąd ma Ci je zasądzić!
          bo to nie chodzi o to by dziecko miało piętnaście par spodni a ani jednej
          koszulki bo ojciec który z dzieckiem nie mieszka tylko domyśla się co jest mu
          potrzebne ale by miało codziennie co jeść i by można było czynsz w domu w
          którym mieszka opłacić i by miało tyle spodni ile trzeba ale i koszulki też...
        • pietronela Re: Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat? 15.10.06, 22:30
          Bardzo Wam wszystkim dziekuje za slowa otuchy. Moze rzeczywiscie nie bedzie tak
          zle.
          Odezwe sie po rozprawie.
          A.
    • plusania Re: Jak sie bronic? Alimenty/Adwokat? 11.10.06, 13:02
      Kochana, jesteś tak wspaniałą dziewczyną, mamą i w ogóle człowiekiem, że sąd na
      pewno Ci uwierzy, że wszystko co robisz robisz z myślą o synku! Tego Ci życzę z
      całego serca smile

      Ania
Pełna wersja