Jaka wysokosc alimentow?

12.10.06, 17:42
Drogie forumowiczki Jestesmy z zona przed rozwodem i mamy malutkie jeszcze,
bo 2.4-mies. dziecko. Moja zona zarabia 1,600PLN i przeprowadza sie do
kupionego na kredyt, jeszcze przed slubem, mieszkania. Ode mnie zazadala
alimentow w wysokosci... ok. 2,500 tys, wstepnie zgodzilismy sie na 1,700.
Co prawda zarabiam netto 8,000, ale 1,700 wydaje mi sie przesadzone (wiem to
od prawnikow). Jak to mozliwe: ona ma sie utrzymac za 1,600, zaplacic 400PLN
kredytu i 300PLN czynszu, a na dziecko - male przeciez - chce wiecej, niz
zarabia. Ja mam zamiar zaproponowac jej 1,400. Uwazam, ze to w zupelnosci
wystarczy - przy tym wiem, ze tylko ja bede na dziecko lozyl, bo z jej
dochodami to chyba niemozliwe.
Swoja droga, pomyslcie tylko: Wyksztalcony, kochajacy swojego syna ojciec nie
ma szans na otrzymanie opieki, mimo, ze matka jest niewyksztalcona i raczej
malo zaradna, ma znacznie gorsze warunki mieszkaniowe. Jestescie
dyskryminowane w pracy? Chyba nie wiecie co to prawdziwa dyskryminacja.
Sady maja gleboko w xxxx to co ojciec czuje, i zamiast zajac sie dobrem
dziecka, dbaja o dobre samopoczucie matek. O, to tyle. WF
    • sar36 Re: Jaka wysokosc alimentow? 12.10.06, 18:41
      Nie wiem, co Ci odpowiedzą Forumowiczki (ale chyba się domyślam), co do
      wysokości alimentów w tej sytuacji, ale w moim przekonaniu te 1 400 zł jest
      o.k. I z pewnością starczy jeszcze dla matki dziecka wink

      Natomiast nie wydaje mi się, żebyś mógł zastąpić matkę w opiece nad malutkim
      dzieckiem - swoją drogą nie rozumiem, czy ono ma 2,4 miesiąca (i ile to w
      ogóle jest), czy 24 miesiące? Poza tym... Występowałeś juz do Sądu o opiekę nad
      dzieckiem?

      Acha - ja jestem facet. Płacący alimenty na 9 - letnią córkę i także na jej
      matkę.
    • nenia1 Re: Jaka wysokosc alimentow? 12.10.06, 19:01
      wujek_fido napisał:

      > Swoja droga, pomyslcie tylko: Wyksztalcony, kochajacy swojego syna ojciec nie
      > ma szans na otrzymanie opieki, mimo, ze matka jest niewyksztalcona i raczej
      > malo zaradna.

      No skoro zaszła w ciąże z wykształconym, dobrze zarabiającym panem, to chyba nie jest taka niezaradna jak sugerujeszwink.
    • triss_merigold6 Re: Jaka wysokosc alimentow? 12.10.06, 19:46
      A złożyłeś w ogóle wniosek o przyznanie opieki i miejsce zamieszkania dziecka
      przy Tobie? Bo jeśli nie to sorry... sąd nie jest jasnowidzem.
    • pelagaa Re: Jaka wysokosc alimentow? 12.10.06, 20:03
      A ja mysle, ze powinienes usiasc z zona i dokladnie policzyc ile kosztuje
      dziecko, a wtedy suma, jaka powinienes placic stanie sie jasna.
      Policz wszystko: ubranka, udzial dziecka w czynszu, NIANIE, jesli dziecko ja
      ma, jedzenie, jesli jest chore, to wizyty lekarskie (bo wiadomo, ze panstwowo
      to ciezko i z grypy sie wyleczyc).
      Nie wiem, czy w Twoim przypadku 1400 zl to duzo, czy malo. To zalezy jakie sa
      koszty utrzymania mieskzania, w ktorym dziecko bedzie mieszkalo razem z matka i
      jakie sa koszty zwiazane bezposrednio z dzieckiem. Niania na prowincji bedzie
      kosztowac 600 zl, a w Warszawce ciezko bedzie znalezc nianie za 1200 zl. Sady
      zasadzaja zazwyczaj ok. 20-30% wynagrodzenia netto ojca (z moich doswiadczen),
      czyli od 1600-2400 zl, czyli z tego wynika, ze na Twoje mozliwosci 1400 to nie
      wyczyn, jednak jest to dosc duza kwota dla kogos, kto alimentow ma np. 200 zl
      na dziecko, bo ex zarabia najnizsza krajowa.
      Biorac pod uwage Twoje dochody, a takze to, ze dziecku po rozwodzie nie
      powinien obnizyc sie poziom zycia, pewnie sad zasadzi cos wiecej niz to 1400 zl.
      Pozostaje jeszcze pytanie, czy bedziesz bral czynny udzial w wychowaniu
      dziecka, czy bedziesz weekendowym tatusiem od przyjemnosci.
      Podzial kosztow utrzymania dziecka wcale nie musi byc 50% na 50%, szczegolnie
      przy tak malym dziecku, bo osoba na codzien nim zajmujaca sie swiadczy w
      naturze, czyli naturalne jest, ze osoba dochodzaca powinna w wiekszym stopniu
      przyczynic sie do zaspokajania potrzeb finansowych.
      A jesli chodzi o opieke to coz... Najpierw trzeba wystapic, aby wiedziec, ze
      sad jej nie przyzna. Ja jednak uwazam, ze tylko w wyjatkowych sytuacjach ojciec
      jest lepszym opiekunem, niz matka i dotyczy to matek patologicznych, bo
      normalna matka zrobi wszystko, aby dziecku zapewnic wszystko, co najlepsze.
      A brak wyksztalcenia i niskie zarobki patologia jeszcze nawet w naszym
      pokreconym kraju nie sa, zreszta Tobie wczesniej tez nie przeszkadzaly.
      • wujek_fido Re: Jaka wysokosc alimentow? 12.10.06, 20:23
        To jeszcze autor w swojej sprawie. A co powiecie na to: dzis rozmawialem z
        opiekunka (mamy opiekunke tylko dlatego, ze nie bylo miejsca w zlobku),
        zrelacjonowala mi rozmowe z moja tesciowa. Otoz, kiedy juz bylo wiadomo, ze
        nie da sie tego naprawic, tesciowa powiedziala jej - cytat: "A mowilam jej,
        zeby nie wychodzila za maz dla pieniedzy." Szokujace? Nie, nie dla mnie, bo
        juz wczesniej zbyt duzo na to wskazywalo. Zbyt wiele osob (nawet na forum,
        zatem obiektywniej niz np znajomi) powiedzialo mi, ze niestety moja zona byla
        chyba naprawde "zaradna" i wymyslila sobie sposob na przezycie w duzym miescie.
        Na szczescie juz jej nie kocham.
        Nie wykluczam, ze stane sie gejem WF
        • virtual_moth Re: Jaka wysokosc alimentow? 12.10.06, 20:41
          Nie przesadzasz troche? 1600 zł jak na osobę bez wykształcenia to naprawdę
          nieźle i w tej sytuacji jej zarobki świadczą na jej korzysć.

          Co do alimentów - ja nie wiem czy 1400 to dużo czy mało, ale podejrzewam że
          średnio. Wiekszą cześć tej kwoty pochłania pewnie opiekunka.
          • triss_merigold6 Re: Jaka wysokosc alimentow? 12.10.06, 21:22
            Jakby matka dziecka nie była zaradna to raczej by nie pracowała za 1600 zł. Bez
            przesady, tyle to zarabia nauczyciel.P
            Opiekunka w Warszawie na pełny etat to 1200 zł lekkim twistem.
        • sar36 Re: Jaka wysokosc alimentow? 12.10.06, 21:54
          Niefajnie.
          Ale emocje okołorozwodowe nie wpływają na kalkulację potrzeb dziecka. Pelagaa
          słusznie Ci doradziła - trzeba usiąść, policzyć, podsumować, podzielić.
        • pelagaa Re: Jaka wysokosc alimentow? 13.10.06, 07:40
          Moj Drogi kazdy z nas, na tym forum, kiedys dokonal niewlasciwego wyboru
          partnera na zycie. Tylko do SIEBIE mozesz miec pretensje, bo to byl TWOJ
          zyciowy wybor. Tak jak my wszyscy, gdzie w gre nie wchodzi przemoc, czy
          alkoholizm, a zwykle roznice charakteru i zyciowych priorytetow.
          Targaja Toba w tej chwili emocje i to jest normalne. Pamietaj jednak, abys
          emocji negatywnych nie przenosil na dziecko, bo ono niczemu nie jest winne.
          Piszesz, ze zona zarabia 1600 zl, znam osoby po studiach zarabiajace mniej.
          Piszesz, ze wyprowadza sie do mieszkania kupionego przed slubem na kredyt, dla
          mnie to nie swiadczy o jej zaradnosci, a wrecz przeciwnie.
          Opiekunka nie musi mowic prawdy, to tez warto wziac pod uwage.
          Skup sie na dziecku, a nie na swoich zalach w stosunku do zony. Piszesz, ze w
          gre wchodzi duze miasto, jesli opiekunka to koszt ok. 1200 zl, to kwota 1400 zl
          w moim odczuciu jest za niska. No chyba, ze masz w nosie, czy dziecko bedzie w
          pampersach, czy z odparzona pupa w najtanszych pieluchach, czy bedzie jadlo
          najlepsze jedzenie, czy najtansze, czy ubranka beda nowe, czy z lumpeksu, itd.
          Nawet jesli pojawia sie miejsca w zlobku, to choroby dziecka mogo spowodowac
          koniecznosc zatrudniania niani, itd, itd.
          Utrzymanie dziecka niestety kosztuje i na tym powinienes sie skupic. Wywazyc,
          policzyc ile NAPRAWDE kosztuje dziecko. Usiasc RAZEM i policzyc, naprawde
          zachecam, wtedy wszystko bedzie jasne.
          Mozesz skorzystac ze wzoru, ktory dostosujesz do Waszych potrzeb:
          kobiety.tvk.torun.pl/wyliczenie.html
          • pelagaa Errata ;) 13.10.06, 07:42
            > wyprowadza sie do mieszkania kupionego przed slubem na kredyt, dla
            > mnie to nie swiadczy o jej zaradnosci, a wrecz przeciwnie.

            Oczywiscie swiadczy to dla mnie o zaradnosci, a nie BRAKU zaradnosci.
    • martina.15 Re: Jaka wysokosc alimentow? 13.10.06, 09:24
      jezeli matka mieszka w nowo kupionym mieszkaniu i zarabia 1600 zl to watpie zeby
      miala kiepskie warunki i byla malo zaradna. wyksztalcenie tez tu nie ma nic do
      powiedzenia- ja bylam przed matura a moj byly juz na studiach i co? zostawil w 4
      mc i zniknal na 10 miesiecy, do zakonczenia sprawy w sadzie. masz takie
      podejscie ze zaczynam miec uprzedzenia wobec ciebie.

      jak mam byc szczera-i troche bezwzgledna- to ojciec(czy tez rzadziej matka)
      powinien lozyc na dziecko 1/4 swojej pensji, czy zarabia 800 czy 8000. zapewniam
      cie ze jezeli sa mozliwosci stworzenia pewnych udogodnien dla dziecka to te 1400
      wyjdzie malo DLA SAMEGO DZIECKA. w ogole, te 300 w te czy we wte... dla ciebie
      to chyba nie za wiele,co?

      zycze jak najlepszych stosunkow z dzieckiem i spokojnego rozwodu...
Pełna wersja