Mam już termin sprawy :))!!!!!

13.10.06, 11:30
jestem mile zaskoczona szybkością reakcji sądu. 29 września złożyłam pozew o
podwyższenie alimentów, a już 11 października dostałam wezwanie na sprawę -
będzie 24 października. Wczoraj ex odebrał wezwanie i zadzwonił do mnie,
żebym się z nim dogadała. Dogadanie miałoby polegać na tym, że mi odda
zaległe alimenty.... mysli, że skoro tyle lat mu odpuszczałam, to i teraz tak
będzie. No cóż, mimo wszystko powiedziałam mu, że spotkamy sie w sądzie smile))))
    • jenny_curran Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 13.10.06, 11:33
      hehehhewink
      A może gdybyś ponegocjowała, może 'wysupłałby' coś ponad zaległe płatności?
      Widzisz, faceci boją się sądów, od razu zaczynają rozsądnie myślećwink>
      • mamba30 Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 13.10.06, 11:38
        z nim się nie da negocjować. Co by wysupłał?? Kilka kur....w jakbym wycofała
        pozew, nic więcej. Przerabiałam już kilkanaście lat pozwy rozwodowe. Gdybym
        była madrzejsza, to rozwód bym juz miała 10 lat temu, wtedy złozyłam 1 raz
        sprawę u adwokata. Przez 2 tyg. dostawałam regularnie manto, aż wycofałam
        wniosek. To jest taki typ człowieka niestety
        • jenny_curran Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 13.10.06, 11:52
          NO tak. Pardon! Z debilami się nie negocjuje. Pozdrawiam serdelecznie.
          • mama_ameleczki Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 13.10.06, 15:17
            nio to faktycznie w tym wypadku to nie Sąd tylko jakiś Super Ekspres wink Ja ost
            czekalam 3 miesiace na sprawe. Życze dalej takiego szcześcia, niie tylko w
            sprawach sądowychsmile
            • mamba30 Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 16.10.06, 10:10
              mama_ameleczki napisała:

              > nio to faktycznie w tym wypadku to nie Sąd tylko jakiś Super Ekspres wink Ja
              ost
              >
              > czekalam 3 miesiace na sprawe. Życze dalej takiego szcześcia, niie tylko w
              > sprawach sądowychsmile

              Dziękuję, mam nadzieję, że je będę miała smile))
    • ona_niepokorna Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 13.10.06, 17:49
      mamba30 napisała:

      > jestem mile zaskoczona szybkością reakcji sądu. 29 września złożyłam pozew o
      > podwyższenie alimentów, a już 11 października dostałam wezwanie na sprawę -
      > będzie 24 października. Wczoraj ex odebrał wezwanie i zadzwonił do mnie,
      > żebym się z nim dogadała. Dogadanie miałoby polegać na tym, że mi odda
      > zaległe alimenty.... mysli, że skoro tyle lat mu odpuszczałam, to i teraz tak
      > będzie. No cóż, mimo wszystko powiedziałam mu, że spotkamy sie w sądzie smile))))

      Gratuluje..ja też 3 mies czekałam. Mam nadzieję że i tym razem sąd będzie
      przychylny, a eksem się nie przejmuj.Trzymaj kciuki za mnie , to już ta środacrying
      • mamba30 Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 16.10.06, 10:10
        ona_niepokorna napisała:

        > Gratuluje..ja też 3 mies czekałam. Mam nadzieję że i tym razem sąd będzie
        > przychylny, a eksem się nie przejmuj.Trzymaj kciuki za mnie , to już ta środa;
        (


        Będę trzymała, daj znać, jak Ci poszło smile
    • mamba30 A teraz mam pytanie 16.10.06, 10:13
      jestem laikiem w tych sprawach i jest to mój 1 pozew (wyłączając rozwodowy). Ex
      mi groził, że ma 7 dni na napisanie - właśnie czego???? Nie mam pojęcia,
      odpowiedź na pozew? odwołanie od pozwu?? Może będziecie wiedzieli co.... Gadał,
      że zacznie tam jakieś nasze brudy małżeńskie wywlekać, że dziecko po sądach
      wlec.... Wiem, że to akurat totalna bzdura, ale wolałabym wiedzieć, co on
      dostał z sądu poza moim pozwem i wezwaniem na sprawę.
      Z góry dziękuję za oświecenie mnie smile
      • pelagaa Re: A teraz mam pytanie 16.10.06, 11:11
        Dostal wezwanie i pozew. Na wezwaniu pewnie bylo napisane, ze ma przedstawic
        dochody za 3 miesiace. Teraz moze napisac odpowiedz na pozew, to wszystko.
        Brudy malzenskie nie maja nic do alimentow. Licza sie tylko potrzeby dziecka i
        mozliwosci ojca.
        On probuje Cie zastraszyc, wez na looz. Miota sie i tyle.
        • mamba30 Re: A teraz mam pytanie 16.10.06, 11:14
          Dzięki za odp. wiem, że się miota. A jak taka odpowiedź na pozew może wyglądać?
          Co to w ogóle jest? On zaczał (idiota) zbierać pisma od swojej matki i od
          ciotki, które to miały w okresie wakacyjnym naszego syna pod opieką. W piśmie
          ponoć ma napisane, że w takim i takim terminie syn przebywał z nimi a nie ze
          mną. jakos nie uwzględnił tam, że dałam na to pieniądze, ale nie ważne. Chyba
          dla sądu to nie ma znaczenia, że w wakacje syn nie był w całości ze mną?
          • pelagaa Re: A teraz mam pytanie 16.10.06, 11:48
            Odpowiedz na pozew powina sie odnosc do tego, co napisalas w pozwie. Czyli
            facet pewnie bedzie udowadnial swoja zla sytuacje materialna. To, ze dziecko
            bylo u niego, czy jego rodziny w wakacje nie ma znaczenia wiekszego,
            szczegolnie jesli pobyt nie trwal 2 miesiace.
            A jesli chodzi o odpowiedz na pozew to dobrze jest ja pisac bedac pozwanym.
            Na to, ze dalas pieniadze pewnie nie masz kwitow. W ogole dziwie sie, ze dalas
            pienidze, nie masz takiego obowiazku.
            • mamba30 Re: A teraz mam pytanie 16.10.06, 12:17
              Dzięki wielkie, niech sobie pisze w takim razie smile) Pieniądze dałam ciotce, co
              roku tak robię, Ona się zajmuje synem przez 2 tyg. wakacji juz od jakiś 8 lat.
              Rozmawiałam z Nią i powiedziała, że mi może dać takie oświadczenie, że pokryłam
              koszty w tym czasie. Pozostały czas to obóz sportowy syna (2 tyg.) na który się
              z exem do spółki składaliśmy, kwitów na to nie mam, ale mam inny dowód -
              potrącenia z alimentów z tego tytułu. Kolejne 9 dni to ex miał syna i drugi
              tydzień. jego matka. Wtedy im nie dałam pieniędzy, aczkolwiek ex ich żądał ode
              mnie...
              • pelagaa Re: A teraz mam pytanie 16.10.06, 12:35
                Wez oswiadczenie, ze pokrylas koszty POBYTU dziecka u ciotki, bo jesli chodzi o
                platna opieke, to jak ex wredny, moze Cie do skarbowki podac, ktos juz tu byl
                podawany.
                • mamba30 Re: A teraz mam pytanie 16.10.06, 12:45
                  tak, to było pokrycie kosztów pobytu, po prostu na jedzenie. Ciotka jest jego,
                  więc chyba jej tez by zrobił koło pióra. Wszystko się okaże już za tydzień, w
                  nastepny wtorek. On mnie straszy, że sprawa potrwa ze 2 lata, bpo tak mu jego
                  prawnik powiedział. Ten czubek sam nie wie, co plecie. Mam nadzieję, że to
                  będzie tylko jedna sprawa. Jak to w praktyce wygląda? Na pierwszej jest
                  rozstrzygnięcie, czy mogą być kolejne?
    • mira59 Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 16.10.06, 11:24
      No pewnie,że nie ma znaczenia,że syn był u niego przez wakacje.I mógł mu
      nakupować i przeznaczyć na niego miliardy.Nie wpływa to na alimenty i ich
      kwotę.W wyroku zasądzającym przyznanie Ci alimentów masz wyraznie
      napisane "kwota-platna do rąk przedstawiciela ustawowego,tj.matki do
      dnia,każdego miesiąca" i liczy się to czy dawał Ci tą kwotę.Reszta brana jest
      pod uwagę (np.nadpłata) jako spłacana zaległość lub prezent (chyba że
      uzgadniacie inaczej).A dając syna ojcu nie masz obowiązku łożyć na utrzymanie
      dziecka,bo jest pod opieką ojca i to jego obowiązek (chyba że w wyroku masz
      inaczej).Przecież sąd dając wyrok z kwotą bierze pod uwagę to,że dziecko raz na
      jakiś czas będzie przebywało u drugiego rodzica.
      • mamba30 Re: Mam już termin sprawy :))!!!!! 16.10.06, 11:28
        Ty to wiesz, ja to wiem, on to neguje.... Nie kupił Mu nic w wakacje, zresztą
        temat jego wakacji poruszałam w osobnym wątku, wbrew mojej woli wziął dziecko
        na wyjazd ze swoją lafiryndą i to na motorze!!!! Nie wiedziałam gdzie jest i co
        sie z dzieckiem dzieje. Dobrze, że mu sie szybko znudziło i zamiast 2 tyg. 9
        dnia dziecko było juz w domu. Potrącił sobie za to 200 zł. z 500 zł.
        zasądzonych alimentów. Grrrr. Każe sobie również dawać pieniądze, jak zabiera
        on czy jego matka dziecko na weekend. ostatnio mu powiedziałam, że mnie na to
        nie stać. Zrównał mnie z ziemią. Taki typ.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja