kasbie1
15.10.06, 12:58
Witam wszystkie samodzielne!
Jutro mam pierwszą rozprawę rozwodową. Strasznie się denerwuję, ponieważ nie
wiem czego się mogę spodziewać, jakie pytania usłyszę w sądzie.
Sprawa wygląda w zasadzie prosto. Mąż złożył pozew o rozwód bez orzekania o
winie, ja napisałam odpowiedź, że się zgadzam. W zasadzie na wszystkie jego
wnioski się zgadzam, poza jednym - on chce opieki nad dzieckiem obojga
rodziców i ustalenia miejsca pobytu dziecka ze mną (dziecko ma 5 lat), ja
powierzenia mi opieki bez ograniczania mu kontaktów i z możliwością
uczestniczenia ojca w wychowaniu i wykształceniu. Nie mieszkamy ze sobą od 3
lat, dziecko cały czas mieszka ze mną, dziecko mąż widuje często, nigdy mu
tego w żaden sposób nie komplikowałam. Natomiast nasze stosunki są nadal złe.
W zasadzie mąż się do mnie nie odzywa, a często też dochodzi do wymiany zdań w
momencie, gdy zwrócę mu uwagę w jakiejś sprawie dotyczącej dziecka. Stąd też
mój wniosek dotyczący opieki nad dzieckiem różni się od jego wniosku. Nie
możemy się dogadać nawet w błahych kwestiach. Jednocześnie jest dobrym ojcem,
ale jako rodzice nie mamy niestety wspólnego języka.
Czego się mogę w takim razie spodziewać ze strony sądu. O co sąd może pytać?
Ile trwa taka rozprawa? Nie powoływaliśmy żadnych świadkow. Czy na tej
rozprawie może się wszystko skończyć, bo w zasadzie nasza sytuacja jest chyba
dość klarowna? Proszę Was bardzo serdecznie o odpowiedź i pomoc w
przygotowaniu się.
Z góry dziękuję
Kasia