Czy jest sens ubiegać się o alimenty i...

17.10.06, 10:27
... uznanie dziecka? Może wyda się Wam dziwne to pytanie, ale ja się
zastanawiam bo ojciec dziecka nie jest Polakiem, mieszka w innym kraju,
obiecał, że będzie płacił, do tej pory nic nie zapłacił (dziecko ma 3,5
miesiaca), a nawet jest mi winny pewną kwotę (!), bardzo rzadko napisze maila
i tyle. No i przysługuje mi dodatek dla samotnej matki, czy alimenty są
większe? Wreszcie na ile realne jest wyegzekwowanie tych alimentów jak nie
znam nawet adresu jego obecnego? Też trochę się obawiam czy on się jakoś nie
będzie mścił że złożyłam pozew do sądu... choć może nie będzie... On ciągle
obiecuje, ale nic nie robi... zresztą tak było "zawsze"... Co lepsze dla
dziecka, czy "na siłę" wyciągać kasę i uznanie dziecka od ojca czy lepiej by
dziecko nie miało takiego tatusia w papierach, no ale z drugiej strony to
raczej źle dla dziecka gdy nie ma ojca nawet formalnie... Co myślicie i jakie
macie doświadczenia w tych kwestiach?
    • anetina Re: Czy jest sens ubiegać się o alimenty i... 17.10.06, 10:57
      w tym mommencie

      jeśli dziecko ma ojca nieznanego, przysługuje ci zasiłek rodzinny i dodatek dla
      samotnie wychowujących
      i tak zostaw
      • mira59 Re: Czy jest sens ubiegać się o alimenty i... 17.10.06, 12:17
        Ja nie wiem czy nie starałabym się o alimenty i uznanie dziecka.W przyszłości
        możesz przez to nie raz płakać,np.gdy biologiczny zjawi się,bo nagle zapragnie
        mieć kontakt z dzieckiem.
        Od strony finansowej-zasiłek z tytułu samotnego wychowywania(170zł)i rodzinne
        (44zł),alimenty(jak nie płaci zaliczka alimentacyjna nawet do 300zł,w
        zależności od kwoty zasądzonych alimentów i Twoich dochodów).Alimenty do czasu
        jak dziecko się uczy.A co jak zlikwidują dodatek z tytułu samotnego wychowania?
        Zostaniesz z "niczym".
        Gdy nie znasz jego adresu sąd wyznacza kuratora,który ma go
        reprezentować.Jeżeli wiesz jaki ma wyuczony (lub wykonywany)zawód sąd wyciąga z
        urzędu pracy informację ile by zarobił w zawodzie i od podanej kwoty przyznaje
        alimenty.
        Decyzja należy do Ciebie.
        • czyjas_corka Re: Czy jest sens ubiegać się o alimenty i... 17.10.06, 12:22
          tak przyznaje racje mira59, wlasnie przechodze przez to pieklo z biolo-
          ojcem ... dzis wiem, ze nie warto...jesli sam nie chce to jego pieniadze-
          alimenty beda smrodkiem ciagnacym sie za zyciem dziecka i Twoim ...NIE WARTO.



          ---------------------------------------
          JESLI CHCESZ ZNAJDZIESZ SPOSOB, JESLI NIE CHCESZ ZNAJDZIESZ POWOD.
          • anetina Re: Czy jest sens ubiegać się o alimenty i... 17.10.06, 12:47
            w moim (naszym) przypadku
            było coś w tym stylu

            eks nie pracował
            nie dostałabym złotówki od niego

            nie chciałam alimentów
            nie chciałabym, aby dziecko w przyszłości musiało mu chociaż złotówke płacić

            a teraz czytając wypowiedzi niektórych dziewczyn - nie żałuję
            cieszę się, że nie muszę marnować czasu za lataniem po urzędach, sądach i
            komornikach

            są to pieniądze dziecka
            ale ten późniejszy obowiązek dziecka w stosunku do ojca, mnie przeraża
            i ta gonitwa

            jestem jednak w stanie utrzymać dziecko
            synkowinic nie brakuje
            a jeszcze mogę powiedzieć, że ma wszytsko to, co niektóre dzieci mogą tylko
            zamarzyć
    • mira59 Re: Czy jest sens ubiegać się o alimenty i... 17.10.06, 13:13
      Ja też przeszłam napad uczuć ojcowskich ze strony biologicznego ojca w stosunku
      do dzieci.Do dziś co jakiś czas przypomina sobie o synach,ale teraz
      jesteśmy "ponad to".Badanie w RODK-u wykazało,że kontakty z biologicznym są
      niewskazane ze względu na zaburzanie dzieciom poczucia bezpieczeństwa i nie
      muszę godzić się na ich spotkania.Synowie wiedzą,że to ich tata,ale przestali
      sie bać.I nie muszą już słuchać,że on ich zabierze.
      W poprzednim poscie jest błąd-ja nie zastanawiałabym się czy jest sens,bo nie
      ma sensu się szarpać.Wiem ile mnie to kosztowało nerwów itp.
Pełna wersja