czyjas_corka
17.10.06, 11:31
Alimenty placone przez nieobecnego przez WIELE lat w zyciu dziecka ,,ojca
biologicznego,, to nie abonament na wieczne prawo do ingerencji w poukladane
zycie rodzinne tegoz dziecka. Czesto jest tak, ze matka pozostajac sama z
dzieckiem w pewnym momencie uklada swoje zycie, tworzy z kims innym zwiazek,
w ktorym dziecko znajduje spokoj i szczescie.Do mezczyzny, ktory daje tej
rodzinie poczucie bezpieczenstwa i milosc dziecko mowi: TATO,
TATUSIU.Zawiazuje sie pelna szczesliwa rodzina. W skrocie: po latach pojawia
sie ,,biologiczny ojciec,, i ,,oczekuje,wymaga,, BO : uwaza, ze ma prawo bo
placi alimenty. Skutecznie biolo-tato utrudnia rodzinie zycie bo ON chce,
wymaga,ma prawo i... nagle dojrzal a amnezja ustapila?
------------------------------------
JESLI CHCESZ ZNAJDZIESZ SPOSOB, JESLI NIE CHCESZ ZNAJDZIESZ POWOD.