moni3333
17.10.06, 12:41
Właśnie wróciłam z sądu z pierwszej i przedostatniej rozprawy rozwodowej (cd
za tydzien i WYROK!!)Byłam bardzo dzielna a ex sie denerwowal bo chyba za
duzo zarabia! teraz siedze w domu, dziecko u babci i nagle ogarnął mnie taki
żal, że siedzę i ryczę. Nie wiem co dalej... I pomyslec ile człowiek robi
sobie zachodu żeby ślub był ładny, wesele udane itd. A tu w 2 m-ce i po
sprawie. Wiem że dłużej nie mogłabym z nim żyć ale może...Tysiące pytań o
przyszlość, co jak strace pracę, jak zachoruję, i nie ma sie do kogo
przytulić...Ciesze się że jest to forum bo chociaz tutaj moge się wyżalić i
pobyć troszkę żałosna...
Uff, juz mi troche lepiej.