magdalena_leg
27.10.06, 13:56
Jestem mamą 15miesięcznego Wojtusia. Z ojcem dziecka rostałam się rok temu,
od tego czasu możę z 5 razy był u syna. Płaci na dziecko (dobrowolnie bez
sądu) wczoraj jak się z nim widziałam powiedział, że jak syn będzie szedł do
przedszkola (sam stwierdził, że za 2 lata) to weźmie go do siebie - mieszkamy
w innych miejscowościach. Stwierdził, że ma lepsze warunki na jego wychowanie
(i nową partnerkę) a ja będę mogła go widywać. Dowiadywałam się na policji,
że jeśli "tatuś" przyjedzie i zabierze mi synka do prawnie wszystko jest ok.
A jeśli będę mu utrudniać kontakty z dzieckiem(czyli np. nie będą się
spotykać sam na sam) to ja mogę mieć problemy i to on może podać mnie na
policję. Czy to jest normalne??? Gościu wyrzucił nas ze swojego domu jak
WOjtuś miał 2 miesiące i teraz nagle zapajał ojcowską miłością i tak poprostu
może mi dziecko zabrać...