w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie

13.11.06, 08:33
Tak jak wspomniałam w czwartek mam sprawę rozw.bez orzekania o winie.Alimenty
mam już przyznane wcześniej.Proszę napiszcie jakich pytań mogę się spodziewać
i o co będą pytać świadka ?
    • robal294 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 14.11.06, 01:14
      Ten kto złozył pozew do sądu odpowiada jako pierwszy ,więc bedziesz miała
      mozliwość (jeśli to nie Ty ) zaznajomienia sie z pytaniami smile a mogą paść
      następujące:
      -od kiedy nie jesteście razem,
      - czy podjęliscie próbe ratowania związku,
      -co było przyczyną rozpadu małżeństwa
      -jak dzieci znoszą całą sytuację( czy przyzwyczaiły się do tego ,ze ojciec nie
      mieszka w domu)
      -czy widzisz możliwość powrotu do męża
      Kilkanaście minut i po sprawie...
      Tylko nie rozumiem po co świadkowie na sprawie bez orzekania o winie???
      Być moze przeoczyłam jakiś post odnośnie Twojej sytuacji...poszukam smile
      Zyczę powodzenia A.
      • alicja_wk Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 14.11.06, 08:36
        Wydaje mi się, że w sytuacji, gdy rozwodzące sie małżenstwo ma małoletnie
        dzieci, obecnośc świadka jest konieczna, nawet jesli jest to rozwód bez
        orzekania o winie.
        Mojego świadka przesłuchiwano jako pierwszego, potem była strona składająca
        pozew, a na koncu pozwana. Pytania dotyczyły głownie powodu rozstania,
        możliwości powrotu no i oczywiscie relacji rodzice-dziecko.
      • kot9925 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 16.11.06, 16:13
        jutro skladam pozew bez orzekania o wienie, mam coreczke - w rozmowie z
        prawnikiem dowiedzialam sie ze w mojej sprawie nie potrzeba swiadkow? w necie
        wszedzie czytam ze potrzeba .... jestem w kropce? jak to jest czy jest szansa
        na orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie majac dziecie a nie majac swiadka
        na sprawie?
        • sar36 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 16.11.06, 20:28
          Według mojej wiedzy, popartej praktyką we własnej sprawie - niezbędny jest
          świadek, na okoliczność sytuacji małoletniego dziecka.
        • virgo70 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 17.11.06, 08:01
          Rozwodziłam się bez orzekania o winie. Mamy małoletnią córkę a jednak świadek
          nie był potrzebny. Wystarczyła wizyta miłej pani, która porozmawiała ze mna,
          eksem i krótko z córeczka. Wystawiła "laurkę" i było po sprawie.
          Przed rozwodem też bardzo się stresowałam tym świadkiem bowiem również
          słyszałam, że trzeba takowego posiadać w przypadku małoletnich dzieci. Okazało
          sie, że na szczęście nie muszę nikogo ciągać po sądach.
          Rozwód był kulturalny, my wszystko mieliśmy ustalone także właściwie te dwie
          rozprawy to była "bułka z masłem'
          Trzymaj się cieplutko
          • kwiatuszek73 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 17.11.06, 08:45
            Jestem już po.Przyznam,że bardzo się denerwowałam ale na szczęście mam to już
            za sobą.Cała sprawa trwała ok. 20 min.Najpierw był przesłuchiwany świadek
            (niestety musiał być),potem mój mąż jako ten kto składał pozew a na końcu
            ja.Przez to,że dogadaliśmy we wszystkich kwestiach przed sprawą rozwód odbył
            się w kulturalny sposób.Za tydzień mam ogłoszenie wyroku i myślę,że będzie on
            satysfakcjonujący dla mnie.Pozdrawiam wszystkie samodzielne mamuśki.
            • helutek1 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 01.01.07, 15:03
              witam. mam pytanie a propos świadka? czy jest on rzeczywiście konieczny w przypadku posiadania małoletniego dziecka? jeżeli tak to kto wybiera osobe świadka, mąż, ja czy sąd? bardzo prosze o pomoc w tej sprawie. sprawa u nas o tyle skomplikowana () jak dla mnie) że córeczka jest dziekciem niepełnosprawnym a ojciec nie intereusuje się jej rozwojem..ale o tym może w innym wątkusad
              • rodoif Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 02.01.07, 18:37
                generalnie są dwie sprawy. Pierwsza tzw. pojednawcza. Wtedy sąd może poprosić o świadka, którego możecie powołać wspólnie lub każdy swojego. Świadek oczywiście przychodzi na kolejną rozprawę


                Pozdrawiam
                • maza15 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 02.01.07, 19:13
                  rodoif napisał:

                  > generalnie są dwie sprawy. Pierwsza tzw. pojednawcza. Wtedy sąd może poprosić
                  o
                  > świadka, którego możecie powołać wspólnie lub każdy swojego. Świadek
                  oczywiści
                  > e przychodzi na kolejną rozprawę
                  > nie ma już spraw tzw.pojednawczych
                  >
                  > Pozdrawiam
                  • rodoif Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 02.01.07, 23:33
                    hmm ciekawe, ale ja rozwodziłem się ponad rok temu
                    • trawka3 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 03.01.07, 10:00
                      Potwierdzam nie ma spraw pojednawczych. ja rozwodziam się w listopadzie świadek
                      był na rozprawie i jedna wystarczyła żeby orzeczono rozwód

                      Trawka
                      • kwiatuszek73 Re: w czwartek sprawa rozwodowa-poradżcie 05.01.07, 13:25
                        Sprawę miałam w listopadzie 2006 r.Nie było sprawy pojednawczej,odbyła się
                        tylko jedna rozprawa i to ona wtstarczyła sądowi na orzeczenie rozwodu.Świadek
                        był konieczny ze względu na małoletnie dziecko.Może być on obojętnie z której
                        strony , może też być wspólny.Ważne jest,aby orientował się jak wyglądała
                        sytuacja dziecka w czasie kiedy tworzyliście rodzinę i jak wygląda obecnie.U
                        mnie mimo,.że to mąż zakładał sprawę,świadkiem była moja koleżanka.On wyraził
                        na to zgodę z tej przyczyny iż nikt z jego znajomych nie utrzymuje ze mną
                        kontaktu i nie ma pojęcia jak wygląda sytuacja dziecka teraz.Mogliby mówić
                        tylko o tym co było kiedyś , a to nie wystarcza.Cała rozprawa trwała ok.20 min.
                        Trwało to tak krótko chyba dlatego,że nie było orzekania o winie,sprawę o
                        alimenty miałam wcześniej.
                        Pozdrawiwm cieplutko i życzę powodzenia.
Pełna wersja