hipopotamama
18.11.06, 22:56
Wiecie co? Też jestem samotna tzn. nie tak do końca bo mam Anielkę. Powinnam
czytać, czytać, czytać te wasze posty i uczyć się jak sobie radzić ale za
każdym razem kiedy tu zajrzę podli mi się humor. Smutne to forum...naprawdę.
A może jeszcze nie przyznałam się przed sobą, że on nie będzie trzymał mojej
córki w ramionach. Tymczasem nadal wolę patrzeć na jej uśmiech niż lać łzy na
klawiaturę...Do kiedyś! Pozdrawiam!