Pytanie dotyczące ppostępowania "papierkowego" po porodzie w szpitalu????

IP: *.* 18.02.02, 10:15
Witam wszystkie mamusie i ich pociechy. Niedługo (w kwietniu) urodzę swoje maleństwo, zostałam sama bo tatuś dziecka jak się dowiedział o ciąży zaproponował tylko usunięcie i tyle było Jego zainteresowania dzidzią i moją osobą, więc teraz jestem sama bez pracy co prawda z wykształceniem ale dziś sam papierek nie wystarczy...i prawie bez środków ...piszę prawie bo oczywiście mogę liczyć na pomoc rodziców ale oni też mają swoje kłopoty i jeszcze moje rodzeństwo , no ale nie o tym miałam pisać i się żalić. Wracam do tematu. Chciałam zapytać jak to jest w szpitalu po porodzie, czy będę musiała podać imię i nazwisko ojca dziecka? Jeśli chodzi o nazwisko to wiem , że dziecko może nosić moje. Ale nie wiem jeśli na przykład nie podałabym personaliów ojca dziecka to czy potem nie będzie problemów gdy będę się starać o uznanie ojcostwa i alimenty. Jeśli któraś może mi doradzić to będę bardzo wdzięczna.Joanna i "rozrabiająca" w brzusiu Emilkasmile)
    • Gość edziecko: gra Re: Pytanie dotyczące ppostępowania "papierkowego" po porodzie w szpitalu???? IP: *.* 18.02.02, 11:20
      Tak do końca to nie wiem jak jest bo ja od razu wiedziałam ,ze nie bedę chciała uznania dziecka i alimentów. W szpitalu pytają o ojca dziecka ale możesz powiedziec tylko tyle ile chcesz takie statystyczne rzeczy jak ile ma lat , wykształcenie nazwiska nie musisz .potem przy rejestracji dziecka też nie trzeba podawać nazwiska, w Akcie Urodzenia wpisują imię ojca(jak nie podasz to chyba jakiekolwiek- ja podałam) i Twoje nazwisko w naazwisku ojca ,to tak osłonowo,żeby dziecko miało pełny akt urodzenia, tylko ,że inaczej jest pewnie jak chce się wystepowac o uznanie i alimentypoczekaj trochę na pewno zaraz odezwą się jakieś inne emamyTrzymaj się cieplutko i pocałuj ( jak sięgniesz do brzucha ) Emilkę :love: GRA
      • Gość edziecko: Martaa Re: Pytanie dotyczące ppostępowania "papierkowego" po porodzie w szpitalu???? IP: *.* 18.02.02, 11:47
        Witam.W szpitalu podajesz swoje dane jeśli nie jesteś mężatka.Możesz podać dane ojca dziecka, ale nie jako nazwisko maluszka bo będzie to tylko kłopot w Urzędzie Stanu Cywilnego gdyż aby dziecko miało nazwisko ojca "tatuś" musi /w obecności kierownika USC/ wyrazić na to zgodę.Jeśli nie wyrazi zgody maluch dostaje Twoje nazwisko, które może zostać zmienione po udowodnieniu ojcostwa.pozdrawiamMarta
        • Gość edziecko: iberia Re: Pytanie dotyczące ppostępowania "papierkowego" po porodzie w szpitalu???? IP: *.* 18.02.02, 11:53
          czesc,ja mam pytanie troszeczke zinnej strony tego tematu.otoz przy rejestracji mojego synka,moja mama<bo ona go rejestrowla,ja nie mialam sily stac kilka godzin w kolejce> podala imie ojca,skoro trzeba pierwsze z brzegu jakie pomyslal.ale teraz ja chcialabym wystapic o alimenty i nie wiem czy nie bede miec jakis klopotow , bo imie w akcie to Piotra tatus jest Toamsz.czy ewentualnie mozna zrobic jakies badania aby dowiesc ojcostwa?prosze o pomociza
    • Gość edziecko: stynka Re: Pytanie dotyczące ppostępowania "papierkowego" po porodzie w szpitalu???? IP: *.* 18.02.02, 17:55
      Joanno, opowiem Ci, jak zrobiłam ja.W szpitalu do danych statystycznych podałam wszystkie informacje o tatusiu zgodnie z rzeczywistością. Moja fryzjerka powiedziała kiedyś, że lepiej tak zrobić, bo może to być potwierdzeniem później dla sądu, że nie wymyśliłaś tatusia z księżyca, tylko od początku wiedziałaś, kto nim jest. Nie ma to jednak żadnych prawnych konsekwencji, najmniejszych.W USC dali dziecku moje nazwisko, w rubryce "ojciec" wpisali tzw. dane tuszujące, czyli imię jakie się poda (tylko jedno - ja podałam imię faktycznego tatusia) oraz moje nazwisko w wersji męskiej. Rodzicie dziecka "nieślubnego" w celu uznania go muszą się stawić obydwoje i tatuś musi podpisać papiery. Tylko w takim przypadku dziecko pozamałżeńskie dostaje nazwisko ojca.Jeśli chcesz się starać o alimenty i tak niezbędne będzie ustalenie ojcostwa. Nazwisko będziesz też mogła dziecku zmienić, jeśli tego chcesz, ale tylko na drodze sądowej, po ustaleniu ojcostwa. Nie mają na to wpływu dane, jakie podałaś w szpitalu, ale chyba lepiej podaj prawdziwe. Tak na wszelki wypadek.Pozdrawiam Was,stynkaPS Mój ojciec, gdy usłyszał, że będzie dziadkiem i jaka jest sytuacja, powiedział: "A już martwiłem się, że nazwisko rodowe nie przetrwa!" :) Ma fioła na punkcie swojego nazwiska i tylko 2 córki :)!!! Nie ma więc tego złego... ;-)
    • Gość edziecko: Zilka Nie rozumiem Was... IP: *.* 18.02.02, 21:02
      Dziewczyny,Ja czegos nie rozumiem. Dlaczego Wy nie chcecie zeby wasze dzieci zostały uznane przez swoich ojców? czy to oni nie chcą? A drugie pytanie - dlaczego Wy nie chcecie alimentow? Przeciez jesli ojcostwo jest ustalane sądowo i jest sprawa o alimenty to nawet jeśli zostaną zasądzone to taki tata NIE dostaje automatycznie władzy rodzicielskiej. Musi założyć o to odrębną sprawę i zazwyczaj jej nie dostaje.Natomiast jesli pójdzie do USC i uzna dziecko dobrowolnie to wtedy władzę rodzicielską ma taką jak matka.Boicie się walczyć z nimi o dzieci czy jesteście takie dumne czy nie wiecie gdzie ich znaleźć czy o co chodzi???
      • Gość edziecko: Joanna_S Re: Nie rozumiem Was... IP: *.* 18.02.02, 21:32
        Witam ponownie....jesli chodzi o mnie Zilka to ja będę się starać o uznanie ojcostwa oraz o alimenty , ojciec dziecka jak do tej pory nie wykazał żadnego zainteresowania ale wiem gdzie Go szukać;-) i już się dowiadywałam co i jak to jest z tymi sprawami w sądzie. Ale wiesz tak szczerze , gdybym była pewna że znajdę pracę że będę w stanie utrzymać sama siebie i dziecko to nie wiem czy nie zostawiłabym tego tak jak jest, może sobie pomyślisz że pieniądze to nie wszystko..tak to prawda ale bez nich jest trudno, bardzo trudno i nie pisałabym tego gdybym nie wiedziała, zawsze byłam zdana na siebie i sobie radziłam ale teraz znalazłam się w takiej sytuacji , że jestem na przysłowiowym "garnuszku rodziców" co dla mnie osobiście nie jest wyjściem z sytuacji i zdaję sobie sprawę że będzie mi trudno. A alimenty? To około 200 zł m-cznie, druga sprawa ustalenie ojcostwa i badania, niby ojciec dziecka wszystko pokrywa ale...własnie ale nikt mi z góry nie da pieniążków dopiero po wszystkim a w mojej obecnej sytacji ...badania to koszt ok 1500zł(o ile się orientuję) dojazd też swoje kosztuje bo odemnie najbliżej do Krakowa albo do Lublina...a jeśli tatuś nie pracuje to kto mi potem zwróci te pieniążki? Na razie mnie to wszystko przeraża ale jestem zdecydowana co do tego, iż na pewno będę się starać o uznanie ojcostwa i alimenty.pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczkismile))
      • Gość edziecko: gra Re: Nie rozumiem Was... IP: *.* 19.02.02, 11:23
        Zilka napisała/ł:> Dziewczyny,> Ja czegos nie rozumiem. Dlaczego Wy nie chcecie zeby wasze dzieci zostały uznane przez swoich ojców? czy to oni nie chcą? oj, Zilka przeciez jakby chcieli to miejsce w życiu naszych dzieci dla nich pewnie by się znalazłoa jak nie chcą to PO CO ?? Myslę ,że ojca nie da się zrobić z kogoś "na siłę" co najwyżej płatnika alimentów...a to przecież nie to samo> A drugie pytanie - dlaczego Wy nie chcecie alimentow? Bo NA SZCZĘŚCIE czasem stać nas na to :-)a jeszcze można nie chcieć komplikować komuś życia i sobie i dziecku chyba czasem też> Boicie się walczyć z nimi o dzieci czy jesteście takie dumne czy nie wiecie gdzie ich znaleźć czy o co chodzi???W moim przypadku to naprawdę tylko pogorszyłoby całą sytuacjęA jeszcze czasem kochasz kogos nawet jak dostajesz za to kopiaka ja nawet spytałam grzecznie smsem czy mogę podać jego imię do metryki dziecka (zgodził się wielkodusznie)na to nie ma lekarstwa, z tym trzeba jakoś sobie radzićGra
        • Gość edziecko: daria Re: Nie rozumiem Was... IP: *.* 19.02.02, 15:44
          Z tego co ja wiem,bo przez to przeszlam,to po pierwsze na badania genetyczne kieruje sad po kilku rozprawach,gdy ojciec dziecka nie przyznaje sie do ojcowstwa.Poza tym to ojciec dziecka placi za te badania i rzeczywuscie sa one dosyc drogie.Podobno gdy wynik jest negatywny,tzn.,ze on nie jest tym ojcem,to matka musi zwrocic mu p[ieniadze za badanie.Sedzia okresla miasto,czy to lublin,czy Krakow,zazwyczaj blizej misjsca zamieszkania matki z dzieckiem.Ja mialam blizej do Lublina,a ojciec dziecka chcial Krakow.Nie zgodzilam sie na Krakow,a jesli juz mialabym tam jechac,to chcialam ,zeby mi zaplacono za dojazd i powrot.No i wygralam Lublin.A badanie polega na pobraniu krwi z zyly calej trojki osob. w pozwie do sadu nalezy poprosic o zwrot za wyprawke/czesciowy/ i naliczanie alimentow od urodzin dziecka.To chyba tyle co pamietam. Niestety musialam przez to wszystko przejsc,bo rowniez bylam bez pracy i na garnuszku mamy.W innej sytuacji chyba mocno bym sie zastanowila,czy warto narazac siebie i dziecko na to wszystko. Aha,gdy po dlugim czasie przyjda wyniki badan i bedzie kolejna sprawa w sadzie,to Ty decydujesz jakie nazwisko bedzie nosilo twoje dziecko i czy ojciec dziecka bedzie mial prawa rodzicielskie.Ja dalam swoje nazwisko dziecku i ojcu odebralam prawa rodzicielskie.Pozniej np.nie mialam klopotu przy wyrabianiu paszportu dla dziecka. Pozdrawiam i jesli ktos ma jakies pytania,to sluze moim doswiadczeniem. Marta Orfin
          • Gość edziecko: iberia Re: Nie rozumiem Was... IP: *.* 19.02.02, 23:04
            ja mam wlasnie pytanie dotyczace tego iemienia w USC.bo moja mama podala pierwsze z kraja a nie jest to imie taty dziecka.czy w zwiazku z tym sa jakies klopoty ponziej jesli chodzi o alimenty?iza
            • Gość edziecko: stynka Re: Nie rozumiem Was... IP: *.* 19.02.02, 23:23
              Nie ma. Jak wyjdzie w badaniach, że dziecko jest jego, to dane z urzędu nie mają znaczenia. To tylko fikcja, coby w papierach nie stało NN.st.
              • Gość edziecko: iberia Re: Nie rozumiem Was... IP: *.* 19.02.02, 23:43
                dziekismile
          • Gość edziecko: K88 gratuluję. IP: *.* 20.02.02, 12:03
            Chciałabym Ci tylko krótko pogratulować faktu, że zostawiłaś dziecku swoje nazwisko!!!!!!!!!!!To bardzo dobrze, jak facet chce przedłużyć swój ród to niech się o to trochę postara...Ja wyszłam z tego samego założenia. Synek ma moje nazwisko.I bardzo się z tego cieszę i uważam, że nie mam żadnego powodu do wstydu (tak niektórzy twierdzą)Powodzonka :-)Kasia
            • Gość edziecko: Bożena Re: gratuluję. IP: *.* 20.02.02, 13:57
              Kasiu w pełni sie z tobą zgadzam. :)U mnie "tatuś" oczywiście(on z tym oczywistym się nie zgadzał) uznał dziecko w USC, ale jaką miał minę jak powiedziałam, że dziecko nosić będzie moje nazwisko (tu ugodziłam jego dumę)- może później jak zasłuży to się je zmieni - i co zrobił? Szybko się ożenił i prawdopodobnie spłodził następnego potomka, który przedłuży jego ród (bo jedyny syn i wnuk - reszta baby w rodzinie) :)Skrzynia
              • Gość edziecko: Joanna_S Trzymajcie kciuki:-)) IP: *.* 21.02.02, 11:36
                Dzien dobry wszystkim mamusiom i pociechom....moje maleństwo się tak spieszy, że muszę do szpitala...niby na parę dni na badania ale i tak się boję, bo jeszcze dwa miesiące powinna niunia poczekać a Ona już chce na świat :-). Więc się spakowałam i teraz czekam na transport. Pozdrawiam Was i Wasze maluchy cieplutkosmile.Joasia i Emismile))
                • Gość edziecko: Bożena Re: Trzymamy za Ciebie kciuki :))) IP: *.* 21.02.02, 14:28
                  Jeżeli jeszcze tu jesteś to trzymajcie się zdrowo, powiedz - wytłumacz maleństwu, że u mamusi jest najlepiej i niech się tak nie śpieszy. Życzymy Wam pomyślnych wyników badań i natychmiastowego powrotu do domciu. Mam nadzieje, że w poniedziałek tu już zaglądniesz - daj znać proszę jak się czujecie.Pozdrawiam Was serdecznie.Całuski. Skrzynia z Marysią
              • Gość edziecko: dorka2 Re: gratuluję-do Skrzynki IP: *.* 22.02.02, 15:01
                chcę zrobić podobnie Skrzynko, czyli żeby tatuś uznał dziecko w USC ale nazwisko koniecznie moje. Aż się boję, bo właśnie wydaje mi się, że jego ego na tym ucierpi ale co tam to już nie mój problem. Mam pytanie, a nie bałaś się czy czegoś nie przekombinuje ponieważ uznając dziecko uzyskuje pełną władzę rodzicielską??Dorka + maluszek w brzuszku narazie jeszczesmile
                • Gość edziecko: Bożena Re: gratuluję-do Dorki IP: *.* 22.02.02, 16:23
                  Nigdy o tym prawde mówiąc tak nie myślałam. Podpisując papierek, jeszcze dokładnie na 100% nie wiedzieliśmy czy to już koniec. Myślę że, nawet nie wiedział, iż mógłby takiego uznania w USC nie podpisać.Poszlismy po raz pierwszy - dzidzia maleńka - zima - a on nie wziął dowodu osobistego, a wiesz dlaczego ? Bo nie wiedział, że musi... :gun:Uważam, że zupełnie wymazując Marysieńke z umysłu, nawet sobie nie zdaje sprawy, że ma pełne prawa rodzicielskie - a do czego one mogą służyć, pewnie też tego nie wie.Postanowił nie istnieć dla Marysi - więc o czym tu mówić.Próbował wojować w Sądzie, ale sędzina sprowadzała go do odpowiedniego poziomu. :)Trzymajcie się Dorka Ty i Twoja dzidzia dzielnie. A cierpiące ego faceta (który na to zasługuje) fajna sprawa.Jeszcze raz powodzenia.Skrzynia.
Pełna wersja