Gość edziecko: Bożena
IP: *.*
29.04.02, 08:27
... nastąpiła u nas wczoraj wieczorem. Sprowodkowała ją bardzo delikatnie Marysia. Ryczę cały ranek... W sobotę byłyśmy na urodzinach gdzie było, aż czterech dwulatków oczywiście wszyscy z mamą i tatą. Ojcowie - młodzi, zaangażowani, dowcipni...Marysia postanowiła mi powiedzieć, że obok mamy jest również taki fajny Pan "tata". Spytałam czy tęskni za tatą, czy chce mieć tatę: TAK - odpowiadała szeptem lecz zdecydowanie,przytulana do mnie (leżałyśmy razem przed snem) oczy miała zamkniete.Powiedziałam jej, że ona również ma tatę, ale on nie chce się z nami widywać. Marysia spytała: "pszijedzie...?"Nie odtworzę całej rozmowy bo mnie zatyka i nie mogę pisać...Mówia do mnie takim głosikiem...początkowo niepewnie, wstydliwie, jakby mówiła o czymś zakazanym.Przeprowadziłam pierwszą glęboką, poważną rozmowę z moim dwuletnim dzieckiem, które tak dużo wie, czuje tylko nie wie jak nam o tym powiedzieć...Boże nie wiedziałam, że to będzie takie trudne!!!!!!Mam ochotę wyć i krzyczeć...skrzynia