baby111
26.11.06, 15:29
przeczytajcie, co mi sie przytrafiło.......
z moi Exem rozstałam sie trzy lata temu, burzliwie(bo bardzo kochałam, a on
przez jakis czas mnie zwodził a potem rzucił), ale ostatecznie. od tamtej
pory relacje nasze ograniczaja się do jego bardzo rzadkich kontaktów z
Dzieckiem.
jakiś czas temu poznałam na necie faceta. zalogowałam się na randkowym forum,
bo bardzo chciałam poznac kogoś, z kim mogłabym pogadać. spodobało mi się
jego zdjęcie, własciwie taki "mój typ". przez długi czas rozmawialiśmy na
necie, wiele nas łaczyło.było na prawde sympatycznie.
pierwsze spotkanie było bardzo miłe, ja traktowałam go jak Kolege i nie
liczyłam na nic więcej. to on przyjeżdzał, namawiał na spotkania.
najdziwniejsze było to, ze od piewrszego spotkania bardzo przypominał mi
mojego Exa. podobny sposób mówienia, podobne poczucie humoru i sposób bycia.
na poczatku nawet bylo to zabawne. po któryms z kolei spotkaniu poczułam, ze
zaczyna mi na nim zależeć i pewnego dnia dotarło do mnie, że czuję się przy
nim podobnie jak przy Exie, gdy bylismy jeszcze szczęsliwi.
potem jeszcze okazało się, ze poznany facet urodził się dokładnie tego samego
dnia co mój ex
wiecie co, najdziwniejsze było to, ze gdy wspomianałm mu w czasie kolejnej
rozmowy,ze mam pewne oczekiwania, co do naszej znajomości zaczął dokładnie
robic to samo co mój ex kiedyś. powtarzał mi ciągle, ze jest złym
człowiekiem, zimnym i egistą i bym się zastanowiła, żeby potem nie było, ze
mnie ostrzegał. skonczyły się rozmowy na powazne tematy i na każdym kroku
powtarzał mi, ze on nie mysli o powaznym związku.
wtedy dałam sobie spokój.
jest mi momentami cięzko, bo pojawiły się jakies uczucia.i chyba czuję się
podobnie gdy ex mnie odtrącał.
i tak sie zastanawiam, czy ja juz tylko takich bede przyciągała do siebie?
i jakie to "szczęscie", że spotkałam dwóch tak podobnych facetów? do tego ta
data urodzenia?
co o tym myslicie?
pozdrawiam
i.