allunia77
03.12.06, 16:31
I tak ponownie zostałam sama: teraz mój bilans zyciowy-1 rozwód, 1 dziecko
(ukochana 3latka), 1 zakończony związek porozowdowy i 30 lat na karku.
Smutno mi samej. I znowu wszystko trzeba układać na nowo. A najperw trzeba
powiedzieć młej, że znowu mieszkamy same - chyba skłamię i powiem, że dostał
pracę w innym mieście i dlatego nie będziemy się spotykać - bp cp tu małej
powiedzieć? Że mamie znowu nie wyszło. Gdzie tu sprawiedłiwość???? - zawsze
staram się dobrze, uczciwie postępować, nikogo nie krzywdzić - i co z tego
mam? - znowu sama. A ks, który całe małżeństwo mnie oszukiwał, zdradzał,
wyłudzał pieniądze od mojej rodziny - jest eraz szczęśliwy. Wniosek: nie ma
żadnej sprawidliwości. A ja muszę przykleić szeroki usmiech na tawrzy, aby
nie prelewac na dziecko swoich negatywnych emocji. Smutno mi - idą święta,
sylwester, na ulicy same zakochane pary..................smutno mi samej.