Gość edziecko: omay1
IP: *.*
28.08.02, 11:35
Cześć! Mój problem narasta i narasta i nie wiem co mam robić,czy zyc tak dalej czy dac sobie spokoj.Jesteśmy ze soba 4 lata,razem studiowaliśmy i razem mieszkalismy.Bylo wspaniale,on strasznie zakochany ja jeszcze bardziej.Moglismy ze soba przebywac 24 godz i zawsze bylo nieziemsko.7 miesiecy temu zaskoczylo nas kiedy zrobilam test ciazowy i wyszko ze jestem w ciazy.Swiat nam sie zawalil myslalam o najgorszych rzeczach,ale pewnego dnia przerodzily sie w taka milosc do dziecka ze nie jestem wstanie opisac co czulam.Moj ukochany dalej myslal o najgorszym,ze mu sie wszystko wali,ze nie da rady -jeszcze nie ma pracy i jak nas utrzyma.Uwazalam ze to normalne,ze musi sie z tym oswoic.Mijaly miesiace-wyjechal bo dostal prace oddalona o 600 km ,ja zostalam sama.Bylo mi zle ze go niema,tesknilam i kazdego dnia myslalam,ze zadzwoni i powie ze jest szczesliwy i niech sie dzieje co chce--ale my sie liczymy i to jest najwazniejsze.Zaczynalo byc lepiej,skonczylam rok i przyjechalam do niego.Mialam obowiazki,musialam ugotowac ,posprzatac itd.On przychodzil z pracy --jadl--potem spal--a potem gral na komputerze.Prosilam zeby ze mna rozmawial,ze jest mi potrzebny,ze kocham go i chce z nim spedzac kazda sekunde--a on na to ze musi miec czas dla siebie bo ciezko pracuje.Czuje sie taka odtracona,nawet mnie nie przytula.Ja juz nie wiem co robic,moze zle postepuje,moze to moja wina--ja bym dla niego zrobila wszystko a on.Mam ostatni rok studiow i musze isc na zaoczne ale coraz bardziej sie zastanawiam ze moze wyjade na uczelnie i dokoncze tam rok-ale wiaze sie z tym ze nie bede z nim mieszkac.Coraz barziej mam czarne mysli,chce odejsc bo wiem ze dla niego jest wazniejszy komputer i wolny czas dla siebie a nie my,ze jest jeszcze za mlody(24 lata)a ja mam 22 i musze dorosnac.Pomozcie mi --moze powinnam na to inaczej spojrzec,ale z drugiej strony nie chcialabym zeby moja myszka mala patrzyla jaka atmosfera panuje w domu.Ja wiem ze on sie juz nie zmieni,nawet jak sie urodzi dzidza (moze bedzie dobrze przez pierwszy tydz a potem bedzie tak samo jak teraz)Dziekuje za przeczytanie.