Dzidziuś,studia,praca-jak to pogodzić???

IP: *.* 31.08.02, 21:40
Cześć wszystkim samotnym i niesamotnym mamom! Od niedawna jestem na tym forum.Ośmieliłam się już na tyle ,że postanowiłam podzielić się z wami swoimi problemami,opowiedzieć swoją historię.Jestem samotną mamą,mam 20 lat.W tym roku zdałam maturę i dyplom i co najważniejsze urodziłam wspaniałego synka(ma prawie 5 miesięcy),którego kocham ponad wszystko, a teraz wybieram się na studia.Są to zaoczne ale na takich przecież też trzeba się uczyć.Przeraża mnie to bo jeśli chgodzi o pomoc w opiece nad synkiem nie moge liczyć na nikogo.Już teraz w czasie wakacji jest mi ciężko,a co dopiero będzie jak zacznie się nauka...Mieszkamy z rodzicami,którzy nas utrzymują,a teraz jeszcze będą płacić za studia w związku z czym nie pomagaja mi wogole w opiece nad synkiem-pewnie uwazaja ze juz wystarczająco duzo dla mnie robia utrzymujac nas i pewnie maja racje,ale mnie jest strasznie ciężko i moze to głupie ale gdzies tam w głębi duszy mam im za złe ze nie chca mi pomóc.Czasami wiadomo jak to jest-mam ochotę wszystko rzucić i uciec jak najdalej,w ciszy odpocząć,zrobić coś sama-przejść się po mieście,pojść do kina,czasem w spokoju poleżeć w wannie albo zjeść kolacje nie denerwujac sie ze zaraz bedzie płakał i znowu wożenie w wózku,noszenie,bo spiący,bo brzuszek boli...-ciezko tak samemu.i czasem mam wszystkiego dosyc. wtedy nie "rozmawiam" z synkiem jak zazwyczaj,zapada taka grobowa cisza.ja mysle ze on wyczuwa moje nastroje i czasem placzemy razem.A teraz do tego będzie jeszcze nauka i praca o ktorą się staram i prawdopodobnie ją dostanę.Właściwie do niedawna nie myślałam o pracy-rodzice tez mi odradzali,bo mama musi być przy dziecku itp.ale od jakiegos czasu coraz częściej wybuchają awantury o pieniadze.Mama na kazdym kroku przypomina mi ze nic nie mam,ze musze byc wdzieczna,ze mnie z domu nie wyrzucila,ze mleko za drogie,soczku nie kupi bo za drogi,wylicza ile ją kosztujemy i ile by mogła za to kupić gdyby nie my.A mi jest tak strasznie przykro-bo co mam zrobic,za co kupic? Jako samotna matka uczaca sie ktora nigdy nie pracowala nie mam zadnych dochodów.O alimenty nie wystapiłam i na razie nie zamierzam.Ojciec mojego dziecka uczy się w związku z czym alimenty płaciliby jego rodzice,a tego nie chcę bo to bardzo biedni,dobrzy ludzie,jego matka jest ciężko chora.Sytuacja finansowa mich rodziców jest raczej dobra,ale widać im ciążymy bo naprawdę każdy najmniejszy drobiazg stał się dobrym pretekstem do przypomnienia mi że przecież nic nie mam...Może i mają rację,może sama powinnam jakoś sobie poradzić.Poza tym mama wtrąca się bardzo w wychowanie mojego synka.Kiedy mam własne zdanie i wiem że jest dobre a ona jest innego zdania mowi ze dopoki jestem pod jej dachem to musze stosowac sie do jej poleceń- a czasami wiadomo przecież matka wie co jest najlepsze dla jej dziecka,przecież to ja się nim zajmuję i znam go najlepiej.Z reguły robię po swojemu, ale to trudne bo powoduje kolejną awanturę.I nie wiem co z tą pracą.Co zrobię z synkiem-oddam do żłobka-to jedyne wyjście bo na opiekunkę nie będzie mnie stać.Czy słuszne???I jak ja pogodzę dzidzię,pracę i studia kiedy nikt mi nie pomaga?Czy wogóle możliwe jest pogodzić to wszystko?Dotąd jakoś sobie radziłam -w jednym roku zdałam maturę,dyplom,rozstałam się z facetem-ojcem mojego dziecka i pogodziłam z tym no i co najważniejsze urodziłam ślicznego synka.A teraz chyba się trochę zagubiłam...No nic,kończę swój smętny wywód.Pozdrawiam wszystkie mamuśki :) :) :)anastazja
    • Gość edziecko: Anita53 Re: Dzidziuś,studia,praca-jak to pogodzić??? IP: *.* 31.08.02, 22:27
      Witajciezko jest doradzic Ci w takiej sytuacji: tu nie widze zadnego "zlotego srodka". Na razie skoncz studia i poszukaj pracy. Bedziesz musiala uniezaleznic sie od swoich rodzicow.Jesli masz ochote pogadac to zapraszam na privnitkakitka@poczta.onet.plAnita53
      • Gość edziecko: paloma Re: Dzidziuś,studia,praca-jak to pogodzić??? IP: *.* 31.08.02, 23:26
        Witaj, Jest bardzo późno właśnie skończyłam się uczyć...... mam w poniedziałek egzamin wstępny! Rozumiem Cię doskonale! Miałam, mam te same dylematy. Rozumiem jak bardzo można być złym na swoja bezradność, na ciągłą obecność Rodziców (i ta świadomość, ze bez nich nie dam rady!). Moi Rodzice bardzo mi pomagają, dzięki nim mogłam skończyć studia i dużo podróżować. Ale, podobnie jak TY mam wyrzuty sumienia że siedzę im na głowie! Pytasz jak to wszystko pogodzić? Dziecko, praca i studia? To jest bardzo trudne, ale nie niemożliwe! Skończyłam zaoczne studia i nie było tak ciężko. Uczę się po nocach....jak dziś. Mam też znajomych na których mogę liczyć i oczywiście Mamę!!! Często ktoś zabiera Nataszkę na spacer bym mogła mieć czas na naukę itp. Zwłaszcza gdy pisałam pracę i miałam obronę. Pracowałam w ciąży, a potem gdy Mała skończyła 8 miesięcy wróciłam do pracy. PO kilku miesiącach zrezygnowałam, byłam wyczerpana! Po kilku miesiącach znalazłam inną pracę w której bardziej się odnalazłam i może dlatego było mi łatwiej! Nie wiem jaki kierunek chcesz studiować, nie wiem jaką pracę masz zamiar podjąć. Ile czasu Ci to zajmie. Może porozmawiałabyś z Rodzicami o swoich planach? Może sami zaproponują Ci swoją pomoc z Dzidziusiem? Może zobaczą jak bardzo się starasz i zechcą Ci w tym bardziej pomóc? Bo myślę sobie, że dla Ciebie teraz (i dla Syneczka kiedyś) studia są najistotniejsze. Jeśli praca nie zajmie Ci za dużo czasu, a da poczucie większej niezależności to chyba nawet warto dać Małego do żłobka. Ale TY jesteś tylko człowiekiem – nie bierz na siebie zbyt dużo!!! Nie wiem czy to Ci pomoże, ale ja wierzę w to, ze tylko szczęśliwa mama może wychować szczęśliwe dziecko. Dbaj o siebie, byś była uśmiechnięta i szczęśliwa Małymi kroczkami wszystko zdobędziesz! Życzę powodzeniasmileAniaPs. Skąd jesteś może czasem będę mogła pomóc Ci z Synkiem?
        • Gość edziecko: anastazja Do Palomy IP: *.* 01.09.02, 11:06
          PalomaJesteś wspaniałą kobietą-tak dobrze sobie ze wszystkim poradziłaś.Tu wogóle dużo jest wspaniałych kobiet :) Mam nadzieję że i ja wyjde z dołka i jakoś sobie poradzę.Dziekuje ze odpisujecie.Dzisiaj jadę z synkiem na wieś-moze troche odpoczniemy i przemysle sobie rozne sprawy.Rozmawialam z rodzicami o pracy-są przeciwni żłobkowi a poza tym mowia ze sama sobie musze z tym poradzic-oni pracują i nie maja czasu mi pomoc w opiece a jak wracają z pracy to chcą odpocząć.Ja im się tak bardzo nie dziwię.A na tą pracę chyba się zdecyduję i spróbuję ze żłobkiem chociaż nie wiem jak zniosę tą rozłąke z synkiem.Kończę bo synuś mnie wzywa :) Do napisania-pozdrawiamanastazja
    • Gość edziecko: Cytrynka Re: Dzidziuś,studia,praca-jak to pogodzić??? IP: *.* 01.09.02, 19:02
      KochanaMusisz wierzyć, że będzie dobrze. Dla Ciebie byłoby dobrze, gdybyś podjęła studia. Będzie Ci ciężko, ale chociaż spróbuj. To Twoja szansa, Twoja przyszłość. Praca też bardzo by Ci się przydała. Uniezależnienie się od rodziny, przynajmniej częściowe da Ci wiarę we własne możliwości i nikt nie będzie Ci wymawiał, że Cię utrzymuje. Przykro mi, że nie układa Ci się tak, jakbyś chciała, ale spróbuj zarobiać i uczyć się. Może Twoi rodzice chętniej Ci pomogą w opiece nad dzieckiem.Trzymam za Ciebie kciuki. Jak będziesz chciała pogadać, pisz na priva.Cytrynka
    • Gość edziecko: mamaNatalki Re: Dzidziuś,studia,praca-jak to pogodzić??? IP: *.* 01.09.02, 22:19
      Cześć,może mówi Ci to już kolejna osoba ale Ja powtórzę jeszcze raz-jesteś bardzo dzielna!!!Jestem w podobnej sytuacji,mam pół roczną córeczkę i też mieszkam z rodzicami,którzy mi pomagają.Ja mam 21 lat i też planuję zacząć jakieś studia,ale z przyczyn zdrowotnych jeszcze niestety nie mogę.Ty natomiast powinnaś,tylko szkoda że rodzice nie mogę Ci pomóc z opieką nad synkiem.Jeśli chodzi o żłobek to jestem przeciwna.Wiem z opowiadań koleżanki,jaka panuje tam atmosfera i napisałabym Ci ale nie chcę Cię straszyć.Co do alimentów to powinnaś powalczyć(to nic Ciebie nie kosztuje).Jeśli alimenty zostaną zasądzone (a napewno tak się stanie) a tatuś Twojego dziecka nie będzie miał z czego płacić to będziesz dostawała pieniądze z funduszu alimentacyjnego.Trzymam za ciebie kciuki,napewno wszystko się ułoży.Pozdrawiam Ciebie i Twojego synka. Ps.jeśli mieszkasz w Warszawie odezwij się a spróbuję Ci pomóc. Asia
    • Gość edziecko: agnieszkaw Re: Dzidziuś,studia,praca-jak to pogodzić??? IP: *.* 02.09.02, 12:34
      Witam wszystkie emamy, a w szczególności Ciebie Anastazjo!Mam 1,5 córeczkę i w pewnym momencie byłam w podobnej sytuacji jak Twoja tzn. dzidzia, ostatni semestr studiów dziennych, czyli egzaminy i pisanie pracy magisterskiej no i praca zawodowa, której nie mogłam sobie odpuścić, bo wiedziałam że póżniej będzie mi ciężko znaleźć inną. Jakoś to wszystko pogodziłam, choć zdażały się wpadki, np. spanie na wykładach. Były momenty, że miałam wyrzuty sumienia, że nie jestem z Paulinką i że coś mnie omija, ale wydaje mi się że dziecko jest szczęśliwe kiedy jego mama jest szczęśliwa, a jeżeli ta mama potrzebuje do szczęścia niezależności finansowej to powinna zrobić wszystko aby ją osiągnąć, a wtedy każda chwila z dzidzią będzie czymś cudownym. I już na pewno nie będziecie razem płakać. Jeżeli chodzi o żłobek to do tej pory nie musiałam się o to martwić, ale rozglądałam się i dowiadywałam i wydaje mi się że jest to jakieś wyjście. W końcu dziecko ma tam fachową opiekę, a przede wszystkim kontakt z rówieśnikami, czego np. mojemu dziecku bardzzzzo brakuje. Pozdrawiam Cię serdecznie i wierze że pokonasz trudności.
    • Gość edziecko: anastazja Do Was IP: *.* 08.09.02, 12:33
      Czesc Jesteście kochane drogie eMamy,że odpisujecie-dziękuję.Byłam tydzień na wsi z synkiem i przemyślałam sobie rożne sprawy.Studia podejme na pewno-byłam już tam wszystko załatwione.Jesteście wspaniałe że proponujecie mi pomoc.Niestety nie jestem z Warszawy-żałuję bo bardzo chciałabym się kiedyś spotkać z wami.Mieszkam w Bydgoszczy.Co z pracą nie wiem bo sprawa opieki nad synkiem wciąż nie wyjaśniona.Zastanawiam się nad pracą w domu-przy komputerze(przez internet)-widziałam oferty-mogłabym robić projekty graficzne-skończyłam liceum plastyczne-trochę znam się na tym ale i tak nawet jesli mnie przyjmą to czy znajdę czas?No to się okaże w każdym razie sprobuję.Co do żłobka to mam mieszane uczucia...Zobaczymy.Na razie odpoczełam od rodzicow a oni ode mnie więc na razie pod tym względem nie jest tak żle.Sprzedałam kilka swoich prac więc mam po raz pierwszy od dawna jakieś własne pieniądze i bardzo się z tego cieszę.Konczę-chciałam tylko podzielić się z wami tym wszystkim i podziękować.Pozdrawiam was bardzo serdecznie.Do napisania :) :) :) anastazja
Pełna wersja