Nie jesteśmy GORSZY gatunek!!

04.12.06, 21:15
Moze nie powinnam pisać capsem ale zainspirowana wpisem o samotnej porzuconej
przez kolejnego faceta kobiecie, muszę cos napisac. To nie jest tak ze my
kobiety z dziecmi jestesmy gorsze, że bierzemy co popadnie... To na nas
prawie nikt nie zasługuje. Bo nie potrafią docenić tego ze nie mamy duzo
czasu bo dzielimy go przede wszystkim na prace i dzieci .Że wiemy jak płacze
dziecko zostawione przez ojca. Jakie ma oczy kiedy zobaczy ojca z nowa
rodzina...
Jestemy wielkie bo codziennie zmagamy sie z tym oczym inni nawet nie myślą...
    • anetina Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 05.12.06, 10:03
      masz rację

      ja też uważam, że my jesteśmy lepsze
      bo my mamy dla kogożyć
      bo my jesteśmy odpowiedzialne za małego człowieczka

      bo my codziennie słyszymy - mamusiu kocham cię
      mamuś przytul mnie

      to nas czyni pewne siebie
      • nanai11 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 05.12.06, 21:00
        I chyba daje nam sporo siły...
        Jak uwierzyc drugiemu cżłowiekowi????
        • anetina Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 06.12.06, 09:33
          I chyba daje nam sporo siły...
          Jak uwierzyc drugiemu cżłowiekowi????

          jak?
          a może najjpierw zapytać, czy w ogóle uwierzyć


          ja do tej pory tak do końca nie zaufałam swojemu partnerowi
          ma do mnie żal
          ale jakoś nie moge się przemóc

          ciężko jest zaufać
          tym bardziej, że boimy się nie tylko o siebie, ale i o swoje dziecko

          jak gdzieś przeczytałam, lepiej nie ufać i wychodzić na gbura, niż każdemu
          wierzyć
          i mieć z tego tytułu problemy
    • mama007 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 06.12.06, 10:47
      a mnie zastanawia dlaczego pokutuje w spoelczenstwie poglad jakoby samotna
      matka z dzieckiem byla Z PRZYSUMU samotna, a nie z wyboru. taka sierota,
      bo 'pewnie facet ja zostawil'. ggggggrrrrrrrr........... juz ktorys raz na
      uczelni mialam sytuacje, ze zartowalismy sobie z wykladowca na temat milosci,
      malzenstw, zdrad, klimacik super, ja zaczelam mowic, ze uwazam ze istnieje
      przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna (wszyscy mowili, ze to niemozliwe),
      wykladowca mowi 'a pozwoli pani ze zapytam, pani jest mezatka?'. odpowiadam, z
      ejestem w trakcie rozwodu. facet od razu grobowa mina 'a to bardzo przepraszam,
      nie chcialem pani urazic'. no na milosc boska, do jasnej cholry, nie urazil
      mnie. smiechem zartem powiedzialma,z e nie musi mnie przepraszac, bo ja sie
      osobiscie z tego faktu bardzo ciesze, a nie smuce - i jakos wyszlismy z tawrza
      z teog oboje. ale tak czy siak sytuacja powtarza sie i niezmiennie mnie
      wscieka. tak jakby kazda samodzielan matka byla beidna, zdradzana, porzucona
      istotka, ktora ani w jedna ani w druga.
      grrr ....
      • mama007 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 06.12.06, 14:59
        mama007 napisała:

        > a mnie zastanawia dlaczego pokutuje w spoelczenstwie poglad jakoby samotna
        > matka z dzieckiem byla Z PRZYSUMU samotna,

        ot, jaki ladny neologizm mi wyszedl, dopiero zauwazylam smile o PRZYMUS mi ofkors
        chodzilo smile
    • alina66 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 06.12.06, 15:35
      bardzo bawi mnie wyraz twarzy rozmówcy, kiedy usłyszy, że jestem bardzo
      szczęśliwie rozwiedziona smile
      • nanai11 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 06.12.06, 21:36
        Mnie bawie reakcja ta no :
        -samotna jesteś??
        -nie, mam syna , i raczej jestem samodzielna a nie samotna
        - o to pewnie dawno chłopa niem iałas
        - ano dawno ale jakos mi sie nie spieszy , zastanwiam sie czy nie przerzucic
        sie na kobiety!!
        I wtedy nastepuję taka konsernacja....
    • lost_child Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 07.12.06, 19:17
      wydaje mi się, że wychowanie dziecka i stworzenie mu odpowiednich warunków do
      rozwoju jest jednym z najtrudniejszych i na pewno najbardziej odpowiedzialnych
      zadań w życiu człowieka. tysiąc razy trudniejszym, gdy robi się to w pojedynkę.
      uważam, że samotne Matki, niezależnie czy wdowy, porzucone przez partnera czy
      samotne "z własnej woli" są wręcz LEPSZYM gatunkiem ze względu na trudności, z
      którymi się zmagają. na ogół radzą sobie lepiej niż mężczyźni, którzy byli za
      słabi lub zbyt egoistyczni, żeby im pomagać.
      dziewczyny, jesteście wspaniałe smile 3mam kciuki.
      • nanai11 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 07.12.06, 20:58
        To bardzo miłę bo czasem bardzo smutno...
    • mamasama1 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 12.12.06, 14:22
      Nie jeteśmy, choć wielu próbuje nam to udowodnić za wszelką cenę! Tylko gdzie sa
      tacy co nas docenią, kto obetrze łzy nam i dziecku...
      • anetina Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 12.12.06, 14:35
        muszą się najpierw przedrzeć przez to morze łez big_grin
        • mamasama1 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 12.12.06, 15:49
          Coż - marynarze nawet czasem uciekają przed falami.. I znowu płyniemy same... Z
          maleństwem w łodce naszych ramion
          • nanai11 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 12.12.06, 21:40
            po drodze taki marynarz ma w każdym porcie...hmmm
            • karolinka1116 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 12.12.06, 21:59
              myslalam tak dopoki sie nie pojawilo
              nie jestem sama, ale z swojego tata dziecka,
              jesli mialabym byc sama z dzieckiem lub z kims bez dziecka, to jednak wole to
              drugie
              naprawde jestem w stanie zrezygnowac z dziecka
              a przynajmniej nie w pełni uczestniczyc w jego wychowaniu
              moze warto pomyslec o sobie, zanim bedzie za pozno
              wiem, jak to jest gdy dni, cale misiace umykaja i ciagle jest dziecko,
              zmeczenie, w kolko to samo
              dziecko jest cudowne, fajne, ale....
              wiecie co mam na mysli
              musiscie wiedziec
              a moze ja jestem nieodpowiedzialna
              w kazdym badz razie: moje dziecko ma 2 miesiace, a ja juz 2 dni w tyg. spedzam
              bez niego
              bawie sie wariuje, spie cale 2 noce, nic nie robie, ogladam tv, sparzatam itp
              to jak drugie zycie da mnie te 2 dni
              dziekim w tym czasie opiekuje sie jego tata
              on mnie rozumie
              rozumie i to jest w nim wspaniale
              powala mi wyjsc, a sam wszystko robi
              nie czuje sie jak wyrodna matka
              czuje sie szczesliwa
              zycze kazdej takiego podejscia, jakie ja mam
              • mamasama1 rozumiem, ale i trudno Ci nas zrozumieć 13.12.06, 08:24
                My też miałyśmy kogoś, ktoś nas kochał, kochał dziecko. Dzieliłyśmy czas na ten
                dla dziecka, mężczyzny, nas. Potem coś sie stało, rozerwało się i zszyć się nie
                da. Zostałyśmy same - czy z naszego wyboru, czy z ich wyboru. Teraz jesteśmy
                matkami i ojcami, brakuje nam czasu dla siebie, płączem nad swoim zmęczeniem,
                żalem. Próbujemy cały czas być kochane... Ja też miałam czas dla siebie gdy
                byłam zona, dzieliliśmy się opieką nad dzieckiem sprawiedliwie. Teraz mały jest
                u taty a ja mam czas dla siebie i co? I czasem jest dobrze - odpoczywam, ładuję
                akumulatory, a czasem płaczę... To my musimu zając się dzieckiem, iśc do pracy,
                posprzatac, ugotowac, poprasować, poszukać zaginionych skarpetek, pomóc w
                lekcjach. A nami nikt sie nie chce zająć... Ciezko jest znaleźć kogoś kto będzie
                z nami dzielił to wszystko, kto zrozumie że jestesmy nierozerwalnie mamai, że sa
                ojcowie naszych dzieci, że nasze serce jest załatane... Ciesz się z tego co
                masz, żyj każdym dniem - bo nie wiesz co moze być jutro. Powodzenia życze z
                calego serca!
              • anetina Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 13.12.06, 08:45
                karolinka1116 napisała:

                > myslalam tak dopoki sie nie pojawilo
                > nie jestem sama, ale z swojego tata dziecka,



                to ciesz się, że dziecko ma tatę



                > jesli mialabym byc sama z dzieckiem lub z kims bez dziecka, to jednak wole to
                > drugie



                a ja wolę dziecko, mojego synka



                > naprawde jestem w stanie zrezygnowac z dziecka
                > a przynajmniej nie w pełni uczestniczyc w jego wychowaniu



                dziewczyno, w wieku 19 lat powinno się mieć zakaz posiadania dziecka
                to się nasuwa, jak czytam twoje wypowiedzi

                ja nie potrafiłabym zrezygnować z dziecka
                ale to juz inna historia
                ja chciałam dziecko
                to była decyzja wspólna o dziecku, moja i eks
                a że nam nie wyszło, to juz całkiem inna historia



                moze warto pomyslec o sobie, zanim bedzie za pozno



                a ty pomyślałaś, zanim poszłaś do łózka !?



                > wiem, jak to jest gdy dni, cale misiace umykaja i ciagle jest dziecko,
                > zmeczenie, w kolko to samo


                a ja nie wiem
                mam cudowne dziecko
                od urodzenia spało całe noce
                potrafiło się zająć same, gdy potrzebowałam trochę czasu

                podobno powinnam iść na kolanach do Częstochowy za takie dziecko big_grin




                > dziecko jest cudowne, fajne, ale....



                a ja nie ma żadnego ale




                > wiecie co mam na mysli
                > musiscie wiedziec



                właśnie, że nie wiem




                > a moze ja jestem nieodpowiedzialna



                jesteś bardzo nieodpowiedzialna
                młodziutka i ...




                > w kazdym badz razie: moje dziecko ma 2 miesiace, a ja juz 2 dni w tyg.
                spedzam
                > bez niego
                > bawie sie wariuje, spie cale 2 noce, nic nie robie, ogladam tv, sparzatam itp
                > to jak drugie zycie da mnie te 2 dni




                bez słów





                > dziekim w tym czasie opiekuje sie jego tata
                > on mnie rozumie
                > rozumie i to jest w nim wspaniale
                > powala mi wyjsc, a sam wszystko robi




                on nie rozumie
                on musi się zająć dzieckiem, które nie ma mamy




                > nie czuje sie jak wyrodna matka
                > czuje sie szczesliwa
                > zycze kazdej takiego podejscia, jakie ja mam



                a ja nie życzę żadnemu dziecka takiej mamy
                • mamasama1 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 13.12.06, 09:04
                  Anetino - ja jej nie osądzam, ale faktycznie jest młodziutka... Nie rozumie
                  nas... Nalezy mieć nadzieję że nie bedzie w podobnej sytuacji do większości
                  kobiet tutaj. Chociaz... Moja mama też mne urodziła jak miała 19 lat, tata 20.
                  Co prawda to była przemyslana decyzja ... Są małżeństwem cąły czs, mieli wzloty
                  i upadki ale widze jak bardzo się kochaja, i sa wspaniali... Żal mi czasem że ja
                  tak nie mogłam...
                  Ostro pojechałaś Po karolince ale moze to kwestia jeszcze jej młodego wieku...
                  Jedno jest pewne i przyznam jej racje - nie nalezy determinować całego życia
                  dzieckiem, ono jest w nim w 99 % procentach, ten 1 % niech zostanie dla nas, bo
                  mama szcześliwa, zadowolona, wypoczeta - to szczesliwe dziecko
                  • mama007 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 13.12.06, 09:13
                    urodzilam corke jak mialam 20 lat. do glowy by mi nie przyszlo wybierac ona
                    albo ja ??? - czy jakas matka w ogole moze tak wybierac?
                    no comment
                  • anetina Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 13.12.06, 09:15
                    mamasama1 napisała:

                    > Jedno jest pewne i przyznam jej racje - nie nalezy determinować całego życia
                    > dzieckiem, ono jest w nim w 99 % procentach, ten 1 % niech zostanie dla nas,
                    b
                    > o
                    > mama szcześliwa, zadowolona, wypoczeta - to szczesliwe dziecko


                    1 % dla nas ...
                    ja mam nawet więcej procent

                    ale akurat Karolina ma niespełna 1 %, ale dla dziecka
                    • mamasama1 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 13.12.06, 09:17
                      Anetino - to bardzo dobrze że wiecej masz smile Jesteś już znacznie dalej i widac
                      że jest Ci z tym dobrze. Karolinka1119 zaś... Nie wiem, powtórze nie chce
                      oceniać... Pstro w głowie i tyle... Moze jednak z czasem dojdzie do innych
                      wniosków. A jakie my byłysmy gdy miałyśmy tyle lat co ona? Jakie problemy?
                      • anetina Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 13.12.06, 09:26
                        jaka ja byłam ...
                        napisana matura
                        zdane egzaminy na studia
                        laba - 4 miesiące wakacji
                        w głowie pstro, chłopaki, dyskoteki

                        ale jakoś nie spotkałam tego jedynego
                        świadoma byłam jednak konsekwencji pójścia do łóżka
                        nie byłam gotowa na akładanie rodziny, posiadanie dziecka

                        czekaliśmy

                        któregoś dnia, mając skończone 24 lata, stwierdziłam, że jestem gotowa
                        że chcę miec syna
                        i do dzieła big_grin

                        ale ja miałam studia, pracę, miałam gdzie meiszkać
                        dziecko miało zapewniony byt
                        miało mamę, która jest w stanie zapewnić wszystkie potrzeby - obecność mamy,
                        pewność przyszłości


                        u nas jednak jest rodzinne najpierw myślenie o przyszłości
                        u siostry to samo
                        najpierw praca, szkoła, własne mieszkanie
                        i Mała

                        i też urodziła dziecko zaraz po 25 urodzinach



                        dawniej było inaczej
                        nasze mamy rodziły jako młodsze
                        ale tak było, bo edukacja się kończyła na średniej szkole
                        od razu była zapewniona praca

                        a teraz ...
                        łatwo sprowadzić dziecko na świat
                        trudniej jednak je wychować i zapewnić byt
                        • nanai11 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 14.12.06, 21:15
                          Karolina jest młoda dziewczyna, niedojrzałą ani do zwiazku ani do
                          macierzyństwa.Sama jest jeszcze dzieckiem, dla którego najważniejsza sprawa
                          jeste ona. Bo tylko ONA sie liczy w takim opisie. Ot taki mały egoista...
                          Szkoda dziecka...
                          • karolinka1116 chyba mi instynkt zanikl 15.12.06, 00:37
                            moje..
                            zaraz moje 21 urodziny, chyba nie wydorosleje!
                            jesli tak podchodzicie do sprawy, to jak mozecie-czy mlodsze, czy starsze
                            znalezc sobie kogos dla siebie
                            macie tylko jedno w glowie: swoje dzieci
                            i to zaden powod do dumy
                            gdybym tak zyla, to co z wykladami, z wyjsciem z domu..
                            a u Was(ze wzgledu na Wasz zaangazowany wiek): co z praca, porzadkami w domu,
                            liftingiem, sauna na wygrzanie kosci!?)
                            jesli mialabym za cel zyc dla dziecka, to coz warte byoby moje zycie, samo w
                            sobie?
                            dziecko ma tez ojca
                            smiem powiedziec,ze kazde!!!
                            dzieki takiemu podejsciu mamy pełno samotnych matek-samotni ojcowi sa, ale ze
                            wyboru....
                            jutro zaczyjnam swoje 2 dni

                            ja:niedojrzala emocjonalnie matka, z ojcem burakiem






                            • anetina Re: chyba mi instynkt zanikl 15.12.06, 07:35
                              karolinka1116 napisała:

                              > moje..
                              > zaraz moje 21 urodziny, chyba nie wydorosleje!


                              raptem piszesz o 19
                              ile latek ma twoje dziecko, że raptem masz już 21 lat !?



                              > jesli tak podchodzicie do sprawy, to jak mozecie-czy mlodsze, czy starsze
                              > znalezc sobie kogos dla siebie


                              jestem dużo starsza i ... nie miałam problemów ze znalezieniem
                              mogłam przebierać i wybierać
                              tylko po co?
                              dziewczyno, nie przeszłaś w życiu tyle, co kazda z nas
                              pewnie nie wiesz (tak z twoich wypowiedzi wygląda), jak wygląda życie bez
                              grosza przy duszy
                              bez żadnego wsparcia w kimkolwiek
                              a takich doświadzceń ci nie życzę
                              ciężko po tym zaufać jakiemuś mężczyźnie




                              > macie tylko jedno w glowie: swoje dzieci
                              > i to zaden powod do dumy



                              a dla mnie jest to WIEEEEEEELKI powód do dumy
                              bo mam syna, pięknego, mądrego, lubianego przez wszuystkich
                              słodką przylepę




                              > gdybym tak zyla, to co z wykladami, z wyjsciem z domu..



                              czytaj wypowiedzi dziewczyn - pracują, studiują, żyja
                              ale nas wkurzyły twoje wypowiedzi o zapominaniu o dziecku
                              o podchodzeniu do życia




                              > a u Was(ze wzgledu na Wasz zaangazowany wiek): co z praca, porzadkami w domu,
                              > liftingiem, sauna na wygrzanie kosci!?)


                              pracuję
                              mam dom
                              mam partnera
                              nie nudzę się
                              potrafimy tez wyjść do znajomych
                              do kina, cyrku

                              tylko że ja nie chcę wychodzić bez dziecka
                              my nie chcemy

                              to jest ci ciężko zrozumieć
                              i to mi jest ciężko zrozumieć u ciebie




                              > jesli mialabym za cel zyc dla dziecka, to coz warte byoby moje zycie, samo w
                              > sobie?



                              żadna z nas nie zyje tylko dla dziecka
                              dziecko jest jednak motorkiem do napędu
                              dużego napędu
                              wokół dziecka mama żyje



                              > dziecko ma tez ojca
                              > smiem powiedziec,ze kazde!!!



                              mój też ma "ojca"
                              tylko ja się cieszę (bardzo się cieszę), że nie chce się z nami kontaktować
                              nie chce dziecka znać
                              dziecko moje z tego powodu nie traci
                              a to eks stracił wiele, ale to już jest jego sprawa







                              > dzieki takiemu podejsciu mamy pełno samotnych matek-samotni ojcowi sa, ale ze
                              > wyboru....



                              hihihihihihi
                              ja akurat jestem samotną mamą z wyboru
                              z własnego przemyślanego wyboru

                              i większość tu dziewczyn sama (!!!) odeszła od partnerów, bo miały dość życia w
                              zakładaniu, w przemocy i alkohioliźmie




                              > jutro zaczyjnam swoje 2 dni
                              > ja:niedojrzala emocjonalnie matka, z ojcem burakiem


                              zgadzam się big_grin
                              to po co takiemu burakowi zostawiasz dziecko !?



                            • anetina Re: chyba mi instynkt zanikl 15.12.06, 07:36
                              Karolinka

                              bo chyba jednak nie Karolina

                              ile rzeczywiście ty masz lat

                              urodziłaś dziecko w wieku 19 lat
                              twoje dziecko ma 2 miesiące

                              a tu raptem za kilka dni masz 21 lat ????????????
    • mamasama1 Dam w d... Karolince1119 15.12.06, 09:18
      wku... mnie ta dziewczyna. ma 19 lat, potem 21, ma faceta, potem go nie ma1
      Chwali sie ze wychodzi na 2 dni ! i obraża nas! Karolino - to ja odeszłam od
      męża, dziecko ma ojca. Nie szukam nikogo, nie jestem skupiona tylko na dziecku.
      na brak powodzenia nie narzekam, ale niestety musze przebierac bo Ci którzy się
      kłębią są dość nieodpowiedzialni i musza sobie uświadomić że jestem ja i
      dziecko, a nie tylko ja. Dziewczyno weź sie uspokój, przestań pisać dyrdymały i
      chyba nieco wyssane z palca fakty. I nie cgcwal się swoim wiekiem, obrażając
      nas. Jesli tak sie nim chwalisz to niestety wyleję Ci kubeł zimnej wody - juz
      nie jesteś młodziutka - młodośc opdeszła wraz z urodzeniem dziecka, nie jesteś
      świeża....
      Pozdrawiam i przepraszam jesli za bardzo Cię uraziłam, ale nalezy Ci sie troche
      otrzeźwienia1
      • anetina Re: Dam w d... Karolince1119 15.12.06, 09:25
        tekst ci super wyszedł

        też byłam zdziwiona tym wiekiem, dlatego ciut wcześniej to samo napisałam
        • mamasama1 Re: Dam w d... Karolince1119 15.12.06, 09:41
          anetino... No wiesz, zawstydzasz mnie wink ale dziewczyna ma jakiś problem i
          irytuje mnie to coraz bardziej. Chciałam Nie osądzac i być grzeczna ale to już
          przechodzi ludzkie pojęcie. dziewczyna się gubi! Pozdrawiam Cię
          • karolinka1116 bez dawania d... 15.12.06, 12:21
            moge miec 19 lat, jak chcecie - wiem ze lepiej sie przez to poczujecie
            dzidzina ma 2 miesiace-chyba ze czytacie posty sprzed 2 miesiecy i je tu
            przytaczacie
            ojcu dziecka dajmy lat 18-bedzie dramtyczniej

            zapedzacie sie w kozi rog
            gdyby bylo jak mowicie, to po co te wystapienia na tym forum?
            wpakowalyscie sie w dzieci z osobami bardziej buraczanymi od mojego Buraczka


            qrde,moze zmenic nicka...-chociaz nie przypomnianm sobie,zebym wszedzie
            wypisywala co innego...juz sama nie wiem..zawsze mowie to samo..
            ale pozdrawiam!
            • anetina Re: bez dawania d... 15.12.06, 12:38
              karolinka1116 napisała:

              > moge miec 19 lat, jak chcecie - wiem ze lepiej sie przez to poczujecie




              sorry rzeczywiście za te 19 lat
              ja wzięłam tą 19 z wypowiedzi Martiny, na twój wątek big_grin

              czy lepiej się poczułam !?
              przez to na pewno nie

              póki co zyję już wieczorkiem, bo w końcu wraca M. big_grin




              > dzidzina ma 2 miesiace-chyba ze czytacie posty sprzed 2 miesiecy i je tu
              > przytaczacie



              a pisałaś coś sprzed 2 miesięcy !?





              > ojcu dziecka dajmy lat 18-bedzie dramtyczniej



              to co z tego że młodszy
              ale widać z twoich postów, że jest bardziej odpowiedzialny od ciebie




              >
              > zapedzacie sie w kozi rog
              > gdyby bylo jak mowicie, to po co te wystapienia na tym forum?


              jak my mówimy ???
              jakie wystąpienia ???




              > wpakowalyscie sie w dzieci z osobami bardziej buraczanymi od mojego Buraczka



              mało która się wpakowała, jak to ty nazywasz
              ponad 80 % była mężatkami
              dzieci zrodziły się w związku


              a u ciebie - rzeczywiście się wpakowałaś
              to lepiej zrezygnuj z praw do dziecka
              ty bedziesz szczęśliwa, będziesz miała czas sie wyszumieć, pobawić
              nie będziesz się tłumaczyła, że o dziecku zapominasz




              > qrde,moze zmenic nicka...-chociaz nie przypomnianm sobie,zebym wszedzie
              > wypisywala co innego...juz sama nie wiem..zawsze mowie to samo..



              i niech tak zostanie big_grin
              • mamasama1 Ni cholery nie rozumiem, ale niech tak zostanie 15.12.06, 12:46
                Ja w kazdym razie będe obstawiać ze jesteśmy lepsze, bo nie zadowalamy sie juz
                byle czym, patrzymy na świat przez pryzmat dobra dziecka i naszego szczęścia i
                selekcjonujemy, oddzielamy ziarno od plew. A że niektórzy nas nie doceniają -
                ich problem... Pozdrawiam Karolino i życze ułozenia sobie życia mądrze!
                • nanai11 Re: Ni cholery nie rozumiem, ale niech tak zostan 15.12.06, 23:24
                  Kochana Karolinko!Otóz mam 32 lata, pięknego syna co ma całe 8 lat, figure taka
                  jakiej napewno nie masz ty przy swoich 19 - 21 lat, zarabiam czasem całkiem
                  sporo, prowadzę szkołe tańća i klub fitness, bardzo lubie koleżanki z tego
                  forum , tez samotne matki, w dziecko sie nie wpakowałam jak to nazwałas tylko
                  je mam bo bardzo chciałam zostac matką. Nie obrazaj nikogo, bo miec 21 lat i
                  pisac takie głupoty to jedynie obciach. Jestem przekonana że masz całe 17 lat,
                  i krażysz po necie wpisujac sie na forach, chociaz nie masz pojęcia o czym
                  dziewczyny pisza. Mysle ze powinnas odwiedzac onet .pl , tam jest sporo
                  dziewczat w twoim wieku równie popieprzonych jak ty. Niestety głupich nie sieja
                  sami rosna. Bardzo lubię miec swoje 32 lata, to że daje sobie rade sama z
                  synem, i ze nie musze uciekac na 2 dni zeby wypoczac i sie nie
                  nudzic .Widzisz... nudnemu zawsze nudno a ja... ja nie jestem nudna.
    • malutka_08 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 16.12.06, 00:49
      Zgadzam się nie jestesmy gorszy gatunek; ale nie jesteśmy też lepszy. Bo niby czemu? Ludzie jak ludzie, różne sytuacje życiowe bywają. Ale zaraz być lepszym bo wpakowałam (tak - nie obrażam się na to nieszczęśliwe określenie, mimo że sama bym tago tak nie nazwała) się w dziecko i sama je wychowuję? Heh
      Być może na tym forum 80% to rozwiedzione kobiety, które świadomie podjęły się macierzyństwa; ale pamiętajcie o tych pozostałych 20% i nie wypowiadajcie się w imieniu wszystkich.
      • nanai11 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!! 16.12.06, 22:04
        nie jestesmy lepszy gatunek absolutnie. I nie rozumiem dlaczego poczułąs sie
        urażona??mój wpis ostatni dotyczył głupawych wypowiedzie niejakiej karoliny.
        • karolinka1116 Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!!-a nana jest! 17.12.06, 17:12
          nana, takie jak ty, to sie u fryzjera spotyka... babki, co jest ich tam 3,4 i
          pustki naookolo-to sie nawzajem czeszasmile
          solaraka na gebie, kolorowe wloski na łbie, bazarowy makijaz
          cala nana
          biegnij na fitessss i dobrze mi sie wypoc!!, zeby czuc bylo
          32 latko...


          co do pozostalych: osobiscie nie czuje sie gorszym gatunkiem, bo niby dlaczego,
          innych tez nie degraduje
          tak sobie, tu napisalam
          razi-to wiecej nie bede
          do lekcji wracam: sprawdzian z matematki, chemii i te sprawysmile
          no i niesczesna ortografia-mam dyktando
          odezwe sie jak nana cos powie, bo takie typki-w rozsypce, to same pod noz
          wchodzą i az szkoda by bylo-gnoja nie zgnoic

          wszystkie samotne i samodzielne i inne pozdrawiam
          • alter_czarny Re: Nie jesteśmy GORSZY gatunek!!-a nana jest! 17.12.06, 17:54
            >jesli mialabym byc sama z dzieckiem lub z kims bez dziecka, to jednak wole to
            >drugie

            Twoje zadufanie w sobie jest generalnie podobne do niegdysiejszej postawy mojej
            eks - 3,4 lata temu.
            Z tym ze ona pozniej - pechowo dla mnie - zmadrzala i zrozumiala o co w tym
            wszystkim chodzi i ze mezow moze miec w zyciu ze czterech, a dziecko jest na
            stale wpisane w jej zyciorys.
            Dobrego masz chlopaka, chociaz na pierwszy rzut oka troche naiwnego.

            pozdrawiam,

            tommy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja