zaczynają mówić ludzkim głosem :))))))

05.12.06, 22:16
Po przeczytaniu niektórych wypowiedzi doszłam do wniosku, że nie tylko święta
to magiczny okres, ale również te pare dni przed nimi, w ojcach budzą się
cieplejsze uczucia w stosunku do swoich dzieci oraz ex.Nie pisze tego bez
powodu, otóż mój ex też przmówił ludzikm głosem, a raczej napisał, chciał
pogadać,pochwalił się osiągnięciami swojej suki(jakby mnie to cokolwiek
obchodziło pomijajać fakt że sa one mizerne) doszedł do wniosku że chce być
ojcem mojego synka(tylko póki co nawet o niego nie zapytał) wyznał że mnie
kocha i syna też-w tym momencie nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać,
gdyby nie to że nie było literówk dałabym sobie głowe uciąć że jest wstawiony
a na koniec hit wieczoru prosił żebym mu podała numer konta.No i nie
odpisałam mu wczoraj nic bo nie wiedziałam co mam mu napisać, to już
skończona historia tylko szlag mnie trafia zę powoli doszłam do siebie a on
znowu mąci, z drugiej strony to może na prawde chce być ojcem i nie wynika to
z tego żę next go zostawiła.Trudno mi wierzyć w jego dobre intencje.Znowu mam
nocne koszmary.Może coś mi doradzicie????
    • 2222-2e Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 07:24
      Podaj numer konta a całą resztę sobie odpuść jeśli jesteś pewna że nie chcesz
      z nim być.Taka moja rada. Ewa
    • mira59 Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 08:28
      Myślę podobnie jak Ewa,tzn.podaj nr konta i czekaj na rozwój wypadków.Może
      naprawdę coś zrozumiał i chce współuczestniczyć w życiu dziecka?Chyba jestem
      niepoprawną optymistką.
    • pelagaa Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 08:39
      > może na prawde chce być ojcem i nie wynika to
      > z tego żę next go zostawiła

      Nie oszukiwalabym sie.
    • megan26 Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 09:05
      ja tez jestem niepoprawna optymistką i wiele razy mu zaufałam i wiele razy
      zawiódł moje zaufanie i bardzo to boli ale jak by przyszedł po raz kolejny i
      znów mi mówił jak to bardzo mnie kocha to pewnie bym znów zaryzykowała i choc
      wiem ze pewnie znów by później mnie zostawił i bolałao by mocniej niz
      poprzednio to i tak bym dała nam szansę.Kurde dziwne to jest ale chyba nadal mi
      na nim zalezy. Pozdrawiam
    • lacido Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 18:13
      Podałam mu numer konta i napisałam że nie chce z nim rozmawiać ale jak chce coś
      się dowiedzieć to odpisze mu mailem i tyle.Teraz czekam na rozwój wypadków, o
      powrocie nie ma mowy, szczerze mówiąc to nie chce mi się wierzyć w narodziny
      ojcowskich uczuć no ale zobaczymy.Dziękuje za rady.
      • mamatoomaszka Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 18:57
        Dobrze zrobilas , Ewo, mam nadzieje, ze masz wyrok, ustanawiajacy alimenty, a
        nie czekasz, az ojciec Twojego dziecka przypomni sobie, ze ma syna. Uwazam, ze
        Twoj ex nie zaczal mowic, a raczej pisac ludzkim glosem, tylko raczej
        dowiedzial sie szczegolow, o ktorych ostatnio dosc glosno , na temet restrykcji
        władz w stosunku do nieplacacych ojcow na utrzymanie dzieci. Do publicznej
        wiadomosci zostaly podane statystyki z Warszawy i innych regionow na temat
        ilosci spraw u komornikow, prokuratorow, Krajowym Rejestrze Dluznikow, u
        starostow o zatrzymanie praw jazdy i skutecznosci tych metod. Podsumowanie
        opublikowano rok po wprowadzeniu w zycie Ustawy o dluznikach alimentacyjnych. W
        mojej okolicy /Otwock, Falenica, Radosc/ urzedy wspolpracowaly ze soba
        przeciwko alimenciarzom tak intensywnie, ze odzyskano ponad 80% zaleglych
        alimentow. Faceci sa przerazeni i Twoj ex byc moze wlasnie nalezy do tych,
        ktorzy sie po prostu wystraszyli. Ale jakie by nim pobudki nie kierowaly,
        dobrze, ze poprosil Cie o nr konta i jeszcze lepiej, ze mu je dalas. Co z tego
        wyniknie - zobaczymy, w kazdym razie badz dobrej mysli!!
        • lacido Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 21:57
          No właśnie chodzi o to, że nawet nie wystąpiłam o ustalenie ojcostwa chociaż
          swojego czasu wypytywałam na forum jak się do tego zabrać, ale miałam na
          horyzoncie prace za granicą więc się wstrzymałam.I dalej się waham co robić
          dlatego niezrozumiełe jest dla mnie zachowanie exa.
          • mira59 Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 22:42
            A wahasz się w kwestii ustalania ojcostwa/alimentów czy czego?Ja na stałe
            zainteresowanie dzieckiem chyba bym nie liczyła.Chyba że chcesz znow przeżyć
            rozczarowanie?Może niech on odpowie Ci szczerze co zamierza,jak sobie wyobraża
            i co deklaruje w kwestii dziecka-tak byłoby najprościej.Tylko między złożonymi
            obietnicami,deklaracjami a realizacją tego dłuuuga droga.
            Gdybym była w podobnej sytuacji do Twojej i dawała radę finansowo sama utrzymać
            dziecko pewnie zostawiłabym to tak jak jest,by nie komplikować w przyszłosci
            życia dziecka.Bo po co mi bieganie po komornikach by wyegzekwować
            alimenty,problemy z wyjazdem dziecka za granicę (choćby w celach turystycznych)?
            Sama sobie dodatkowych stresów bym nie dostarczała.Gdyby chciał dobrowolnie
            pomagać w wychowaniu i utrzymaniu dziecka to pomoc bym przyjęła.Ale to moje
            zdanie,po moich doświadczeniach.
            • lacido Re: zaczynają mówić ludzkim głosem :)))))) 06.12.06, 23:26
              Jedno z drugim jest ściśle związane, samo ustalenie ojcostwa to tylko
              potencjalne problemy z władzą rodzicielską, nie ukrywam żę naczytałam się na
              forum jak trudno wyegzekwować od ojca zgode na paszport itp. i mam uzasadnione
              obawy że ex własnie robiłby na przekór.Alimenty by się bardzo przydały ale
              sądząc po oficjalnych zarobkach mogłabym dostać mniej niż wynosi dodatek z
              tytułu samotenego wychowywania dziecka.I jak wynika z wielu postów zasądzenie
              żaanej kwaoty to połowa sukcesu zostaje jeszcze wyegzekwowanie, czyli użeranie
              się z exem i komornikiem.A tak to mam spokój.
              MOże to głupio zabrzmi ale boje się pogadać z exem, nie chcę wracać do tego co
              było, nie chcę słuchać jego wersji bo już tyle razy to przerabiałąm że wiem co
              będzie mi wciskał.Wiem że jestem naiwna myśląc że syn zaistniej w jego życiu
              ale tak bardzo mi żal synka że ma takiego s...wiela za ojca, trudno mi
              zrozumieć jak można zupełnie olać dziecko.
Pełna wersja