jestem nowa - przyjmiecie mnie?

IP: *.* 18.11.02, 16:11
witam, przebrnęłam problemy z logowaniem ( nie jestem biegłą w komputerach )i chciałabym się przedstawić. Od jakiegoś czasu czytam Wasze wypowiedzi i chciałabym dołączyć. Nie jestem jeszcze mamą, ale oczekującą przyszłą mamą i na pewno samotną. Przedstawię w skrócie swoją historię. Po 12 latach odszedł ode mnie mąż - znalazł sobie o 20 lat młodszą kobietę, która zaszła w ciążę. Już po rozstaniu okazało się, że i ja jestem w ciąży (było to dla mnie duzym zaskoczeniem jako,że długo nie mogłam zaskoczyć, leczyłam się, przez ostatnie dwa lata kiedy teoretycznie wszystkie przeszkody zostały usunięte - też nic). Cóż z ciąży bardzo się cieszę, rozstania w sumie nie żałuję tylko czuję sie strasznie samotna. Teraz oprócz dbania o siebie (lekarze, badania) mam na głowie podziały majatku i takie tam typowe kwestie. Mam nadzieję niedługo dołączyć do grona mam, zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo i mogę liczyć tylko na siebie więc może jakieś rady z Waszej strony okazałyby się pomocne. Pozdrawiam, samik
    • Gość edziecko: Ika Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 18.11.02, 17:47
      Samik,witaj wśród nas! Szkoda, że jesteś kolejną samotną, ale... czasem lepiej samodzielnie niż z niewartym zachodu człowiekiem :)
      • Gość edziecko: apapotter Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 22.11.02, 16:10
        Chyba niewartym zachodu bo mój mąż nie chce pracować, a ja nie jestem w stanie z niewielkiej pensji utrzymac siebie, dziecka i jego myślę o rozwodzie pomóżcie
    • Gość edziecko: Cytrynka Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 18.11.02, 18:04
      HejkaWitam Cię serdecznie. Mam nadzieję, że znajdziesz na forum przyjazne osoby (a na pewno znajdziesz) i polubisz nas a także otrzymasz pomoc i dobre słowo.Ja co prawda chyba nie powinnam tu wchodzić (nie jestem samodzielna), ale chyba nikt mnie nie przegoni :-)Cytrynka z maluszkim w brzuszku
    • Gość edziecko: Joanna_S Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 18.11.02, 20:20
      Witaj :) w naszym gronie.Ja prawie rok temu też pisałam podobny post na samodzielnej mamie i zostałam ciepło przyjęta przez mamusie i wierzę że Ty także poczujesz się "tu" z Nami dobrze.Pozdrawiam cieplutko Ciebie i dzidzię w brzusiu.Trzymaj sięsmile.Joasia z Emilką.
    • Gość edziecko: KasiaR Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 20.11.02, 09:53
      Świetnie sobie poradzisz sama! Zobaczysz ile Dzieciątko doda Ci sił! Zapewniam Cię, że można być szczęśliwą samotną mamą!!!
    • Gość edziecko: KasiaR Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 20.11.02, 09:53
      Świetnie sobie poradzisz sama! Zobaczysz ile Dzieciątko doda Ci sił! Zapewniam Cię, że można być szczęśliwą samotną mamą!!! Witaj w klubie!
      • Gość edziecko: 0708 Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 20.11.02, 16:17
        Dzieki wszystkim za odpowiedz i dobre słowo, zadomawiam się w Klubie. A sił - oj trochę się dziś doładowałam , bo rozmawialm ze swoim byłym ( sprawy majatkowe ) i wiecie czego się dowiedziałam: że to moja wina. Zaniedbywałam go - nie twierdzę, ze nie -dużo pracowałam, ale bylam jedynym zywicielem rodziny ( jakoś nie mógl sobie poradzic z otaczajaca rzeczywistościa ). Kurczę samotność mnie boli, pojęcia nie mam co powiedziec maleństwu jak dorosnie, ale jak się słyszy takie slowa to tylko potwierdza, że dobrze się stało, szkoda tylko ze kilkanascie lat trwalo zebym do tego dorosla. Pozdrawiam Was
    • Gość edziecko: maria_rosa Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 20.11.02, 22:00
      czasem sama, czasem nie ,z całego serducha witam serdecznie.:hello:maria rosa
    • Gość edziecko: mamazuczka Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? IP: *.* 22.11.02, 17:19
      Witaj Samiku,ja mogę Ci powiedzieć, że ciężko może Ci zacząć być po urodzeniu Dzidziusia. Teraz jest ok. bo wszędzie z nim chodzisz, nie płacze i jest w porządku.Powiem Ci jak było u mnie.W ciąży czułam się wspaniale (mogła bym być w ciąży notorycznie), mimo że z jego tatusiem nie było najłatwiej i dziecko i ja często się denerwowaliśmy. Po urodzeniu Żuczka sytuacja zmieniła się o tyle, że zamieszkaliśmy sami. No więc: nowe mieszkanie, nowy jego rozkład, nowe przedmioty, nowy sposób poruszania się (wymuszony rozkładem), no i nowy człowiek. A w tym wszystkim ja sama. SAMA. Nic to, jakoś starałam sobie dać radę. Ale: nieprzespane noce, płaczące w ciągu dnia dziecko, brak wypoczynku, telefony nękające prawie co godzina z pytaniem jak się czuje dziecko, "dobre rady" znajomych lub rodziny. Po kilku tygodniach pękłam. Żuczek miał wtedy ok. 3 m-cy. Wpadłam w dołek. Dziecko potrafiło płakać 7-8 godz. prawie bez przerwy. Spało 2 x po (dokładnie, z zegarkiem w ręku) 35 min. W tym czasie niewiele albo nawet nic nie można zrobić, zwłaszcza, że po pewnym czasie nie wiesz już nawet jak się nazywasz. Miałam mocny dołek. Nie przyznawałam się nikomu. Dziecko zaczęło mnie denerwować - a właściwie jego płacz. Stwierdziłam, że jestem złą matką. I przeczytałam artykuł - zupełnie przypadkiem - w Dziecku. Właśnie nt. depresji poporodowej i że to jest normalne u zmęczonej kobiety.Potem starałam się nieco ochłonąć. I pomyślałam sobie, że on tak szybko rośnie i że muszę się delektować każdą chwilą z takim maleństwem, bo tak szybko rośnie. No i jakoś to przeszło.Piszę to nie po to żeby Cię straszyć (oby Twój Dzieciaczek był spokojniejszy). Ale o tym trzeba wiedzieć. Ja miałam wizję wykreowaną przez czasopisma typu Dziecko, filmy, reklamy - gdzie jest uśmiechnięte niemowlę i radosna mamusia. A życie jest inne. I dopiero jak sobie to uświadomiłam, to się z tym pogodziłam i zrozumiałam. I przestałam się buntować i stresować "dlaczego właśnie ja".Teraz Żuczek ma 18 m-cy. Jest równie absorbujący jak był wówczas, ale ja się nim delektuję. Też miewam nieprzespane noce ale jest ok. Nie wolno po prostu oczekiwać że będzie jak na filmie, bo życie to życie.Mam nadzieję, że moja wypowiedź nie jest zbyt chaotyczna. Chciałam po prostu żebyś uniknęła zderzenia rzeczywistości która będzie z jej wyobrażeniem. Bo to jest najgorsze.póki co pozdrawiam Ciebie i MaluszkaBrygida i Żuczek
      • Gość edziecko: KasiaR Re: jestem nowa - przyjmiecie mnie? - do Mamy Żuczka IP: *.* 25.11.02, 16:22
        Mamo Żuczka - jesteś super! Musisz być niesamowicie mądrą i ciepłą osobą. Widać, żę z ogromnym dystansem podchodzisz do tego co Cię spotkało i, że jesteś bardzo dobrą samodzielną Mamą!
Pełna wersja