Gość edziecko: 19751
IP: *.*
16.01.03, 00:42
witajciemój problem polega na tym, że nie podoba mi się proponowana przez mojego byłego męża forma jego kontaktów z naszym synem (2,5 roku)tak właściwie to jego tatuś nie mieszka z nami już 1,5 roku (wrócił do rodziców, którzy go lepiej rozumieją - mama przytuli na dobranoc itp. - to nie żart - zresztą w jego wieku(29) to prędzej przerażające niż śmieszne)a jak mieszkał to po 12 godzin spędzał w pracy a w weekendy studiował - i co to był za ojciec i mąż?ale teraz - ma już więcej czasu - skończył studia - i może zająć się synemproblem w tym, że dziecko nie kojarzy go jako rodzica tylko jako kogoś kto się z nim fajnie bawi (np. w niedzielę)i to mu wystarcza, natomiast jego tatuś chce z nim spędzać całe weekendy (od piątku do niedzieli - 2 razy w miesiącu), miesiąc wakacji i tydzień ferii zimowych - a ponadto dodatkowo całą sobotę(np. 2. w miesiącu) i jeszcze wszystkie środowe popołudniawłaśnie toczy się o to sprawa w sądzie i boję się że sąd zgodzi się na jego żądania - a on niestety nie popuści (np. w dzień kiedy on widuje się z dzieckiem spóźniłam się kilka minut - bo mały był u lekarza - i nie wiele brakowało abym wylądowała w sądzie za utrudnianie kontaktów)sytuacja się komplikuje tym bardziej że syn nigdy nie nocował poza domem i nie wyraża na to ochoty a ponadto zdażały się takie sytuacje że np. po wizycie u męża wracał nie w swoich ubraniach - bo się zsiusiał - czego nie robi już od rokuprawdopodobnie skończy się na opinii RODKchcę podkreślić że nie mam zamiaru zabraniać ojcu kontaktu z synem - ma je i to w bardzo szerokim zakresie jak na fakt że dziecko nie traktuje go jako rodzica i nie odczuwa jego braku w domu - bo go nigdy nie było- boję się tylko o te noce i wakacje (na to też wyraziłabym zgodę ale za jakiś czas - gdy synek będzie nieco starszy)napiszcie co o tym myślicieczy to możliwe że ktoś kto będzie widział moje dziecko przez np. 2 godziny (RODK) zadecyduje o tym co jest dla niego najlepsze?czy ja nie mam nic do powiedzenia? przecież mój synek dopiero od września idzie do przedszkola - czy takiemu małemu dziecku potrzebne są takie doświadczenia