Gość edziecko: dorka2
IP: *.*
24.01.03, 14:20
czytając coraz to nowe posty na tym forum dlaczego nas tak dużo tzn. że tak duzo dzieje się złego na tym naszym świecie. Może wcześniej nie było tak o tym słychać, nie było takich miejsc jak to gdzie możnaby było się pożalić, poradzić itd.A przecież chyba o jedno nam chodzi o to żeby kochać, żyć szczęśliwie, mieć dzieci i patrzeć jak wspaniale rosną i się rozwijają....Czy to przez beznadziejną sytuację na rynku pracy, pieniądze, zobojętnienie naszych panów czy może wpływ pogody i mniej istotnych czynników

Dlaczego tak dużo par, związków, małżeństw które się dosłownie"kiszą" niewiele mając ze sobą wspólnego?Dlaczego tyle kobiet decyduje się bądź wręcz jest zmuszonych do życia w pojedynkę ze swoją pociechą?Pewnie życie w idealnym świecie byłoby nudne i zwariowałybyśmy z tego szczęścia, ale choć odrobinę nam się chyba należy...A nie tylko szarpanie się czy nasze dziecko będzie szczęśliwe, czy szanowny pan tatuś stanie na wysokości zadania, czy jest sens z nim wogóle utrzymywać kontakt, czy znajdziemy kogoś kto ewentualnie zastąpi tego biologicznego ojca kto będzie wspierał i da nam odrobinę ciepła i przywróci wiarę w ludzi.Zgadzam się, że są większe nieszczęścia, że można być chorym, zgorzkniałym itp.no i powinnam się cieszyć, że mogę mieć dziecko, a niektórzy starają się latami i nic....Tak mnie coś wzięło na refleksję..to chyba wpływ tej pogody w Krakowie...przydałoby się trochę słońca...Ale jutro przecież weekend...Dorka