Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem?

IP: *.* 07.02.03, 12:33
Cześć Dziewczyny,Zastanawiam się nad pewnym pytaniem. To, że teraz jesteśmy samodzielnymi mamami świadczy o tym, że wybrałyśmy niewłaściwego mężczyznę, nieodpowiedniego dla nas, bądź też nie nadającego się do założenia rodziny.Dlaczego tak się stało?Czy większość z nas miała zły kontakt z własnym ojcem i nieświadomie powielamy ten schemat?Czy problem tkwi w nas tzn. pociągają nas ci mężczyźni, którzy nie powinni?Ja sama nie miałam z ojcem dobrego kontaktu, mogę nawet powiedzieć, że kiedyś go nienawidziłam. Jest człowiekiem wybuchowym, gderliwym i nie radzącym sobie z rzeczywistością. Bez mojej mamy, która go musiała zawsze wysłuchiwać i znosić wszystko cierpliwie, prawdopodobnie nie dałby sobie rady. A tak chciałam stworzyć rodzinę lepszą niż moja i mieć w mężczyźnie oparcie.Stało się inaczej...Czy chcąc niechcąc powielam schemat?Jak to było i jest u Was?
    • Gość edziecko: Aluc Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 07.02.03, 13:02
      ... jako niesamodzielna co prawda, ale przecież temat nie tylko samodzielnych dotyczy ;)ze swoim ojcem mam kontakt fatalny, kochamy się bardzo, ale żyć ze sobą nie potrafiliśmy, odkąd skończyłam jakieś siedem lat ;) będąc nastolatką twierdziłam wręcz, że go nienawidzę i takie tam inne ;) nawet jak dzwonię do domu, to zawsze jest tylko "cześć tata, jest mama?" a teraz to już nawet od razu niepytany daje mamę albo mówi, że jej nie ma i kiedy będzie :) nie potrafimy ze sobą rozmawiać, każda dyskusja kończy się kłótnią o głupoty albo poglądy polityczne :lol: jest egocentryczny, apodyktyczny, nie uznaje cudzych poglądów, nie potrafi dostrzec własnych błędów... sama rozkosz :grin: w dodatku na starość wcale nie łagodnieje ;)mój partner jest mojego ojca absolutnym przeciwieństwem i nie ukrywam, że właśnie to mi się w nim najbardziej podobało i pociągało - więc jednak nie ma mowy o powielaniu schematu, raczej podświadomie (czy na wpół świadomie) szukałam takiego właśnie absolutnego przeciwieństwaa ja :) ja się z ojcem dogadać nie mogę, bo jestem dokładnie taka sama jak on :grin: no i chyba już się nie dogadam, bo tak jak jemu z upływem lat tylko mi się pogarsza :lol:
      • Gość edziecko: magdaka Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem?do Aluc IP: *.* 25.02.03, 12:56
        Aluc mamy chyba tego samego ojca? ;)Dokladnie napisalas to co ja chcialam napisac :lol:Moj tata troche zlagodnial na staroscwinkale moze mi sie tak wydaje bo mieszkamy teraz w innych miastach i sie zaczesto nie widujemy :)A co do wybierania sobie partnera.Wlasnie chyba podswiadomie szukalam przeciwienstwa ! ojca.I na szczescie Swoje :lol: znalazlam.I tez jestem bardzo podobna do ojca...Pozdrawiam
    • Gość edziecko: dorka2 Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 07.02.03, 13:43
      Analizując swoje wybory mogę się przyznać do tego, że pociągali mnie mężczyźni nieodpowiedni, tzn. nie była to żadna forma samookaleczania się :-)ale typ dusza artysty, rozbudowana wyobraźnia, dusza towarzystwa, z pomysłami ciekawymi na spędzanie wolnego czasu - to w nich podobało mi się najbardziej. Przy okazji zupełnie nie sprawdzali się w tzw.codziennym życiu.Ci którzy zabiegali o mnie z mniej barwną osobowością zupełnie mnie nie interesowali. Jeżeli chodzi o stosunki z tatą kiedyś były może bardziej obojętne, wiadomo okres buntu młodzieńczego, późne wracanie z imprez itp. ale teraz jest tak jak być powinno. Także w moim przypadku stanowczo moje wybory stało się przyczyną mojej sytuacji. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się bardziej rozsądnie wybierać mężczyzn.Czego i Wam życzę z całego serca,Dorka
    • Gość edziecko: Renata27 Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 07.02.03, 15:41
      tak, przynajmniej tak jest w moim przypadku.Z ojcem nie mam kontaktu,poniewaz sobie tego nie życzy. Nie zyczy on sobie również kontaktu z pozostalymi dwoma corkami z 1 malzenstwa, z Lublina, ktorych nie znam.no coz, oczekiwal ponoc syna...Psycholog powiedzialby, ze nie mialam wlasciwego wzorca przy wyborze mezczyzny...:hello:Renata
    • Gość edziecko: Bożena Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 07.02.03, 15:42
      Ja natomiast straciłam ojca mając 10 lat. Niewiele go pamiętam, niewiele o nim wiem. Jak miałam 5 lat pojechał do pracy za granicę. Nie widziałam go zbyt często. A mama była silną kobietą, zamkniętą w sobie, od nikogo nie chciała pomocy, od nikogo nie chciała łaski. Radziła sobie dobrze. Ale niestety to po niej odziedziczyłam moją niezależność, „taka właśnie Zosia Samosia”, bardzo często samotna potem samodzielna, nadwrażliwa, niepokorna, zbyt silna. Bez męskiego autorytetu, w ogóle nie czułam, nie pojmowałam co to znaczy pełna rodzina. Dopiero po urodzeniu Marysi poczułam jak jest ważna i jak pięknie byłoby ją mieć. Po tym tekście można się domyśleć jak wyglądały moje relacje z męszczyznami. Zawsze odchodziłam. Nie potrafiłam się zatrzymać. Nikt nie potrafił mnie zatrzymać.I niestety tak jest do dziś. Nieodwracalnie pokręcona Skrzynia.
      • Gość edziecko: kasia.s Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 07.02.03, 18:02
        Tak!!!!Zdecydowanie tak jest.Ja ze swoim ojcem teraz ,nie mam już żadnych kontaktów.Kiedyś było strasznie.Jak byłam mała nie raz od niego dostałam(dodam,że mam brata,który swoim zachowaniem naprawdę pozostawiał i pozostawia wiele do życenia-niejednokrotnie,ale prawie nigdy słowa nie usłyszał...)-mój ojciec potrafił wyskoczyć do mnie z łapami nawt jak byłam w ciązy!!!(mieszkam niestety z rodzicami i gdyby nie moja mama to nie wiem co to by było)Teraz od dłuższego już czasu nie odzywam się do niego...i tak jest lepiej.Ojciec praktycznie całe życie mnie nire tolerował,wszystkiemu winna zawsze byłam i NADAL JESTEM ja.Przykro mi to mówić ale nie nawidzę mojego ojca :( Miałam kilka związków ale żaden nie był szczęśliwy,nie potrafię być z mężczyzną-i nie wiem czy się kiedykolwiek nauczę...Kasia(smutna-jak sobie to wszystko przemyślała...)
        • Gość edziecko: mysiopes Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 07.02.03, 19:40
          Nie do konca moge sie z Wami zgodzic.Ja ze swoim ojcem mam dobry kontakt, chyba lepszy, niz z mama.Ale moze dlatego wybieralam zawsze starszych facetow,nie myslac o tym, ze nie kazdy jest odpowiedzialny.Tak bylo z ojcem Julki.Duzo starszy-wydawaloby sie, ze odpowiedzialny. Ale tak nie bylo. A le nie wiem, czy to wina kontaktow z ojcem. moze po prostu moj zly wybor?
          • Gość edziecko: Rosa* Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem?-odrobina nadziei ;) IP: *.* 12.02.03, 18:40
            HejPrzeczytałam w mądrej książce "Dobra milość" A. Samsona i W, Eichelbergera, ze to działa w obie strony. Czyli: albo idziemy w stronę ojca i wybieramy jego psychologiczną kopię (mniej lub bardziej ;) ) albo calkowite przeciwieństwo (też mniej lub bardziej). W kazdym razie ta wizja ojca ciągle w nas tkwi i mozemy się zbuntować lub powielać. Wybierając męza (jeśli to był wybór, he he) wydawało mi się, ze zdecydowałam się na opcję "przeciwieństwo". Po czterech latach dochodze do wniosku, że to jednak psychiczny klon mojego drogiego tatusia, z którym od szesnastego roku życia rozstałam się mieszkaniowo, bo nie mogliśmy ze sobą wytrzymać.No. I tyle. Ale nadzieja jest :lol:Rosa
    • Gość edziecko: MagdaK30 Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 14.02.03, 15:18
      Ja jestem ewidentnym przypadkiem zależności odwrotnej. Uważam, że mój tato, chociaż jak każdy ma wiele wad to jest wspaniałym facetem, świetnym mężem i super ojcem. Mam prawie 32 lata a potrafię usiąść Mu na kolanach wiedząc, że mnie przytuli. Jeżeli chciałabym mieć faceta różnego od Niego to tylko jeszcze lepszego. Przez całe życie miałam dobry wzorzec mężczyzny, plus mam dwóch wspaniałych braci. A mimo to wplątywałam się w toksyczne związki bez przyszłości, sensu i prawdziwej miłości. Tak naprawdę próbowałam budować swoje życie z kimś dwa razy, w innych przypadkach były to zauroczenia platoniczne i jednostronne. Nie mogę tego zrozumieć, nie mogę zrozumieć dlaczego nie mam swojej rodziny bo jej założenie było moim priorytetem życiowym, nic ważniejszego.Jestem sama z moją córeczką i ciągle mam nadzieję, że same na zawsze nie zostaniemy. Ojciec córuni jest 23 lata ode mnie starszy, nie kochałam go, przez chwilę uwierzyłam, że jestem ważna dla niego.Myślę, że to nasze błędy, głównie one powielane wielokrotnie powoduję, że w końcu zupełnie błądzimy i nie możemy znaleźć drogi do szczęścia.PozdrawiamMagda
    • Gość edziecko: Bysiaczek Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 17.02.03, 22:50
      U mnie tak nie było.Mój Tata jest wspaniały. Wszystkie dobre wspomnienia (zwłaszcza te związane z zabawą, poznawaniem świata) z dzieciństwa związane są z nim. Miał po za tym więcej czasu niż mama. Trochę mniej miłych wspomnień mam z okresu bycia nastolatka, no ale to sprawa typowa w tym wieku.Ojciec od 43 lat jest mężem mojej mamy. Oczywiście nie jest ideałem (jak nikt), ma swoje minusy, a ponieważ obydwoje jesteśmy uparci, zawsze dochodziło między nami do scysji (teraz też). Ale nie zmienia to faktu, że go bardzo kocham i cenię. A dziadkiem to jest absolutnie FANTASTYCZNYM.Niewątpliwie miało to wpływ na moje wybory dotyczące facetów. Gdy byłam nastolatką wszyscy moi faceci byli ode mnie dużo starsi. Ale mój (jeszcze) mąż jest o rok ode mnie młodszy. Wszyscy fizycznie przypominali mojego Tatę.Więc nie widzę raczej związku między tym jak jest teraz w moim życiu a kontaktem z moim Tatą.Chyba, że jest tak jak sugeruje mój psychoterapeuta - postać ojca i wzorzec męski był dla mnie tak ważny i atrakcyjny, że odrzuciłam typowy wzorzec kobiecy, i okazało się, że jestem dla swojego męża zbyt samodzielna, pewna siebie, silna, niezależna, apodyktyczna, "wprost", za mało ciepła, potulna, podatna, z własnym zdaniem, z którego niełatwo rezygnuję, a jeśli to pod wpływem, mocnych argumentów. Być może.... plus pewnie wiele innych rzeczy.Serdecznie pozdrawiam,Chalsia
      • Gość edziecko: RenataSt Re: Czy źle wybieramy mężczyzn bo miałyśmy zły kontakt z własnym ojcem? IP: *.* 27.02.03, 08:09
        Bardzo zaciekawiła mnie Toja informacja o przejęciu wzorca po ojcu itd.Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że i mój problem na tym chyba polega. Mój kontakt z ojcem w dzieciństwie był nieemocjonalny - nigdy nie słyszałam, że mnie kocha, nie przytulał, nie sadzał na kolana itp. Jednak widziałam w nim autorytet godny naśladowania. Nawet będąc małą dziewczynka brałam na siebie za dużą odpowiedzialność, aby móc mu udowodnić jak jestem rozsądna i roztropna. Długi związek z oazą utwierdził we mnie te cechy. Zero relaksu, radości. Wybrałam sobie męża podobnego fizycznie do ojca, ale o przeciwnym charakterze, a nawet wbrew woli rodziców. Wybrałam go, bo chciał się zmienić na lepsze. Nie wiem cze czasem nie widziałam w sobie dobrej samarytanki. Może chciałam pokazać ojcu, czego to ja nie potrafię. Sen skończył się szybko, ale uwolnić się od koszmaru nie było łatwo. Teraz jestem po rozwodzie - niecałe 2 tygodnie. Były mąż od pół roku nie odwiedza córki. Julka ma niecałe 2 lata. Jesteśmy same. Ciężko jest życ ze świadomością tej podwójnej samotności. Pozdrawiam Cię BysiaczkuRenataSt
Pełna wersja