Złoszczą mnie mężczyźni!

20.12.06, 11:04
Uciekają od nas, gdy tylko usłysza dziecko, były mąż. Albo gorzej - wejdą juz
w zwiazek z nami, a za chwile uciekają bo przerasta ich to! Wkurzające jest
to! najpierw deklarują uczucia, to że oczywiscie lubią nasze dzieci, że
akceptuja to kim jesteśmy, że nie przeszkadza im ojciec dziecka. i co?
Cholerni egoiści myłsą tylko o osbie, o tym że oni sobie nie dają rady, a my
zostajemy ze złamanymi sercami.
W takim wypadku obawiam sie ze wolę już nie ryzykowac. A jesli jest inaczej -
to ilu jest takich mężczyzn cudownych, dobrych, ktorzy chcą nas i nasze dzieci
i kochają ponad wszystko? A moze są juz wszystcy przebrani.
Zloszczę się bo przed świętami samotnie mi. Bo wszystko na mojej głowie.
Praca, dziecko, sprzątanie, choinka, zakupy, czasu brakuje, że niewspomnę o
tym że z kasą krucho bo tatuś dziecka trochę nawywyjał i teraz placę za jego
numery. A jego to nie bardzo intereuje. We dwoje jest łatwiej, ptzyjemni by
było pod choinką znleźć uśmiech i ciepłe słowo od ukochanego. Zła jestem,
niecierpię świąt!
    • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:17
      szczerze, to nikt ode mnie nie ucieka

      nie poznałam faceta, któremu by przeszkadzało dziecko
      właśnie tym bardziej - podchodzili do mnie przez syna

      ale to ja się odwracałam
      to ja mówiłam, ze nie szukam żadnego związku


      a deklaracja uczuć - najpierw kazałam im być pewnym tego, co czują
      dopiero moga o tym mówić

      zanim M. zaakceptowałam
      później pokochałam
      ja potzrebowałam czasu mu uwierzyć
      musiałam nauczyć się wierzyć, ze to, co mówi facet jest prawdą
      że naprawdę nas kocha

      przeszedł próbę
      niejeden by dawno zrezygnował
      a on wciąz jest z nami

      dlatego wiem, że z M. nam wyjdzie
      jesteśmy już rodziną


      tak że i ty potzrebujesz czasu
      a tak naprawd ę, dlaczego ty płacisz za numery eksa !?
      • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:23
        Ah to skomplikowana sprawa te jego numery. Na pewno juz wiem ze nie ma czegos
        takiego jak tzw umowa dżentelmenska i w milosci nie ma interesow.
        Nie mam juz czasu na czekanie, na cokolwiek. Im dluzej im wiecej porazek tym
        bardziej jestem zrezygnowana tym bardziej mi zle... A Ty trafilas na jakis cud
        chyba!
        • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:27
          cud

          u nas był cud, że my się poznaliśmy
          nasi rodzice znają się kupę lat
          a nas dzieliło 350 km

          jakim cudem my się nie poznalismy wcześniej ....
          • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:31
            No widzisz! Mówiłam! mnie cuda nie spotykają niestety - widocznie nagrzeszyłam w
            życiu... Ile masz lat jesli moge zapytać?
            • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:32
              stara już jestem big_grin
              • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:34
                Tam stara! Napelnij mne nadzieją i powiedz ile. I ile czasu w waszym życiu jest
                M i jak długo czekałaś na ten cud! Bo ja juz wątpię we wszystko!
                • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:40
                  dokładnie ...
                  urodziłam, gdy skonczyłam 25 lat
                  prawie całą ciążę byłam sama, ale to ja odeszłam
                  a eks pozwolił, żeby to, co nas rołączyło, teraz dzieliło

                  na miesiąc przed 2 urodzinami Małego poznałam M.
                  przetańczyliśmy całe wesele

                  na weselu byłam z 3 partnerami
                  z kolegą, z M. jako dodatkowego na gapę, no i z synkiem

                  i od tego czasu przyjeżdzał co tydzień, co dwa do nas
                  a miał 350 km drogi w jedną stronę
                  były weekendy, gdzie widzieliśmy nieco ponad 24 godziny

                  po roku czasu zamieszkaliśmy razem
                  M. już tu pracuje


                  najlepsze jest to, że M. chciał sie już zaręczyć po 2 tygodniach znajomości
                  ostatecznie wyszło, że dostałam pierścionek po niespełna 1,5 miesiąca

                  już ustaliliśmy datę ślubu - równe 3 miesiące przed 2 naszą rocznicą znajomości

                  ps. rocznikowo mam jeszcze 28 lat

                • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:41
                  sama więc byłąm 2,5 roku
                  wiedziałam, ze chcę samotnie przejść dalej

                  i co?
                  los sobie ze mnie zakpił
                  podsuwając nam M.
                  • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:45
                    Oj nie taka sama, widzisz - już sie zjawił po kilku miesiacach... I nie taka
                    stara. A ja sad 30 lat, samotna od roku albo i dłuzej bo w zwiazku byłam samotna
                    ponad rok... i co z tego ze sie pojawia ktoś na jakis czas. Własnie na jakiś
                    czas i kopa daje z rozpedu po paru miesiacach! Kurcze - to magiczne co was
                    spotkało i niech trwa! Jednak sie nie pocieszyłam, widocznie ze mna jest coś nie
                    tak! I te swięta - rok temu, przed świetami odeszłam, 1 stycznia rocznica
                    feralnego slubu, kurcze - ciezki okres! I maly juz dużo rozumiejący, pytający,
                    proszacy...
                    • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:48
                      nie zjawił się po kilku miesiącach

                      sama byłam 2,5 roku
                      gdy Mały miał 2 lata, dopiero poznaliśmy M.
                      a teraz już minęło rok i 3 miesiące, gdy jesteśmy razem
                      • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 11:58
                        Źle przecytałam - zrozumiełam że na 2 miesiace przed urodzinami małego... Ale Ty
                        taka młoda jeszcze jesteś... ja chyba jetem chodząca wadą! I zła jestem jak osa!
                        Brrrr
                        • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 12:03
                          to chyba zalezy od nastawienia człowieka

                          ja się nastawiłam na samotność
                          potrafiłam nawet bawić się facetami, wykorzystywać ich

                          a teraz jestem usidlona
                          łatwo się przyzwyczajam do dobrego

                          mimo tego potrzebowałam kogoś, do kogo moge sie przytulić
                          w czyich ramionach rano się obudzić

                          a M. ...
                          nawet po 12 godzinach pracy ma cierpliwość wykąpać Małego i go uśpić
                          mają swoje męskie tajemnice przed mamą
                          mają swój świat, którego ja bym nie potrafiłą sama mu stworzyć

                          Mały ma kogoś, kogo traktuje jak tatę

                          a ja mam swoją miłość
                          kocham i jestem kochana

                          i jak już wczesniej napisałam, mimo że nie jestem ani samotna ani samodzielna,
                          to i tak bedę odqwiedzać to forum
                          uzalezniłam się od niego
                          • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 12:22
                            i to jest bardzo dobre. Twoje podejscie, Twoje uzależnienie . Życze wam duzo
                            radości - szczerze!
                      • alicja_wk Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 14:46
                        > a teraz już minęło rok i 3 miesiące, gdy jesteśmy razem
                        >
                        To widzę, że mamy podobny staż w związku (u mnie rok i 2 m-ce), ale my jeszcze
                        nie mieszkamy razem, ani nie planujemy slubu, choc czasem o tym rozmawiamy.
                        Też znalismy się od 10 lat wink
      • alicja_wk Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 14:42
        > zanim M. zaakceptowałam
        > później pokochałam
        > ja potzrebowałam czasu mu uwierzyć
        > musiałam nauczyć się wierzyć, ze to, co mówi facet jest prawdą
        > że naprawdę nas kocha
        >
        > przeszedł próbę
        > niejeden by dawno zrezygnował
        > a on wciąz jest z nami
        >
        Byłam, czy moze nawet nadal jestem, w takiej samej sytuacji. Nie potrafiłam sie
        od samego początku zaangażować tak jak mój obecny partner, który bardzo szybko
        był pewny tego czego chce i swoich uczuc do nas. Ja moze nadal jeszcze mam
        wątpliwości, mimo iż na każdym kroku sie przekonuje o tym, że on na prawde nie
        zrezygnuje. Szczerze go za to podziwiam, bo ma w sobie tyle dobroci i
        cierpliwości, że czasem nie potrafie jeszcze uwierzyć w to, że tacy faceci
        istnieją.
        • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 14:45
          najlepsze jest właśnie to, że inny człowiek by już dawno zrezygnował
          a ten - nie odejdzie

          nawet jak juz doprowadzona do ostaecznosci, potrafiłam powiedzieć, żeby się
          wyprowadził big_grin
          • alicja_wk Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 14:50
            Dokładnie tak. Podziwiam ich za tą wytrwałość i zawziętość, ale własnie taka
            postawa pozwala nam wierzyc, że nie zostawią nas w trudnych chwilach, że mozemy
            miec w nich oparcie i że tak szybko sie nie zniechęcą wink
            ja tez za każdym razem gdy mam wątpliwości, gdy analizuję jakiś aspekt naszego
            związku, chce to zakonczyc, bo wydaje mi sie, że to bedzie przeszkoda w
            przyszłym zyciu, wtedy wydaje mi sie, że on sam zrezygnuje, bo ja ciagle widzę
            jakieś przeciwnosci, ale on jeszcze bardziej próbuje mi udowodnic, ze to nie
            jest problem i nie musze sie przejmowac.
    • alicja_wk Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 20.12.06, 14:37
      > Uciekają od nas, gdy tylko usłysza dziecko, były mąż.
      To chyba trafiasz na samych niedojrzałych facetów, którzy boją się wyzwania i
      odpowiedzialności, którzy pewnie nie dorośli jeszcze do posiadania nawet
      własnego dziecka. Ale życie jest własnie takie, że ludzie stają się coraz
      bardziej wygodni i nie chcą sobie komplikować i utrudniać w żaden sposób życia,
      chcą, żeby było jak najprostsze.

      > Albo gorzej - wejdą juz
      > w zwiazek z nami, a za chwile uciekają bo przerasta ich to! Wkurzające jest
      > to! najpierw deklarują uczucia, to że oczywiscie lubią nasze dzieci, że
      > akceptuja to kim jesteśmy, że nie przeszkadza im ojciec dziecka. i co?
      > Cholerni egoiści myłsą tylko o osbie, o tym że oni sobie nie dają rady, a my
      > zostajemy ze złamanymi sercami.
      Taka sytuacja wydaje mi się bardziej zrozumiała, bo przecież nikt nie jest nam
      w stanie zadeklarować dożywotniej miłości, przecież wiemy, że nawet ślub nam
      tego nie gwarantuje. Czasem człowiek dopiero w konkretnej sytuacji się sprawdza
      i choc wydaje mu się wcześniej, że podoła, to jednak rzeczywistośc zaczyna go
      przerastać. Sam fakt, że ktoś chce spróbować, że nie przekreśla nas z powodu
      przeszłości, też jest ważny. Ale człowiek nie jest w stanie przewidzieć tego
      czy potrafi przetrwać wszystkie trudności, dopiero czas to weryfikuje, wiec nie
      mozemy miec do nich o to pretensji.

      > W takim wypadku obawiam sie ze wolę już nie ryzykowac. A jesli jest inaczej -
      > to ilu jest takich mężczyzn cudownych, dobrych, ktorzy chcą nas i nasze dzieci
      > i kochają ponad wszystko? A moze są juz wszystcy przebrani.
      Nie możesz się zrażać w myśl zasady "każdy gacet to świnia", tylko dlatego, że
      kilka razy Ci nie wyszło. Ja zanim trafiłam na swojego obecnego partnera też
      miałam dwie przelotne znajomości, ale w pierwszym przypadku facet po pół roku
      stwierdził, że jednak nie jest w stanie sie ze mną związać, własnie dlatego, że
      nie podoła tej sytuacji. Na poczatku strasznie zabolało, czułam sie oszukana,
      miałam do niego cichy zal o to, że mimo, iz znał moją sytuacja, najpierw
      wzbudził we mnie nadzieje, a potem nagle się wycofał. Bylam na niego zła, że w
      ogóle zaczynał tę znajomość, skoro wiedział jak jest. Dopiero z czasem, gdy
      emocje opadły zrozumiałam, że on nie był w stanie tego przewidziec na samym
      pczatku, bo jeszcze nie zdawał sobie sprawy z czym to sie wiąże, dlatego nie
      mam mu teraz tego za złe, a nawet utzymujemy luzna znajomosc. Nawet nie dawno
      usłyszałam od niego zdanie, które wskazywało na to, że załuje tamtej decyzji,
      bo teraz postąpiłby inaczej. Może po prostu wtedy do tego nie dorósł?!

      > Zloszczę się bo przed świętami samotnie mi. Bo wszystko na mojej głowie.
      > Praca, dziecko, sprzątanie, choinka, zakupy, czasu brakuje, że niewspomnę o
      > tym że z kasą krucho bo tatuś dziecka trochę nawywyjał i teraz placę za jego
      > numery. A jego to nie bardzo intereuje. We dwoje jest łatwiej, ptzyjemni by
      > było pod choinką znleźć uśmiech i ciepłe słowo od ukochanego. Zła jestem,
      > niecierpię świąt!
      Powinnas sie cieszyc, że bedziesz miała trochę wiecej wolnego czasu, mozna sie
      wyspac, pooglądać tv, pojść na spacer, pobyc z dzieckiem, odwiedzic znajomych...
      Na Twoim miejscu wcale bym sie nie przejmowała zbytnio zakupami, choinką,
      gotowaniem... przecież to nie jest najważniejsze, bo jak to sie mówi "swieta,
      święta i po świętach", a straci sie tylko kupe kasy, tak jakby człowiekowi
      nagle wyrastały 3 dodatkowe żołądki wink Przecież ważniejsze jest to, jak żyjemy
      przez cały rok, jakimi jestesmy ludzmi, czym obdarowujemy innych, a nie tylko
      te 3 dni w roku, kiedy nagle chcemy zbawic cały świat.
      Postaraj się nie przejmować tą całą otoczką, przecież to raptem 3 dni, więc czy
      warto tak sie przemęczać z tego powodu?!
      • katarzynasg Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 21.12.06, 00:24
        popieram przedmówczynięsmile
        a cieszyć się można ze świąt z dzieciaczkiem, ja żałuje tylko że snieg nas nie
        rozpieszczasmile
    • jane795 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 21.12.06, 23:53
      Jejku,Anetina jakaś Ty młodziutka!!Ja mam 36 lat i sama!! od 8 lat sama...chyba
      juz samotność przeszła mi w stan chronicznysmile))) tym bardziej trudno,ze względu
      na kolorek Sylwii muszę być podwójnie ostrożna.Chyba nie jest mi dany już
      związek z jakimś fajnym M,echhh
      • mamasama1 ja wiem że mnie pocieszacie... Jane795... 22.12.06, 10:43
        Tobie przedewszystkim życze z okazji świąt duzó radości z dziecka, dużo usmiechu
        i zapełnienia pustki w serduszku. A wam dziekuję i życze duzó madrosci jaką
        macie i samych dobrych chwil!
    • wyksztalciuh Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 22.12.06, 15:31
      > to ilu jest takich mężczyzn cudownych, dobrych, ktorzy chcą nas i nasze dzieci
      > i kochają ponad wszystko?

      Cudzego dziecka to raczej nikt nie chce, ale jesli masz jakies dodatkowe walory,
      to jest szansa, ze znajdzie sie facet, ktory to dziecko stoleruje, bo i tak
      bedzie mu sie kalkulowalo z toba byc.

      > Praca, dziecko, sprzątanie, choinka, zakupy, czasu brakuje, że niewspomnę o
      > tym że z kasą krucho bo tatuś dziecka trochę nawywyjał i teraz placę za jego
      > numery.

      Moze wyczuwaja, ze potrzebujesz glownie kogos do pomocy w sprzataniu i zakupach
      i opieki nad dzieckiem oraz dodatkowego zrodla dochodow i dlatego sie w to nie
      pakuja.
      • alicja_wk Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 22.12.06, 15:41
        No wybacz, ale związek polega miedzy innymi na tym, że następuje podział
        obowiązków, a jesli dlatego się w to nie pakują, to chyba lepiej dla Niej, bo
        po co jej taki pasożyt - za jednego już, widać, musi ponosic konsekwencje.
        A jesli ktoś podchodzi to związku jak rachunku zysków i strat, to juz w ogóle
        mu dobrze nie wróżę, w żadnym związku, nawet z kobietą bezdzietną.
        Poza tym wyobraź sobie, że nawet cudze dziecko można pokochać, jak własne, ale
        do tego są zdolni jedynie ludzie posiadający wyższe uczucia niż egoizm.
        • wyksztalciuh Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 22.12.06, 15:46
          Jesli zwiazek mialby dla potencjalnego kandydata oznaczac jedynie dodatkowe
          obowiazki i ponoszenie konsekwencji niefrasobliwosci finansowej samomamy i jej
          eksa, to dlugo moze szukac frajera, ktory na to pojdzie.

          > A jesli ktoś podchodzi to związku jak rachunku zysków i strat,

          Prawie kazdy tak podchodzi, ale nie wszyscy zdaja sobie z tego sprawe.
          • maria515 do wyksztalciuch 22.12.06, 20:08
            Ja wiem, ze sa swieta i nalezy sie godzic, nie atakowac, ale po co tu piszesz?
            Mowie za siebie, nie czuje sie uprawniona do reprezentowania dziewczyn z tego
            forum, ale napradwe myslisz, ze po tym jak napisalas na macochach o swoim
            "fantastycznym" pomysle, o zafundowaniu dziecku policji w Wigilie, ktos tutaj
            bedzie serio traktowal Twoje przemyslenia? z calego serca wspolczuje temu
            chlopcu. Wiem, ze to nie dotyczy tego watku, ze moglabym odpisac na macochach,
            ale skoro nie jestem macocha to sie tam nie pcham, jednoczesnie wiem, ze sa tam
            tez "macochy", ktorych poglady mi sie podobaja.
          • samamama8 ... 26.12.06, 14:21
            wyobraź sobie, że mimo wszystko, mimo nieprzespanych nocy, mimo pomocy
            finansowej, mimo "niemozności pokochania obcego" dziecka, mimo potrzeby pomocy
            w sprzataniu czy opiece nad dzieckiem...mimo wszystko są TACY mężczyźni, którym
            jednak się to opłaca!!!!!!!!!!!!
            i kto wie ... byc może wychodzą na takim układzie (jak to nazwałeś) lepiej niż
            ktokolwiek inny, może lepiej niż Ty? Co Ty tu właściwie szukasz?
            może właśnie kogoś takiego jak my...same mamy, po przejściach, znające życie,
            mądrzejsze, już nie tak naiwne, mniej wymagające, bo przecież czego można
            więcej chciec od życia gdy obok leży takie cudne maleństwo! Umiejąca sobie
            radzić w życiu, samodzielna, gotująca, sprzątająca własnie (co dla facetów jest
            baaaardzo istotnym czynnikiem wyboru partnerki!!!) Bo kto lepiej zrozumie życie
            niż taka kobieta, osoba która znalazła w sobie na tyle siły by się mimo
            wszystko nie poddać, osoba, która ma w sobie tyle samozaparcia, tyle ciepła i
            miłości... bo doskonale wiesz wykształciuchu, że panna nastoletnia,
            wypudrowana, wystrojona dla której liczą się tylko imprezki, chłopcy i kolor
            paznokci nie nadaje się do życia!

            ale po co ja to piszę, przecież Ty wykształciuchu o tym wiesz....
            • virtual_moth Re: ... 26.12.06, 16:05
              samamama8 napisała:

              > gotująca, sprzątająca własnie (co dla facetów jest
              >
              > baaaardzo istotnym czynnikiem wyboru partnerki!!!)

              Ja chciałabym dodać, że dla mnie też jest to bardzo ważny czynnik, aby facet
              był gotujący i sprzątający. No ale to tak off topic trochewink
            • anetina Re: ... 28.12.06, 09:37
              super słowa
      • men1972 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 26.12.06, 11:54
        Do wykształciucha.

        nic dodać, i nic ująć!!! Własciwie to podsumowałęś wszystko.
        • iizaa Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 26.12.06, 15:57
          Jak czytam te namiastki męskie tutaj (nie wysztkie-zaznaczę), to też oddczuwam
          zlość
      • pelagaa Nie karmcie trolla 26.12.06, 19:45
        Przeciez wyksztalciuh to kolejny twor kogos, komu sie nudzi w zyciu i wypisuje
        te wszystkie nieprawdopodobne bzdury, aby podbic temperature watkow.
        Olejcie, sam zdechnie niekarmiony.
        • maria515 Re: Nie karmcie trolla 27.12.06, 07:38
          Swiete slowa KolezankosmileSama sie na siebie zdenerwowalam zaraz po tym jak sie
          wczesniej wypowiedzialamsmile. Najprawdopodobniej jest tak jak mowisz, a jesli
          nawet tego rodzaju osoby autentycznie tak mysla, to od moich madrosci i tak sie
          im nie zmienismile
          • mamasama1 Mężczyźni to inna para kaloszy-dowodzi wykształciu 27.12.06, 08:53
            Mam tylko nadzieję ze tych dwóch mężczyzn którzy się tu odezwali to te 2 %.
            Jeśłi jednak wiekszość jest tak "cudowna", interesowna, egoistyczna i kompletnie
            nie starająca się zrozumiec kobiet - to ja dziękuje, wysiadam. Kompletne inne
            podejście do życia przedstawiają Ci dwaj panowie. Boże chroń nas przed takimi!
            Amen!
      • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 28.12.06, 09:35
        wyksztalciuh napisała:

        >
        > Cudzego dziecka to raczej nikt nie chce,



        tu się mylisz
        M. i jego rodzina zaakceptowała Małego super
        pokochali go od pierwszego wejrzenia
        ale moje dziecko potrafi bardzo sobie ludzi zjednywać


        ale jesli masz jakies dodatkowe walory
        > ,
        > to jest szansa, ze znajdzie sie facet, ktory to dziecko stoleruje, bo i tak
        > bedzie mu sie kalkulowalo z toba byc.



        to ciekawe, jakie walory znalazł u mnie M.
        aż musze się go zapytać




        >
        > Moze wyczuwaja, ze potrzebujesz glownie kogos do pomocy w sprzataniu i
        zakupach
        > i opieki nad dzieckiem oraz dodatkowego zrodla dochodow i dlatego sie w to nie
        > pakuja.



        M. sprząta
        robi zakupy
        opiekuje sie dzieckiem
        oddaje mi pensje

        i ... nie uciekł jeszcze
        • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 28.12.06, 10:12
          Bo moze Wykształciuch pisała (a?) - pisał! - o sobie. Boze broń nas przed takimi
          - przepaszam - palantami. I jak tu się nie złościć na facetów! No moja złośc na
          pewno jest uzasadniona. Wrrr...
          • alter_czarny Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 28.12.06, 14:09
            wyluzuj, >wyksztalciuh< podobno jest kobieta.
            Nic dziwnego, ze masz trudnosci z utworzeniem nowego zwiazku, skoro z gory
            jestes uprzedzona do plci przeciwnej. Ja nie jestem uprzedzony do kobiet,
            ale... w zimowy wieczor wole sobie zrobic drinka smile

            >> Milosc to piekne uczucie - zwlaszcza gdy jej nie ma. <<
            • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 28.12.06, 15:18
              To w takim wypadku bardzo skrzywdzona kobieta to jest... A ja nie jestem
              uprzedzona, wręcz przeciwnie... Wierze w kazdego człowieka i mam nadzieję że to
              ten, że okaże serce i pokocha nas... Skutek.. opłakany
        • wyksztalciuh Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 28.12.06, 20:47
          > M. sprząta
          > robi zakupy
          > opiekuje sie dzieckiem
          > oddaje mi pensje
          >
          > i ... nie uciekł jeszcze

          To musisz byc niezla w te klocki.
          • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 28.12.06, 22:31
            a skąd wiesz, że dostał ?
            • mamasama1 Nie będę wchodziła w dyskusje z tak niskimi ludźmi 29.12.06, 08:47
              Nie lubie nikogo oceniać i być oceniana. Anetina - daj spokój! Szkoda klawiatury...
              • anetina Re: Nie będę wchodziła w dyskusje z tak niskimi l 29.12.06, 10:09
                a mni się nudzi buuuu

                chłopaki mają swoje zajęcia
                a ja się nudzę big_grin
                • mamasama1 Anetina - nie nudź się ! 29.12.06, 11:08
                  W pracy nuda, mały u ojca a ja płacze czytając kaały na formum humorum wink
                  O to dla Ciebie wink Siedzi psychiatra na dyz.urze - nudno, cicho, wariaci s'pia;
                  chyba.... Nagle otwieraja; sie; cicho drzwi i wpe?za na kolanach
                  cz?owieczek omotany w cos' - w ze;bach, na re;kach, nogach i jeszcze pare;
                  metrów tego za soba; cia;gnie....
                  Doktor zagaduje:
                  - O... z.mijka ma?a do nas przysz?a... Co z.mijko, jak ci pomóc?
                  Czlowieczek bulgocze cos' i kiwa przecza;co g?owa;.
                  -To moz.e z.ó?wik jestes'? Co? Jestes' ma?ym z.ó?wikiem?
                  Czlowieczek znów kre;ci g?owa;...
                  - To moz.e ma?y robaczek, co sie; w?as'nie wykluwa z kokonu?
                  W kon'cu cz?owiek wypluwa to co ma w ze;bach:
                  - Doktorze, idzcie do ch**a z tym robaczkiem! Jestem wasz admin sieciowy, kable
                  zak?adam...!
                  • alter_czarny Re: Anetina - nie nudź się ! 29.12.06, 17:15
                    - Tato, tato, dlaczego babcia ucieka zygzakiem ??

                    - Dla jednych babcia dla drugich tesciowa.
                    Nie pyskuj, gowniarzu i podaj nastepny magazynek.
            • wyksztalciuh Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 29.12.06, 17:23
              Bo raczej nie wierze w niepokalane poczecia.
              • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 29.12.06, 18:15
                hihihihi

                oj człowieku, o ile cię mogę tak nazwać
                akurat masz pecha, bo M. nie jest ojcem mojego dziecka
                jest tylko (albo aż) jego tatą smile
                • wyksztalciuh Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 29.12.06, 18:30
                  Zdaje sie, ze pisalas, ze M. jest sprawca twojej aktualnej ciazy, ale chyba sama
                  sie juz pogubilas w tych wszystkich swoich konfabulacjach i historiach, ktore
                  wymyslasz na uzytek tego forum smile.
                  • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 29.12.06, 20:49
                    ale ja nie jestem w ciąży
                    chyba że ty wiesz coś o moim stanie big_grin
                    • mamasama1 Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 02.01.07, 08:50
                      smile Ja tez jakos niezauważyłam że w odmiennym stanie jesteś wink A wogóle to
                      SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
                      • anetina Re: Złoszczą mnie mężczyźni! 02.01.07, 09:07
                        dzieki

                        i wzajemnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja