alexa-75
20.12.06, 23:30
No cóż, bylam na rozmowie w Krakowie. Super praca, taka o jakiej zawsze
marzyłam, ale niestety nie mogę jej teraz przyjąć. Oprócz przeprowadzki do
Krakowa wiąże się ona z tygodniowymi wyjazdami od czasu na szkolenia do
Anglii i częstymi 2-3 dniowymi wyjazdami do Belgii, Holandii, Niemiec, itd...
Więc musialabym zostawiać mojego synka samego z nianią w Krakowie (tylko jaka
niania na to pojdzie?) lub zawozić go od czasu do czasu do moich rodziców.
Przemyslalam sprawę i stwierdziłam, że nie zostawię go samego. Nie ma pełnej
rodziny i jeszcze matka w rozjazdach... Obecnie dla niego ważne jest poczucie
bezpieczeństwa, przytulenie, wspólna zabawa. A gdybym czasem byla w domu,
potem znów w terenie, mały raz w Krakowie a raz u moich rodziców, to boję się
że mógłby czuć się niekochany, porzucony... No i taki finał mojej historii
dot. pracy w Krakowie