Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie?

IP: *.* 15.03.03, 19:32
Takie głupie pytanie. No bo wiele rzeczy może przeszkadzać w samotnym/samodzielnym macierzyństwie: brak pieniędzy, kompletny brak wolnego czasu, brak mężczyzny, etc. Różne braki.Oczywiście moje głupie pytanie jest pretekstem do wyżalenia się bo mnie naszło smutno-sobotnio :(Mnie najbardziej doskwiera samotność. I to nie taka samotność "bez chłopa" ;) - tylko samotność tzn. brak ludzi dookoła = samotne mieszkanie. Tyle lat mieszkałam sama, bardzo mi to odpowiadało a teraz już nie mogę. Fakt, że "przed Florką" w domu tylko nocowałam a jak mi się udało przesiedzieć pół soboty w domu to mogłam zapisać to na suficie. A teraz wracamy do domu ok. 17.00 i do kąpieli mamy 3 długie godziny. Czasami bardzo długie. Nie wiem dlaczego ale mam tak dosyc wracania do pustego domu, w którym nikogo nie ma a wszystko jest tak jak zostawiłam rano. Po prostu dosyć, wychodzi mi to uszami i przelewa się...Niby zapraszam znajomych, sama jeżdżę z Florka gdzie się da ale normalni ludzie ;) jeszcze o 17.00 pracują a inni normalni ludzie sami mają dzieci i się nie włóczą nie wiadomo gdzie. Czasami ktoś przyjedzie "zaraz po pracy" i jest u nas o 20.00. O tej porze to Florka się kąpie i często gęsto idziemy spać...I taka cegła mi się robi w żołądku jak pomyślę o następnym tygodniu... I nie bardzo widzę rozwiązanie. Ha! Pewnie nawet powinnam być zadowolona, mam gdzie mieszkać i to nie najgorzej. Tylko, że już nie mogę, no nie mogę... :(I w sumie nie wiem po co to wszystko napisałam...No więc co Wam najbardziej doskwiera???zilka
    • Gość edziecko: kasia.s Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 16.03.03, 00:34
      Oj Zilko,poruszyłaś czułą strunę!!!!!!!!!Mnie też ostatnio coś smutki nękają.Mi brakuje faceta,ale nie faceta do łużka tylko kogoś na kogo można liczyć,kto pomoże,zawsze (?) zrozumie,będzie się razem ze mną cieszył każdym nowym osiągnięciem Rybki,...kogoś kto będzie budzil się koło mnie rano poto aby wieczorem znów zasnąć w pobliżu...brakuje mi kogoś kto by czasem podjął jakąś decyzję za mnie i nawet czasem za mnie pomyślał bo ja mam już dość tej świadomości,że muszę cały czas myśleć za nas dwie!generalnie brakuje mi cholernie poczucia bezpieczeństwa!Brakuje mi ojca dla Rybki :(Strasznie mi przeszkadza to,że jestem zależna od mojej mamy(która naprawdę jest złotą kobietą :) ),że jeśli chcę wyjść bez Rybki to muszę siej jej o to pytać...no i iczywiście brak kasy też mi doskwiera.I sama słusznie zauważyłaś-brak wolności-to też przeszkadza-ja przed Zuzią bylam gościem w domu,wszędzie bylo mnie pelno,latałam po znajomych,na imprezy a teraz co?siedzimy całymi dniami w domu same jak palec.I wiesz co?Większość moich znajomych w ogóle nagle o mnie zapomniało :what: -nikt nie zadzwoni :( -to też mnie boli :cry:Teraz-wiesz-dzieciata to pewnie bezurzyteczna,nudna,po co odezwać się czasem do nudnej mamuśki????Brakuje mi osoby z którą moglabym szczeże porozmawiać,która zrozumiałaby mnie i nie krytykowała :(I wiecz czego mi jeszcze brakuje? samochodu-dałby mi większą niezależność,może troszkę wolności bo czuję się troszkę uwięziona.Chcialabym żeby ktoś oprucz mnie czasem pobrudził jakiś talerz,zaproponowal co ma być na objad,poszedl z Rybką na spacer,oderwał mnie czasem od tego komputera,zaprosil do kina...ech...w końcu sama tego chciałam-to masz babo placek ;)caluskikasia i Zuzia-Rybka :hello:
      • Gość edziecko: b2259 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 16.03.03, 00:50
        Wiesz Kasiu, ja jestem mezatka, mam dwoje szkrabow i dokladnie tego samego mi brakuje.I chyba juz wolalabym byc samotna. Nie musialabym co wieczor miec nadziei, ze wroci wczesniej z pracy (a moze), pomoze dzieci uspac, przytuli sie, pomarudzi zeby po brzuszku poglaskac. Kurcze, az sie poplakalam. I juz chyba bym wolala aby go nie bylo, i zle mi z tym.BEATAS
      • Gość edziecko: patyczek Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 17.03.03, 17:36
        Ufff....................to smutne i przerazliwie przejmujące westchnienie ulgi.Ulgi bo już myslałam, że tylko ja mam takie uczucia wobec swojego zamkniecia.Skazania z odpowiedzialnoścismileBardzo czesto jest mi smutno, ze siedze sama znaczy nie sama ale tylko z małym człowiekiem, i brak mi kogoś kto zapyta czy mam ochotę na harbatę, albo przelotnie poglaszcze po głowie.Labo pomysli co trzeba kupic, czasem przyznaje sie bez bicia jade do bliskich ktorzy sa daleko i swiadomie zbieram glaski na zapassmileI wiecie co?Odkryłam pewną prawidłowość im, piekniejsza pogoda - znaczy łatwiej i przyjemniej można się wybrać w różne miejsca, tym mam lepsze nastawienie do mojego wynajmowanego domu. I im starszy jest mój synek tym stężenie samotności maleje, nigdy nie zniknie, ale maleje uwierzcie!!!A Dzieci rosną szybko, a póki co proponuje byśmy może nawzajem sobie jakoś pomogły?Raz jedna wyjdzie, a druga popilnuje, raz druga i będzie Nam raźniej, nie mówiąc już o tym, że razem możemy też sobie np. wymyślić spotkania w parku, albo fitness.I co Wy na to?Sciaskam,Patyk Mama Beniamina
    • Gość edziecko: Renata27 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 16.03.03, 10:02
      Mi najbardziej doskwiera rowniez pusty dom i powroty do niego. Niby caly dzien w biegu, ale wreszcie wracam do niego i cala sila opada, nic sie w nim nie zmienilo, wszystko w niengannym porzadku lub w wielkim rozgardiaszu...Zilka, miejmy nadzieje, ze to okres przejsciowy i niedlugo sie zmieni naa plus, a dom bedzie cieply i radosny codziennie. pozdrawiam w ten smutno - niedzielny - poranekrenata
      • Gość edziecko: Renata27 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 16.03.03, 10:05
        Aaaaaa..!Zapomnialam dopisac , ze bylo by mi o 100000000000000 razy gorzej , gdybym do mego domku wracala bez Gabi :)
        • Gość edziecko: Balbinka Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 16.03.03, 11:41
          No to dziewczyny wychodzi na to ,że nam kobietom brakuje... żony. Kogoś kto zadbałby o dom, zaopiekował się dzieckiem w razie potrzeby(lub ochoty na wyjście), wypełniłby cztery ściany ciepełkiem, kogoś kto by zawsze czekał. I wiecie co? Kobieta - sama,mężatka czy niemężatka - od chłopa tego nie dostanie.To nie jest tak, że samodzielne mamy mają monopol na samotność. (Ale chyba nie na temat mi wyszło...)pozdrawiam :hello:
          • Gość edziecko: basia9 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 16.03.03, 17:24
            Bardzo , bardzo Wam dziekuję!!!!!Wiecie co ja też jestem samotną mamą .I los tak chciał że zamieszkałam razem z moim tata a raczej tata zamieszkał ze mną ( rozstał sie z musią tzn. mamą) do tej pory uważałam to za skaranie boskie ale to Wy uświadomiłyście mi jak wielka to radość że mam Go przy sobie.Nie musze wracać juz do opustoszałego domu, nie robię już obiadku tylko dla siebie wieczoramki mam z kim pogadać , komu się poradzić i z kimś sie pokłucić :-)Fakt nie jest to meżczyzna mojego zycia ale jest wyrozumiały , opiekuńczy pomaga mi w wielu czynnościach.Szkoda tylko ze dopiero tak późno zrozumiał co to jest rodzina i jak ją pielęgnować:_)Pozdrawaim Basia
            • Gość edziecko: Renata27 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie?DO BASI IP: *.* 16.03.03, 20:09
              Droga Basiuto swietnie ze Wam sie w miare ulozylo.U mnie tez wiele zmian, porzucil mnie w 3 miesiacu ciazy, a teraz kiedy Gabi sie urodzila, nagle zjawil sie po miesiacu od narodzin. Ciezko mi wciaz w to uwierzyc, ale on jest dla niej (i dla mnie o dziwo tez) teraz tak dobry, ze chyba gwiazdke by przychylil z nieba jakby trzeba bylo. Spacerkuje z nia taki dumny, kapie, spiewa, SZOK, SZOK, SZOKChyba jest bezgranicznie zakochany w Gabrysi , jest jedyna osoba z ktora nie boje sie jej zostawic na chwilke jak musze wyjsc. Odmiana 100 %I tez musze napisac, ze szkoda ze tak pozno.cmokRenata
              • Gość edziecko: hanna Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie?DO BASI IP: *.* 16.03.03, 23:54
                Hej!Ja wróciłam na dobre do rodziców i bardzo nad tym bolałam. Tak bardzo brakowało mi własnego mieszkanka. Jednak po przeczytaniu waszych postów, wyobraziłam sobie jakby to było, gdybym wracała do pustego mieszkania, gdzie nikt na mnie nie czeka i tak jakoś zrobiło mi się chłodno i nie miło. Nie jest łatwo żyć dorosłej, dzieciatej kobiecie z rodzicami, w malutkim mieszkanku, ale z drugiej strony, teraz gdy mogę stracić moich rodziców, ta potencjalna pustka mnie przeraża. Kłócimy się, spieramy, ale dom tentni życiem. I gdy wracam, ktoś na mnie czeka, i to często z gorącym obiadem i co ważniejsze ... z gorącym sercem!!! Doskwiera mi brak poczucia bespieczeństwa, boję się, że jak zostanę zupełnie sama, nie poradzę sobie. Na pomoc rodziców, pomimo ich przeróżnych wad, mogłam zazwyczaj liczyć. A jak będzie, bez nich... Boję się nawet pomyśleć, jaka jest ta całkowita samotność, nie tylko bez męża, ale i bez oparcia w rodzinie. Jak znaleźć w sobie siłę, by stawić czoło przeciwnościom losu, które czasem tak człowieka przytłoczą, że aż brakuje tchu i po prostu nie wiadomo co robić.Pozdrawiam, Ania
                • Gość edziecko: ewkka Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie?DO BASI IP: *.* 17.03.03, 09:52
                  To ja chyba jestem wyjątkiem. Nie mogę doczekać się weekendu aby pobyć dwa dni tylko z Basią. Fakt na dwa dni w tygodniu przyjeżdza moja mama ale tylko dwa razy urwałam się na tzw. wieczór (raz to było nasze spotkanie w Redakcji). A do mieszkania wracam jak do azylu. ewkka
                  • Gość edziecko: Karenina Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie?DO BASI IP: *.* 17.03.03, 10:25
                    Cześć dziewczyny!bardzo dobry temat(...)Co mi najbardziej doskwiera?-towarzyska samotność...Tzn.cieszę się,że mam mojego syncia i spędzam z nim cały czas,ale wieczorem jestem tak tym wykończona i często znudzona,że nie mam sił.Jestem dosłownie wyzuta z wszelkiej energii-wtedy czym prędzej go komuś podrzucam-chociaż na te pół godz.żeby mały miał ze mnie pożyteksmilea nie patrzył na smutną minę mamuśki.Mieszkam z rodzicami,czyli niby nie jestem sama.Ale tu chodzi o towarzystwo znajomych-których "zostawiłam"w innym mieście gdzie wcześniej sama sobie mieszkałam.Tutaj mam co prawda znajomych,lecz z zamierzchłych czasów(podstawówka,liceum);więc praktycznie nikt mnie nie odwiedzasad(Czasami wpadnie na chwilkę moja przyjaciółka(jeszcze z czasów podstawówkismile) i tak wygląda teraz moje"życie towarzyskie".Aż wyć się chce czasami do księżyca..Pozdrawiam Was mamy
                • Gość edziecko: Karenina Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie?DO BASI IP: *.* 17.03.03, 10:45
                  Ach-smile)jeszcze jedno!,wiecie dziewczyny gdzie ja mieszkam?..To wielki budynek na uboczu miasta,ogrodzony murem i drzewami;pośród łąk(dalej są pola).Prowadzi do niego osobna droga i tylko on stoi sobie na jej końcu...A to dlatego,że kiedyś był to dom starcówsmileprowadzony przez niemieckie siostry zakonne(na podwórzu stoi jeszcze ruina kaplicy-przerobiona przez sąsiadów na komórkę),potem było tu przedszkole,no a teraz mieszkam ja-he,heDobrze,że mam chociaż ten internet.Może nie powinnam nazywać siebie-Karenina,tylko zakonnica?-co o tym myślicie?
                  • Gość edziecko: basia9 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie?DO BASI IP: *.* 28.03.03, 23:00
                    Hej!!!!Chyba zapeszyłam , już nie jest tak dobrze jak było : - (Ni moge z moim ojcem wytrzymac psychicznie , denerwuje mnie , kłóci się z byle powodu!!Mimo że mam swój dom to uciekam z niego...Znowu zamieszkałm u mojej mamy i wiem że tu jestem szczęśliwa i radosna, zawsze uśmiechnięta i optymistycznie nastawiona na każdy nowy dzień : - )To wszystko jest strasznie pogmatwaneBASIA
    • Gość edziecko: MagdaK30 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 17.03.03, 15:21
      Dziewczyny,mi jest tak smutno, że trudno sobie to wyobrazić... Podobnie jak hana wracam do tętniącego życiem domu ale...Zilka!!!! Zazdroszczę Ci bardzo, naprawdę. Wiesz jak trudno, mieszkać w małym mieście, z rodzicami, w małym pokoiku z dzieckiem, być uzależnionym od nich, zarabiać 800 zł. i czuć wielką niemoc wyrwania się z tego błędnego koła.Przed całym światem staram się pokazać jak twarda jestem i jak super daję sobie radę, ale jak długo tak można, ryczeć się chce w głos, nie tylko chlipać w poduszkę. Nie użalam się nad sobą, nie o to przecież chodzi, ale myślę, że to naturalne, że czujemy brak czegoś, kogoś i czasem mamy ochotę wykrzyczeć to całemu światu.Pamiętam jak na po pierwszym USG kiedy lekarz potwierdził ciążę i pokazał bijące serduszko, moment jeden z najważniejszych w życiu, wyszłam od Niego, szłam ulicą, płakałam i pomyślałam, że nie mam komu o tym powiedzieć... nikt nie chce tego wiedzieć, nikt się nie ucieszy, nigdy nie czułam sie taka samotna jak wtedy. Takich momentów do dzisiaj było wiele... Ale się wyżaliłam...Dobrze, że jesteście..PozdrawiamMagda
    • Gość edziecko: eBeata Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 18.03.03, 10:12
      Najbardziej, to że mały nie zna taty.Moja psychika.Finanse.Samotność popołudniowa? eeee..... chyba nie. Rzadko. Może już towarzysko i wyjazdowo wcześniej się wyżyłam? Lubię wracać do tej dziupli. I skromniejsze niż kiedyś życie towarzyskie naprawdę mi odpowiada.
      • Gość edziecko: bubu Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 18.03.03, 10:33
        A mi brakuje odpoczynku. Fizycznego i psychicznego a to chyba wiąże się z tym, że brakuje mi kogoś kto dzieliłby razem ze mną trudy i znoje dnia codziennego.Generalnie staram się trzymać cieszyć każdym dniem ale czasem wykładam się na takich zwykłych sprawach jak zakyupy.
    • Gość edziecko: goga Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 18.03.03, 13:01
      Fuga ! Uszy do gory. Jesli jestesmy z tego samego miasta - sluze osoba do kina!Jesl;i potrzebujesz z kims pogadac - sluze telfonem...Choc wiem, ze pewnie nie o tym marzysz, ale swiat idzie do przodu. popatrzna to od innej strony.Ja patrze na to od innej strony. Jestm z moim malym sama I dlatego:1. Nie jestem spieta bedac z Nim2. Nie denerwuje sie - bo nikt mnie juz nie onbraza3 Nie denerwuje sie i neie zastanawim czemu tak sie ode mnie odgradza4. Sama podejmowalam decyzje - co najwyzej jak potem okazalo sie , ze moze nie najlepsze to byl ktos , kto zamias pomoc - wytykal.5. Dosc zabiegania pod tytulem" Moze jak ja sie bede strac , bede lepsza..." i pytan "co znowu zrobilam nie tak , ze sie odsunal" PozdrawiamMag
    • Gość edziecko: dorka2 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 18.03.03, 14:15
      chyba już nic nowego nie napiszę....przede wszystkim towarzyszy mi obawa o przyszlość Kuby bez taty(przynajmniej narazie), boję się że to mnie przerośnie, że pomimo tego mojego wielkiego uczucia do synka coś przeoczę, zaniedbam, coś głupiego powiem, zrobię, że nie będę potrafiła mu o wszystkim opowiedzieć kiedy przyjdzie czas...brakuje mi poczucia bezpieczeństwa, myśli że jest ktoś kto pomyśli razem ze mną jak pozałatwiać różne sprawy począwszy od zwyklych codziennych a skończywszy na ważnych decyzjach życiowychbrakuje mi prostych może banalnych słów - ładnie dziś wyglądasz kochanie, ślicznie pachniesz i takie tam bzdurki które poprawiają humor..brakuje mi męskiego, silnego ramienia które przytuli w gorszy dzieńbrakuje mi wspólnych planów weekendowo-wakacyjnych bo przecież znajomi też mają swoje życie i nie zawsze da się z nimi cos zorganizowaćbrakuje mi beztroskiego szwendania po sklepach, kinach, kawiarenkach nananasmilenie przeszkadza mi brak gości po powrocie z pracy, bo zazwyczaj padam na "pysk" i wogóle mam wyrzuty sumienia że tak mało czasu spędzam "aktywnie"z Kubąi od czasu do czasu zdarza się taki ponury dzień tak jak każdej z Was chyba, że mi smutno, źle, samotnie....dorka
    • Gość edziecko: agn1 Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 21.03.03, 22:21
      chyba właśnie to jest najgorsze w byciu samej. Czas Kiedy dziecko śpi. Zjednej strony fajnie mamy czas dla siebie. Ale jak bardzo potrzebujemy tej drugiej osoby by porozmawiać. Jakie przykre jest, że nie możemy pochwalić się czego np. nauczyło się akurat disiaj nasze dziecko, co wydażyło się wpracy no i ogólnie pogadać o zwykłych rzeczach. Dobija mnie, że wowszystkim muszę myśleć opłaty , pranie, sprzątanie, praca, zlecania w domu- dobrze,że są można kupić coś dla dziecka no i oczywiście wszech obecne dziecko. Czasami chciałabym, żeby ktoś zabrał te wszystkie obowiązki i chciałabym mieć w kimś oparcie. No to trochę ponarzekałam, ale ogólnie pocieszmy się, że nie jesteśmy same i możemy się wspierać.
      • Gość edziecko: patyczek Re: Co Wam najbardziej doskwiera w samodzielnym macierzyństwie? IP: *.* 27.03.03, 12:07
        Ja ponowie swoj apel i pomysl Kochane,moze wspolnie sobie mozemy nawzajem pomoc, by choc raz w miesiacu kazda z Nas miala dzien beztroski? CO O TYM MYSLICIE?Przeciez mozemy wspolnie sie zorganizowac i nawazajem sobie POMAGAC.W krezysach tez, naglych sytuacjach i w dobrych momentach. Wg mnie jesli tego nie zrobimy to dokonamy AKTU MARNOTRAWSTWA MOZLIWOŚCI! O!SciskPatyk mama Beniamina
Pełna wersja