Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żonaty

28.12.06, 11:49
mam pytanie Dziewczyny.

Poznałam faceta, fajny Kolega, ciekawy człowiek. najbardziej jednak
zaskoczyło mnie to, ze w momencie gdy się poznawalismy powiedział, że jest w
trakcie rozwodu, że nie zyje ze swoją żoną, mimo że mają córeczkę.

Potem po kilku rozmowach okazało się, że póki co nie żyje z żoną, ale w ogóle
nie mysli o rozwodzie. Coś tam jeszcze mówił, że żona ciągle mu sie podoba,
ale chyba nie potrafiłby z nią być.

Zastanawiam się, czy on w ogóle mówi prawdę, czy nie chodzi mu tylko o
przygodę a potem wróci do żony. Sama oczywiście nie jestem zainteresowana, bo
i tak miałam zycie zakręcone, szukam teraz spokojusmile
Rozmawiając z nim, pomyslałam, że facet jest w stanie skrzywdzic dwie
kobiety. a może jego (jeszcze) zona jest tu na forum i pisze: " niedługo będę
samodzielna"sad

pozdrawiam
iwona
    • gad_forumowy Re: Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żona 28.12.06, 14:13
      Facet chce się trochę rozkurczyć, dowartościować, zabawić. Wygląda na to, że chorobliwie brakuje mu sukcesów i pochwał z tym związanych.
      W łóżku z kochanką powie ze łzami w oczach, że bardzo kocha żonę. Żonie natomiast pochwali się jakie to ma powodzenie u kobiet. Normalne ludzkie sprawy, nie ma co dołować faceta smile
      • mira59 Re: Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żona 28.12.06, 15:10
        Można się bawić,dowartościować,ale nie kosztem innych,ich uczuć.może brak mu
        dojrzałości emocjonalnej i sam nie wie czego chce?
        gadzie forumowy - krzywdzenie innych dla zabawy nazywasz "normalnymi ludzkimi
        sprawami"?Ja nazywam to inaczej:podłością.
        • aisza33 Re: Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żona 28.12.06, 15:22
          facet nie darzy ani zony ani ciebie prawdziwym uczucie.. lubi chyba tylko seks
        • aisza33 Re: Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żona 28.12.06, 15:23
          a i zapewne nuda mu sie wdarla w malzenstwo
        • chalsia Re: Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żona 28.12.06, 15:30
          a nie zauważyłaś emotikonu na końcu zdania, świadczącego, że to zart/kpina ?
          Chalsia
          • gad_forumowy Re: Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żona 28.12.06, 18:09
            Dokładnie tak - z postawy takiego faceta można tylko zakpić. Przyczyną jest głęboka niedojrzałość, ale przejawia się to w dwóch postaciach - wczesnej i późniejszej. Wczesna - to niedojrzały chłopczyk, który twierdzi że jego małżeństwo było błędem, chce rozwodu i budowania wszystkiego od nowa. Późniejsza (rozwinięta) forma, to ojciec rodziny, zwykle osoba dość zasobna, na niezłej pozycji zawodowej. Poznając kobiety (zwykle sporo młodsze panny) od razu zaznacza, że nie interesuje go trwały związek, a raczej skok w bok, zaś dom i nic niewiedzącą żonę traktuje jako "zaplecze".
    • mira59 Re: Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żona 28.12.06, 18:20
      Przepraszam,faktycznie nie zwróciłam uwagi.Chyba muszę się odstresować,może
      zacznę zwracać uwagę na szczegóły.
      Pozdrawiam.
    • baby111 Re: Powiedział"rozwodnik", w rzeczywistości -żona 29.12.06, 11:37
      hej

      podobnie uważam. najbardziej przykre jest to, że taka nowo poznana kobieta może
      rzeczywiście uwierzyć, że jego małżeństwo to klęska a on w niej znalazł ideał.
      jak długo można się potem łudzić? nigdy nie byłam tą drugą, ale to musi być
      ogromny ciężar. czy zatem warto interesować się takim facetem?

      wiecie, wczoraj skończyłam czytac książkę pt. "niewyspani" Kuszewskiej i tam
      jedna bohaterka jest własnie w takiej sytuacji. bardzo realistycznie opisany
      jest jej związek z zonatym facetem. polecam. w ogóle niezła książkasmile
      pozdrawiam
      iwona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja