rozstania i powroty ...

03.01.07, 23:34
Czy sa na tym forum osoby ktore bedac w toksycznym zwiazku rozstaly sie i po
jakims czasie zamieszkaly znowu razem i sa szczesliwe i ex sie zminil? Czy to
tylko na filmach love story sie zdarza smile
Ciagle mysle o swoich przejsciach z exem ,teraz jestem szczesliwa mieszkamy
osobn nareszcie ale nie ma dnia zebym sobie czegos nie pomyslala zwiazanego
znim . Njabardziej sie boje tego ze dowiem sie albo zobacze exa z next i
dlaczego?????
    • megan26 Re: rozstania i powroty ... 04.01.07, 08:43
      ja po rozstaniu z moim mężem wróciłam do niego po 3 latach na ostatnią sprawę
      rozwodową poszlismy jak zakochane nastolatki doszło do rozwodu bo uznalismy że
      tak bedzie lepiej potem przez 2 lata byliśmy znów razem bardzo szczęśliwi
      myslalam że się zmienił bo na to wyglądało był oprostu kochany ale w maju tego
      roku zrozumiałam ze po raz kolejny byłam zaślepiona chorą miłościa do niego.
      niestety po raz kolejny okazał sie kłamcą i nieudacznikiem po raz kolejny
      zostawił bez słowa mnie i malą. tak to bardzo boli że zastanawiam się czy warto
      było dla kilku pieknych chwil ..... Nie wiem może są osoby którym sie udaje
      lecz ja już nigdy ale to nigdy ie zaufam żadnemu męzczyźnie ten pierwszy ból
      jeszcze da sie wytrzymać ale kolejny jest o wiele bardziej zabójczy. Pozdrawiam
      • kubowa Re: rozstania i powroty ... 04.01.07, 14:28
        ja po roku separacji też wróciłam od ex, ale tylko na trzy miesiące, bo szybko
        okazało się, że jest gorzej niż myślałamuncertain
        • alexa-75 Re: rozstania i powroty ... 04.01.07, 21:06
          Rozstaliśmy się - on miał inną. Potem powrót - kilka wspaniałych chwil i znow
          się dowiedziałam, że ma inną i znów kolejne bolesne rozstanie. Teraz znów chce
          wrocić, ale ja już nie dam sie na to nabrać. Po to, żeby za parę miesięcy znów
          mnie poinformował że ma inną? Faceci się niestety nie zmieniają...
    • mamaice Re: rozstania i powroty ... 04.01.07, 21:35
      No nie pocieszylyscie mnie wink Nie licze na bajkowy powrot exa na rumaku z
      rozami w dloni ,ale tak gdzies w glebi duszy mialam lub moze nadal mam nadzieje
      ze cos w nim drgnie cos go ruszy na i przeprosi i ze bedzie chcial naprawic
      swoje bledy ......trala lala winkNie tak latwo jest przestac kochac czlowieka z
      ktorym sie ma wspaniale wymarzone dziecko rozklejam sie wiem ,musze sie wziasc
      wgarsc do cholery sad
      • cyganka0 Re: rozstania i powroty ... 04.01.07, 22:08
        Witam, U mnie tez dzisiaj byl ex (choc rozwodu jeszcze nie mamy, jestesmy po
        pierwszej sprawie). Plakal i teraz ja placze... Ale rozstawalismy sie i
        wracalismy 3 razy, za kazdym razem rozstanie bylo gorsze- ostatnio nas wyrzucil
        z domu niby w afekcie!!. Wiem, ze powrot po raz 4 jest bez sensu, bo ludzie sie
        nie zmieniaja i powtarzam to sobie w kazdej minucie... mimo, ze tak boli i
        dziecko wyczekane i upragnione. Ach, znowu dol....
    • atilka Re: rozstania i powroty ... 06.01.07, 22:47
      Ja roztałam sie po 3 latach bycia razem, bo mnie zdradzał. Po roku wrócilismy
      do siebie, i było w miare dobrze przez jakieś nastepne 7 lat (chociaż nie
      okresliłabym tego jako szczesliwe chwile, poprostu na pewnym etapie naszego
      zycia podejscie do życia mieliśmy podobne: bez zobowiazań, bez ślubu, spotkania
      w weekendy, seks, żadnych planów i wspólnych budżetów itd. Zaszłam w ciąże i
      okazało się, ze nie mozemy dogadać, ja chciałam stworzyc prawdziwy dom (slub,
      wspólne mieszkanie, remont, wspólne pieniadze), a on nadal jest wolnym ptakiem.
      Roztaliśmy się. Miesiąc temu prosił mnie o rekę, a tydzien temu powiedział, ze
      ma "koleżankę" A ja nadal nie potrafię uwolnić się od tej "dziwnej" miłości i
      boję się że zawsze bedę sama sad
      Myślę, ze wszystkko zależy od związku, jeśli było dobrze i tylko
      przechodziliście kryzys to roztanie może pomóc w naprawie związku . Ale jesli
      zawsze było cos nie tak, to powroty nie mają sensu.
      • lenap1 Re: rozstania i powroty ... 07.01.07, 00:21
        Po półtora roku sms, że chce się spotkać.Miałam nadzieję że zrozumiał, że wróci.
        Jestem taka naiwna.
        Przyszedł poinformować że złożył pozew o rozwód..
        • karolina784 Re: rozstania i powroty ... 07.01.07, 00:30
          Jestśmy trzy tygodnie po rozwodzie a zachowujemy sie jak narzeczeństwo. On
          przyjeżdża, zajmuje sie dzieckiem, pomaga mi. Ponoc zrozumiał. Na razie jest
          ok. Myślę ze W pewwnym sensie chciałabym tego, ale z drugiej strony to ja
          jestem sama z dzieckiem , a on jest kiedy może. Troche się boję że
          najpiękniejsze lata mojego życia, i najwspanialsze chwile z zycia mojego ziecka
          przelatuja mi miedzy palcami. Nie moge powiedzieć ze go nie kocham. ale nie
          wiem też jak zachowałabym się gdyby nagle w moim zyciu pijawił sie ktos kto
          chciałby byc ze mna i z moim dzieckiem,a z kim nie łączyłoby mnie tyle
          bilesnych wspomnień.
          • mamaice Re: rozstania i powroty ... 09.01.07, 12:59
            Karolino a jak bylo w czasaie jak odeszlas i w czasie rozwodu tez mieliscie
            staly kontakt?
            • karolina784 Re: rozstania i powroty ... 16.01.07, 17:28
              Po moim odejściu przez prawie rok nie mielismy kontaktu. On nawet nie widywał
              dziecka. Ze złości założył mi sprawę o zaprzeczenie ojcostwa. a potem którgoś
              dnia przyszedł sms zebyśmy si pogodzili i tak sie zaczęło. kłócimy sie nadal,
              ale już inaczej niż kiedyś. tylko moja rodzina za nic w świecie nie chce go
              znac.
    • hipopotamama Re: rozstania i powroty ... 16.01.07, 22:00
      mamaice napisała:

      > dlaczego?????

      Bo go nadal kochasz!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja