macochy

10.01.07, 11:34
czytalam post macoch.. one twierdza ze nie przejawia sie u nich zlosc i
zazdrosc .. jest jednak ta zlosc ze jest to dziecko z poprzedniego zwiazku ze
tamto zycie jednak nie ma i nie bedzie mialo konca. Ta eksia czyli my
samodzielne zyjemy w ciaglej obserwacji przez neksie.Twierdza ze sa szczesliwe
jako neksie a jednach jest wielka rosterka i zal ze jest te pasierbstwo..
zawsze beda uwazac ze matki tych dzieci ciagna ile sie da od nich ze sa biedne
bo na kremy nie mamay.TYLKO ZE MY SAMODZIELNE MAMAY DO TEGO PRAWO.
    • dzk35 Re: macochy 10.01.07, 12:01
      kochana, zawsze są gdzieś jakieś oszołomy, czasami niektóre nexie uważają że
      jak facet się rozszedł to powinien zapomnieć i o przeszłości i o zobowiązaniach
      z niej wynikających bo ma nową rodzinę i już! ale są i exie uważające że za to
      że facet nie jest z nimi należy im się odszkodowanie (czasami finansowe czasami
      emocjonalne, czasami oba) ale nie oceniajmy jednakowo wszystkich, bo możemy coś
      przegapić... np. sympatyczną kobietę która będzie dodatkowym przyjacielem
      Twojego dziecka jeśli go przeciw niej nie nastawisz albo miłą panią z którą
      łatwiej będzie się dogadać na temat wakacji z dzieciakami jeśli będę ją
      szanować i nie robić przykrości niepotrzebnie...
      a co do złości i zazdrości, to tylko Ci którzy nie są pewni uczuć partnera je
      odczuwają, albo nie mają poczucia własnej wartości, a nie jest to cecha
      charakterystyczna wszystkich macoch
      • aisza33 Re: macochy 10.01.07, 12:57
        dzk35 to powiez mi dlaczego wstepuje taka zlosc w neksie co do lozenia na
        dzieci? dlczego te neksie uwazaja za te eksie najgorsze bo ten byly je poslubil?
        maja wspolne dziecko jesli wiec ta neksia jest z nim to chyba nie powinno
        wogole byc miejsca i mowy o tym ze tamta ciagle czegos chce a to na buty a to na
        zeby a to na lekarstwo przeciez te matki zwracaja sie z tym do ojca tych dzieci
        a to ze istnieje neksia to uwazasz ze nas matki to obchodzi?
        • dzk35 Re: macochy 10.01.07, 13:17
          widzisz... są ludzie i klamki... i są po obu stronach... to przykre ale tak
          jest, zgodzisz się ze mną, chyba...
          jeśli normalna exia trafi na pazerną lub choćby egoistyczną nexię to
          nieszczęście gotowe! i exia będzie zawsze widziała świat przez pryzmat swojego
          przykładu
          jeśli normalna nexia trafi na kobietę która mści się na niej i jej partnerze za
          wszystko co ją złego i przykrego spotkało to efekt taki sam
          w polsce jeszcze dochodzi często problem za krótkiej kołderki, bo jak nie
          przymierzać to nie da się tak by pensję np. 1600 podzielić by i na dzieci
          wystarczyło i ojciec nie musiał być przez nową partnerkę utrzymywany, matka
          chce zapewnić swojemu dziecku jak najlepsze warunki (ma prawo) a nexia widzi że
          aby mieć własną rodzinę to musi być jej głównym żywicielem... i jak tu marzyć o
          własnym dziecku? i spójrz na to trochę z tej strony: jest Ci ciężko, czasem
          bardzo ale masz to małe szczęście ten skarb który oświetla Twoje życie a ona
          może mieć świadomość że nigdy sobie nie będzie mogła na to macierzyństwo
          pozwolić, że nie spełni się jako matka, bo nie zdąży! przyznaj że sama byś z
          bólu szalała... albo już jest na świecie ich dziecko i ona widzi że albo kupi
          buty swojemu dziecku albo Twojemu zapłacą alimenty! nie dziw się że najpierw
          działa instynkt i każe jej zabezpieczyć własne dziecko, Tobą samą ten instynkt
          kieruje bo dla Ciebie najważniejsze jest dobro Twojego dziecka
          tak ja to widzę...
    • nieide Wyluzuj dziewczyno... 10.01.07, 13:31
      to, co robisz to już kiedyś ktoś nazwał jako "nakręcznie spirali nienawiści".

      Przestań używać ogólników sugerujących jakie te wszystkie "neksie" są okropne.
      Może zrozum, że ta grupa jest równie zróżnicowana jak wszyscy ludzie. Są wśród
      nich zarówno kobiety wredne, którym potomstwo ich partnerów z przeszłych
      związkół po prostu przeszkadza, jak i takie, które mogą okazać się bardzo
      dobrymi (a nawet najlepszymi!) przyjaciółkami dla dzieci swoich partnerów.

      Analogicznie wśród samotnych matek jest całkiem liczna grupa, dla której
      najważniejsze jest zemszczenie się na byłym, które używają dziecka jako
      narzędzia przeciwko ich ojcu i niszczą przez to dziecko. Są też takie, które
      myślą, jak najwięcej kasy wyciągnąć od byłego. Czy to ma znaczyć że wszystkie
      samotne matki są takie? Czy uważasz, że wszystkie należy tek postrzegać?

      dzk35 chyba Ci już dość jasno to przedstawiła. Każdy taki przypadek należy
      rozpatrywać osobno a nie uogólniać. Należy "widzieć człowieka w drugim
      człowieku" (ciekawe, czy osobę, która to powiedziała uważasz za kogoś
      znaczącego), a Ty widzisz w nim stereotyp jakiejś grupy.

      BTW - czy nie uważasz, że Ty również kiedyś możesz zostać "nexią" i/lub macochą?
      • kubowa Re: Wyluzuj dziewczyno... 10.01.07, 14:52
        to jest chyba tak, że samodzielnym, które zostały zdradzone i porzucone trudniej
        pogodzić się next. emocje długo będą brały górę niestety. i wcale się tym
        samodzielnym nie dziwię, że są dalekie od przyjaźnienia się z next. z drugiej
        strony nie dziwię się macochom, bo mają naprawdę nielekko, muszą się uczyć
        dużego dziecka i z miejsca założyć, że to dziecko będą przynajmniej akceptowały,
        mam nadzieję. no i w ogóle jeśli toczy się wojna między byłymi partnerami -
        rodzicami dziecka, to trudno o pokój między macochą i ex.
        ale nie ma rzeczy niemożliwych.
        • madziulec Re: Wyluzuj dziewczyno... 10.01.07, 15:00
          Nam pani sedzina ostatnio w sadzie powiedziala, ze jeszcze bardzo sie kochamy.
          Pewnie sporo jest w tym prawdy wink
          Bo to nie da rady tak skreslic 4 lat bycia razem, chcoby nie wiem co sie robilo,
          chocby wszystki enxie swiata wypisywaly tu, ze zlapalam eksa na brzuch, nei wiem
          jak moglam to zrobic, skoro nie jestesmy razem juz praktycznie 2 lata.., no ale
          w niektorych swiatach cuda sie zdarzaja).

          Nie wyobrazam sobie przyjaznic sie z next - nie jest to osoba mojego pokroju,
          nie jest to osoba, ktora mi zyczy dobrze, ktora zyczy dobrze mojemu dziecku, a
          mam czasem nawet powazne watpliwosci czy tak naprawde dobrze zyczy mojemu eks
          odkad jest czesc jego polisy na zycie zapisane na nia.
          Tak wiec wiem, ze next nei ma zamiaru akceptowac mojego dziecka, zawsze bedzi
          eje uwazala za obce, to niechciane, zawsze dopisze sobie historyjke, ktora nie
          jest prawda, ale dla niej bedzie...
          Nie wiem dlaczego, widac tak jest dla niej lepiej, widac tak jest jej latwiej
          zniesz wlasna zdrade meza i wlasny rozwod...
          • aisza33 Re: Wyluzuj dziewczyno... 10.01.07, 15:08
            nie rozumiem tylko jednego tej walki w sadzie ile na dzieci.. to przykre kiedy
            ma sie rzadac na te dziecko.. czy potrzeba bylo sadu do narodzin tych dzieci?
            wiec po cosad do rozpatrywania ile na ich utrzymanie? czy samodzielne
            pozostajace z tymdzieci przec caly miesiac licza i mowia im daje wam tyle i tyle
            bo mnie niestac? zadnak z mam tak nie robi!!dlaczego to wyrok musi sadowy musi
            rozstrzygmac ile na te dziecko?po co? a gdyby te dzieci stanely i krzyczaly chce
            wszystko to tez by bylo ze to neks chce?
            • dzk35 Re: Wyluzuj dziewczyno... 10.01.07, 15:20
              jak widzę nie czytasz co się do Ciebie pisze, świat ma wg Ciebie tylko jedna
              stronę – Twoją i Twój przypadek! nie wszyscy są tacy że na własne dziecko
              żałują, nie wszystkie nexie uważają te pieniądze za wyrzucone w błoto ale jeśli
              obie strony mają odmienne zdanie co do rozłożenia ciężaru utrzymania dziecka to
              sąd jako bezstronny powinien to rozsądzić
              rozumiem Twoje rozgoryczenie bo ktoś Ciebie i Twoje dziecko zawiódł ale nie
              wychodź z założenia że wszyscy są źli bo powtórzysz błąd tych nexi których sądy
              Cię tak zabolały
              • phidyle Re: Wyluzuj dziewczyno... 10.01.07, 18:18
                Droga Aisho, jezeli jestes samotna matka i kiedykolwiek sie z kims zwiazesz,
                Twoje dziecko bedzie mialo ojczyma, ktory jest meska odmiana macochy. Wowczas
                zobaczysz, ze nielatwo jest obcej osobie pokochac cudze dziecko a zazwyczaj
                staje sie ono powodem konfliktu. Ja bylam dzieckiem samotnej matki i mialam
                ojczyma, stad wiem.
                Dlaczego zakladasz, ze twoj ex partner ma lozyc na dziecko ile sie Tobie
                podoba?Sama sobie zarob, jesli za malo dostajesz. Dla Twojego partnera Ty jestes
                przeszloscia a nie inwestuje sie w przeszlosc, tylko w przyszlosc. Kiedys
                dziecko bedzie duze i moze sie wyprowadzi bardzo daleko a Ty zostaniesz sama.
                Twoj ex za to bedzie byc moze mial kochajaca go zone.
                A co do tego, ze ex ma przeszlosc z Toba
                Nie jest wazne z kim byl ten pierwszy raz ale z kim bedzie ostatni.
                • pelagaa Re: Wyluzuj dziewczyno... 10.01.07, 18:52
                  > Dlaczego zakladasz, ze twoj ex partner ma lozyc na dziecko ile sie Tobie
                  > podoba?Sama sobie zarob, jesli za malo dostajesz. Dla Twojego partnera Ty
                  > jestes
                  > przeszloscia a nie inwestuje sie w przeszlosc, tylko w przyszlosc. Kiedys
                  > dziecko bedzie duze i moze sie wyprowadzi bardzo daleko a Ty zostaniesz sama.
                  > Twoj ex za to bedzie byc moze mial kochajaca go zone.
                  > A co do tego, ze ex ma przeszlosc z Toba
                  > Nie jest wazne z kim byl ten pierwszy raz ale z kim bedzie ostatni.

                  Ocho odezwala sie "typowa" macocha z "macochwink" o jakich pisala zalozycielka
                  watku.
                  • phidyle Re: . 10.01.07, 22:06
                    Taka typowa macocha jak z autorki watku typowa eksia. Ja bardzo wspolczuje
                    samotnym matkom, i wiem, ze wiekszosc ma uzasadnione pretensje do ojcow
                    niewywiazujacych sie z obowiazkow wobec dzieci. Eks maz mojej mamy nigdy w zyciu
                    nie zaplacil na dzieci nawet zlotowki a ukrywal skrzetnie swoje dochody, moja
                    mama ciezko na wszystko pracowala i jestem jej za to bardzo wdzieczna.Jednak
                    bardzo duzo bylych zon uwaza, ze powinno sie je utrzymywac do konca zycia a
                    doprawdy matka ma rowniez obowiazek dbac o zabezpieczenie swoich dzieci a nie
                    jeczec jak to byly daje malo a wredna macocha jeszcze kombinuje jak to niewiele
                    zmniejszyc.
                    • natasza39 Re: . 10.01.07, 22:22
                      phidyle napisała:
                      > bardzo duzo bylych zon uwaza, ze powinno sie je utrzymywac do konca zycia a
                      > doprawdy matka ma rowniez obowiazek dbac o zabezpieczenie swoich dzieci a nie
                      > jeczec jak to byly daje malo a wredna macocha jeszcze kombinuje jak to
                      niewiele
                      > zmniejszyc.

                      Pal sześć, jak jest taka sytuacja, że ojciec utrzymuje dzieci całkowicie.
                      Przy dużych dysproporcjach zarobkowych, to nawet normalne.
                      Ale juz wogóle nie rozumiem tej awantury w watku osamka.
                      Kobieta ma na swoje własne potrzeby 2 tys zł. Całkiem przyzwoicie. Mało ludzi w
                      Polsce ma tyle na własne potrzeby.
                      Facet chce w całości utrzymywac dzieci. Nie zyczy sobie tylko pokrywac
                      finansowych wybryków ex żony.
                      I nagle larum!
                      Największa obrończynie owej exi - aisza, która ma exa nieroba i jakies marne 3
                      stówy na dwójkę dzieci wywalczyła od rodziny exa oraz madziulec, który w 101
                      watkach załozonych lub dopisywanych wył niedawno, ze nie ma co jesć bo ja ex
                      olewa, a potem chwali sie na 100 nastepnych jak to exa obłupiła w sadzie na
                      wysokie alimenty i woziła tyłek jego samochodem majac do niego pretensje, ze
                      takaświnia i na benzyne jej nie daje.

                      Ja sama jestem next, ale w zyciu nie utożsamiłabym sie z osoba niejakiej
                      mangoldy (te co czytaja "macochy" to znaja, choć na SM też swoje "moundrości"
                      wygłasza.
                      Madziulec to taka mandolda na samomamie.
                      Choć przynajmniej mongoł pisze zwięźle, ta sama tworzy tasiemcowe watki gadajac
                      sama ze sobą i rozpieprza praktycznie każdy watek.
                      Na "macochach" nie znalazłam ŻADNEJ macochy, która ma przytakiwałaby mongoldzie.
                      Na SM często zgadzacie się z pogladami oszołoma.
                      Gratuluje zatem racjonalnego rozumowania i czerpania przyjemnosci z pobluzgania
                      sobie na wszystkie macochy i exów tego świata.


                      Na koniec wyjasniam, że mam na mysli tylko niewielki odsetek samomam piszących
                      na tym forum.
                      Pozdrawiamsmile
    • natasza39 Ale głupi podział ludzi. 10.01.07, 19:55
      Gdy na forum "macochy" jakas macocha pisze o swojej ex uzywajac
      sformułowań "dlaczego exie sa takie" " robia to czy tamto" itd itp, w liczbie
      mnogiej, bo maja akurat "złosc" na konretna zyciowa sytuacje zaraz podnosi się
      larum.
      Watek wklejany jest na SM od razu w celu udowodnienia, ze jak tak
      mozna "uogólniać", ewentualnie same "macochy" czesto taka delikwentkę stawiaja
      do pionu za bzdurne uogólnenia.


      Tak samo jest tu z aisza 33.
      Przesledziłam pare twoich watków i wyszło mi, ze masz złosc, uzasadniona na ex
      i jego obecna next.
      Wyszło mi, ze on kombinuje przed sadem, że jest bez pracy i nie łozy na dzieci.
      W innym watku wyczytałam, ze wywalczyłaś jakieś marne 300 zł na dwójke dzieci
      od rodziny ex, bo on sam na dzieci nie łozy.
      Jak dla mnie wystarczy, aby uznać, ze masz uzasadnione złosci na exa i jego
      nowa babę.
      Nie rozumiem tylko wylewania wiadra pomyj na wszystkie macochy na świecie.
      A juz zastanawiajace dla mnie jest pisanie tego w watku osamka, który na dzieci
      miesięcznie chce przeznaczyc tyle, co ty przez 1,5 roku nie dostajesz.
      A ta wsawka o "kremach" juz doprawdy zenujaca.
      Targaja toba sprzecznosci i jesteś rozżalona, ale naucz sie dyskusji
      merytorycznej. Pomoze ci taki trening nawet w przyszłej batalii o lepszy los
      twoich dzieci, na których ci tak ponoc zależy.
      A to, że twój ex okazał się ostatecznie gnojkiem nie czyni z kazdego faceta na
      świecie gnojka.
      Pisze to tutaj, bo w tamtym watku trudno raczej było sie przebić przez ujadanie
      madziulca, któremu radosnie wtórowałaś.
      Jak zyje nigdy nie spotkałam sie z powaznym traktowaniem ujadającej baby.
      To mniej wiecej taki szacunek otoczenia taki egzemplarz wzbudza, jak facet
      dochodzący swoich racji pięscia.
      Podział świata na "macochy" i "exiary" jest tak niepowazny, jak kazdy inny
      podział na świecie.


      Ps. I nie nazywaj dzieci "pasierbstwem" bo to obrzydiwe.
      Traci brakiem szacunku do dzieci. Osobiscie nigdy na "macochach" nie spotkałam
      sie z tak pogardliwym okresleniem dzieci meża, czy niemeza.
      • virtual_moth Re: Ale głupi podział ludzi. 10.01.07, 22:15
        natasza39 napisała:

        > Targaja toba sprzecznosci i jesteś rozżalona, ale naucz sie dyskusji
        > merytorycznej.

        Nie rozumiem skąd w Tobie nadzieja, że osoba nie potrafiąc nawet pisać po
        polsku (brak dużych liter, znaków przestankowych, prymitywna stylistyka,
        niedbałość) będzie potrafiła merytorycznie dyskutować.
        Taaak, ludzie nie dzielą sie na eksie i neksie, tylko na osoby, z którymi warto
        dyskutować lub nie. Przynajmniej na forumwink
        • natasza39 Re: Ale głupi podział ludzi. 10.01.07, 22:28
          virtual_moth napisała:
          > Nie rozumiem skąd w Tobie nadzieja, że osoba nie potrafiąc nawet pisać po
          > polsku (brak dużych liter, znaków przestankowych, prymitywna stylistyka,
          > niedbałość) będzie potrafiła merytorycznie dyskutować.
          > Taaak, ludzie nie dzielą sie na eksie i neksie, tylko na osoby, z którymi
          warto
          >
          > dyskutować lub nie. Przynajmniej na forumwink


          Masz racje virtual, choc nadal wierzę, że jednak da się namówić wszystkich
          normalnych w miare ludzi, do normalnej dyskusji.
          Nie kazdy umie tak ładnie wszystko ujać jak merska, ale nawet jak się czyta nie
          za bardzo "po polskiemu" i ortograficznie napisane mysli, to jednak nosza one
          jakis przekaz, a nie tylko dzika nienawisc do świata, ze mi nie wyszło.
          Bo ja też miałam okres w zyciu, że nie chciało mi sie rano wstać z łózka ale
          nie winiłam za to całego swiata, ale skupiałam się na myślach co zrobić aby
          moje zycie wyszło na prostą.
        • m-jak-magi Re: Ale głupi podział ludzi. 16.01.07, 15:42
          wprawdzie i ja nie stosuje duzych liter ani znakow przestankowych ale mam
          nadzieje ze uwzglednicie moj glos w dyskusji.
          ja osobiscie nie zaliczam sie do wojujacych macoch. swojej eks zycze
          wszystkiego najlepszego chciazby z tego powodu ze jest matka cudownego dziecka-
          mojej pasierbicy - ktore dzieki niej skadinad pojawilo sie w moim zyciu.
          szanuje ja bo obie wybralysmy opcje tzw kontaktow zerowych. nigdy nie
          zamienilysmy ze soba 1nego zdania. nie szczejamy na siebie, nie poszczekujemy
          na m nie zagladamy sobie do portfeli ani do sypialni. obu nam zalezy na malej i
          to nas niewatpliwie spaja.
          nie wiem jednak jak wygladalyby moje stosunki z eks gdyby reprezentowala
          podobny poziom do autorki tego watku - aiszy.
          pani ta z uporem maniaka tworzy kolejen posty o tym samym, nie wyciaga zadnych
          konstruktwynych wnioskow. dialog z nia to jak rzucanie grochem o sciane.
          powalaja mnie teksty o "wtornych" czy "wstecznych" nie pamietam dokladnie jak
          wypowiedziala sie o nexiach, powalaja mnie kwestie kremow i innych srutow.
          pytam sie tylko gdzie tu jest dziecko i jego partyularne prawo do normalnych
          kontaktow ??
          ojciec fiut + zajadla matka w swoje nienawisci o to ze zostala zdradzona,
          porzucona - cokolwiek sie tam zdarzylo => ot szcesliwy obrazek komunijny.

          a ja ?? ciesze sie ze mala przyjezdza do nas w maju, ze pozna swojego brata ze
          pojedziemy z nia na wakacje i ze spedzi czas ze swoja 2-ga rodzina.
          do tego chyba trzeba jednak troche klasy ...............
          • madziulec Re: Ale głupi podział ludzi. 16.01.07, 15:49
            Wszystko zalezy od ludzi.
            Taka jest prawda.
            Sa ludzie i ludziska. Sa tacy, co beda poakzywac, ze eks to prywmityw, a tylko
            macocha jest super. Sa zas takie, ktore beda tez pokazywac, ze dopiero next to
            sie daje robic w konia (tu patrz post o seksie, dla mnie powalajacy).

            Moj Michatek nie ma drugiej rodziny, nie ma i nie bedzie mial. Dziadkowie nigdy
            nie dazyli do kontaktu, nexia z uporem maniaka zwalcza go samego, jako dziecko,
            jako konkurenta do kasy, do polisy ubezpieczeniowej, do wszystkiego. Zwalcza z
            sila lawiny, niszczacej po drodze wszystko. Eks pozwala na to, liczac pewnie, ze
            tym zaskarbi sobie jej wdziecznosc i jej jakies no nawet nei wiem jak to
            okreslic.. wzgledy?

            Nie ma mowy o wakacjach z tamta rodzina, nie ma nawet mowy o tym, by male
            dziecko pojechalo z tata samo, bo nexia na to nie pozwoli. Nie ma mowy, by
            ojciec spedzil z synem troche wiecej czasu, bo nexia zaczyna wtedy wydzwaniac co
            5 minut i wysylac ponaglajace sms-y.

            Mam nadzieje, ze ona to kiedys przeczyta i zrozumie, ze podobna pewnie krzywde
            robi swojemu dziecku, ale to juz jakby nie moja sprawa.
            • aga-aga3 Re: Ale głupi podział ludzi. 16.01.07, 16:59
              Możesz wyjasnic mi to zdanie:
              ".....ze podobna pewnie krzywde robi swojemu dziecku, ale to juz jakby nie moja
              sprawa". W którym miejscu ona robi krzywde swojemu dziecku, bo tylko o twoim
              pisałaś?
              • madziulec Re: Ale głupi podział ludzi. 16.01.07, 20:33
                Jej dziecko to jej dziecko. Ani ja adwokat ani rodzina. Niech ona sie tlumaczy z histerycznego placzu, ktory ja musze wysluchiwac w telefonie i rykow osobnika majacego 10 lat. Dla mnie - coz, brak kontaktu z dzieckiem, zadania akceptacji sytyuacji, jaka akurat sie sobie podoba, ale co to mnie obchodzi?? Nie moje dziecko, nie moj problem prawda?
                • aga-aga3 Re: Ale głupi podział ludzi. 17.01.07, 09:09
                  Chyba ciezko mi jednak zrozumiecsmile jej dziecko ryczy ci w telefon, czy ona
                  ryczy razem z dzieckiem?smile ale masz rację nie twoim problemem jest jej dziecko
                  dla ciebie tak nie jej twoje. Tylko poprostu cięzko mi sobie wyobrazic
                  sytuację że to dziecko next będzie bardziej poszkodowane z powodu tego ze twoje
                  nie uczestniczy zbyt intensywnie w ich zyciu.
                  Sama się nie dziwię twojej next , że na wakacje wcale nie ma ochoty zabierac
                  twojego dziecka. Ona chce spędzic je ze swoja rodzina a nie byc niańką dla
                  obcego, którego mama i tak ma ja i jej rodzine gdzies.To dla czego ona ma się
                  przejmowac twoją. Pamiętaj tylko, że plany wakacyjne i decyzje jak spędza twój
                  mąz wolny czas nie zależa już tylko od niego, więc nie może sobie zdecydowac
                  wbrew next, że zabera na wspólne wakcje kogoś kogo ona sobie nie życzy.
                  z jej punktu widzenia ( jako matki ) robi dobrze dla swojego dziecka bo: ojciec
                  spędza z nim więcej czasu , wakacje należa tylko do jej jej męza i dziecka, nie
                  musza się przejmowac dodatkowa osoba, i widze że finansowo tez myśli o
                  przyszłości swojego dziecka. Uwierz mi robiłabys na jej miejscu dokładnie tak
                  samo.Powiem ci tylko twój stosunkek do twojego ex i next odbija się tez na
                  zachowaniu dziecka i podejrzewam, że dziecko tez nie raz powie u nich coś
                  nieprzyjemnego , co od ciebie usłyszy . Negatywne nastawianie dziecka odbija
                  się na jego zachowaniu względem next i jej dziecka , a jak jest to
                  nieodpowiednie zachowanie to next robi wszystko żeby je eliminowac ze swojego
                  zycia. Tak to działa a facet no coz, ma nowa rodzinę nowe dziecko i myślisz że
                  łatwo mu jest. Musi wybierac, tylko pytanie podaj mi chociaż jeden powód
                  dlaczego miałby wybrac ( jak juz nie ma wyboru jest postawiony przez ta złą
                  next pod murem) twoje dziecko a nie jej? Przykre dla ex ale prawdziwe.
                  • madziulec Re: Ale głupi podział ludzi. 17.01.07, 09:55
                    Nie, dziecko wyje, to nie jest placz, to jest wycie i staram sie wlasnie oddac
                    charakter tego, co slysze. Nie wiem, dla mnie jest to dosc niepokojace takie
                    wycie u dziecka, ktore jest dosc duze.
                    A to, ze moje nie uczestniczy w ich zyciu - nie ma to najmniejszego znaczenia.
                    Ocenilam te kobiete po tresci sms-ow jakie wyslala do mnie, kilku anonimow,
                    ktore wyslala do mnei do pracy - stad wspolczucie dla dziecka, ktore nie rozwija
                    sie w normalnym srodowisku.

                    Co zas do wakacji - zapewne naleza do jej meza i jej dziecka - dlaczego wiec
                    spedza je z moim eks i sama??? Takie moze pytanie retoryczne, ale odpowiedz
                    sobie sama, mi juz sie nie chce myslec.
                    • aga-aga3 Re: Ale głupi podział ludzi. 17.01.07, 10:55
                      jeżeli to nie jest dziecko twojego meza a jej .wiec oboje są w tej samej
                      sytuacji.Spytaj męza dlaczego nie bierze dziecka na wakacje.Ale nie wiem czy na
                      twoim miejscy posłałabym dziecko na dłużej z kobietą która uważam za złego
                      cżłowieka.Więc chyba lepiej dla twojego dziecka że nie ma z nia i jej dziwnym
                      dzieckiem za dużo kontaktów. ale tez cieżko wymagac że twój ex będzie jeżdził
                      sam z twoim dzieckiem na wakacje, bo ma nową żone z która niestety trzeba się
                      liczyć.patowa sytuacja nie do rozwiązania praktycznie. Ja się next nie dziwię,
                      że nie chiałaby spędzac wakacjio z obcym dla niej dzieckiem, ale to jest
                      własnie kwestia punktów widzenia nie do pogodzenia mojego jako next i twojego
                      jako ex. I ja wiem dlaczego nie chiałabym.poprostu duże dziecko dodatkowo i to
                      nie swoje jest ciężarem, a jeszcze jak się za nim z róznych powodów nie
                      przepada to wakacje mogą być koszmarem dla next. ale jak mój M chiałby sobie
                      sam pojechac na jakis czas z dzieckiem to nie byłabym zachwycona , ale
                      zgodziłabym się( zresztą czasami na długie weekendy wyjezdza do rodziców).Fakt
                      że nie bardzo mu się takie wyjazdy widzą tez i raczej jest ich coraz mniej, bo
                      woli spędzac czas ze mną.A że ja nie zamierzam mordowac się kilka dni z
                      dzieciem jego i jego ex żony( ne sa przynajmniej u mnie to miłe chwile) to musi
                      wybieerać. I wybiera to co dla niego jest ważniejsze. dzieci rosna bea w życiu
                      ale to nie z nimirozwiazuje swoje problemy, nie im się zwierza, nie one
                      pielęgnuja go jaj jest chory i nie one się z nim zestarzeja. mamy razem tez
                      potomstwo i jego tez nie przedkłada nade mnie więc traktuje swoje dzieci równo
                      tylko nigdy to nie bedzie równo według jego EX.
                      • madziulec Re: Ale głupi podział ludzi. 17.01.07, 13:01
                        Odpowiedz zawsze jest jedna "nie moge". Udzielana wtedy gdy mowie, ze nie mam
                        szans na wziecie wolnego, gdy dziecko jest chore i trzeba sie nim zajac (bo
                        wzielam juz np tydzien i drugi nei moge z racji rodzaju pracy).
                        Na takie dictum to i podejrzewam wiekszosc ludzi niewiele moze.

                        Tak wiec tu nie chodzi o porownywanie ex-next, bo sa rozne osoby, ta akurat next
                        przy przedluzajacej sie wizycie u dzieck ao 10 minut potrafi wydzwaniac co 2 minuty.
                        A i masz racje - moje dziecko byloby ciezarem. Wstaje w nocy, jest male, wymaga
                        wiecznej opieki, gdy tymczasem tamto mozna wygonic z domu i kazac zajac sie
                        samym soba. I nie wynika to z podejscia do dziecka (nie kwestionuje, ze matka
                        raczej powinna chyba dobrze zajmowac sie dzieckiem),a z racji wieku tegoz dziecka.
                  • madziulec Re: Ale głupi podział ludzi. 17.01.07, 10:01
                    I jeszcze jedno - mojemu dziecku nie wolno tam bywac, wiec nic nie uslyszy. Moje
                    dziecko jest baaardzo osoba niepozadana w tym calym interesie i jakby next mogla
                    to by najchetniej moje dziecko spakowala i wyslala na ksiezyc.

                    Poza tym mam wrazenie nie rozumiesz - next ma meza i dziecko, przeprowadzila sie
                    do mojego exa, nie maja nastepnych dzieci i raczej sie nie zapowiada by mieli.
                    Tak wyglada radosna sytuacja.

                    Stad wydaje mi sie, ze facet powinien wybrac wakacje choc raz ze swoim
                    dzieckiem, a nie czyims.
            • m-jak-magi Re: Ale głupi podział ludzi. 17.01.07, 12:57
              droga madziulec.
              oczywiscie jak sama napisalas wszytsko zalezy od ludzi, dlatego uwazam ze nie
              mozna generalizowac. na kazdym forum sa postawy z ktorymi ja sie osobisice nie
              identyfikuje i nie staram nawet zrozumiec.
              do osob niereformowalnych zaliczam magolde na macochach ale jesli sledzisz losy
              tego forum mangolda nie jest powaznie traktowana przez zadna frakcje na
              macochach nawet panie o pogladach radykalnych traktuja mangolde jako trolla.
              od niedawna czytam samodzielne i od czasu do czasu wypowiadam sie. nawet jednak
              po tak krotkim czasie bytnosci na tym forum widze wyraznie jakie osoby
              reprezentuja poziom i poglady z ktorym nie warto nawet dyskutowac. probowlam
              kiedys nawiazc dialog z aisza i szczerze mowiac bez sensu.
              osoby jej pokroju skupiaja sie na nexiach zapominajac o fakcie ze to ojciec ich
              dziecka jest fiutem.
              jakos latwo przejsc nad tym do porzadku dziennego i regularnie caly kubel pomyj
              wylewac na nexie wyszukujac kuriozalne dla mnie argumenty ze jestesmy te
              wtorne, ze nasi mezowie sypiaja z wami bo ciagle was pozadaja i takie tam
              prymitywne bla bla bla.
              ja sie tylko ciagle zastanawiam gdzie tutaj jest dziecko ?????? bo wo koncu o
              dziecko i tylko o dziecko tutaj chodzi???
              ja w postawie aiuszy dotrzegam jedynie urazona kobieca dume kobiety albo
              zdradzonej, porzuconej albo zmuszonej do rozstania sie z partnerem bo jego
              postawa byla nie do zaakceptowania. trudno jej zrouzmiec ze facet teraz chodzi
              na sznurku innej kobiety skoro ona prawdopodobnie nie mogla sobie z nim
              poradzic. ok urazona duma ale ilez mozna walkowac taki temat ????? to jest moim
              zdaniem samoupadlanie sie bo interpretacja takich postow jest jednoznaczna -
              zazdrosc, zawisc, poczucie odrzucenia itd.
              po raz kolejny pytam zatem gdzie tutaj jest dziecko ??????? chyba gdzies miedzy
              kremami za 300zl i szybkim sexem z eksem. zenada.
              ucieka tutaj prawdziwy problem - rola ojca i jego obowiazkow wobec wlasnego
              dziecka.
              kazda kobieta, kazda matka decydujac sie na dziecko zaklada ze ojciec jej
              dziecka bedzie wspanialym odpowiedzialnym czlowiekiem. niestety zycie plata
              figle czasem bardzo brzydkie i ojciec naszego dziecka okazuje sie totalnym
              zlamasem. zlamasem sie jest niezaleznie od faktu posiadania nexi.
              nie ma takiej opcji zeby kobieta ( nexia ) byla w stanie tak manipulowac
              mezczyzna zeby pod jej wplywem zmienil sie calkowicie. zadna neksia nie bedzie
              w stanie zabronic ojcu kontaktow z wlasnym dzieckiem jesli on tych kontaktow
              bedzie pragnal. to proste i jednoznaczne. natomiast jesli facet jest zlamasem
              bardzo latwo mu bedzie poddac sie presji neksi bo bedzie mu na reke a wspierany
              dodatkowo postawa eksi ktora wszytskie swoje wysilki skupia na walce z nim
              uzywajac dziecka jako tarczy to taki facet jest w raju - nic nie musi.
              kto na tym traci ?? przede wszytskim dziecko.
              uwazam ze kazda dorosla i dojrzala emocjonalnie kobieta powinna znalezc w sobie
              dystans i pokusic sie o obiektywna ocene sytuacji i powiedziec:
              moje dziecko nie ma ojca bo ojciec okazal sie slabym, bezmyslnym kretynem. ja
              wybralam tego czlowieka na ojca mojego dziecka i musze rowniez poniesc tego
              konsekwencje. nie skupiac sie z uporem maniaka tylko i wylacznie na walce z nim
              ale skupic sie przede wszystkim na zaspokojeniu potrzeb mojego dziecka.
              mysle ze energia wlozona w walke o marne 300zl przeniesiona na inne dzialania -
              podniesienie wlasnych kwalifikacji, poszukiwanie lepiej platnej pracy itd
              przynioslaby obiektywnie wiecej korzysci dla dziecka niz targanie sie po sadach
              i pranie brudow.
              nie mowie ze trzeba odpuscic facetowi - oczywiscie ze nie ale nie mozna z
              takiej walki robic celu nadrzednego bo dziecko gdzies sie tutaj gubi - staje
              sie malo wazne.
              ja nie wiem jak ulozy sie moje zycie - wiem ze moze byc roznie i licze sie z
              tym ze byc moze kiedys zostane sama z moim synkiem - w koncu w zyciu moze sie
              roznie ulozyc. majac taka swiadomosc kieruje swoim zyciem tak aby odejscie
              mojego m odbilo sie najmniej korzystnie na moim dziecku.
              po prostu poniose konsekwencje zlego wyboru ojca dla mojego dziecka a nie bede
              skupiac sie na mieszaniu z blotem tej ktora mnie przy jego boku byc moze
              zastapi. to ponizej mojej godnosci.
              • madziulec Re: Ale głupi podział ludzi. 17.01.07, 13:08
                Nie bywam na macochach, moze dlatego, ze macocha nie jestem i nie zapowiada sie
                bym byla, chyba ze nei wiem czegos (smile).

                Wiesz - skomentuje Twoj post tylko w jeden sposob. nie interesuje mnei czy moj
                eks chodzi na sznurku, stal si epantoflarzem czy nie. To naprawde nie ma
                znaczenia. Przykre rzeczywiscie jest to, ze ma tylko 6 wizyt w ciagu miesiaca
                (do konca stycznia - potem znow bedzie 8) i nie robi nic by te wizyty
                maksymalnie wykorzystac, by budowac wiez z dzieckiem. Wrecz robi bardzo wiele,
                by tej wiezi nie bylo, by iles spotkan sie nie odbylo, a gdy mowie, ze moze
                przyjechac dodatkowo - zazwyczaj slysze "nie moge, zaplanowalem dzien inaczej".
                Ok, jego zycie, ale czy rzeczywiscie tylko jego? Czy nie powinno dziecko stac na
                pierwszym miejscu? Czy w takich momentach osoba, ktora sie z nim zwiazala nie
                powinna miec swiadomosci, ze to nei jest zwykly facet, ktory poswieci jej 100%
                swojego czasu, ze ma zobowiazania wobec takiego malego czlowieczka i to bardzo
                powazne zobowiazania. I nie polega to na tym, by dziecku kupowac kolejna zabawke.

                A mieszac z blotem nexi nie musze, juz ona to w swoim imieniu bardzo dobrze
                zrobila i podejrzewam, ze niezbyt dobrze na tym wyjdzie.
    • latortura Re: macochy 11.01.07, 09:27
      dziewczyny a ja do konca byłam przekonana, ze da sie z aiszą i madziulcem
      porozmawiać, naprawde tak myslałam wink
      naiwna jestem wink

      wiem, ze niepotrzebnie prowadziłam tą dyskusję ale chciałam zobaczyc jak moze
      wygladac taka rozmowa,
      wnioski: nie da sie porozmawiac, za żadne skarby swiata nie mozna prowadzic
      rozmowy a takimi kobietami,
      one pisza o zazdrosci, zalu, wylewającym sie jadzie z macoch,
      ileż tych złych emocji drzemie własnie w tych dwóch kobietach...

      wstawka o kremiepoprostu zenujaca, poziom przedszkole, zero zdrowych
      argumentów, wszystko jakies wyssane z palca,
      zazdrosc, zawisc, ze związek sie nie udał a innej kobiecie z z ich exiem jest
      dobrze,

      nadal bede sie łudzić, że jako kobiety mogłybysmy wszystkie sie dogadac, ale
      chyba nie widze juz w tym sensu,

      te dwie panie ZAWSZE bedą obwiniac inne kobiety (czyt: nexie, macochy) o swoje
      nieudane zycie,
      przeciez lepiej zwalic winę na kogoś niz przyznac sie do własnych błedów...

      pozdrawiam,
      naprawde szczesliwa w zwiazku...latortura
      • latortura Re: macochy 11.01.07, 09:40
        no a podział... rzeczywiscie straszny,
        zaniedługo kobiety bedą sie dzielic na exie i nexie,
        tyle, że wieluz nas rola moze sie odwrócic,
        nexia zostanie exią a exia nie daj Boże wink ...................macoszką wink
    • pelagaa Re: macochy 11.01.07, 10:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=53983734&a=53986586
Pełna wersja