nazwisko dla dziecka

16.01.07, 16:18
Mam do Was pytanie o nazwisko dla dziecka, może któraś z Was miała podobną
sytuację.
Otóż samotnie spodziewam się przyjścia na świat dziecka, bowiem przerosło to
jego ojca, mimo 5 lat bycia ze mną. Tenże "tatuś" oświadczyl, iż uzna to
dziecko tylko wówczas, gdy zgodzę się, żeby ono nosiło moje nazwisko. Ja
natomiast uważam, że nasze dziecko, podobnie jak jego dzieci z zakończonego
małżeństwa, powinno miec jego nazwisko. Orientujecie się może, czy mam
możliwość prawnie to jakoś od niego wyegzekwować w sytuacji, gdy on
absolutnie nie zgodzi się na to dobrowolnie? Osobiście mam wątpliwości, ale
może znacie taki przypadek - proszę dajcie znać.
    • mio-min-mio Re: nazwisko dla dziecka 16.01.07, 16:34
      A dlaczego chcesz, żeby miało jego nazwisko? Chyba najlepiej dla Ciebie i dla
      dziecka byłoby, gdyby było uznane przez ojca, a miało Twoje nazwisko. Tak jest w
      naszym przypadku. Ja nie chciałabym, żeby moja córka miała nazwisko inne niż ja. smile
      Co do Twojego pytania - nie wiem, czy jest jakiś sposób.

      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
      gg 5935619
    • alexa-75 Re: nazwisko dla dziecka 16.01.07, 18:30
      Podobnie jak mio-min-mio zapytam "po co Ci nazwisko ojca?". Ja walczyłam przez
      prawie 1,5 roku o zmianę nazwiska na moje! Dziecko idzie do przedszkola, do
      szkoły, do lekarza i wszędzie ja jestem z nim. Więc dlaczego ono ma mieć nie
      moje nazwisko, skoro tatuś nie zainteresowany? Poza tym - biorąc pod uwagę
      dzieciaki w przedszkolu i szkole - po co mają się dopytywać "dlaczego mieszkasz
      z mamą, a masz inne nazwisko?". Ja na Twoim miejscu nie dawałabym mu nazwiska
      ojca, skoro nie jest zainteresowany. A druga sprawa - uznanie przez ojca. Jeśli
      nie chce - nie zmuszaj. Potem do wyrobienia paszportu dla dziecka czy
      tymczasowego dowodu osobistego - wszędzie potrzebna jest obecność obojga
      rodziców. Nie wiesz gdzie będzie ojciec dziecka i czy wtedy będzie się zgadzał
      na wyrobienie takich dokumentów. Ojciec mojego np. nie chce podpisac wniosku o
      wydanie paszportu bo uważa, że ucieknę z dzieckiem za granicę - co jest wielką
      bzdurą!. Jeśli więc sam nie uzna dziecka - nie będzie z tym problemów, jednak z
      drugiej strony - nie będziesz mogła też od niego żądać alimentow. Kij zawsze ma
      dwa końce.
      • pawel-szadko Re: nazwisko dla dziecka 19.01.07, 13:22
        w zasadzie to jak mają się dopytywać dziecka? Skąd dzieci w szkole mają
        wiedzieć, że dziecko ma inne nazwisko niz matka. Jeśli brzdąc sam nie powie to
        takie rzeczy zostaną do wiadomości jedynie pracowników.
    • megaa Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 08:15
      Ja również nie chciałam aby dziecko miało nazwisko ojca, chciałam uniknącć
      sytuacji opisanych w poscie powyżej. Po co maluch ma odpowiadać w szkole czy
      przedszkolu na pytania innych dzieci a napewno takie pytania by się pojawiły.
      Dlatego uznałam że rozsądniejszym rozwiązaniem będzie jeżeli syn będzie nosił
      moje nazwisko. Oczywiście ojciec uznał go i jest wpisany w akcie urodzenia. Nie
      robił żadnych przeszkód. Jak syn dorosnie nie chciałam aby przeczytał "ojciec
      nieznany". Obecnośc taty w jego życiu jest jak na razie znikoma ale jakieś tam
      korzenie ma. Z drugiej strony dlaczego miałabym pozbawiać syna alimentow od
      ojca, czy w przyszłości możliwości dziedziczenia, skoro prawnie właśnie to mu
      się należy.
      • monami77 Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 08:21
        podzielam opinię koleżanek
        po co Ci nazwisko ojca dla dziecka?
        właśnie zakonczyły się u mnie rozprawy o ustalenie ojcostwa i resztę z tym
        związaną i ja wniosłam aby dziecko nosiło moje nazwisko i sąd nie mógł tego
        zmienić bo do tego potrzebna jest moja zgoda.
        a poza ty to po co ma nosić dziecko nazwisko faceta którego być może w zyciu
        nigdy nie pozna?
        i co wtedy odpowiesz jak zapyta czemu mamo ja mam inne nazwisko?
        pomyśl
    • september_77 Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 09:49
      Moja córka ma ojca wpisanego w metrykę, ale też ma moje nazwisko. Tak chciałam,
      choć jakbym chciała inaczej to miałaby nazwisko ojca. Tylko po co?
    • pelagaa Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 09:49
      Ja na Twoim mijescu z radoscia przystalabym na warunki ojca dziecka. Niech uzna
      dziecka, ale nazwisko daj swoje, bedzie latwiej i Tobie i dziecku w przyszlosci.
    • bea53 Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 11:03
      Niby po co dziecko ma nosic nazwisko faceta ktory juz teraz wypiąl sie na niego.
      Ja sama dałam dziecku swoje nazwisko milo ze ojciec dziecka chcial inaczej.
      To jak w przyszlosci ojciec bedzie sie zachowywal wzgledem dziecka nie zalezy od
      nazwiska.
      Lepiej nie robic nic na sile a i dla Ciebie i dziecka bedzie lepiej jesli bedzie
      nosilo takie samo nazwisko jak Twoje.
      Niech facet uzna i placi i krzyż mu na drogę. Po co sie upokarzać, powiedz mu to
      swietnie i zachowaj dumę!
      • philo77 Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 13:55
        Dziękuje bardzo za wszystkie Wasze wypowiedzi i na pewno wezme je pod uwagę.
        Rozpoczęłam ten wątek właściwie na gorąco po kłótni na przedmiotowy temat. Otóż
        zabolało mnie, że facet z naszgo dziecka robi wstydliwą tajemnicę, nikomu o tym
        nie powiedzial korzystając, że nie mieszkamy razem. O dziecku nie wie jego
        rodzina, znajomi, ani dorosłe juz dzieci z małżeństwa (jest rozwodnikiem),
        które nota bede maja jego nazwisko. Dlatego to mnie tak zabolało, a poza tym
        znam parę przypadków (wśród swoich znajomych), kiedy dzieci (właśnie Ci
        znajmomi) już jako dorosłe same walczyły, żeby nazwisko mieć jednak ojca...
        • escribir Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 14:08
          ja osobiście znam już dorosłe "dzieci" które robia wszystko zeby nie mieć
          nazwiska po fiucie, który się na nie wypiął.

          a wyobraź sobie sytuację że za jakiś czas układasz sobie życie, wychodzisz za
          mąż, przyjmujesz nazwisko męża i wasze dzieci mają równiez nazwisko męża.
          będziesz musiał występowac o zmianę nazwiska dziecka a biologiczny ojciec będzie
          musiał sie na to zgodzić- chyba ze coś sie zmieniło w przepisach. a jeśli teraz
          będziesz sie upierała to całkiem prawdopodobne że biologiczny o. tak łatwo sie
          nie zgodzi pójśc ci na rekę.
          • zielnaa Re: nazwisko dla dziecka 19.01.07, 16:46
            hmmm, nawet, gdy dziecko bedzie miało nazwisko matki to każda zmiana nazwiska
            dziecka (np. na nazwisko ojczyma) będzie wymagała zgody ojca
            • escribir Re: nazwisko dla dziecka 19.01.07, 21:00
              nie wiem jak jest teraz, ale kiedys po sądowym ustaleniu ojcostwa, po
              nienadaniu dziecku nazwiska ojca i ojcu władzy rodzicielskiej - to ojciec miał
              gó.. do gadania. ale ze mnie hetera, co nie? wink
              teraz nie jestem pewna jak jest, bo po slubie mój mąz przyjął moje nazwisko-
              najłatwiejsze wyjście wink)))
    • dd27 Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 14:41
      Moje dziecko też nosi moje nazwisko. I choć mnie na początku to bolało właśnie
      jak piszesz z powodu traktowania tego jako "wstydliwej tajemnicy", to z
      perspektywy czasu widzę duże plusy takiej sytuacji, w szczególności jesli
      ojciec i jego rodzina nie będą się z nim często spotykać.
      I dlatego sugerowałabym pozostawienie dziecku Twojego nazwiska. Po pierwsze w
      przedszkolu dziecku jest łatwiej z takim samym nazwiskiem, a po drugie ponieważ
      nosi takie samo nazwisko jak cała moja najbliższa rodzina, z którą się spotyka
      to wydaje mi się że w ten sposób czuje się z nią bliżej związany, daje mu
      poczucie że jest częścią jakieś większej rodziny, należy do niej.
      Teraz nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko nosiło nazwisko ojca i nie miało
      wokół siebie nikogo (a wręcz nie znało)o takim samym nazwisku. Wydaje mi się że
      byłoby mu dużo trudniej. A po co dziecku utrudniać i tak zagmatwane życie.
      Jak dorośnie zrobi co zechce, a pewnie w dużej mierze będzie zależało to od
      postawy ojca w jego dalszym życiu.


      • philo77 Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 17:08
        hmm pewnie masz dużo racji. Moze czas ochłonąc, choc jest mi naprawde przykro i
        nie rozumiem tego posuniecia - zwlaszcza ze "tatus" nie odzegnuje sie od
        kontaktów i lozenia na dziecko (mam nadzieje, ze to nie chwilowe...).
        W mojej rodzinie jest tak duzo róznych nazwisk (moja siostra miala innego
        ojca), ze zachowanie pewnej jednolitości nie ma dla mnie znaczenia. Podobnie
        wspomniana wyzej kwestia paszportu zawsze moze zaistniec, gdy dojdzie do
        uznania dziecka przez ojca (obojetnie czy dobrowolnie, czy przed sądem).
    • annes67 Re: nazwisko dla dziecka 17.01.07, 21:31
      racje poprzednich wypowiedzi potwierdzam;
      choć też chciałam tak jak ty a on nie chciał,lecz okazało się ,że to jednak
      lepsze( mój chłopiec ma prawie 3 lata).nazwisko cie z nim nie pogodzi
      ponownie,a bedziesz czuła ,że dziecko jest jednak badziej twoje bo nie
      wyrzekłaś się go gdy doszło do nadania mu nazwiska.
      otrzyj smutku żal, zobaczysz , tak będzie lepiej...też nie mogłam tego do końca
      zrozumieć...
      • julia.68 Re: nazwisko dla dziecka 18.01.07, 10:18
        No chyba że ojciec ma nazwisko wyjątkowo atrakcyjne: Czartoryski, Potocki,
        Radziwiłł he,he...
        Możesz nie zgodzić się na uznanie w USC i wystapić do sądu o ustalenie ojcostwa
        i nadanie dziecku nazwiska ojca.
        • philo77 Re: nazwisko dla dziecka 18.01.07, 14:51
          Stety, niestety nie wchodzą w grę żadne szlacheckie koneksje wink.
          A tak poważnie to wiem, że mogę nie przystać na jego szantaż pt. "uznam dziecko
          przed USC tylko, gdy nie będziesz robić problemów z nazwiskiem", nie mam
          pewności jednak czy nawet w sądzie mogę wymusić na nim nadanie dziecku jego
          nazwiska. Podobnie jak nie mam pewności, czy naprawdę aż tak bardzo chcę o to
          walczyć. I myślę, że on na to liczy właśnie, że odpuszcze i suma sumarum
          ustąpię mu jak zwykle. Usłyszałam już bowiem od szanownego tatusia, że powinnam
          się cieszyć z każdego jego gestu bądź jego braku! A przede wszystkim, że
          powinnam zacząć myśleć, że to dziecko jest przede wszystkim moje, a nie nasze...
          • betty_boop Matka z córką to jedna rodzina 18.01.07, 15:07
            No i ma racje. Jak zachowa się tak jak wielu "tatusiów" czy raczej dawców-
            sprawców i zniknie, to będzie dziecko Twoje a nie wasze. I z całego serca
            popieram przedmówczynie, chociaż doskonale Cię rozumiem. To nazwisko miałoby
            być takim poczuciem, że on jednak się przyczynił, że jest odpowiedzialny, że to
            też jego...tylko że do żadnych z tych odczuć go nie zmusisz, nawet nazwiskiem,
            nawet jak dasz dziecku imię po jego prababce/ dziadku. Ponad 2 lata temu też
            miałam ten dylemat, na szczęście córka nie jest uznana, ma moje nazwisko i
            świetnie mi z tym. Niedawno wyobraziłam sobie jakby to było gdyby nazywała się
            tak jak człowiek, któreg podczas ostatnich dwóch lat widziałyśmy raptem raz.
            Brrr. Po co mialaby mieć nazwisko po obcym dla nas człowieku, skoro to ze mną
            stanowi rodzinę? Proszę odpuść, bo niczego tym sposobem nie udowodnisz, a
            będziesz sobie miała za złe jak emocje opadną. Jeśli chcesz się upewnić daj
            sobie chociaż rok i wtedy zastanów się, czy nadal tego chcesz.
            Pozdrawiam
            Ania K. z córką Zuzą K. smile
            • philo77 Re: Matka z córką to jedna rodzina 18.01.07, 22:33
              dziękuje za wypowiedź. Wiesz, chyba chodzi o to, że cały czas nie mogę pogodzić
              się z tym, że ja w jego życiu, a co za tym idzie dziecko, stanowię góra
              margines. Może tych pare lat związku to dla niego byl tylko seks, wiec uwaza ze
              teraz ewentualne pieniądze załatwią jego rodzicielstwo. To okropna mysl, ale
              czytam Was i dociera do mnie, że niestety czas przestac myslec zyczeniowo i
              przestawic sie na rzeczywiscie samodzielnie myslenie o dziecku i o sobie, skoro
              on na każde pytanie odpowiada "nie wiem". To przestawianie jednak jest bolesne,
              nawet bardzo.
              • annes67 Re: Matka z córką to jedna rodzina 19.01.07, 09:57
                walczyłam o znane nazwisko choc on naprawde nie pochodził z tej rodziny.
                teraz ma moje zupełnie niczym nie schańbione ...uff.
                załatw to jaknajszybciej w usc . zrobiłam to przed urodzeniem dziecka, bo tak
                można.
                jeszce dlugo bedzie cie wszystko bolało i trudno bedzie zrozumiec dlaczego on
                okazał sie gadem...trzymaj sie..
                • philo77 Re: Matka z córką to jedna rodzina 19.01.07, 10:49
                  dzięki, niestety on (mimo moich kilku propozycji) absolutnie nie zgadza się na
                  uznanie przed narodzinami bez względu na nazwisko. Na pytanie dlaczego,
                  przecież to nawet dla niego wygodniejsze, odpowiedź pada: bo nie. No nie bedzie
                  latwo.
                  • samodzielny Re: Matka z córką to jedna rodzina 19.01.07, 15:25
                    philo77 napisała:
                    >odpowiedź pada: bo nie.

                    Nabruzdzi tylko dziecku w papierach.
                    Gdyby uznal przed porodem, figurowalby jako ojciec dziecka w metryce bez
                    zadnych dodatkowych wpisow.
                    Jesli nie uzna przed porodem, USC i tak wpisze Twoje nazwisko jako nazwisko
                    ojca a imie takie jakie podasz. Po uznaniu przez ojca metryka zostanie
                    zmieniona, ale wpis o uznaniu zawsze bedzie widnial w akcie zupelnym.

                    Prawo o Aktach Stanu Cywilnego
                    Art. 44. 1. Jeżeli uznanie dziecka przez ojca następuje przed sporządzeniem
                    aktu urodzenia lub dotyczy dziecka poczętego, lecz nieurodzonego, treść
                    oświadczenia wpisuje się do księgi urodzeń.
                    2. Jeżeli uznanie dziecka następuje przy sporządzaniu aktu urodzenia, w akcie
                    takim wpisuje się nazwisko i inne dane dotyczące ojca zgodnie z treścią
                    oświadczenia, z odpowiednią adnotacją w rubryce "Uwagi".
                    3. Jeżeli uznanie dziecka następuje po sporządzeniu aktu urodzenia, do aktu
                    takiego wpisuje się wzmiankę dodatkową o uznaniu i zmianie nazwiska dziecka,
                    stosownie do przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
                    4. Przepis ust. 3 stosuje się odpowiednio w razie sądowego ustalenia ojcostwa
                    oraz nadania dziecku nazwiska męża matki.

                    Kodeks rodzinny i opiekunczy.
                    Art. 89. [Nazwisko dziecka] § 1. Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie
                    dziecka, dziecko nosi nazwisko ojca, chyba że ten za zgodą osób, których zgoda
                    jest potrzebna do ważności uznania, złożył przy uznaniu dziecka oświadczenie,
                    że nosić ono będzie nazwisko matki; jeżeli w chwili uznania dziecko ukończyło
                    już trzynasty rok życia, potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko
                    osobiście.

                    § 2. Sąd w wyroku ustalającym ojcostwo albo sąd opiekuńczy w wydanym później
                    postanowieniu nadaje dziecku na jego wniosek albo na wniosek jego
                    przedstawiciela ustawowego nazwisko ojca. Jeżeli dziecko ukończyło lat
                    trzynaście, do nadania nazwiska ojca potrzebne jest także wyrażenie zgody przez
                    dziecko osobiście.

                    Jak widzisz, tylko od Ciebie (i ewentualnie od sadu) zalezy jakie nazwisko
                    bedzie nosilo Wasze dziecko..

                    Pozdrawiam
                    • philo77 Re: Matka z córką to jedna rodzina 19.01.07, 19:45
                      Wielkie dzięki za wyciągi z ustaw, również pozdrawiam.
Pełna wersja