Mamusie chłopców - potrzebuje rady!

17.01.07, 10:12
Cześć dziewczyny, mam pytanie do mam które samotnie wychowują chłopców,
chodzi mi głównie a synków w takim wieku gdzie coraz bardziej potrzebny jest
męski wzorzec tj ok 5-7 lat i później oczywiście. Jestem sama od 3 lat i na
początku choć było i jest nie łatwo byłam dla syna najważniejsza i pytania o
ojca miały inny charakter niż teraz, od mniej wiecej roku widzę że synowi
bardzo brakuje kontaktu z mężczyzną, męskich zajęć, itp, martwię sie skąd syn
ma sie nauczyć męskich zachowań tych pozytywnych oczywiśćie, czy będzie umiał
w przyszłości zadbać o swoja rodzinę, mam nadzieję że rozumiecie co chcę
powiedzieć ja oczywiście tłumaczę mu pewne rzeczy czasem ma okazje pobyć w
pełnych rodzinach i poobserwować jak to wygląda, ale to chyba mało, nie mamy
też mozliwości kontaktu z innymi męskimi członkami rodziny jak dziadek czy
wujkowie. Od dwóch lat syn chodzi na basen, ma super trenera który poświeca
mu swój czas w 100%, od wrzesnia chodzi też na judo, to oprócz sprawności ma
też mu pokazać że są fajni faceci na świecie bo jak na razie jego ogląd
męskiego świata to ojciec który znika i nie kontaktowy dziadek. Moje pytanie
macie może jakies sposoby na wzmacniane pod tym względem naszych synów,dzięki
za wszystkie spostrzeżenia. Magda
    • magda336 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:15
      Zapomniałam napisać syna ma 7 lat.
    • madziulec Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:19
      Sczezre Ci powiem - mam synka, co prawda znacznie mlodszego, bo ma tylko 3 latka
      i tez sie ostatnio zastanawialam.
      Moje pytania, ktore zadawalam sama sobie byly podobne, po czym:
      - sama odpowiedzialam sobie, ze nie chodzi o meski wzorzec,a wzorzec czlowieka -
      to na nas teraz spoczywa ciezar wychowania czlowieka uczciwego i postepujacego
      fair (bedzie pewnie niejednej z nas truno, poniewaz czasem przepelnione jestesmy
      zalem)
      - zastanawialam sie skad moje dziecko popatrzy jak sie zachowuje mezczyzna wobec
      kobiet i sama go tego ucze - ze dziewczynke w zlobku nalezy pierwsza
      przepuszczac na przyklad. To sa jakies tam normy, ktore mof\ge mu sama przekazac.

      Poza tym - Michas bywa u dziadkow, tam ma ukochanego dziadziusia.
      Tak wiec mysle, ze martwienie sie na zapas nie ma po co. Bo tak naprawde
      przepraszam, ze to napisze - ale chodzenie na judo czy basen nie zrobi z Twojego
      synka bardziej meskiego niz Ty sama mozesz z niego zrobic.
      • magda336 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:30
        Pewnie masz troche racji, nie napisałam że sama w tej kwestii nic nie robię
        pytałam raczej co jeszcze mogę zrobić, poza tym zajęcia na które chodzi syn
        dobrze na niego wpływają chłopcy w tym wieku rywalizują także na tym polu, nie
        chcę żeby syn odstawał, normalnie takie zajęcia mógłby realizowac z ojcem ale
        nie może, a zapewniam cie że basen ze mną to nie to samo wiem bo chodzimy.
        Zapewiam cie że nauka przepuszczania w drzwiach w tym wieku to troche
        mało,jeśli chodzi o dziadków to pisałm że nia mam takiej opcji niestety, pozdr
        • madziulec Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:34
          Nie, to nie chodzi o to , ze zle robisz. Oczywiscie ze chlopiec w tym wieku
          powinien miec wlasnie jakies zajecia tego typu - basen, karate czy judo czy w
          ogole w tym stylu.

          Problem polega na tym, ze tylko Ty mozesz mu wpajac zachowania, ktore beda potem
          bardzo wlasciwe w zyciu.
          czasem nawet zrobisz to lepiej niz niejeden ojciec.
          Nie jestem zwolenniczka wychowywania dzieck aprzez ojca za kazda cene.
          Zreszta - zastanowmy sie - czy teraz sa zajecia typowo meskie? I jakie
          zachowanie jest typowo meskie?
    • anetina Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:34
      Madziulec ma rację
      sama potrafisz mu wiele tłumaczyć

      mój Mały od poczatku jest uczony, że dziewczynki się aszanuje
      potrafi nawet kobiety w ręke całowaĆ :d

      MY mamy to szczęście, że Mały ma dziadka, który go uwielbia i który pokazuje mu
      świat
      Mały ma obok siebie pełno wujków, którzy go uwielbiają i nawzajem


      zajęcia jak pływanie i judo dadzą efekty chłopcu przyda się kontakt z trenerami
      oni sa jego autorytetami i niech tez mu pokażą świat od tej innej strony
      • magda336 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:41
        Dziewczyny ale wy macie tych dziadków i wujków a my nie i to jest ta różnica, a
        zachowania typowo męskie? no cóż np. szacunek dla kobiet, troska o partnerke i
        rodzinę, równowaga w obowiązkach w rodzinie, przykładów jest wiele chodzi mi o
        to ze mój syn widzi, że to kobieta ciągnie ten wózek a chłopa nie ma,
        oczywiście teorie przerabiamy ale to wydaje mi sie mało a może tu nie ma innej
        rady?
        • madziulec Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:46
          Powiem Ci tak - Michas wychowuje sie bez ojca, bop jego ojciec odszedl jak maly
          mial niecaly rok tak naprawde.
          Zawsze jak robie kolacje Michaskowi (to najczesciej, bo zwykle dnie spedza w
          zlobku) to on przychodzi i mowi, ze chcialby pomoc. Nie wiem skad mu sie to
          wzielo, ale tak ma. Daje mu wtedy a to szklanke by zaniosl, cokolwiek, byleby
          wiedzial, ze jest potrzebna ta jego pomoc.
          szacunku do kobiet nauczysz go sama - z tym to zwykle jest problem u facetow wink
          troska o partnerke - tez bez problemu, wlasnie na zasadzie tego, co sie
          codziennie dzieje w domu. Pokaz, ze o niego dbasz, ze sie martwisz jak wychodzi,
          ale nie myl tego ze szklanym parasolem - kopulka, ktory nie pozwoli dziecku sie
          normalnie rozwijac.
          ucz odpowiedzialnosci za swoje kroki i czyny.
          Ucz uczciwosci, szczerosci.

          To nie teoria.
        • megaa Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:57
          Niestety mimo najszczerszych chęci i nie wiem jakich starań nie zastąpimy
          dziecku ojca. Możemy sobie wmawiać, że nauczymy swoich synów wszystkiego ale
          dziecko a wydaje mi się że chłopiec w szczególności powinien mieć wzorzec
          męski. I nie mówię tu wcale o ojcu na siłe ale o kimś z rodziny czy znajomych.
          Tez się martwię, może na wyrost, o swojego syna, dwulatka. Ma co prawda kontakt
          z dziadkiem, ale nie jest on tak intensywny jakbym sobie życzyła. Rodzinę mamy
          rózniez niewielką i raczej żeńską. Wydaje mi się ze zajęcia sportowe to dobre
          rozwiązanie chociaż nie rozwiąże to problemu do końca.
          • madziulec Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 10:59
            A takie moze glupawe pytanie - czy facet wychowywany przez dwie lesbijki ma skad
            wziac wzorzec meski??? Nie, a jednak wyrastaja na normalnych, porzadnych ludzi.
            I moze lepiej, ze czasem tego wzorca nie maja - niektore wzorce sa malo "wzorcowe"
            • magda336 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 11:06
              nie mówimy tu o wzorcach patologicznych, jesli uważasz że bez ojca mozna sie
              obejśc to sie z toba nie zgadzam, dziecko potrzebuję i ojca i matki i jesli
              koregoś z nich nie ma zwyczajnie cierpi, nawet jesli tego nie widzisz,
              wychowania przez dwie lesbijki komentowac nie będe bo obawiam sie ze sie nie
              dogadamy a nie to jest przedmiotem,
              • madziulec Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 11:23
                nie, nei twierdze, ze nie potrzebuja ojca i matki.
                twierdze tylko, ze obecne spoleczenstwo troche odsuwa sie od tego wzoru.
                facet zwykle nie majacy czasu dla dziecka - pracujacy b. dlugo, wracajacy pozno,
                dziecko wtedy kladzie sie spac.
                Sobota - zakupy. Niedziela, wtedy moze troche czasu dla dziecka.
                tak wyglada standard w normalnej rodzinie. A moze powinnam napisac nienormalnej,
                sama nie wiem.
                Stad - jaki wtedy wzorzec moze przekazac ojciec? Kiedy ma okazywac atencje
                matce, kiedy ma pokazywac dziecku jak sie postepuej z partnerka?

                roste ze nei ma kiedy. Stad moze i lepiej, by matka byla swiadoma tego, co
                powinna dziecku przekazac, jaki wzorzec.
    • mira59 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 11:06
      Magdo - ja mam dwóch synów,których przez kilka lat wychowywałam bez "męskiego
      wzorca".Wiesz,dzieci to znakomici obserwatorzy i uczą się przede wszystkim
      obserwując.Jeśli Twój synek nie ma dziadka,wujka,ojca,a Ty uczysz go
      odpowiednich zachowań to "resztę" możesz zapewnić mu zabierając go np.do
      własnych koleżanek,by syn popatrzył jak jej mąż/partner jej pomaga,jak
      prawidłowo mężczyzna funkcjonuje w domu?Nawet jeśli zobaczy coś dla niego
      innego to pewnie będzie pytał dlaczego tak jest.
      Życzę powodzenia,pozdrawiam.
    • mama.chlopca1 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 11:15
      Mój syn ma 2,5 roku. Wzorzec męski ma w postaci swojego ojca, który mimo
      wszystkich wad jako partner życiowy, ojcem jest dobrym i kontakty są regularne.
      Poza tym w życiu chłopca są obecni dziadkowie, zwłaszcza jeden praktycznie na
      co dzień. W przyszłości pewnie zapiszę malego na jakieś zajęcia sportowe i oby
      trafił na dobrego trenera. Może harcerstwo byłoby niezłe?
    • alabama8 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 11:24
      Dziewczyny mają rację, w sumie nie wiadomo o jakim "męskim" wzorcu można wogóle
      mówić? Wzorzec "żeński" - kuchnia, gary, ściera, wzorzec "męski" - kanapa,
      piwo, meczyk?
      Kobieta nie może nauczyć dziecka grać w piłkę, jeździć na rowerze, strugać
      patyków nożem, mówić dzieńdobry i dziękuję, pomagać, współczuć, czuć
      empatię ... i tak dalej. Z chłopców wychowywanych przez matkę nie wyrastają
      przecież gamoniowate ciapy.
      Jak to wygląda w rodzinach pełnych? Kto wychowuje dzieci (płci obojga). Jest to
      głównie matka, ojciec zarabia na rodzinę, niezbyt często angażuje się w
      organizację zabaw dla dzieci (patrz program Niania - przedstawieni tam panowie
      to niestety głównie ciapy). Wiem że generalizuję i że są wyjątkowi ojcowie,
      zaangażowani, wiedzący jaki numer buta nosi syn i z kim wczoraj popstrzykał się
      w przedszkolu.
      Mój syn (prawie 4l.) zaskoczył mnie ostatnio przy drzwiach szarmanckim "panie
      przodem" i z zaangażowaniem wypytuje o stosunki damsko-męskie (nic z ty rzeczy
      o których myślicie!) - ot kto kogo całuje w łapkę, pan - panią tak, a pan -
      pana już nie, kto komu podsuwa krzesło w restauracji ... i tak dalej, ale wiem
      z czego wynika to zaangażowanie - młody się zakochał w pewnej niebieskookiej
      niewieście niskiego wzrostu smile
      • mama.chlopca1 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 11:35
        Też nie widzę niczego wyjątkowego w męskim/kobiecym wzorcu. Mój dwulatek na
        razie jest chyba neutralny płciowo, bo z równym zapałem pomaga mi kroić chleb
        czy zmywać jak czy swojemu ojcu dłubać w jakichś urządzeniach. Równie chętnie
        bawi się pluszakami i "gotuje" jak i samochodzikami.
        Jesli chodzi o sport to akurat ja jestem bardziej fizycznie aktywna od jeszcze
        męża i więcej rzeczy mogę chłopaka nauczyć.
        Całowanie w rękę mnie odrzuca.wink
        • madziulec Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 11:37
          W takim wypadku ja, ktora bez problemu i zastanowienia sie biore do reki
          wiertarke udarowa jestem "Meska"?wink)))
    • gosik422 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 17.01.07, 18:22
      witam!Moj syn ma 15 lat,od dawna jestem po rozwodzie a on nie ma kontaktu z
      ojcem.Piszecie tu o wzorcach meskich i kobiecych ale w zyciu jest calkiem
      inaczej!Moj ex nigdy nie udzielal sie w domu w pracach niby typowo meskich
      tzn;malowanie,wiercenie,wymiana uszczelki w kranie itp,wiec nawet gdyby do dzis
      mieszkal z nami to syn i tak nie mialby mozliwosci nauki i podpatrzenia ojca bo
      ten najczesciej po pracy ogladal telewizje!Uwazam ze nie ma co sie martwic na
      zapas bo chlopcy najczesciej sami ucza sie takich typowo meskich zachowan,moj
      syn umie dzis bardzo wiele i sama sie dziwie skad?
    • ann17 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 18.01.07, 16:28
      cześć, męski wzorzec jest potrzebny. ja miałam szczęscie, bo mój brat wobec
      młodego w taką rolę wszedl. poza tym wśród znajomych było sporo facetów, więc
      syn nie obracał się tylko wśród kobiet. oprócz tego zadbałam - i polecam - o
      zajęcia typowo chłopięce - majsterkowanie, modelarstwo. także zuchy, czy trochę
      później harcerstwo - daje okazję do wychowwywania się w otoczeniu sensownych
      młodych mężczyzn. gimnazjum było męskie - i to również polecam, szczególnie w
      przypadku chłopców chowających się bez ojca.
      oczywiście to dobrze że matka uczy że należy dziewczynki przepuszczać w
      drzwiach. ale chłopak jescze musi się nauczyć władać przysłowiowym
      śrubokrętem smile
      • myelegans Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 19.01.07, 02:51
        Sorki, ze sie wtrace, co prawda nie wychowuje syna sama, ale mam meza
        wychowanego przez matke. Wychowala dwoch synow po rozwodzie, w dodatku pracowala
        caly czas, miala duzy dom, na duzej dzialce. Roboty fure. Obaj chlopcy znaja
        zajecia tzw. typowo meskie, maja techniczne zawody, moj maz jest inzynierem,
        sila rzeczy musieli pomagac w domu i w tych typowo kobiecych i typowo meskich
        rzeczach. Grali w pilke nozna, jezdzili na rowerze, tesciowa zabierala ich na
        wakacje pod namiot z zaprzyjazniona rodzina, chodzili razem na wycieczki po
        gorach, nauczyla ich obu plywac, zapisywala na rozmaite zajecia sportowe, obozy
        jezdzieckie, narciarskie itd. Musze powiedziec, ze moj maz w kuchni czuje sie
        rownie dobrze jak przy zmianie kola w samochodzie, nie ma rzeczy, ktorej by sie
        nie podjal, nie czeka, az go ktos z czegos wyreczy, i nie ma u niego sztywnych
        stereotypow mesko-damskich i na dokladke, umie pokazywac uczucia, jest czuly w
        stosunku do mnie i do synka.
        NIe zamartwiaj sie na zapas. Bedzie dobrze, Ty przynajmniej bedziesz miala
        kontrole nad ksztaltowaniem tych dobrych "meskich" wzorcow, w przeciwienstwie do
        domow, gdzie dzieci widza tate w niedziele przy obiedzie, i nigdy przy zlewie
        zmywajacego naczynia, po tymze obiedzie.
    • mamasama1 Re: Mamusie chłopców - potrzebuje rady! 22.01.07, 11:05
      Też mam z tym problem. Mój syn widuje sie z ojcem dość często, ale to ze mną
      mieszka, ja go wychowuje, z nim odrabiam lekcje, rozmawiam o zyciu. I niestety
      czasem mam wrażenie że przejmuje dużo moich cech - kobiecych. On nie uważa np.
      przemocy za coś w porzadku (i dobrze), ale jest taki wrazliwy że nie potrafi się
      obronić przed napastliwymi kolegami ze szkoły, wyznał mi że on nie chce im
      oddawac, że woli im coś powiedziec mądrego niż wdać się w kłótnie. Jego rysunki
      to po połowie bohaterowie typu X Man i misie i kwiatki. Starsznie lubi się
      przytulać, pieszczochac. I nie wiem czy moje wychowanie go nie odbije się potem
      na jego psychice - czy nie pokażę mu kobiecego świata za dużo. Dodam że staram
      się być czasem bardziej :wyluzowana", taka trochę jak mezczyzna, ale...
Pełna wersja