asiakasia75
25.01.07, 11:46
Witam,
Jestem samodzielna matka 3 letniej dziewczynki. Na forum pisze po raz
pierwszy. Bo mam problem i sama juz nie wiem, gdzie szukac rady. Moze ktoras
z Pan bedzie miala dla mnie jakas wskazowke?
Sytuacja wyglada nastepujaco:
Z ojcem mojej Corki rozstalam sie jeszcze w ciazy, to byla jego decyzja. Dosc
szybko ulozyl sobie zycie z inna kobieta. Natomiast ja bylam sama. Uklady
miedzy nami byly i sa dobre, jakos udalo nam sie znalesc porozumienie w
sprawie dziecka bez posrednictwa sadu. Od kilku miesiecy jestem zwiazana z
mezczyzna, ktory w pelni akceptuje moja corke, a moja corcia za nim przepada.
Opis sielankowy, prawda? Przynajmniej ja mialam wrazenie, ze wszystko zmierza
ku dobremu. Tylko, ze zaczyna mi sie lekko sypac ten swiatopoglad. Po wielu
rozmowach postanowilismy z moim partnerem zamieszkac razem. Do tej pory
spotykalismy sie tylko, nie zostawal nigdy na noc u mnie, kiedy Corcia byla w
domu. Kiedy powiedzialam o tym swojej Mamie, zwrocila mi uwage na cos, czego
do tej pory nie bralam pod uwage. Otoz: jak dziecko, ktore zaczyna byc
swiadome pewnych zachowan, takze jezeli chodzi o intymne sfery zycia,
zareaguje na fakt wprowadzenia sie do naszego domu mezczyzny? Jak zareaguje
na to, ze mama spi w jednym lozku z jakims mezczyzna, ktory nie jest jej
ojcem?
Wiem, ze to glupie, ze byc moze szukam dziury w calym, ze podswiadomie
odwlekam decyzje o wprowadzeniu sie mojego partnera do mnie itd. Wiem tez, ze
moja Mama jest osoba konserwatywna i dla niej jedno nieudane malzenstwo
oznacza, ze powinnam poswiecic sie dziecku i nie mslec o sobie. Wiem tez, ze
boi sie o mnie i o to, zebym nie byla ponownie skrzywdzona, no i w koncu wiem
tez, ze boi sie o reakcje Kasi na "nowego czlonka spolecznosci domowej". Ja
to wszystko wiem! Tez o tym mysle, mam tysiac argumentow na kazda
watpliwosc.. Ale te watpliwosci sa.
Przepraszam, ze tak chaotycznie napisalam, ale mam taki metlik w glowie

Mam
nadzieje, ze ktos zrozumie to, o czym pisze. I moze jakies sensowne
podpowiedzi dostane.
Pozdrawiam,
Asia