jogo2
30.01.07, 22:24
Dzisiaj zapytałam się syna z ciekawości co robili w przedszkolu. Dowiedziałam
się, ze rysowali mamę i tatę. Powiedział to normalnym tonem, tak jakby mówił
o jakimkolwiek innym temacie. Spytałam się, co on narysował.Powiedział, że
mnie narysował i że byłam uśmiechnięta. Sęk w tym, że synek w ogóle nie zna
ojca. Widział go dwa razy jak miał półtora roku.
Z jednej strony rozumiem, że matka i ojciec to taki ważny i powszedni element
w życiu dziecka, że dlaczego by nie miał być tematem rysunku w przedszkolu,
nie może to być temat tabu. Z drugiej strony wściekła jestem trochę
na "kombajnowy" model chowu, jaki przedstawia sobą przedszkole, z
obowiązkowym dniem babci i dziadka, obowiązkowym rysunkiem mamy i taty, a jak
dziecka sytuacja rodzinna nie pasuje do modelu rodziny A, B lub C to jego
sprawa, że może być mu przykro; w przedszkolu jeszcze dodatkowo niechcący
nadepną mu na odcisk.
Nie wiem, czy "zwracać Pani uwagę", iż temat prac mógł być trochę
niedelikatny, czy też dać sobie spokój, biorąc pod uwagę fakt, że dziecko nie
wygląda na poruszone sprawą w jakikolwiek sposób.
Co sądzicie na ten temat?
Pozdrawiam,