patinka6
06.02.07, 16:40
nie będę pisała o szczegółach, bo serce mi pęka....
mój partner miał romans od półtora roku.... z naszą wspólną koleżanką, z
żoną, z matką 6-cio letniego chłopca.... cały ten najpiekniejszy okres, kiedy
byłam w ciąży, kiedy Milka się urodziła on prowadził podwójne zycie.
I nie on sie przynał! Nawet jak mi sąsiadka powiedziała, że gdy ja byłam w
pracy, to ona tu była....nawet wtedy kłamał....i wiecie, nawet przysięgał na
zdrowie Emilki że nikogo nie ma....
Przez jego własną głupotę znalazłam jego skrzynkę, a tam....maile, zdjęcia -
jak oglądałam ich sex sesje fotograficzne, to mi się słabo zrobiło.
Trzymajcie za mnie. Mam dla kogo żyć. Rozstajemy się i nie ma szans żebym z
nim była...nawet dla Emilki. Tylko gdzie ona tu zawiniła..... Co teraz?