Chce mi sie wyć!!!! Mam dość!

07.02.07, 13:19
Pomóżcie mi... co ja mam robic... ? W lipcu dowiedziałm sie ze mój maz ma
romans z inna kobieta. Wywaliłam go z domu, w miedzy czasie... powiedział mi,
że ma sprawe w sądzie o ustalenie ojcostwa z inna dziewczyną. Wyszło na
to,ze zdradzał mnie przez prawie 2 lata! Na początku nie rozmawialismy ze
soba. Kontakty byly tylko i wyłacznie dot. dzieci. Po pewnym czasie
zaczelismy sie zbliżac do siebie... spedzać ze sobą coraz to wiecej czasu.
Powiedział, ze mnie kocha,ze zrobił ogromny bład, zdradzajac mnie. Kilka
tygodni temu o wszytkim dowiedziala sie moja rodzina,ze jestem z facetem,
ktry mnie zdradza i ma dziecko na boku. To przeszlo ich wyobrazenie, mówia
jak moge z nim żyć... jak być. Mamy dwoje dzieci (4 lata i 2). Brat jest w
szoku, ze jestem tak naiwną kobieta. Wczoraj doszlismy do wniosku ze chyba
czas sie rozstac definitywnie.... A ja debilka nadal go kocham i chce mu
wierzyć!! Byliscie w takiej sytuacji??? co robić? co myśleć?
    • maxbaby Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 13:40
      daj sobie z nim spokój dziewczyno.
      Jesteś zakochana i dlatego robisz błąd "zbliżając się do niego".
      Twoja rodzina i znajomi dobrze go oceniają...dziecko na boku, zdrady- otząśnij
      się i pozbądź trutnia.
      • kawa30 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 13:42
        dzieki!!! ale czy to minie?? moj ból minie??????
        • maxbaby Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 13:46
          pewnie że miniesmile jak wszystko-ale na to potrzeba czasu.
          Wystarczy że się uspokoisz i wtedy sama realnie ocenisz sytuację..tylko nie daj
          sie ponownie wmanewrować w ten związek.
          MOże dla ułatwienia wyobraź sobie jak on co tydzień jeździ na weekend do
          kobiety z ktorą Cię zdradzał- pod pretekstem odwiedzin dziecka-mogłabyś mu
          zaufać w takiej sytuacji?
          • kawa30 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 13:57
            Nie, nie moglabym!!! Ze wszytkimi przez niego jestem skłocona, ale wiem,ze
            rodzina zawsze bedzie przy mnie i moge na nich liczyć!!!! Mnie jest poprstu
            tego człowieka szkoda!!!! najzwyczajniej w świecie szkoda!!!
            czym sie zając... zeby nie myślec. Moze sie wybrac do psychologa???? nie mam
            wokól siebie osoby, ktra przezyła cos podbnego!
            • maxbaby Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 14:11
              jeśli nie masz z kim pogadać to faktycznie psycholog byłby dobrym rozwiązaniem
            • atilka Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 21:07
              Cześc. Masz podobną sytuacje do mnie. Jesli masz ochote pogadać napisz. Moj nr
              GG 4903006
              Pozd. Atilka
    • mamasama1 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 14:28
      Łatwo powiedziec- rzuć go, odejdź, jest idiotą. Wszystko to łatwo, ale Ty i
      twoje uczucia zostanją... Nie wiem co robic, Ty sama chyba musisz dojść do
      tego... Przytulam, bo cięzko Ci na pewno!
      • kawa30 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 14:34
        no własnie.... jak łatwo powiedzieć.... czy nie bede tego żalować.??? jestem
        potwornie rozdarta...
        Czy będzie lepiej????
        • mamasama1 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 14:45
          Przez pewien czas - dłuższy lub krószy - na pewno nie bnędzie lepiej. Ty
          będziesz obolała chodziła. Potem, z czasem na pewno spojrzysz na to inaczej i
          będziesz się śmiała z siebie. Wazne jest żebyś znalazla w sobie siłę na odejście
          - jesli nie teraz to kiedyś, tylko oby nie za długo, albo... nie wiem, pogodziła
          się z tym że jesteś zdradzana... Ale to do d...
      • agnes2511 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 17:03
        Kochana mialam prawie identyczna sytuacje. Tylko zylismy w konkubinacie 2 lata.
        On rozwiodl sie z zona i obiecywal slub, gdy bylam w 3 mies ciazy dowiedzialam
        sie ze ma dziecko z inna w innym miescie. tez mnie caly czas oklamywal!!!
        Od 6 miesiecy nie jestem z nim, zerwalam wszelki kontakt ( mi bylo latwiej bo
        on siedzi w zk) i jeszcze zdarza mi sie o nim myslec ale to juz definitywny
        koniec. Wszyscy dookola mowili ze to dran a ja nikogo nie chcialam sluchac bo
        tak bylam w nim zakochana. Juz przechodzi i z dnia na dzien coraz bardziej jest
        mi obojetny ale nie ukrywam ze poczatki byly okropne, placz, bol.Na dodatek
        teraz dowiedzialam sie ze on jest z ta trzecia z ktora tez ma dziecko,
        pogratulowac obrotnosci i inwencji...
        Trzymaj sie . 241795 to moje gg.
        A 14.02 mam z nim sprawe o alimenty i ustalenie ojcostwa, az sie boje jak sie
        zachowam w sadzie jak go zobacze ale mysle ze bede twarda i odwroce glowe w
        druga strone i potraktuje go jak powietrze ... bo na to zasluzyl!
        • dyrgosia Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 17:30
          Kawa, facet, który zdradza raz najczęściej zrobi to znowu, a Ty zawsze będziesz
          się zastanawiać, czy znów ktoś jest. wierz mi są faceci, którzy potrafią kochać,
          wspierać i być wiernym...Na pewno znajdziesz takiego, daj sobie czas...
          • dyrgosia Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 07.02.07, 17:31
            Wiem że Cię to nie pocieszy, ale kilkanaście lat temu byłam w podobnej sytuacji,
            mój świat runął, wymarzony dom rozpadł się i to poczucie własnej winy,że mogłam
            coś więcej zrobić..., ale uwierz czasami wychodzi to nam na dobre..., dzięki
            mojemu eks-owi mam wspaniałą rodzinę, faceta , na którego mogę liczyć, który po
            kilkunastu latach pożąda mnie tak samo jak na początku,wspaniałych synów, a
            dzięki swoim doświadczeniom stałam się mądrzejsza i bardziej otwarta na
            życie...Teraz nie będzie Ci się to mieścić w głowi, ale za jakiś czas sama
            uwierzysz ...
            Paradoksalnie gdyby wtedy nie dowiedziała się o jego zdradzie, tkwiłabym w
            chorym związku z nadziejami ,do następnej zdrady...
            • kawa30 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 08:18
              Moje Kochane Kobietki... bardzo Wam dziekuje!!! wiem, ze jeszcze kiedys
              zaswieci dla mnie slońce... ale kiedy!! Wiem, ze nie moge sie z nim
              kontaktowac... rozmawiac.. Musze mieć w sobie tyle siły, zeby to zrobić.
              DYRGOSIU!!!!!!! Moja droga!!! Goniu!!! Tyle czasu Cie tu nie widziałm...
              zaglądam na nasz cza na edziecko!!!!! Pamiętasz... imprezke na czacie??????
              Goniu!!!!! odezwij sie do mnie!!!!! Nie mam juz Twojego teleofonu. Chce z Tobą
              porozmawiac!!!!! Chce byś dodała mi siły!!! czekam na Ciebie!!
              Raz jeszce Wam dziekuje!!!! Piszcie do mnie!!! Proszę!
              kasia
            • kawa30 Dyrgosiu!!!!!! 08.02.07, 08:19
              To ja KAWA!!!!!! Goniu!!!
              • dyrgosia Re: Dyrgosiu!!!!!! 08.02.07, 13:25
                Słoneczko!!!Jestem, moje gg 7507939, ściskam Cię mocnosmile
        • iwoonach2 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 08:32
          slyszalam w swoim miesice historie o takim faceciku co to robil dzieci
          dziewczynom,ktore w sobie rozkochiwal...jakiez te historie są powtarzajace
          sie...
          • nuke2005 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 10:14
            Witam Cię kawo,
            wiem, że to boli, bo sama to przechodziłam, ale uwierz znacznie bardziej boli
            kiedy znów uwierzysz, a potem on znów to zrobi. Tak, będziesz żałowała, że nie
            zakończyłaś tego wcześniej.
            Wbrew pozorom zapomina się bardzo szybko. Bo kiedy ex już wreszcie odchodzi tak
            definitywnie, to koniec nocy ze znakiem zapytania, czy wróci, kiedy wróci i czy
            na pewno jest w pracy czy delegacji itp. nadchodzi żal, ale pełen spokoju.
            Wydaje mi się, że zbyt długo Cię oszukiwał, żeby nagle zmienić się w dobrego
            uczciwego faceta, nawet już nie chodzi o same zdrady, ale jeszcze to dziecko na
            boku, to jest dla mnie nie do przejścia. sad
            Ale pamiętaj zawsze świeci słońce, choć teraz jest zakryte przez chmury.
            Tak jak któraś z nas napisała wyżej, gdyby nie zdrada mojego exa, gdybym nie
            zrobiła tego kroku, teraz ja i mój synek nie mielibyśmy oparcia w postaci mojego
            Mężczyzny i Taty mojego synka smile
            Zawsze trzeba dawać sobie szansę odmiany losu smile
            • okruszek100 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 13:10
              ja o moim dobrym kumplu, żeby przypomnieć, ze każdy przypadek jest inny i nie
              ma sensu wrzucać wszystkich do jednego worka.
              Kumpel wyznał mi kiedyś co następuje:
              Zona ,2 dzieci, szcześliwa rodzinka.
              Potem pojawiła się ona.I ich dziecko.Gdyby miał wówczas wybierać to - jak
              twierdził, żona i dzieci, ale przeważało to o jedno ziarenko( jak to ujał)Był
              bardzo rozdarty, bo...kochał je obie, obie były całkiem różne od siebie itd....
              Żona się dowiedziała, też była sprawa.Został z żoną i dziećmi.A potem wysyłał
              alimenty, spotykał się ukradkiem z tamtą dziewczyną i zabierał nieraz na spacer
              ich maleńkie dziecko, żeby jej jakoś pomóc.Ukradkiem- żeby nie ranić zony.Nie
              żeby się łajdaczyć!!!!!W tym czasie wciąż prosił Boga,żebvy ona kogoś poznała i
              mogła sobie ułożyć normalne zycie, bo wiedział, że to wszystko musi wyglądać
              inaczej.Z żoną o tym nie rozmawiał, bo rozumowała trochę jak koń- sorry- tzn.
              że jak już jest tam to koniec świata.A naprawdę chodziło mu tylko o to , by
              jakos zadośćuczynić i nie zostawiać tamtej dziewczyny na pastwę losu.Darujcie
              sobie komentarze, proszę.
              A kiedy mi o tym wszystkim powiedział?
              Kiedy ona kogoś poznała, zaręczyła się i zaczynała nowe życie.
              Wtedy opowiedział mi tę historię, bo...wiedział, że Tamto bezpowrotnie się
              kończy, że nie ma prawa zrobić nawet pół kroku by jew nie
              przeszkadzać.Popwiedział mi o tym wierząc, że nie będę go oceniać..Wiadomo,że z
              żoną nie dałoby rady pogadać- to jasne.A chciało mu się wyć z bólu wiedząc, że
              właśnie ją traci...Prawie jak na moim ukochanym filmie" Co się zdarzyło w
              Madison County"
              Dziś jest wszystko ok, choć żona jest dość podejrzliwa.Rozumiem ją- pełen
              szacunek, ale chyba nie warto w każdej kobiecie wypatrywać rywalki, bo to
              zatruwa związek.Tamta "na boku" była wyjątkowa- dla niego- i dlatego się to
              zdarzytło.A nie dlatego , że szukał wszystkiego co się rusza....
              Moze to kontrowersyjna wypowiedź, ale świat bywa bardziej różnorodny niż by się
              mogło wydawać na piewrszy rzut okasmile
              Wniosek?Twoja historia jest Twoją historią, jej zakończenie może być zupełnie
              inne...Powinnaś wiedzieć, czy Twój facet podrywa wszystko co się rusza, czy po
              prostu doznał oczarowania, które zdarza się dwa razy w życiu.Raz to Ty,
              oczywiście a drugi...tamta dziewczyna.
              Są i takie rozwiązania,że jest dziecko na boku, ale ta następna dziewczyna
              doznaje w końcu jakiegoś wstrząsu,dociera do niej cała sytuacjia i jej powaga-
              i....sama znika.Nie nadaje nazwiska, alimentów itd....W ten sposób chcąc jakby
              odkupić swoją winę wobec żony....
              Zyczę Ci dużo dobrego.Ostatecznie każdy z nas codziennie popełnia jakieś
              błędy.Pech męża polega tylko na tym,że ten krok akurat widać...I to jaksmile
              Trzymaj się.Chcę Ci tylko powiedzieć, żebyś słuchała serca i też analizowała
              wszystko w oparciu o Waszą historię a rady innych uznała za poboczne.Bo to w
              końcu Twoje życie i to Ty będziesz lub nie będziesz z tym facetem...
              Ja bym go jednak nie skreślała z automatu.Wszystko zalezy od tego jak ona sam
              się w tym zachowuje....
              Ps: A w czym są lepsi czy wszyscy mężowie, którym się udało nie wpaść? I nadal
              czrują swoim urokiem całą rodzinke?
              To tylko takie małe ptanie retoryczne, na bokusmile
              • dyrgosia Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 13:33
                > Ps: A w czym są lepsi czy wszyscy mężowie, którym się udało nie wpaść? I nadal
                > czrują swoim urokiem całą rodzinke?

                Nie będę z Tobą polemizować, ale są mężczyźni, którzy nie muszą zdradzać swoich
                partnerek. Dla mnie nie ma usprawiedliwienia zdrady, a tym bardziej poczęcia
                dziecka ( są metody zabezpieczania)...Facet skrzywdził wiele osób i krzywdzi nadal.
                • okruszek100 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 13:41
                  jasne, że są jeszcze normalni faceci na tym świecie, tacy którzy nie zdradzają
                  i ja w to wierze, jak najbardziej.Tyle,że....każdemu się może noga powinać.Po
                  prostu....sad
                  • dyrgosia Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 14:19
                    Tyle,że....każdemu się może noga powinać.Po
                    > prostu....sad

                    Ja jestem stara baba i myślę,że "noga się może powinąć" w różnych sprawach
                    (majątek, firma , zdrowie, finanse), jednak powołanie na świat dziecka , to nie
                    jest jakiś "wypadek przy pracy" , zwłaszcza w naszych czasach...Pomyśl o trójce
                    maluszków, którym "biedny tatuś" zgotował taki los...
                    • nuke2005 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 14:35
                      Wiadomo, że każda sytuacja jest inna. "Dobrych" zdradzających facetów jest
                      niestety niewiele sad i nie ma o czym mówić. Poza tym ja (podkreślam ja
                      osobiście) nie mogłabym patrzeć na swojego faceta tak normalnie zawsze czaiłaby
                      się we mnie ta niewiara, a co to za życie kiedy tak do końca nie ufam...
                      Poza tym co to za dobry facet, który kochając babkę nie chciał, nie zatroszczył
                      się o to, żeby dziecko miało jego nazwisko, żeby mógł płacić alimenty, przecież
                      tak bardzo ją pokochał... (wiem nie powinnam tego pisać, bo wyraźnie
                      powiedziałaś, żeby Go nie oceniać, ja jednakże chciałam przybliżyć tę jego
                      "dobroć" w drugą stronę).
                      Życie to nie puzzle, które idealnie do siebie pasują...podobne sytuacje mają tak
                      wiele podobnych końców ile jest też wyjątków od nich.
                      Niektóre zdradzone kobiety z tym żyją i układają sobie życie ze swoimi mężami i
                      jest im dobrze, choć pewnie nikomu do końca nie powiedzą, co kryje się w
                      najgłębszych pokładach ich myśli, niektóre są na tyle silne, żeby te myśli
                      zignorować, inne są na tyle słabe, że też nie odchodzą. Niektórym z nas seks z
                      innymi partnerami zupełnie nie przeszkadza, drugim jak najbardziej tak.
                      Ile ludzi tyle scenariuszy...
                      Życie po prostu.
                      • okruszek100 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 08.02.07, 14:51
                        nuke, za szybko przeczytalaś :0 i dwie historie zlały się w jednąsmile
                        Tamten facet uznał dziecko i płacił na nie.Druga histopria to była 'nexia" z
                        dzieckjiem, która jednak - po głębokiej przemianie moralnejsmile- odcięla się od
                        faceta nie chcąc mieć z nim nic wspólnego.Łącznie z alimentami i nazwiskiem.
                        pozdrawiam.Wiem ,że zdrada to jest koszmar, bo przeżyłam i tosmileAle są także
                        faceci dla ktorych było to równie cięzkim przezyciem, nawet jeśli sami się w
                        nie wpakowali.I to właściwie chcialam powiedzieć...
                    • okruszek100 Re: Chce mi sie wyć!!!! Mam dość! 09.02.07, 11:30
                      i jeszcze jedno wolne skojarzenie....padło wyżej zdanie,ze są zabezpieczenia
                      itd..Czyli jednak zdrada z zabezpieczeniem jest lepsza od takiej po ktorej się
                      nie wpadnie.Niby tak, choc....było i o tym ,że są faceci, ktorzy nie muszą
                      zdradzać.Są- wierzę w to nadal.Tylko we takim razie po cholerę im
                      zabezpieczenia?
                      To tylko takie wolne wątki na ten temat...bo nadal mysle, że zdrada jest zdradą
                      i nie ma lepszej czy gorszej- to miałoby być na korzyść facetów którym się
                      jednak nie udało wycyrklować.Niektórych mi zwyczajnie szkoda, po
                      prostu.Zwłaszcza w porównaniu z takimi co się zabezpieczają i zawsze są koretk:
                      (
Inne wątki na temat:
Pełna wersja