Zasiłkowo i nie tylko...czyli pieniężnie

08.02.07, 10:29
chciałam prosić o informacje czy teraz składając dokumenty do zasiłku
rodzinnego i zaliczki mam mieć zaśw o dochodach za 2006 czy 2005? i czy w
ogóle mogę złożyć papiery tak w środku roku nie czekając do czerwca czy lipca?

Druga kwestia to alimenty, których nie otrzymujemy. Chciałabym złożyć pozew o
alimenty od ojca owego człowieka. Z jednej strny boję się, bo już byłam
straszona i szantażowana ale z drugiej strony mam dość liczenia każdej
złotówki.

Będę wdzięczna za każdą radę
Iza
    • anetina Re: Zasiłkowo i nie tylko...czyli pieniężnie 08.02.07, 10:32
      jeśli ojciec jest ustalony, nie dostaniesz zasiłku rodzinnego, dopóki nie
      będziesz miała alimentów
    • oliwija Re: Zasiłkowo i nie tylko...czyli pieniężnie 08.02.07, 11:02
      ale czego tu sie bac alimenty dziecku przysługują. jak nadal cie bedzie
      straszyl to zgłoś to na policje. co do zasiłku to musisz złożyć jak najszybciej
      z tym ze tam bedą wyamgać chociąż potwierdzenia ze złożyłaś pozew o alimenty i
      oczywiście jesli pzez wrześniem 2007 składasz to dochody za rok 2005.
      powidzenia. jesli masz jakieś pytania pisz na priwa
      • iberka Do oliwija 08.02.07, 11:28
        napisałam na priv

        Iza
        • papcio210967 Re: na koga alimenty? 08.02.07, 13:27
          A kim jest ów człowiek?
          Papcio
          • iberka Re: na koga alimenty? 08.02.07, 16:25
            alimenty na obecnie 5 letniego synka. Walczyłam o nie prawie 3 lata , sama.
            Wygrałam....dostałam przez 4 mce jak dłużnika znalazł ZUS, dostałam 1 x z FA
            (ostatni msc jego istnienia) i na tym koniec. Sprawa trafiła do innego
            komornika i od ponad roku nic się nie dzieje a ja słyszę tylko,że nic zrobic
            nie mogą. Komornik jest w innym mieście więc kontakt tez utrudniony.
            Ojciec dłużnika zeznawał 1x i powiedział,że skoro syn mówi ,że to nie jego
            dziecko to tak jest i on obcego bachora nie uzna. A po rozprawie poprosił
            sędzię o zaśw do zakładu pracy,że stawił się ale zeby nie pisali w jakiej
            sprawie, bo co znajomi powiedzą.....A ja w międzyczasie miałam kilka
            niezapowiedzianych wizyt, straszenie, szantaż. Policja nie miała czasu NIGDY
            żeby podjechać i delikwenta zabrać aby nie stał pod bramą. Sprawę na policji
            umorzno, bo nie mogli go znaleźć.....I kropka.
            To tylko skrót wydarzeń. Uważam,że za dugo czekałam grzecznie i chciałabym
            wiedzieć co robić dalej.

            Iza
            • papcio40 Re: od kogo alimenty? 08.02.07, 18:00
              Złóż pozew o alimenty od dziadków. Jeżeli pracują, zapłacą.
              Papcio
Inne wątki na temat:
Pełna wersja