Tata nie płaci

18.04.03, 15:00
Zostałam sama z dwójką dzieci. Nie chcę opisywać, dlaczego się rozstaliśmy,
jesteśmy już po rozwodzie, ale fakt jest taki, że ojciec dzieci nie płaci
alimentów - po tym, jak się wyprowadził, płacił, a później przestał. Sąd
zasądził alimenty, on twierdzi, że jest bez pracy, ale mieszka z kimś - no to
tamta go utrzymuje? Nie wiem. Szukam pracy, ale nic nie mogę znaleźć, pomaga
mi siostra, a od ojca moich dzieci nie dostałam grosza od kilku miesięcy. Nie
chcę mu robić problemów zgłaszając sprawę do sądu, komornika, czy gdzieś (nie
znam się na tym), ale zastanawiam się, jak to może być - skoro nie ma pracy,
to jak się utrzymuje? Na normalne życie mu starcza, a na płacenie na dzieci
nie - to coś nie tak. Zastanawiam się, czy mnie nie oszukuje - czy macie
jakieś doświadczenia podobne do moich? Jak myślicie, prawda to z tym brakiem
pracy czy nie? Bo może coś na czarno zarabia?
    • elapiotrus Re: Tata nie płaci 18.04.03, 15:12
      Kochana, jak najszybciej zloz sprawe do sadu. Z tego co piszesz, pieniadze sa
      Ci potrzebne i beda Ci potrzebne jeszcze dlugo dlugo. Nie wahaj sie, nie robisz
      Mu problemu, po prostu dbasz o dzieci.
      Pozdrawiam
      Ela
    • edzieckokarenina Re: Tata nie płaci 18.04.03, 18:50
      Jeżeli ojciec nie płaci na dzieci już parę miesięcy to zgłoś sprawę do
      komornika(wniosek egzekucyjny).Napisałąś,że ani Ty nie masz pracy,ani
      on.Tylko,że Ty mimo tego zapewniasz dzieciom byt-teraz dzięki pomocy siostry.A
      czy ex mąż nie mógłby też skorzystać z czyjejś pomocy tak jak TY-żeby dzieci
      miały co jeść?Proponował Ci chociaż drobne sumy?
      Nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia w takiej sytuacji.
      • nuetka Re: Tata nie płaci 18.04.03, 20:33
        Całkowicie zgadzam się z Kareniną.Dlaczego tylko ty masz się martwić brakiem
        pieniędzy?W końcu on jest ojcem,i ma obowiązek płacić na utrzymanie dzieci,
        Ja na twoim miejscu nie czekałabym z wniesieniem pozwu o alimenty.A jak on
        faktycznie nie ma pracy,to będziesz dostawać pieniądze z funduszu
        alimentacyjnego.
    • aagn Re: Tata nie płaci 18.04.03, 21:14
      hej,
      Złóż pozew do sądu. On jest Ojcem i też ma obowiązki. Jesli on nie będzie mógł
      płacić, dostaniesz pieniądze z funduszu.
      Powodzenia.Agnieszka
    • nariolla Re: Tata nie płaci 05.05.03, 22:19
      Nie zwlekaj,nie robisz tego ze złości,ale dla dzieci.Złóż pozew do właściwego
      dla swojego m-ca zamieszkania Sądu Rejonowego Wydział Rodzinny,sprawy
      alimentacujne są bezpłatne,potem wyrok złóż u właściwego komornika-dowiesz się
      którego w ww Sądzie.jeśli komornik nie ściągnie alimentów bezpośrednio od
      zobowiązanego-przyznane Ci będą z ZUS,wnosi o to Komornik,ale jak będziesz się
      interesowala zrobi to szybciej.Powodzenia.
    • mama.ali Re: Tata nie płaci 13.05.03, 13:23
      Jeżeli masz zasądzone alimenty to składa sie "wniosek o egzekucję alimentów" do
      komornika. Takie wnioski przeważnie mają na miejscu wystarczy wziąć, wypełnić i
      dołączyć odpis wyroku. Można też napisać samemu i wysłać. Mam takowy więc mogę
      Ci przesłać.
      Alimenty nie są dla Ciebie tylko dla dzieci, nie wahaj się. Jeżeli on
      faktycznie nie ma pieniędzy to dostaniesz alimenty z funduszu alimentacyjnego.
    • mikawi Re: Tata nie płaci 13.05.03, 15:05
      ja może troche z innej strony...
      jak najbardziej uważam że ojciec ma obowiązek partycypowac w kosztach
      utrzymania dziecka, ale.. spójrz na to z innej strony - piszesz że on nie ma
      pracy, ale jednak jakoś żyje. Ty też nie pracujesz, ale jakoś żyjesz prawda?
      Tobie pomaga siostra, on jak piszesz z kims mieszka, kto zapewne jemu w jakis
      sposób pomaga (nawet jeśli jest to nowa kobieta), ale zapewne trudno od tej
      osoby oczekiwac aby pomagal mu w alimentowaniu jego dzieci. Sytuacja jest
      pewnie przejściowa, aczkolwiek trudna i dla ciebie i zapewne dla niego. Może
      przed podejmowaniem jakiś drastycznych kroków warto zapytac co się dzieje, co
      zamierza, itd. Czasem brak alimentow na dzieci nie jest wynikiem zlośliwości
      byłych mężów tylko faktycznych kłopotów.
      • mag_p Re: Tata nie płaci 13.05.03, 16:04
        Ja z zadnej strony. Dla mnie faktem jest , ze on jest odpowiedzialny za dzieci
        tak samo Jak Ona. I nie moze byc tak , ze On ma problem z glowy bo nie
        pracuje.. Nawet chwilowo...
        Masz racje Ona jakos zyje i On .. ale dzieci .. Tez pewnie jakos zyja, ale wg.
        mnie istota lezy w tym, ze to powinnien byc nie tlko jej problem. A jak na
        razie tak jest..
        A byc tak nie moze....
        I to nie Ona powinna sie dowiadywac , tylko On sam jak najszybciej wyjasnic
        sytulacje i przedstawic rozwiazanie - skoro tego nie robi ....

        Nie wymagam , od tej pani , by oprucz tego , ze go "utrzymuje" placila na jego
        dzieci . Ale od niego by sie o nie zatroszczyl i nie zostawial bylej zony z tym
        samej..
        A jesli ta pani zdecyduje sie na pomoc w uiszczniu jakichkolwiek alimentow - to
        juz jej problem. Nikt od niej tego nie zada. Zadania sa w strone ojca i to moim
        zdaniem sluszne
        Mag
      • kasiajan Re: Tata nie płaci 13.05.03, 16:48
        mikawi
        moim zdaniem to gość powinien rowy kopać żeby zarobić na dzieci
        patrzcie go bidulek nie ma pracy! żeby je zrobić to mu energii i pomysłowości
        nie brakowało, zeby znależć babę co go utrzymuje też nie- tylko biedactwo
        teraz alimentów nie może płacić.
        kasiajan
        • mikawi Re: Tata nie płaci 13.05.03, 17:00
          dziewczyny, ja nie neguję jego obowiązku, jedynie wskazuję na to, że oboje - i
          matka dzieci i ojciec znajdują się de facto w tej samej sytuacji finansowej,
          nie mają pracy, korzystają z czyjejś pomocy, a jednak tylko ojciec dzieci ma
          iść rowy kopać żeby zarobić.

          odbiegając od tego wątku - znam przypadek, gdy matka dzieci nie pracowała,
          dzieci w marę duże (wczesna szkoła), a ojciec tych dzieci stracił pracę i
          zaczął się zapożyczać na alimenty. W końcu przestał przysyłac pieniądze, bo nie
          mial ich skąd brać, a pracy bylejakiej np.kopania rowów też nie było tak łatwo
          znaleźć. Niestety wszyscy wokół naskoczyli tylko na niego, że przecież ma
          obowiązek itd. Oczywiście była żona skierowala sprawę do komornika, jak facet w
          końcu znalazł pracę i zaczał zarabiać - koszty egzekucji komorniczej (które
          naprawdę sa potężne) plus alimenty bieżące plus zaległe plus odestki
          praktycznie w większości zjadały jego pensję. A matka dzieci dalej nie
          pracowała. I jej nikt o nic nie oskarżał. Mnie chodziło tylko o to że płacenie
          staje sie często wymogiem tylko od ojca. Matka dzieci ma ciężko, nie może
          znaleźć pracy itd. ale jak ojciec ma ciężko i nie może znaleźć pracy, to
          zaczyna się myśłenie "jak to, w końcu ma obowiązek" itd i siup do komornika. A
          gdyby małżeństwo się nie rozwiodlo, czy żona również szła by do komornika po
          należne jej dzieciom pieniądze?
          • mag_p Re: Tata nie płaci 13.05.03, 17:22
            Mikawi !
            Zgoda , ale w tym wypadku matka martwi sie za co utrzymac dizeci i zdobywa
            pieniadze chocby od sisostry - a tatus nawet nie spieszy sie z wyjasniniem tej
            sytulacji , czy zdobywaniem chocby czesci pieniedzy...
            Jakby byli w malzenstwie bylo by nieco inaczej.. Prawda?
            Bo skoro by zdobyl kromke chleba dalby polowe dziecio- czyz NIE?
            A teraz tak nie jest. ona zostala z tym sama.
            Czasem jesli ktos sie nie odzywa i nie widac , ze coc po czesci sie stara
            ciezko wywnioskowas , ze sie wogole stara.

            Mysle , ze takim zachowaniem - typu udanie sie do komornika- czasem winni sa
            sami panowie.
            Moj ex - nie raz grozil mi , ze bedzie sie stral palcic jak najmniejsze
            alimenty , bedzie kombinowal... , wiec jesli kiedys pprzestanie placic , bo nie
            bedzie mial pracy - nie odrazu mu uwierze i prawdopodobmie udam sie do
            komornika...( w koncu te alimenty nie sa dla mnie tylko dla dziecka i jego
            grozby sa nie dla mnie , tylko dla dziecka) .

            Mag

Pełna wersja