dziewczyny cieszcie się , że jestescie same!

11.02.07, 20:49
ja mam za sobą 27 lat "udanego małzeństwa! ale co to oznaczało to tylko ja
wiem , przemiły , troskliwy towarzysz ale jemy to co on lubi, kupuje co on
uwaza nigdy na nic po zachlebem kasy , miły jak robie co on chce a jak nie to
delikatne ostrzeżenia, nigdy nie miałam dla siębie nawet pół pensji bo
oczywiscie nie starczyłoby na zycie a mój mąz tylko na tyle się wysilał zeby
zarobic minimum , przez 6 lat był bezrobotny a ja cięzko pracowałam jeszcze
się gniewał, ze cos mówię a szukał tak nieskutecznie.. ile bym dała ,zeby
chociaz jedna pensję miec dla siebie przez 5 lat , nigdy ładnej bielizny ,
buty jak się zdarły ale miły troskliwy do bólu , chociaz raz dostał z pracy
kilka groszy wiecej - jeszcze były pewexy - powiedział kup sobie co chcesz,
zawsze rozumiałam trudna sytuacje ale wtedy mnie ujał, zobaczyłam na wystawie
cudowny czerwony szlafrok mego życia z aksamitu -pierwszy raz w zyciu
powiedziałam tak! nie macie pojęcia jak wtedy na mnie spojrzał i skomentował,
myslał ,ze jak zwykle powiem po co mi...nonszlancki ,WIECZNIE usmiechnięty ,
w tamtym roku znalazłam pornole i niezapłacone mandaty a tak szczery , teraz
patrze na niego i zastanawiam sie dlaczego zawsze był dla mnie wyrocznia , bo
jestem uczuciowa , słaba kobieta a on emocje kontroluje i ja zawsze robie to
co on chce a wydaje się ,ze to co ja , cieszcie się ,ze nikt wami nie
manipuluje ,ze mozecie płakac , miec doły , bo ja nie moge musze ukrywac
takie stany a takze niechec do seksu, oczywiscie nie mówię tu on
kilkudniowych niedyspozycjach , seks taki jak on lubi a rajcuje go głównie
francuska miłośc , przytym przez lata czułam wstret bo był niechlujem , teraz
się myje, szczęśliwa męzatka a otworzyła mi na to oczy moja dorosła córa/
dodam jeszcze ,że jestem atrakcyjna kobietą
    • mamaice Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 11.02.07, 21:02
      Jestes masochistka? Nie rozumiem ,dlaczego nie odeszlas dlaczego zgadzasz sie
      na te cierpienia za co?.... Przykre to bardzo .
    • september_77 Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 11.02.07, 21:09
      Jezu, 27 lat w takim związku...? Co Cię przy nim trzymało (i trzyma nadal jeśli
      dobrze zrozumiałam)?
      • nanai11 Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 11.02.07, 21:38
        Chyba to lubisz
        • olkamaz Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 11.02.07, 21:49
          a myslisz ,że dla mnie było to tak widoczne jak dla ciebie? , byłam zakochana i
          brnełam pewna ,ze tak powinno byc a może gdzies w sercu bałam się samotnosci?
          nie wiem , ja tego nie widziałm tylko córka mi to uswiadomiła , pochodze z
          biednego domu i myslałam ,ze to normalne ale tego ,że mąz jest cwany i bardzo
          przebiegły to się nie spodziewałam
          • danagr Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 11.02.07, 22:12
            noz w kieszeni sie otwiera jak czytam takie posty.
    • gosik422 Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 12.02.07, 08:42
      Witam!Bardzo Ci sie dziwie,ze przez tyle lat nie zauwazylas jak traktuje Cie
      maz!Chyba bylo Ci dobrze w takim zwiazku skoro nie widzialas nic w tym zlego!)
      Ja odeszlam od meza majac dwojke dzieci,wtedy bylam bez pracy,mieszkania i
      szansy na lepsze perspektywy!Bylo ciezko,nie chce dzis wracac do tamtych
      chwil,ale teraz jest cudownie,mam wlasne mieszkanie stale zatrudnienie i
      chociaz jestem sama ....to moj wybor,...i wcale nie boje sie samotnosci!
    • virtual_moth Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 12.02.07, 09:14
      olkamaz napisała:

      >, nigdy nie miałam dla siębie nawet pół pensji bo
      > oczywiscie nie starczyłoby na zycie (...)
      > zeby
      > chociaz jedna pensję miec dla siebie przez 5 lat , nigdy ładnej bielizny ,
      > buty jak się zdarły
      > zobaczyłam na wystawie
      > cudowny czerwony szlafrok mego życia z aksamitu -pierwszy raz w zyciu
      > powiedziałam tak! nie macie pojęcia jak wtedy na mnie spojrzał i skomentował,

      Chyba nie sądzisz, że przeciętna samotna matka moze sobie pozwolić na "pół
      pensji dla siebie". Nie wiem czy lepsza jest kasa od męża na szlafrok czy
      konieczność zarobienia na niego, BO NIKT NIE DA. Chyba lepiej finansowo liczyć
      na siebie czy to będąc mężatką, czy samotną - status nie ma tu nic do rzeczy...
      Poza tym czy uważasz, że samotnej matce łatwiej zarobić na własne przyjemności
      i przede wzystkim - łatwiej wydawać?

      Co do ogółu - nigdy nie jest za późno na to "szczęście" samotnego
      macierzyństwa, więc nic straconegowink
      • natasza39 Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 14.03.07, 23:05
        No wiesz virtual!
        Samotna matka, przynajmniej nie musi na ów szlafrok "zasłuzyć".
        Kupi go sobie, albo i nie, ale nie musi obok siebie znosić brudasa zmuszajacego
        do seksu oralnego, nie musi jeść tego co lubi "pan i władca", nie musi znosić
        jego humorów w imie "swiętego spokoju".
        Samotnośc w zwiazku jest 100 razy gorsza niz samotnosc prawdziwa.
        Może i musi się na siebie samą liczyć, ale nie musi się nikogo kto Cie poniża,
        niszczy i gnębi znosić na codzień.
        Toksyczny zwiazek w imię "spójności rodziny", tego aby palcem nikt nie wytykał,
        bo "rozwódka". "panna z dzieckiem" etc jest 1000 razy gorszą sytuacja niż
        samodzielne macierzyństwo.
        Ktoś kto tego nie przezył nie zrozumie, bo trudno choremu na grype wytłumaczyć,
        że AIDS to gorsza choroba. Trudno, bo chory na grype ma 40 stopni goraczki i
        wydaje mu się, że nikt inny nie jst "chorszy" od niego.
        A w tym przypadku jest podobnie. Objawów na zewnatrz może i nie ma takich jak w
        grypie, ale to smiertelna choroba!
    • kilowisni Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 12.02.07, 09:14
      To nie jest tak, czasem w grę wchodzi uzaleznienie, które w połaczeniu z
      zakochaniem potrafi nawyprawiac niesamowite rzeczy , a ich absurd widzą wszyscy
      tylko nie głowna bohaterka wydarzen.Tak było i jest ze mna- facet inteligentny,
      przebiegły , błyskotliwy , sztukę manipulowania ludzmi opanował do perfekcji .I
      wtedy nie widzisz nic do momentu gdy wydarzy sie coś co spowoduje,że chcesz z
      takiej sytuacji wyjsc.Tutaj była to córka , u mnie uświadomienie sobie,ze stałam
      się uzaleznionym , psychicznie wykonczonym wrakiem .Lżejszym o parę ładnych
      kilogramów.To nie jest masochizm, to potrzeba bycia z kims kto stanowi centrum
      świata - a to nie jest dobre.Po prostu uzaleznienie- jak każde - bez sensu.
    • derena33 Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 12.02.07, 09:33
      Dziwie ze ze na tym forum, gdzie wiekszosc kobiet przezyla fatalne zwiazki z
      fatalnymi mezczyznami, brnac slepo w tych zwiazkach az do konca, az do
      samotnego macierzynstwa, tyle malodusznych slow tutaj napisano.

      Olkamaz, jedyne co mozesz zrobic to sprobowac powoli zaczac sie uwalniac od tej
      chorej milosci, uzaleznienia, jak to napisala kilowisni. Wiecej zdrowego
      egoizmu dziewczyno, nie jestes niewolnica, nie nie musisz tego wszystkiego
      znosic!
      Masz wsparcie w doroslej corce, nie zostaniesz sama.
      • bea53 Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 12.02.07, 09:57
        Zgadzam się. Myslę że ten akurat przypadke jest bardzo częsty, a dziwienie sie
        tem że tak jest na tym forum jest nie na miejscu, jesteśmy częsciowo wychowane w
        naszej kulurze jako podnóżek dla faceta, czasem przez rodziny, wyzwolic się z
        tego trudno.
        To jest kwestia małego poczucia wartości, uzależnienia, manipulowania.
        Potrzeba powoli i systematycznie uprawiać zrowy egoizm,pójśc na jakąs terapię,
        stanowic o sobie, niekoniecznie od razu rozwądząc się, może mąz nie wytrzymac
        zmian ale najpierw dbaj o siebie.
        Nie można ciągle "szukać aprobaty w oczach ukochanego" z powodu kupna szlafroka.
        Lepiej samemu nauczyć sie apropować swoje wybory.
    • natasza39 Re: dziewczyny cieszcie się , że jestescie same! 14.03.07, 23:07
      Uciekaj kobieto!
      Nigdy nie jest za późno na to aby byc szcześliwą, a przenigdy na to aby miec
      święty spokój i być panią własnego czasu i woli.
      Śpisz kiedy chcesz, jesz co chcesz i robisz co chcesz. Wierz mi, zaden byle
      jaki zwiazek nie zastapi tego wspniałego uczucia wolności!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja