nigdy nie będzie po równo!!!!

12.02.07, 11:22
sąd zasądzając alimenty, dzieli koszty utrzymania dziecka na dwa, czyli matka
powinna tyle samo ponosić kosztów co ojciec (oczywiście nie zawsze tak jest!,
ale sądy tak zasądzają...!)
ale czy koszty związane z utrzymaniem dziecka to jedyny "problem"
czy tak samo po równo z mamami "tatusiowie" męczą się podczas ciąży i porodu!
Czy tak samo tatusiowie, którzy zostawiają mame same (wyprowadzają się)
kołyszą dziecko po nocy przez kilka godzin? Czy tak samo muszą szukać opieki
nad dzieckiem gdy chcą wyjść do sklepu po chleb, nie mówiąc o czymkolwiek
innym, czy tak samo tausiowie uważani są za złych ojców, gdy chcą przez
chwilę poczytać książke, gazetę, obejrzeć ulubiony film w telewizji, czy tak
samo tatusiowie muszą brać urlop za każdym razem gdy mały zachoruje i lulać
po kilka godzin po nocach, czy tak samo martwią się o swoje dziecko, czy tak
samo po równo wyrywają sobie włosy z głowy, gdy wyskoczą jakieś
niespodziewane wydatki (których dużo z małym dzieckiem!) skąd wziąć dodatkową
kasę czy zapłacą alimenty i ich to nie obchodzi, że akurat w tym miesiącu
dziecko chorowało 4 razy...
czy po równo zajmują się swoimi dziećmi, zaprowadzają i przyprowadzają z
przedszkoli, czy tatusiowie muszą mieć taką pracę by ją godzić z obowiązkami
wobec dziecka jak mamy???Nie, nie muszą.....bo to przecież tylko tatuś!
Choćby najlepszy, choćby miał najczęstszy kontakt z dzieckiem jaki jest
możliwy, to jednak nigdy nie będzie po równo! Bo tatusiowi wolno pracować 13
godzin dziennie i nie mieć czasu na częste kontakty (bo przecież musi
zarabiać!), mama nie może pracować 12 godzin dziennie ...mama nie może iść do
baru czy na dyskotekę, bo przecież aniedbuje dziecko, mama nie może sobie
pozwolić na nowy model komórki, bo przecież musi odkładać grosz do grosza
żeby dziecku nic nie brakło...mama nie może obejrzeć telewizji, bo przecież
musi zajmować się dzieckiem....a tatuś MOŻE!!!
Czy to jest po równo??????????????
Czy sąd bierze to pod uwagę? A może sąd nigdy nie był samotnym rodzicem? i
nie wie jak to jest.....crying
    • virtual_moth Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 11:41
      chusteczka1272 napisała:


      > Czy sąd bierze to pod uwagę?

      art. 135, par2 KRiO:
      "Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w
      stanie utrzymać się samodzielnie, moze polegać także, w całości lub w częsci,
      na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie"

      Jednak prawo co innego, a orzecznictwo co innego.
    • mrs_ka Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 11:42
      Chusteczko, nie, nigdy nie będzie po równo, ale równo to nie znaczy
      sprawiedliwie, choć socjalizm próbował nam to wmówić. Równość jest mitem,
      jeszcze większym mitem jest to, że jeśli nie jest po równo to jest nieuczciwie.
      Kluczem jest inność i poszanowanie dla inności, zamiast domagania się
      absurdalnej urawniłowki. Na jednym polu tracisz, na innym zyskujesz: polski
      ojciec nie ma urlopu macierzyskiego, żyje statystycznie pięć lat krócej niż
      kobieta, cześciej umiera na zawał, musi dlużej pracować i na ogół czuje się
      bardziej finansowo odpowiedzialny za rodzinę. Nie umie płakać, nie umie okazywać
      emocji (choć je przezywa), stawia się mu większe wymagania społeczne i rzadziej
      przyznaje prawo do porażek.
      Polski ojciec, kiedy zostanie ojcem rozwiedzionym, ma przyznane tak zwane
      "widzenia". Mama MOŻE mu zwiększyć ich ilośc, ale nie MUSI. Ojciec zaś MOŻE
      matce wówczas naskoczyc.
      Wygląda mniej martyrologicznie, niż w Twoim poście, prawda?
      Pamiętaj też, że w tym kraju nie ma ustawowego obowiązku kopulacji, więc jeżeli
      kobieta nie chce to nie musi w ciążę zachodzić i "męczyć się podczas ciąży i
      porodu".

      Piszę Ci to nie dlatego, bo nei zgadzam sie z wizją ponoszenia przez matkę
      większego wkładu w rodzicielstwo (zgadzam się), ale dlatego, bo każdy medal ma
      dwie strony i zapomnienie o jednej z nich krzywdzi nas same, bo wypacza nam
      obraz świata. Pamiętaj, że Twój przywilej dla innego będzie cięzkim obowiązkiem
      i na odwrót. Pamiętaj również o tym, że większość "dopustów bożych", które
      opisałaś (kołysanie dziecka w nocy, martwienie sie o dziecko, szukanie mu
      opieki) nie bierze się z obiektywnego stanu rzeczy, a z układu, jaki
      wykształciło dwoje ludzi, w tym równiez kobieta. Nie jest przypadkiem, że na tym
      świecie istnieje wiele różnych form ludzkich relacji z głębokim patriarchatem i
      radykalnym poporządkowaniem kobiecie włącznie.
      Kowalem własnego losu jesteśmy my sami i ZAWSZE podejmujemy jakiś wybór. Płeć
      nie wybiera za nas, choć niekiedy wolimy o tym zapomnieć i usprawiedliwić sie
      społecznymi stereotypami, które "wpędziły nas w niesprawiedliwą dla nas
      sytuację". Guzik prawda. Pisze Ci to feministka z serca i przekonań.

      trzymaj się, domyslam się, co było motorem do napisania tego postu i naprawdę
      Cię rozumiem, ale głowa do góry, po burzy zawsze wychodzi słońce.

      a.
      • chusteczka1272 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 11:59
        >polski
        > ojciec nie ma urlopu macierzyskiego
        alez owszem ma prawo do urlopu tak samo jak mama, tylko musi chcieć, a z tym
        oczywiście gorzej...

        >żyje statystycznie pięć lat krócej niż
        > kobieta, cześciej umiera na zawał,
        za to nigdy nie umrze na raka piersi czy szyjki macicy, poza tym jest mnóstwo
        chorób na które częściej chorują kobiety....

        >musi dlużej pracować
        a samotna matka nie musi dłużej i więcej...?

        >na ogół czuje się
        > bardziej finansowo odpowiedzialny za rodzinę.

        wydaje mi się, że samotna matka bardziej czuje się odpowiedzialna finansowo za
        dziecko niż ojciec, który zapłaci alimenty i ma resztę gdzieś....


        >Polski ojciec, kiedy zostanie ojcem rozwiedzionym, ma przyznane tak zwane
        > "widzenia". Mama MOŻE mu zwiększyć ich ilośc, ale nie MUSI. Ojciec zaś MOŻE
        > matce wówczas naskoczyc.

        wskaż mi ojca, który za zgodą matki oczywiście zechce po rozwodzie, zajmować
        się dzieckiem 12 godzin na dobę a drugie 12 matka???
        im tak po prostu wygodnie przyjść kiedy mają czas, ochotę, i nie mają nic
        innego do roboty ( matka nie może zostawić dziecka bo jej coś wypadło, matka
        nie może akurat nie mieć czasu czy ochoty....!)



        • mlodytatus Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:14
          > wydaje mi się, że samotna matka bardziej czuje się odpowiedzialna finansowo za
          > dziecko niż ojciec, który zapłaci alimenty i ma resztę gdzieś....

          to moze ty tak masz, ale nie porzadny ojciec

          > >Polski ojciec, kiedy zostanie ojcem rozwiedzionym, ma przyznane tak zwane
          > > "widzenia". Mama MOŻE mu zwiększyć ich ilośc, ale nie MUSI. Ojciec zaś MO
          > ŻE
          > > matce wówczas naskoczyc.
          >
          > wskaż mi ojca, który za zgodą matki oczywiście zechce po rozwodzie, zajmować
          > się dzieckiem 12 godzin na dobę a drugie 12 matka???
          > im tak po prostu wygodnie przyjść kiedy mają czas, ochotę, i nie mają nic
          > innego do roboty ( matka nie może zostawić dziecka bo jej coś wypadło, matka
          > nie może akurat nie mieć czasu czy ochoty....!)

          nie mialem slubu a ni nic, ale ja chce byc z wlasnym dzieckiem. problem taki ze
          maly ynawet paszportu nie ma , bo mamusia uwaza ze ja bym go wywiozl bo ludzie
          jej takiego kitu wciskaja. tacy ludzie jak ty pewnie dla ktorych kazdy facet to
          jakis potwor ktory ma cala wine tego swiata nad soba bo TY bylas w ciazy i TOBIE
          tak ciezko. powiem ci szczerze - bo ja sam nie narzekam na to- nie musialas
          zajsc w ciazy. to byl twoj wybor wiec przestan obwiniac innach za to i sie ciez
          ze masz dziecka.

          ja mam i sie ciesze, choc go nie mam przy sobie to wiem jaki cud mi sie zdarzyl.
          widze go w myslach jak sie usmiecha, jak sie patrzy zainteresowany, jak pedzi po
          podlodze. ja zawsze chcialem siedziec przy jego lozku jak jest chory, byc z nim
          jak mu zle. bo co to za ojciec bym byl jak bym sie tylko interesowal jak mu jest
          dobrze.
          moze mamusia zaraz napisze ze przeciez wiedzialem ze jest chory i mnie nie bylo
          choc bylem niedaleko. zgadza sie. ale to wtedyy niech tez napisze czemu.
          • chusteczka1272 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:32
            mlody kochający tatuś bez ślubu ! to wszystko wyjaśnia !
            cieszysz się ze masz dziecko? a pomyslałes kiedykolwiek czy to dziecko cieszy
            się że żyję jak żyję? że jest nieslubnym dzieckiem? wpadką? pomyłką rodziców?
            jak możesz pisać że jestes porządnym ojcem? gó.. a nie porządny ojciec? jak
            porządny ojciec może dopuścić do takiej sytuacji? jak można sądzić, że jeśli
            kobieta nie chce to niech nie zachodzi w ciąże? przecież sama w nią nie
            zachodzi? do tego potrzeba dwoje! Tylko co? po zapłodnieniu już nie potrzeba
            dwójki? Już nie musisz być przy niej, przy Waszym dziecku? możesz udawać
            porządnego tatusia ale tak z daleka...

            widzisz matka zwykle mysli, za siebie i za dziecko a tatusiowi się wydaję, że
            jak przyjdzie kilka razy w miesiącu, da pare stuwek alimentów i będzie
            twierdził i żył w przekonaniu, że baaaardzo chce to będzie super!!!
            Dla kogo super!
            Może dla Ciebie
            ale z pewnością nie dla dziecka i jego matki...
            bo chyba nikt z nas nie chciałby takiego niedzielnego tatusia, który nigdy nie
            chciał mi stworzyć domu i rodziny, który nawet nie próbował...bo tak mu było
            wygodniej
            • mlodytatus Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:44
              kobieto, zastanow sie nad tym co piszesz.
              nic to nie wyjasnia ze dziecko nieslubne. nie wiesz nic o mnie wiec nie zycze
              sobie takiego oceniania. inni tu wiedza co bylo grane.
              ja ci powiem ze moze bylem przy tym jak maly sie stal, to nie bylem przy tym i
              nie bralem udzialo w pewnych decyzjach, ktore ja dostelem do lykania i tyle.

              nie mowiem ze nie chce to niech nie zachodzi w ciazy. to bylo do ciebie bo ty
              tak narzekasz jak ci zle... czytaj co sie pisze.

              ktory nie chcial stworzyc dom i rodziny????? zwariowalas? jakim prawym ty mi tak
              mowisz?
              to ze twoj byl taki ciemny nie znaczy ze ja tez taki jestem. bo mi tak wcale nie
              jest wygodniej, choc tobie latwo mowic. wiesz co, slyszac takie teksty nie
              dziwie sie ze niktore kobiety tak maja. a moze nie maja z wlasnej winy, tylko
              dlatego ze istnieja ludzie ktore takie glupie teksty puszcza.
              i to samo sie liczy dla facetow. bo tyle samo co isnieja glupie baby, to tez
              istnieja glupie facety. w tej samej ilosci.

              pozdrawiam
        • mrs_ka Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 14:59
          Chusteczko, sęk w tym, że ja nie mam ochoty Ci niczego wskazywać. Wyliczanie,
          która płeć ma lepiej, a ktora gorzej można ciągnąc do smierci i nic z tego nie
          wyniknie. Poza tym postulat równości takiej, o jakiej Ty piszesz w tym wątku,
          jest z góry skazany na porażkę, bo nie znam mężczyzny z jajnikami i kobiety z
          prostatą.
          Niestety ja już wyrosłam z etapu zazdrości o jaja i wyliczania grzechów płci
          przeciwnej, mnie to nie interere, powiem Ci tylko, że następnym etapem po tym, o
          którym tutaj piszesz, jest przejście do etapu Człowieka w miejsce samca i samicy.

          I jeszcze jedna rzecz mi się skojarzyła. Partnerstwo nie polega na podzieleniu
          domu linią z kredy i wypisaniu obowiązków na tablicy: Ty myjesz 4m2 terakoty w
          łazience, a ja 2,5 m2 w sraczyku, zaś pozostałe 1,5 m2 odrabiam na zmywaku.
          Ludzie, którym się wydaje, że w życiu chodzi o równość liczoną taką samą ilością
          nowotworów kobiecych i męskich, godzinami spędzonych na karmieniu noworodka i
          metrażem glazury do umycia powinni od razu strzelić sobie w łeb, ponieważ choćby
          skały srały nie dostaną menstruacji i polucji nocnych za jednego życia.
          Parnerstwo jest wielopoziomową transakcją wiązaną, której rozliczenie odbywa się
          w perspektywie życia, a nie doby. Układy, w których kobieta pracuje w domu
          wychowując dzieci i dbając o dom, zaś meżczyzna przynosi do domu zwierza są jak
          najbardziej partnerskie, bo oboje dają wkład w przedsiębiorstwo "MY". Nie
          wszystko jest przeliczalne na pieniądz, złoto, macicę i plemniki, i na ogół
          ludzie patrzący na sprawę szerzej bez trudu to dostrzegają. Zachęcam Cię do
          spróbowania tej optyki, bo wyliczając sprawę matematycznie daleko nie ujedziesz
          i w najlepszym razie grozi Ci gorycz i seksistowska frustracja niczym zresztą
          nie uzasadniona.


          Rozumiem, że Jesteś rozżalona, bo taki etap życia, bo nie wyszło itd. Jednak
          uogólnienia i uśrednienia, po jakie sięgasz są jak zgrzyt noża po szkle dla
          postronnego czytelnika. I o tym własnie piszę, bez intencji złośliwości czy
          zanegowania Twoich uczuć.

          a.

          Przy okazji: wskazuję Ci ojca, mój eks mąż jest takim ojcem. Ma nielimitowany
          kontakt z dzieckiem. To tez pokazuje, jak zawodne są Twoje kwantyfikatorysmile
          Ludzie są różni i nie penis wyznacza poziom człowieczeństwa.
    • onyx22 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 11:47
      Zgadzam sie z Tobą całkowicie...
    • mlodytatus Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:05
      tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak
      tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak
      tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak
      tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak tak .


      wybacz, ale jak dla mnie to glupoty gadasz.
      jeste4s sfustrowana, ale mow dla siebie a nie za wszystich facetow.
      to o czym ty gadasz ze ty tak masz, to ja bym, tak chcial. dzis maly ma roczek a
      mnie tam nie ma. cyfrowka zepsuta niby, wiec zdjec nie ma.
      wiec ty mi chcesz gadac co jest rowno a co nie? wiekszosc kobiet nie chce zeby
      bylo rowno, bo to nie pasuje ddo ich podgladu ze dla ojca dziecko ma taka sama
      wawrtosc. ktora z was by poszla pracowac i zostawila dzieci z facetem jako kogot
      domowy? no ile?

      zastanow sie nad tym.

      ja tak nie chcialem jak mam, bo mamusia tak wybrala a jak ja z tym zyje to nie
      wazne.
      myslisz ze ja moglem cjhoc jedna noc przy nim lezyc????? ani jedna.

      glupoty piszesz bo znowu chodzi tylko o kase.
      • chusteczka1272 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:20
        a chciałbyś leżeć co drugą noc! i nie mógłbyś się wykręcić, że masz randkę,
        mecz ważny w tv czy koledzy idą na piwko, albo Ci się cholernie nie chce bo
        ciężko pracowałeś 12 godzin????
        leżałbyś co drugą noc????? czy tylko tak piszesz bo wiesz, że i tak nie ma
        takiej opcji????
        a może krzyczysz tylko, by ładnie wyglądać by zagłuszyć sumienie... bo przecież
        chcesz, bo mógłbyś być kochającym, 100 % tatusiem gdyby Ci tylko pozwolono?
        Tylko dlaczego niby mama ma pakiet na WASZE dziecko? Dlaczego ona ma pozwalać
        lub nie na to czy Ty możesz spać z Waszym dzieckiem? Widzisz nic nie dzieje się
        bez przyczyny, ot tak...
        dlaczego skoro baaaaardzo kochasz swoje dziecko, skoro chcesz się przy nim
        budzić i zasypiać, dlaczego z nim nie mieszkasz?dlaczego nie tworzycie rodziny?
        tak, pewnie powiesz, że z tą babą nie dało się wytrzymać lub coś innego
        podobnego...więc dlaczego z taką babą masz to kochane dziecko?
        Nie wiedziałeś co robiłeś? Dziecko to nie zabawka, podejmując decyzje o
        założeniu rodziny trzeba być odpowiedzialnym?

        Nierozumiem, skoro Ty baaardzo chcesz dla swojego dziecka jaknajlepiej, skoro
        chcesz się nim opiekować, zajmować dlaczego nie pogadasz z mama...dlaczego nie
        możecie sie dogadać? czy to takie trudne skoro kochasz dziecko i bardzo chcesz
        być przy nim....czy to takie trudne ustąpić i dogadać się....
        • mlodytatus Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:37
          ty nie wiesz o czym ty mowisz. ja nie mam takiej potrzeby robic cos na pokaz.

          jak mi cos nie wychodzi. wazne ze sie staram.

          dlaczego dlaczego.
          bo nas dziela 1000km. ja tu mam prace a ona nie ma nic. co nie jest powodem dla
          niej nawet wyrobic paszport i dac mi mozliwosc byc z malym poki itak siedzie z
          nim w domu.

          kobieto, ty o zyciu nic nie wiesz. nie wiem jakie masz doswiadczenia i enie chce
          wiedziec. nie oceniam cie, ale robisz wrazenie jak by kazdy facet byl zly, bo ty
          na takiego trafilas. nie wiesz nic o moich warunkach wiec prosze nie wciskaj mi
          teksty czemu ja z nim nie meiszka i czemu nie jestesmy rodzina. powiem ci, bo
          istnieja takie kobiety jak ty opisujesz facetow. czemu w takim razie mam
          dziecko? bo kiedys taka nie byla. ale to jest natura damka, zmienic zdanie jak
          pogoda. tylko ze ja od razu mowie ze nie wszyscy takie sa. bo sa wyjatki.

          dogadac sie, to dla ciebie slowa z jakies bajki?
          widze jak by sie z toba dalo dogadac sie.

          ja sie chce dogadac i robie i wyciagne ciagle reke, a po co? na nic.

          a skoro dziecko dla ciebie nie zabawka to widocznie zrodlo zeby miec cos do
          narzekania. rozumiem ze czasami wam jest zle, ale powiem jeszcze raz, CIESZCIE
          SIE ZE MACIE DZIECI. wy wcale nie wiciej jak macie dobrze. zamiast szanowac to
          co sie ma to sie chce wiecej. bez sensu
          • chusteczka1272 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:41
            czemu w takim razie mam
            > dziecko? bo kiedys taka nie byla.
            aha czyli, ze jak z nią sypiałeś to było fajnie....a nagle zaszła w ciąże
            (przeciez jak sama chciała!) i nagle przestało byc fajnie?????
            nie rozumiem!
            • mlodytatus Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:47
              ty duzo rzeczy nie rozumiesz.

              ale zanim nastepny raz odpisujesz to sobie troche przeczytaj o mnie.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=46031052&a=46031052
              moze nie jestem doskonaly, bo jak moge byc, nikt nie jest. ALe wiem co robie,
              jak sie staram i jakie sa skutki. a ty mi nie bedziesz innaczej wmawiac.
          • chusteczka1272 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:50
            > dlaczego dlaczego.
            > bo nas dziela 1000km. ja tu mam prace a ona nie ma nic. co nie jest powodem
            dla
            > niej nawet wyrobic paszport i dac mi mozliwosc byc z malym poki itak siedzie z
            > nim w domu.
            >

            to skoro dzielą was 1000 km. to w jaki u licha sposób jest dziecko na świecie?

            > a skoro dziecko dla ciebie nie zabawka to widocznie zrodlo zeby miec cos do
            > narzekania.

            dziecko nie jest dla mnie powodem do narzekania, cieszę się że je mam, jest
            najcudowniejszą rzeczą jaka mnie w życiu spotkała,
            powodem do narzekania jest jego "kochający" tatuś...
            tylko nie o mnie miało być...a o tym, że nawet jak jest dobrze to znaczy
            rodzice po rozstaniu się dogadują, dzielą opieką to i tak nie jest po równo!
            Nie chce odbiegac od tematu!
            I wierz mi, że ze mną można się dogadać, można baaardzo dużo, mam tylko jeden
            warunek trzeba być szczerym! Bo nie pozwolę by ktoś znowu skrzywdził moje
            dziecko...można baaardzo dużo tylko trzaba chcieć...
            • mlodytatus Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:55
              widzisz, a niktore ludzie nie chca. a nie mowie teraz o mnie. bo nie potrafia
              byc szczere, obgaduja, przekreca prawde na walsna korzysc itp.
          • hipopotamama Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 17:46
            mlodytatus napisał:
            > rozumiem ze czasami wam jest zle, ale powiem jeszcze raz, CIESZCIE
            > SIE ZE MACIE DZIECI. wy wcale nie wiciej jak macie dobrze. zamiast szanowac to
            > co sie ma to sie chce wiecej. bez sensu

            A żebyś chciał wiedzieć! Chcę więcej!!! Chcę cholernie dużo! Chcę żeby mój eks
            choć raz zainteresował się dzieckiem z własnej woli! Chcę żeby choć raz pokazał
            co znaczą dla niego w praktyce słowa że małą kocha. Chcę żeby chociaż udawał że
            kiedykolwiek da choć złotówkę na jej utrzymanie. CHCĘ! A wiesz co dostaję? Stek
            takich samych bzdur jak Ty wypisujesz. Ale widac taka męska natura. Pojedynczo
            parami lub w uogólnieniu jak sobie tam chcesz.
            I nigdy nie mów nikomu że nic o życiu nie wie bo niby jakim prawem uzurpujesz
            sobie prawo do życiowej wszechwiedzy. Współczuję Ci że nie masz przy sobie syna
            bo ja bez małej nie wytrzymałabym paru godzin ale na każdy problem można
            spojrzeć z dwóch stron. Być może Twoje była Lady właśnie siedzi na jakimś forum
            i pisze..."Mój eks chce zdjeć małego, a mnie się zepsuła cyfrówka. Mógł by mi
            kupić nową ale potrafi tylko narzekać!"
            • mrs_ka Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 18:35
              Hipopotamamo, pozwolę sobie potraktować te słowa jednak jako żart:

              "Być może Twoje była Lady właśnie siedzi na jakimś forum
              i pisze..."Mój eks chce zdjeć małego, a mnie się zepsuła cyfrówka. Mógł by mi
              kupić nową ale potrafi tylko narzekać!"



              a.
              • hipopotamama Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 18:39
                Traktuj sobie jak chcesz...nie były do CIEBIE!
                • mrs_ka Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 19:07
                  Nie, no umówmy się, aż tak tępa nie jestem, wiem, że nie były do mniesmile Tylko
                  widzisz, to rozszerza możliwości: skoro cyfrówka to czemu nie Hummer?

                  a.
                  • virtual_moth Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 19:43
                    mrs_ka napisała:

                    > Tylko widzisz, to rozszerza możliwości: skoro cyfrówka to czemu nie Hummer?

                    A mogła być najtańsza z marketu i młodytatuś miałby zdjęcia. No ale to trzeba
                    DZIAŁAĆ, pogadać, zapytać, a nie biadolić... No i nie o cyfrówkę tu chodzi, ale
                    o zasadę i chyba o to chodziło hipopotammamie.

                    Rzeczywiscie ciężko porównywać problemy matek po rozstaniu z ojcem dziecka (90%
                    obowiazków na ich głowie) do problemów "niezrealizowanych" tatusiów, kiedy te
                    ostatnie można rozwiązać np. poprzez zakup, NAWET WYPASIONEGO sprzętu. Zwykle
                    też, jak obserwuję, dużo moze zalezeć od ojca by przywrócić utrudniany przez
                    matkę kontakt z dzieckiem (czyli problem numer 1 walczących ojców). Matka "na
                    cały etat" nie może natomiast zmusić olewającego ojca do miłosci, która nie
                    ograniczałaby się tylko do przelewu raz w miesiacu (a i do tego oczywiscie też
                    zmusić trudno).
                    • hipopotamama Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 19:49
                      Virtual! Ubiegłaś mnie! Ale tak, o to chodziło.
                  • hipopotamama Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 19:48
                    A niech sobie to będzie nawet gwiazka z nieba! Byle choć spróbował się postarać
                    aby ją zdobyć. Bo przecież tak bardzo mu na tym zależy! Ale łatwiej jest
                    założyć kolejny wątek...Moja eks żąda ode mnie rzeczy niemożliwych...wredna,
                    wredna baba!
                    p.s. A taki z Hammerem co go dawał i odbierał już był...ma czerwone włosysmile
                    • chusteczka1272 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 13.02.07, 06:20
                      głupio zeszło na zupełnie coś innego niż miało być! Nie chodziło mi o walkę
                      płci, a o nastawienie sądów ... zdaję sobie sprawę, że kobieta to nie to samo
                      co mężczyzna, że są róznice poglądowe, obyczajowe, społeczne i wiele wiele
                      innych....tylko mnie chodziło o to, że sąd zasądzając alimenty dzieli koszty
                      utrzymania na pół, że zarazem matka i ojciec mają taki sam (po równy!) wkład w
                      utrzymanie dziecka - tak bynajmniej według sądu!!! A przecież w rzeczywistości
                      tak nie jest! Dlaczego zasądzając widzenia ojca z dzieckiem sąd nie zasądza
                      kołysania co druga noc, podmywania co drugiej kupy, tłumaczenia co drugiego
                      ataku złości itp.itd.
                      Mnie chodziło o to, że sądy niby chcą po równo, tylko tak się nie da! I
                      niestety chyba sądy sobie nie zdają z tego sprawy....

                      a to że akurat "muszę" spędzać więcej czasu z moim dzieckiem, to jak dla mnie
                      to dobrze, tylko niedobrze, że kochającym tatusiom wystarczają dwie godziny raz
                      w tygodniu?!?! Żałosne jak dla mnie....i mówienie w kółko że baaardzo by
                      chcieli, tylko nie mogą bo ta baba taka zła że nie pozwala....a przecież nie
                      pozwala, bo ma jakis powód...! Bo wydaje mi się, że zawsze można się dogadać,
                      muszą tylko chcieć oczywiście obie strony...wink no ale skoro (żeby znów nie
                      powiedzieć że wszystkim!) im - "tatusiom" tak odpowiada....crying
    • magdmaz Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 12:45
      I znów Merska ma stuprocentową rację - albo mamy zbieżny punkt widzenia - nie
      wiem.
      Chusteczko - czytając Twój post pomyślałam sobie, że Tobie chyba niezupełnie o
      równość chodzi. Bo jednak przeciętnie nawet w całkiem fajnym małżeństwie to tak
      jest: to matka jest przydziecku 24/dobę, to ona wstaje w nocy, to ona wraca ze
      sklepu biegiem, to ona się martwi, czy starczy na pieluchy, czy nie.
      I tylko ma przy sobie kogoś, kto ją wspiera, a razem zawsze raźniej.
      Więc może bardziej chodzi o to wsparcie?
      Pozdrawiam,
      M.
    • nieide I dobrze, że po równo nie będzie. 12.02.07, 12:50
      • nieide za szybko wysłałem - bez treści ;-) 12.02.07, 13:28
        Dobrze, że po równo nie będzie. Dziecko nie potrzebuje dwojga identycznych
        rodziców. Potrzebuje matki i ojca oddzielnie. Natomiast licytowanie się, który z
        rodziców "ma gorzej" lub "ma lepiej" jest bez sensu.
        Natomiast argumenty przytoczone przez Ciebie, Chusteczko, jakoś dziwnie biją mi
        wielkim rozżaleniem. Szczególnie jeżeli piszesz o tym, że "kobieta musi rodzić",
        nie zauważasz, że często ojcu nie "wolno pracować 13 godzin" ale on "musi
        pracować 13 godzin" żeby utrzymać rodzinę itp. O innych argumentach (już
        przytoczonych przez mrs_ka ) nie napiszę. Zarówno bycie ojcem jak i bycie matką
        ma swoje dobre i złe strony, ale ważne jest, żeby z tych dobrych się cieszyć a
        przeciwności przełamywać.

        Pozdrawiam. I głowa do góry wink

    • monika9920 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 15:51
      rozumiem cie chusteczko i jak napisala chalsia prawo na szczescie tez uznaje ze
      po rowno to nie jest...
      mlody tatus sie oburza....bo jak twierdzi on chcialby byc przy dziecku a nie
      moze - nie mi oceniac jak to tam jest, byc moze akurat mlody tatus stanowi ten
      znikomy procent ojcow, ktorzy po roztsaniu naprawde chca brac czynny udzial w
      zyciu dziecka zarowno w dobrych chwilach jak i tych trudnych...
      Moj syn wczoraj dostal zapalenia ucha i doslowanie wyl z bolu... nie bylo latwo
      dotelepac sie do przychodni , rozdwoic sie w kolejce do rejestracji i gabinetu,
      jechac do apteki itd... nielatwo logistycznie, ale tez ciezko psychicznie...ze
      jest sie z tym samemu,z e tatus ma to gleboko....Podobna sytuacja miałam ok.
      roku temu -trzeba bylo jechac wieczorem na ostry dyzur, zadzwonilam do
      "tatusia", zebysmy pojechali razem - to odpowiedział mi, ze nie może bo idzie ze
      swoja dziewczyna do kina ... no comments
      Krotko mowiac nie dziwie sie, ze chusteczka jest rozzalona....temu rodzicowi,
      ktory na codzien opiekuje sie dzieckiem jest naprawde ciezej.... niz temu, który
      bardzo kocha dziecko ale spedza z nim np. dwa popoludnia w tygodniu...
      M
      • jogo2 Re: nigdy nie będzie po równo!!!! 12.02.07, 20:49
        Wydaje mi się, że głównym motywem postu chusteczki, dziwne, że nikt przede mną
        nie poruszył tej kwestii, jest postawa utrwalona w literze prawa (por. przepis
        cytowany na samym początku wątku - zdaje się, że drugi post od góry, czy jakoś
        tak), otóż koszty po połowie (a ile razy nawet i to nie) natomiast tzw. wkład
        pracy własnej został w tymże powołanym przepisie określony słowem "może". W
        sumie cała ta sytuacja z wychowywaniem dziecka samotnie i z alimentami z
        wielkiej łachy, które czasem pokrywają aż 50% kosztów utrzymania dziecka,
        wielkie targi co do tego, ile to utrzymanie dziecka ma wynosić, a wkład pracy
        własnej po stronie matki często 98%, ale to nie jest w ogóle już brane przez
        żaden sąd pod uwagę, sąd już tylko ma na względzie widzenia, to jest wielka
        ogromna niesprawiedliwość i chyba właśnie o tym pisze chusteczka, ale jak to
        uregulować prawnie pojęcia nie mam. Wydaje mi się, że za mało przez sądy
        rodzinne brane jest pod uwagę, że dobro dziecka też polega na tym, żeby, jak
        już ustalimy, że dziecko na przykład zostaje z matką, czyli matka się "nadaje"
        na bycie rodzicem, to nie powinna być przynajmniej w obecności dziecka
        obrażana, traktowana lekceważąco, jej zalecenie dotyczące wychowania i
        pielęgnacji dziecka powinny być przestrzegane i to też powinien być materiał
        stanowiący w razie czego podstawę do zdyscyplinowania tej drugiej strony.
Pełna wersja