nagły przypływ czułości od ojca

21.02.07, 07:20
ojciec mojego synka (w tej chwili 4 latka) nie chcial go jak bylam w ciazy
oczywiscie zostawil mnie jak sie tylko dowiedzial o ciazy, po porodzie
ustalilismy sadownie alimenty, spotkania, do ktorych "tatus" nie specjalnie
sie przykladal, nic nigdy nie kupowal, przez dluzszy czas moj synek nawet nie
wiedzial, ze on jest tata, bo on nie mowil o sobie tata, nie przytulali sie,
nie calowali, jak dwie obce sobie osoby ... jak spotkan nie bylo przez np. 2
miesiace z roznych wzgledów nie widzialam nigdy by byl specjalnie stęskniony,
wrecz przeciwnie, zawsze jak przyjezdzal, zawsze byl zmęczony, widac bylo ze
sie mu nic nie chce...czy widzial go tydzien temu czy dwa miesiace zawsze
zachwywal sie tak samo, byl zimny w stosunku do mojego dziecka (to sie po
prostu czuje)...tlumaczylam to sobie, ze on po prostu moze nie umie inaczej,
nie umie wykazac zainteresowania, no ale przeciez przyjezdzal (tez nie
zawsze, ale przyjezdzał) ...tak bylo dwa lata

kilka miesięcy temu wyszłam za mąż, mój synek na jednym ze spotkań po
wakacjach podekscytowany zaczal opowiadac o tym gdzie byl, co robil i
powiedzial
"a ja bylem w zoo z moim tata" (chodzi o mojego męża, którego maly zna
niemalze od pierwszych miesięcy życia, są bardzo zżyci ze sobą, jak poszedl
do przedszkola zaczął mówic na niego tata)
On odpowiedzial, ze przeciez ja nie bylem z Toba w zoo
a mały: "ale ja bylem z moim tata"

wściekł się, nic nie powiedzial, ale widziałam ze mu głupio
od tamtej pory się zmienił...może nie takie cudo znów z niego ale widac ze mu
zaczelo zalezec, jak synek jest chory dzwoni i pyta jak sie czuje (czego
nigdy! wczesniej nie robił)
przyniosl mu nawet kiedys maly samochodzik ot, tak...po prostu
jak nie moze przyjechac zalezy mu zeby sie zamieniac na innym terminie,
okazuje mu wiecej czulości, często powtarza choć do taty, tatusia itp.
probuje sie zblizyc do niego...
a ja głupia myslałam, ze on nie umie, ze nie wie co robic, a tu proszę
okazało się że umie...ze wie jak wykazac zainteresowanie...dlaczego nie robił
tego wczesniej???
I co ma znaczyc to jego zachowanie teraz? zawsze juz tak bedzie? czy to tylko
taka urażona ambicja...czy mu sie za kilka miesięcy znów znudzi...?
poradzcie
    • pelagaa Re: nagły przypływ czułości od ojca 21.02.07, 07:52
      Dziecko urazilo go, bo kogos innego smialo nazwac ojcem, to teraz pewnie
      chwilke sie postara, ale jesli przez 2 lata mial wszystko gdzies, to nie
      liczylabym na dluzsze zrywy uczuc ojcowskich. Jak dla mnie to jedynie urazona
      ambicja. Pewnie mu minie, jak sie oswoi z sytuacja.
      • mamakacperaska Re: nagły przypływ czułości od ojca 21.02.07, 07:58
        a jak ja mam się zachowywac na takie zachowanie? nie zycze sobie by do mnie
        dzwonil, skoro wczesniej mu na tym nie zalezało, (sorry on nie dzwoni tylko
        przesyla smsy, i co ja mam mu nagle odpisywac???)
        Mój synek jest szczesliwy, ma dom, rodzine, co bedzie jak ojcu nagle sie
        znudzi? maly tego nie odczuje? Czy tonie jest igranie z uczuciami dziecka?
        Probowalam z nim porozmawiac, ale on stwierdzil, ze nie ma o czym...

        Jak reagowac na takie zachowanie by dla mnie i dla mojego synka bylo dobrze????
        • danagr Re: nagły przypływ czułości od ojca 21.02.07, 10:59
          jego tata zawsze, byl, jest i bedzie w mniejszym lub wiekszym stopniu w zyciu
          synka. Ty swojego bylego nie zmienisz, on sam musi dojrzec do ojcowstwa. Jesli
          mowi, ze nie ma o czym rozmawiac to jeszcze moim zdaniem nie dorosl. Nie
          dyskutuj z nim powiedz co myslisz o takim zachowaniu, co Ci lezy na sercu, co Ci
          sie nie podoba i albo to do niego dotrze albo nie, to juz zalezy od niego co z
          tym zrobi.
          Mysle, ze maly nie odczuje tego jak biologiczny tata za jakis czas znow zapomni
          o dziecku bo synek ma juz tate, tego ktory jest przy nim caly czas i to on
          bedzie dla niego najwazniejszy a za jakis czas sam pewnie bedzie wybieral czy
          chce miec kontakt z biologicznym ojcem.
          Mnie tez sie noz otwiera w kieszeni jak tata wysyla nagminnie smsy w sprawie
          synka, ktory tez go wczesniej nie interesowal, a raptem przypomnial sobie o jego
          istnieniu, odpowiadam bardzo zwiezle, chlodno i zeczowo.
          U twojego bylego jak nic zostala urazona meska duma.
        • chalsia Re: nagły przypływ czułości od ojca 21.02.07, 12:37
          > a jak ja mam się zachowywac na takie zachowanie? nie zycze sobie by do mnie
          > dzwonil, skoro wczesniej mu na tym nie zalezało, (sorry on nie dzwoni tylko
          > przesyla smsy, i co ja mam mu nagle odpisywac???)

          powyżej to Ty akurat przedstawiasz dokładnie takie same schematy zachowania jak
          Twój eks.

          Nie dzownił? A teraz dzwoni i pyta o dziecko - no to mu odpowiedz na pytanie,
          korona z głowy Ci chyba z tego powoddu nie spadnie.
          To samo z smsami - odpisać rzeczowo w temacie i już.
          Chalsia
        • pelagaa Re: nagły przypływ czułości od ojca 21.02.07, 14:25
          > Mój synek jest szczesliwy, ma dom, rodzine, co bedzie jak ojcu nagle sie
          > znudzi? maly tego nie odczuje?

          Na pewno odczuje i to bolesnie. A jesli Twojemu obecnemu partnerowi sie znudzi,
          to dziecko tego nie odczuje? Sadzisz, ze po rozstaniu z nim bedzie on
          utrzymnywal kontakty z Twoim dzieckiem, mimo, ze teraz jest "tata"? Nie sadze.

          > Czy tonie jest igranie z uczuciami dziecka?

          Jest, ale zdaje sie, ze nie masz wyjscia. Ja uwazam, ze facetowi sie znudzi.
          Ale zawsze pozostaje iskierka nadziei, ze moze jednak nie... A jakby nie, to
          dla dziecka moze to przyniesc jedynie zyski emocjonalne.

          Uwazam, ze nie masz prawa ingerowac w te kontakty w sposob utrudniajacy je. A
          jesli nie odpowiada Ci forma SMSow, popros o telefony. Informacji masz
          obowiazek udzielac.
Pełna wersja