Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce???

23.02.07, 13:47
Jestem w trakcie rozwodu, który będzie jeszcze trwał min. 2 lata. Mój ex nie
chce się zgodzić na rozwód bez orzekania o winie. Wiele przeszłam z nim. Ech.
On teraz walczy o prawo przyznanie miejsca zamieszkania 5-letniej córki przy
nim. Mieszkam sama z dzieckiem. Sama też utrzymuję dziecko, on nie daje
żadnych pieniędzy na nie. Ma widzenia 3 razy w tygodniu z nią.
Jestem teraz w nowym związku, szczęsliwa. Nie mieszkamy razem, tylko
wspieramy się, spędzamy z sobą czas, pomagamy sobie. Czy jest to możliwe,
żeby przyznali miejsce zamieszkania córki przy nim? Jestem normalną kobietą
bez nałogów, kochającą i dbającą o córkę, która stara sobie życie ułożyć
pomimo tego co przeszła... On mnie straszy, że zostanie mu przyznane, bo
jestem w związku z innym mężczyzną i to jest powodem. Czy mieliście podobne
doświadczenia?
    • katarzynasg Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 23.02.07, 15:02
      no właśnie straszy Cię...bez przesady przecież możesz sobie ułożyć życie, nie
      przejmuj się jeśli jestem dobrą matką... nie przejmuj się na zaśwink
      • dagulina4 Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 23.02.07, 21:14
        Dziękuje. Doszłam do wniosku, że w razie czego to poproszę o przyznanie mi
        kuratora, jeśli będzie podważał moją wiarygodność.
    • kilowisni Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 23.02.07, 21:24
      Mój eks ma przyznana opiekę nad córkami , ale tam po prostu matka odeszla, nie
      lozyla, malo sie interesowala i nie chciala dzieci miec na stałe.w Twoim
      przypadku raczej nie powinnas miec obawsmile
      • dagulina4 Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 23.02.07, 22:08
        Dziękuje. Generalnie wiem, że nie ma podstaw, ale obawy czasem nachodzą...
        często "dziwne" te prawo jest...
    • mira59 Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 23.02.07, 22:36
      Dlaczego Twój rozwód ma trwać minimum 2 lata?
      Jeśli jako matka nie masz sobie nic do zarzucenia (dziecko jest
      zadbane,kochane,...) to niepotrzebnie się stresujesz!
      Stwórz córce szczęśliwy dom (wierzę,że to robisz)i sobie i cieszcie się tym
      szczęściem,a nie zadręczaj się wojną z mężem!Sam fakt,że jesteś w związku nie
      jest podstawą by odebrano Ci dziecko!Musiałabyś zaniedbywać je - wtedy jak
      najbardziej są podstawy.
      • dagulina4 Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 23.02.07, 23:14
        Mój ex chce rozwodu z orzeczeniem o mojej winie. Nie może pogodzić się z
        faktem, że w końcu odważyłam się odejść, sprzeciwiłam się jemu, zburzyłam jego
        wizerunek, że wcale nie jest taki wspaniały na jakiego się kreował. Próbował
        popsuć mi opinię wśród znajomych, znajomych z poprzednich prac, dalszej
        rodziny. Wydzwaniał do nich za moimi plecami, nachodził w domu. Nie udało mu
        się. Jednak mam wrażenie, że już nie ma osoby, która by nie wiedziała, że się
        rozwodzimy...Wstyd mi, że byłam z takim człowiekiem. Wyprowadziłam się z
        dzieckiem prawie rok temu, próbował mi je porwać na ulicy.Dużo przeszłam i
        długo by opowiadać... Teraz dochodzi wątek, że jestem z Kimś związana i adwokat
        mi mówi, że to tyle potrwa...
        • papcio40 Re: Właścicielko Dagulino 24.02.07, 09:35
          Widzisz siostrzyczko, uważasz że dziecko jest Twoją własnością.cyt:" próbował
          mi je porwać na ulicy".
          Otóż nie, bo ten mały człowiek ma swoje prawa, a Ty jeśli chcesz sprawować
          pieczę nad nim, powinnaś to zrozumieć.Obawy Twoje są słuszne, gdyż sąd czasami
          powierza opiekę ojcu.
          Papcio
          • mama_basienki Re: Właścicielko Dagulino 24.02.07, 20:52
            Otoz maly czloiek ma swoje prawa przede wszystkim i nie musi patrzec na
            histerie tatusia. I nie musi przezywac takich chwil (proba zabranbia dziecka na
            ulicy). Bo to go stresuje. Bo moze plakac. Bo moze miec zle sny.
            Widzisz braciszu, tak to jest w naszym kraju (na szczescie) ze sad przyznaje
            opieke zrownowazonemu, kochajacemu rodzicowi. A ojciec, ktory "stracil
            twarz" wink bo kobieta od niego odeszla i zachopwuje sie tak jak opisala to
            autorka najprawdopodobniej ma problemy ze soba. Konkretne. I pewnie nie tylko
            ze soba.
            Acha, po tym cytacie nie wnioskuje, zeby autorka twierdzila iz dziecko jest jej
            wlasnoscia. To raczej stwierdzenie kobiety ktora niejedno przeszla. I tora sie
            boi.
            Moze jestes papciem idealnym (oby) smile. Ale uwiez sa tez tacy, ktorych mozna sie
            bac. Mozna myslec zy przypadkiem nie wyskoczy zza rogu i nie bedzie chcial
            zabrac dziecka. Wiem to z autopsji.

            Takze wez pod uawge, ze nie wszystko jest biale.

            Mama
          • redtower Re: Właścicielko Dagulino 24.02.07, 21:31
            niesamowite wykręcenie znaczenia słów... smile
            heh... pewnie!!
            Już widzę taki Sąd, który przyznaje opiekę nad dzieckiem tatuśkowi, który
            grosza na dziecko nie daje!!
            NIE!! W TAKIMCH PRZYPADKACH TATUŚ NIE MA SZANS NA USTALENIE MIEJSCA
            ZAMIESZKANIA PRZY NIM!!
        • grzanka23 Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 24.02.07, 17:32
          A ja uwazam,ze sad przychyli sie do tego ze lepiej bedzie dziecku w pelnej
          rodzinie czyli z Toba i Twoim nowym partnerem.
    • cleopa Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 24.02.07, 20:04
      Mój Facet ma przyznana opieke nad dzieckiem ale to mamusia dziecka nie chciala..
      Mysle ze o kwestie przyznania ojcu dziecka nie musisz sie martwic to jest
      praktycznie nie mozliwe
    • redtower Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 24.02.07, 21:25
      Nie masz co się martwić.... nikt mu dziecka nie da smile
      • dalia3 Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 24.02.07, 22:13
        zycie czasami sprawia niespodziankii niemozliwe staje sie mozliwe np. 5 lat temu sad wlasnie mojemu 25 letniemu synowi przyznal opieke nad poltoraroczna coreczka. Do dzisiaj modlimy sie za rozsadny i sprawiedliwy sad. Matka dziecka tez byla na 1000 proc. pewna ze ,,sad zawsze daje dziecko matce'' niczym sie nie krepowala i sama pod soba wykopala dolki. Teraz wnuczka juz w zerowce jest sliczna madra zdrowa dziewczynka , syn jest bardzo dobrym ojcem. Oczywiscie ja i cala rodzina pomagamy ale jestem pewna ze nawet gdyby nikt mu nie pomagal to tez by sobie poradzil. Ja uwazam - kto jest lepszym rodzicem nie zalezy od plci.
        • papcio40 Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 24.02.07, 23:23
          Otóż to Dalio, zasada że sąd przyznaje opiekę matce coraz częściej sie nie
          sprawdza.
          W moim przypadku sąd powierzył mnie opiekę, pomimo że syn był pod opieką matki
          przez 2,5 roku. Ponadto wbrew panującej opinii że sąd nie rozdziela rodzeństwa,
          sąd zostawił dzieci pozamałżeńskie z matką.
          Jesli chodzi o opisany przez autorke watku przypadek, mam nadzieję, że sąd nie
          podejmie pochopnej decyzji, i faktycznie zadba o dobro dziecka.
          Papcio
          • tataadriana Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 25.02.07, 00:11
            i to chyba byłoby mądre podsumowanie.
            dobro dziecka jest jednak brane pod uwagę przede wszystkim.
            również w moim przypadku interes czyli dobro dziecka oraz jego bezpieczeństwo
            zdecydowały że sąd już na pierwszej rozprawie zdecydował o tym że moje dziecko
            będzie ze mną.
            chociaż ja nie mam takich fobii, że matka mi wyskoczy zza rogu czy
            gdziekolwiek , aby odebrać dziecko.
            w sumie to by się nadawało do leczenia... psychiatrycznego.
            fobia oczywiście.
    • pelagaa Wtedy kiedy ojciec jest lepszym rodzicem (n/txt) 25.02.07, 13:35

    • anetina Re: Kiedy sąd przyznaje dziecko ojcu a nie matce? 25.02.07, 13:48
      znam osobiście ojca, który dostał dziecko pod swoją opiekę
      ale po części matka chyba się sama na to zgodziła
Inne wątki na temat:
Pełna wersja