Wakacje

23.02.07, 16:30
Witam!!Prosze podzielcie sie waszym doswiadczeniem spedzania wakacji ze
swoimi dziecmi i nowym partnerem.Ja teraz planuje wyjazd na wczasy i jestem
właśnie w takiej sytuacji.Jak przyjeły to dzieci?Jak wygladalo Wasze
wynajmowanie pokoju,razem czy osobno.Zaznaczam ze tu na miejscu nie mieszkamy
razem,spotykamy sie i dopiero teraz chcielibyśmy wciagnać w to wszystko
dzieci spedzać z nimi razem czas żeby je przygotowac na ten wyjazd zeby
oswoiły sie,że zarówno w moim zyciu jak i w ich pojawił sie ktos nowy.
    • czekolada72 Re: Wakacje 23.02.07, 18:04
      Wszystko zalezy od tego w jakim wieku sa dzieci, i jakie macie plany
      przyszłosciowe smile
      • ybarra70 Re: Wakacje 23.02.07, 20:37
        Mam dwie coreczki w wieku 12i6 lat,a plany przyszlosciowe narazie nie jestem w
        stanie odpowiedziec jednoznacznie, chcemy byc razem myslimy o przyszłosci,ale
        wiadomo poznajemy się nawzajem a zycie potrafi czasami wszystko zweryfikowac i
        zrobić nam psikusa ,nikt nie potrafi dac 100%gwarancji na przyszlość.
        • mira59 Re: Wakacje 23.02.07, 23:22
          Myślę,że pierw (przed wspólnym wypoczynkiem) Twoje córki powinny poznać Twego
          przyjaciela.Okazji jest mnóstwo (wyjście do zoo,parku,na spacer).I powinnaś
          uświadomić córki,że masz kolegę,który jest Ci bliski,z którym chcesz się lepiej
          poznać.Nie można stawiać dzieci przed faktem dokonanym,powinno się pozwolić
          dzieciom "oswoić z myślą".
          Oczywiście to Twoja decyzja.Ja piszę o swoim przypadku.Moi synowie poznali
          M,mieli okazję "przyzwyczaić się" do obecności M w naszym życiu,"zakumplowali
          się" (on im tłumaczył,pokazywał...)i polubili.Potem nie było problemu z
          wspólnymi wakacjami (tłumacząc,że dorośli nieraz śpią w jednym pokoju-tak
          na "dzień dobry"),a dzieci w drugim.Bo lubią długo rozmawiać.Potem doszła "cała
          reszta" tłumaczenia.
          Życzę Ci powodzenia i szczęścia.Twoim córkom również.
        • czekolada72 Re: Wakacje 24.02.07, 10:26
          To moze domek campinkowy? albo cosik typu studio?
          Dziewczynki sa juz za duze, zeby niezrozumiały zupełnie, ale tez za małe,
          zwlaszcza 6-latka, zeby zrozumiec, ze mama moze z jkims byc, i ze ten zwiazek
          moze sie okazac chwilowy... to chyba najgorszy wiek sad
          Na p[ewno musi dojsc do spotkan przedwakacyjnych, moze jakis weekendowy wypad?
          i szczera rozmowa z dziewuszkami, ze roznie w zyciu bywa, ze ludzie sa razem,
          ale taz ze moze nic z tego nie wyjsc
          • ybarra70 Re: Wakacje 24.02.07, 12:33
            Wlaśnie myslimy nad taka opcją jak domek cempingowy,tak zeby byly dwa pokoje
            obok siebie,ale przeraza mnie sytuacja kiedy moje dzieci moga zobaczyc nas
            razem w jednym łożku a to moze byc nieuniknione chocby nawet człowiek sie
            staral i uwazał na to co robi,bo przecież jedziemy tam wspólnie zeby nawzajem
            sie poznać i zblizyc do siebie mam na mysli oczywiscie mnie moje dzieci i
            mojego partnera.
            • pelagaa Re: Wakacje 24.02.07, 16:32
              Ale wlasciwie dlaczego Cie to przeraza? Nie zamierzasz chyba od razu im
              opowiadac co Wy tam w tym lozku razem robicie wink Ja sadze, ze dzieci przyjma
              to zupelnie normalnie, a pewnie rano beda wskakiwac do Was bez skrepowania.
              Oczywiscie jesli juz teraz poznaja Twojego faceta i polubia go do wakacji.
              W wakacje wzielismy jeden pokoj czteroosobowy, zeby dzieci (chlopiec moj,
              dziewczynka mojego faceta, roznica wieku pol roku) nie stresowac, dzieci wtedy
              slabo sie znaly. Teraz w ferie wzielismy juz dwa pokoje dwuosobowe, tylko obok
              siebie. U nas obylo sie bez zgrzytow, choc dla kazdego z naszych dzieci nie
              bylismy pierwszym porozwodowym partnerem rodzica.
              • ybarra70 Do pelagaa 24.02.07, 20:19
                Napisalaś Dla każdego z naszych dzieci nie byliśmy pierwszym porozwodowym
                partnerem rodzica przepraszam,ze pytam ale mozesz mi napisac czy Twoje dziecko
                znalo oprócz terazniejszego partnera Twojego poprzedniego?Tak to zrozumiałam.Po
                jakim czasie zdecydowaliscie sie pojechać z dziećmi na wczasy i w jakim wieku
                sa Wasze dzieci?Przepraszam,ze tyle pytań ale odp. na nie są dla mnie bardzo
                ważne. Dziękuje.
                • pelagaa Re: Do pelagaa 25.02.07, 13:27
                  Zarowno moje dziecko i jego dziecko znalo poprzenich naszych partnerow, bo
                  zadne z nas nie zakladalo, ze to maja byc partnerzy chwilowi. Zwiazki nam
                  obojgu sie porozpadaly, ale zyc trzeba dalej.
                  Dzieci maja teraz 11 i 12 (rocznikowo) lat. Dzieci znaly sie jedynie tydzien,
                  jak zdecydowalismy sie razem jechac na wakacje, wczesniej widywalismy sie bez
                  dzieci. Dzieci polubily sie od pierwszego spotkania i do dzis maja bardzo dobre
                  uklady. Oczywiscie, ze czasem sie kloca, jak to dzieci, ale ogolenie jest ok.
                  U Ciebie ten problem odchodzi, bo dzieci sa Twoje i zostaje ulozenie
                  prawidlowych relacji na linii facet-dzieci, a sadze, ze to latwiejsze niz na
                  lini dziecko-dziecko, bo w koncu jedna z osob jest dorosla i od niej wiele
                  zalezy.
              • ybarra70 Re.Do Pelagaa 24.02.07, 20:29
                I Jeszcze jedno zapytalas sie dlaczego mnie to przeraz? Dlatego iż jestem po
                przejsciach i rózne scenariusze pisze zycie.Moje dzieci nie sa juz takie małe
                12i6 lat i duzo juz rozumieja szczególnie ta starsza i jak zobacza nas razem to
                różnie to moga zinterpretowac sobie poza tym pieć lat w naszym życiu nie bylo
                zadnego meżczyzny.
                • pelagaa Re: Re.Do Pelagaa 25.02.07, 13:30
                  Nie rob z siebie kobiety z wielkim zyciowym garbem przeszlosci. Patrz w
                  przyszlosc, wtedy latwiej ja ulozyc. We mnie tez gdzies tkwi cos takiego, a co
                  bedzie jesli sie rozpadnie. To trudno, rozpadnie sie. Dwa razy sie podnioslam,
                  to i trzeci raz jakos sie podniose, nie ma co martwic sie na zapas i nie ma
                  copisac czarnych scenariuszy. Lap chwile szczescia! Rozsadnie, ale
                  niebojazliwie smile
    • braktalentu Re: Wakacje 24.02.07, 19:27
      w miejscowości nadmorskiej ybarze,
      marzy reszta się życia już w parze,
      adorator nie brzydki,
      admiruje Jej łydki,
      dzieci chętnie z Nim chodzą na plażę
      • ybarra70 Re: Wakacje 24.02.07, 20:23
        braktalentu napisała:

        > w miejscowości nadmorskiej ybarze,
        > marzy reszta się życia już w parze,
        > adorator nie brzydki,
        > admiruje Jej łydki,
        > dzieci chętnie z Nim chodzą na plażę
        Bardzo ładnie to zrymowałas szkoda tylko,ze konkretniej nie odp.na moje
        pytanie.Ale wnioskuje,ze mnie pamietasz bo ostatnio tez ułożylas taka
        rymowanke.Dzięki i za to
Pełna wersja