kilowisni
25.02.07, 12:09
hej, od pewnego czasu zastanawiam się nad pewna sprawa i dlatego postanowilam
rzucic to na forum.pracuje w domu , wiadomo, nie jest to latwe przy malej
poltorarocznej dziewczynce.jej ojciec przyjal za pewnik ,ze radze sobie ,
placi niewielkie alimenty .ostatnio stwierdzilam ze byloby dla mnie sporym
ulatwieniem wynajecie na dwie , trzy godziny dziennie opiekunki.niekoniecznie
codziennie.i teraz- no mam z tym problem, bo nie naleze do osob z nastawieniem
roszczeniowym.samej mnie nie stac na oplacenie , jak sie powinnam
zachowac,pewnie napiszecie -,, powiadomic ojca ze powinien dorzucic kase na
nianie,, , w sumie to nie wiem czy to jego obowiazek no i w ogole to mam
metlik w glowie.moze któras z was miala podobne doswiadczenia?czekam na Wasze
zdanie na ten temat, dodam ,że ojciec malej nie ma zasadzonych alimentow,
placi dobrowolnie ale oczywiscie sciemnia troche ,ze nie moze wiecej .poki co
nie stawiam sprawy na ostrzu sądu bo mysle ze wole sie z nim dogadywac poza
nim.pozdro.gocha