Rozwód z orzekaniem-jak długo?

25.02.07, 16:36
Witajcie Dziewczyny, mam pytanie do kobiet, które przechodziły przez rozwód z
orzekaniem o winie - jak długo to u Was trwało? Miesiące czy lata? Zaznaczam,
że mój mąż uważa się za absolutnie niewinnego, chociaż dowody jest winy nie
podlegają dyskusji. On twierdzi, że rozwód - tak, ale bez orzekania o
winie... Na to ja nie mogę się zgodzić. Zastanawia mnie ile to może potrwać...
    • gosik422 Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 25.02.07, 18:07
      Witam!Moj rozwod z orzekaniem o winie ciagnal sie prawie 2 lata,on tez sie nie
      zgadzal i na kazda nastepna sprawe podawal nowego swiadka.Wsumie bylo 8 spraw a
      na 9ta juz sie nie wstawil i dostalam rozwod!Glowa do gory,nie zalamuj sie!
      Pozdrawiam
    • majuszka77 Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 25.02.07, 18:08
      U mnie było szybko kwestia kilku miesięcy ,ex też początkowo nie zgadzał się na
      orzeczenie o jego winie ,(na pojednawczej) na rozwodowej sędzina poinformowała
      exa iż w momencie udowodnienia mu winy co potrwa długo bo zbieranie dowodów
      jest długie poniesie wszystkie koszty całego postępowania dowodowego co zapewne
      wiączało by się z kosztani kilku tyś zł ,a wina jego była ewidętna (zmajstrował
      bliźniaki na boku) ...no więc ex grzecznie zgodził się na moje warunki ...jeśli
      jego wina jest ewidętna i masz na to dowody to walcz o orzeczenie winy...to
      ułatwia życie po rozwodzie ...a i poczucie własnej godności wzrasta.

      • problemproblem Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 25.02.07, 18:16
        Tak masz rację, chodzi również o moją godność i poczucie sprawiedliwości. NIe
        mogę zgodzić się bez orzekania o winie bo to by oznaczało, że biorę połowę na
        siebie - a nie biorę ...
        • nieznajoma35 Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 25.02.07, 19:21
          witaj, ja równiez walczę o rozwód z orzeczeniem winy męża.Odszedł ponad
          półtoraroku tem, jak sie potem okazało do innej, wkrótce urodzi im sie
          dziecko.My mamy dwoje dzieci, na które maz wnosi ciągle o obniżenie
          zabezpieczenia...i na rozwód z orzeczeniem winy równiez sie nie zgadza, powołał
          9 świadków, ja 4.Była na razie jedna sprawa, a ja juz jestem przerazona.Ale
          bede walczyc bo uważam ze mąż postępuje haniebnie.Jeżeli chciałabys porozmawiac
          prywatnie to daj znac.
          • kasia27 Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 25.02.07, 20:49
            Jak dostaniecie z orzeczeniem o ich winie to przynajmniej nigdy na tych
            padalców nie będziecie musiały płacić alimentów gdyby im się kiedyś noga
            podwinęła.
            • alexolo Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 26.02.07, 00:43
              ja tez walcze o godnośc ..prawde i sprawiedliwość!!!!
              to maz od nas odszedł..i mimo moich deklaracji o wybaczeniu...odejscie
              było tylko i wyłącznie jego decyzją !!!!!
              sprawa trwa od stycznia 2006 i chyba czeka mnie chyba jesze 1
              rozprawa!!!!

              mimo że emocje juz opadły... bede walczyć do końca ponieważ mój mąż
              złamał wszystkie zasady panujace w małżeńskie!!!!!!!!( pijaństwo,hazard,
              kradzież z domu, umniejszanie wspólnego majatku... ciagłe opuszczanie bez
              powodu.. przemoc psychiczna..brak opieki nad rodzina ...brak jakiego kolwiek
              zabezpieczenia finansowego...ciagłe porzyucanie pracy... licvzne zdrady..a
              bezposrednią przyczyna rozpadu małżeństwa konkubinat z nasza wspólna
              koleżanką )
              przed sadem udaje kulturalnego.. biednego spokojnego człowieka..który do
              niczego sie nie przyznaje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!twierdzi że zmusiłam go
              do odejścia bo byłam zazdrosna!!!!( bo nie godziłam sie na ta trzecia
              w związku) i ż e wszystkie czyny jakie mu zarzucam ..popełnialismy
              razem...o zgrozo!!!!parszywy cynik

              istnieje wiele dowodów jego winy....nawet zeznawał detektyw wynajety
              przeze mnie!!! dla tego mam nadzieje ż e prawda zwycięzy!!!
              ale sędzina jest wyraźnie przeciw mnie!!!albo taką zgrywa
              bardzo bym chciała [porozmawiaz z wami prywatnie...moz e któras z was
              jest już po...
              sedzina powiedziała na sprawie.... że wystarczy aby maż udowodnił mi 1
              % winy i juz przegrałam....maz nie wniósł ani jednego dowodu...wzywał
              świadków..ale wiekszosc z nich zeznała na moja korzysc...zostało jeszcze
              przesłuchanie stron!!!!mam nadzieje ż e na podstwie wyłącznie słów
              pozwanego sąd nie orzeknie mojej współwiny!!!
              • problemproblem Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 26.02.07, 15:18
                1% KONTRA 99%? To dziwaczne... a co niby miałoby być tym 1%? Za słona
                zupa??? smile))
                • alexolo REE 1% WINY 26.02.07, 16:01
                  W POLSKIM PRAWIE NIE MA PROCENTOWEGO ZOSTRZYGANIA CO DO WINY...ALE
                  WYSTARCZY ŻE SĄD W MALUTKIM PROCECIE UZNA Ż E WINA BYŁA RÓWNIEZ PO
                  MIOJEJ STRONIE....PADALCOWI SIE UPIECZE o sorki za duże litery...

                  nie wiem jaka wina moze byc mi przypisamna...moze to za:
                  naiwność...wiare w małżeństwo...wielka miłość i poświecenie...może
                  powinnam być zimna suką ...która na każdą zdrade męża zamiast
                  mówić "wybaczam" odgrywać sie kochankiem...do czego namawiał mnie ex!!!

                  nie mam pojecia...
    • alexolo dziewczyny które sa po 26.02.07, 12:37
      sprawie ( albo w trakcje)z orzeczeniem o winie..odezwijcie sie
      • a.l.o.e.s Re: dziewczyny które sa po 26.02.07, 13:34
        Jestem po takim rozwodzie.Sprawa trwała 16 miesięcy.Z tym,że u mnie sprawa była
        ewidentna i nietypowa,bo jako jedyny powód rozpadu małżeństwa podałam to,że mąż
        odmawia leczenia choroby psychicznej,której objawy,przebieg i skutki
        uniemożliwiają dalsze wspólne życie(moją historię można przeczytać w wątku'Moja
        historia'chyba z 6 lub z 7 lutego).Zeznawali świadkowie,czyli nasi wspólni
        przyjaciele,którzy go również namawiali do podjęcia leczenia,opiekunka naszych
        dzieci,która była z nami ponad rok w momencie kiedy mąż zachorował i jest z
        dziećmi do dziś mimo tego co musiała znieść.Były wypisy z poszczególnych
        ośrodków,z których mąż wypisywał się na własne żądanie lub był relegowany za
        odmowę udziału w zajęciach terapeutycznych.Sędzia żeby uniknąć ewentualnego
        błędu powołał biegłych psychiatrów i wnioskował o udostępnienie pełnej
        dokumentacji z tych miejsc,gdzie udawało się męża na chwilę umieścić.W
        uzasadnieniu wyroku jest takie stwierdzenie'pozwany nie jest winny swojej
        chorobie,ale jego obowiązkiem i odpowiedzialnością było podjęcie leczenia,z
        czego się nie wywiązał'.Pozdrawiam i życzę powodzenia i wytrwałości w tym
        trudnym czasie.
        • problemproblem Re: dziewczyny które sa po 26.02.07, 15:27
          Wychodzi na lata... pewnie 2 lata to średnia... skandal... ślub 5 minut a
          rozwód 2 lata i jeszcze trzeba wielce udowadniac winę padalcowi...
          • studentk Re: dziewczyny które sa po 26.02.07, 19:54
            Jakie 5 minut ???? By wziąc ślub trzeba mieć 18 lat (facet 21) czyli trzeba
            czekać 18 lub 21 lat!!!! A rozwód od godziny do 5 lat!!!!!!!

            • problemproblem Re: dziewczyny które sa po 27.02.07, 13:02
              Dziwne, ja nie czekałam 18 lat na ślub (jakoś nie było to moim marzeniem)
              CEREMONIA ŚLUBNA TRWA 5 minut... Nie znam rozwodu, który trwałby godzinę. Od
              złożenia pozwu do 1 sprawy mija kilka miesięcy... oj słabo się orientujesz i w
              ślubach i rozwodach...
      • zkhanna Re: dziewczyny które sa po 27.02.07, 14:50
        Ja też jestem po rozwodzie z orzekaniem winy. Sprawa trwała ok. 20 miesięcy, w
        tym czasie było 8 rozpraw. I chociaż momentami w sądzie było naprawdę ciężko,
        dziś wiem że postąpiłam słusznie chcąc rozwodu z jego winy. Mimo poważnych,
        obciążających go dowodów w sądzie nie było tak łatwo, ale trochę to też wina
        była chyba pana sędziego, ławników od początku miałam po swojej stronie (a
        przynajmniej tak mi się wydawało). No i miałam od 3 rozprawy adwokata, który
        przy tego typu rozwodach jednak dużo daje (tylko te koszty...)
    • fiona_76 Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 27.02.07, 15:34
      Ja jestem po takim rozwodzie....od momentu zlozenia pozwu do orzeczenia wyroku
      minelo 7 miesiecy wiec mysle, ze szybko mi poszlo.
    • ol_ka2 Pytanie o dowody 27.02.07, 16:52
      Jakie dowody przyjmuje Sąd ? Co jest ważne, na co zwraca uwagę, co kwestjonuje?
      Mowa oczywiście o winie typu zdrada.
    • wojag Re: Rozwód z orzekaniem-jak długo? 27.02.07, 17:52
      wiesz co? ja odpuscilam po 10 miesiacach, poniewaz mimo niezbitych dowodow winy
      meza, lacznie z ciaza kochanki, nie mialam poczucia, ze wygram. teraz jestem
      szczesliwa, ze juz jestem po. zrezygnowalam z orzekania w zamian za podzial
      majatku na moja korzysc. w sadach nie ma sprawiedliwosci... moze to nie sa
      slowa dla ciebie pocieszajace, ale niestety prawdziwe
      • alexolo EEEE 27.02.07, 20:40
        • alexolo Re: EEEE odpusciłaś bo o majątek poszło 27.02.07, 20:43
          ja nie mam nic do podziału tylko głowe wysoko chce nosić!!!!!
          jeszcze apelacje istnieją !!!
          boje sie ...ale jednak mocno wierze w swoją racje..i w to z e temida
          jednak nie jest .slepa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja