Taki mysli chodza mi po glowie...

26.02.07, 16:33
W tym miesiacu wystapilam o alimenty, nie mam stalej pracy, maz nie utrzymuje
ZADNYCH kontaktow z dzieckiem, uznalam ze mam prawo, dziecku sie nalezy. Byc
moze niedlugo bede miala stala prace (1200 netto), moze to nie kokosy, ale
pomyslalam sobie ze jesli mi sie uda z ta praca, to wycofam pozew o alimenty,
doszlam do wnoisku, ze jesli maz nie interesuje sie dzieckiem, jego zyciem,
to jego zakichane pieniadze tez nie sa dzieku do niczego potrzebne, niech sie
nimi wypcha. Skromnie ale sama wychowam dziecko, bez laski!!!

Chcialam sie poradzic, czy moja decyzja jest sluszna???

(Nawet na sprawie o alim nie zapytal o dziecko, przyszedl z obstawa, zebym
bron boze mu dzien dobry nie powiedziala, czy co, oklalmal sad (czyt.
dziecko), przedstwawiajac dochody bez uwzglednienia podwyzki (300zl), na
wstepie wymigal sie od placenia tym ze ma zaciagniety kredyt... duzo by
gadac, ale rany jeszcze swieze, nie chce potem ryczec przez pol nocy. Jednym
slowem pieniadze drozsze od wlasnego dziecka!!!

Czy warto brac te pieniadze, zeby fiut potem pzyszedl po dowody wdziecznosci
do dziecka??? Okropnie sie z tym czuje!!!
    • juliana03 Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 19:35
      Dziewczyny doradzcie, czy zmierzan w dobrym kierunku???
    • kilowisni Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 19:44
      Hmmm, wiesz co, poczekaj chwile bo na razie emocje grają.Z jednej strony warto
      sie uniesc honorem, z drugiej Twoja sytuacja jest ciężka.A jego obowiązkiem jest
      łozyć na dziecko.Ja bym wniosku nie wycofywała.No i przede wszystkim nie myslała
      co to bedzie jak mu sie przypomni ze ma dziecko, co bedzie to bedzie a Ty wtedy
      mozesz byc juz w zupelnie innej sytuacji i psychicznie i materialnie i w
      ogóle.Nie martw sie na zapas, to pewne.pzdr Gocha
    • kingkong22 Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 19:50
      wkleję fragment wypowiedzi z innego forum, byś uświadomiła sobie swoje podejście.
      Ty nie dostaniesz ewentualnie pieniędzy na SIEBIE, ale na DZIECKO-ono zasługuje
      na to, by żyć na przyzwoitym poziomie, a alimenty się do tego przyczynią.Źle
      pojmujesz honor i dumę w tym przypadku. Życzę ochłonięcia z emocji i trzeźwej oceny.
      panuje ogólna radość, że dopiekło się pazernej
      babie, kombinatorce, zamiast 400,- zł, dostanie 200,- i niech się @ cieszy,
      a jak chce więcej niech się za robotę zabierze. Mało kto mówi czy myśli, że
      zabiera czy okrada własne dzieci, nie to by źle brzmiało, dlatego nie dzieciom
      się zabiera, co to to nie, karze się cwaniactwo i pazerność ex-żony, czyli
      wręcz dobrze się czyni i już można odetchnąć w spokoju.
      I to częste przerzucanie winy na kobiety – bo źle wybrały partnera, bo celowo
      wpadły aby „doić” alimenty z tatusia, bo nie chce im się więcej pracować, albo
      hasła samych kobiet – „ja jestem zbyt dumna, żeby go prosić o alimenty”,
      albo „mam swój honor i po sądach włóczyć się nie będę”, co kreuje obraz kobiety
      lekkomyślnej, interesownej, pazernej, pozbawionej ambicji i dumy, gdy alimentów
      zażąda. Tak często jest to stosowane, że część kobiet tłumaczy się wręcz od
      razu – że same dobrze zarabiają, albo że rezygnują z podwyżki alimentów, choć
      faceta stać, w imię dobrych układów, za co oczywiście od razu są klepane po
      plecach przez inne panie – „jesteś dobrą matką, dziecko najważniejsze, a nie
      pieniądze”, co może powadzić do konkluzji, że te które chcą podwyżki to złe
      matki.


      Pozdrawiam
      • kingkong22 Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 19:52
        cytat od słów "panuje ogólna radość"smile
      • juliana03 Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 21:36
        No wlasnie!!! On uwaza, ze placi te pieprzone alimenty na mnie, ze ja podalam
        go o nie, bo chce sie odegrac itp.
        Wychodzi na to, ze to ja ponosze wine za stosunki miedzi nim a corka. Brak
        stosunkow, kontaktu. Chociaz z drugiej strony dobrego ojca nie trzeba by bylo
        po sadch ciagac, bo sam by do dziecka trafil, zawlaszcza kiedy sam pol sierota
        od dziecinstwa.
        Na razie jeszcze poczekam do wakacji, a potem zobacze, co?
    • amelia95 Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 21:08
      Na pewno pieniądze nie są droższe od dziecka ale minimum obowiązku ze strony
      ojca to łożyć na utrzymanie dziecka. Nie walczysz dla siebie. Dokumentuj na
      przyszłość jak ojciec wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego i to czy
      utrzymuje z dzieckiem kontakt. W przyszłości w razie problemów uchronisz swoje
      dzieco od obowiązku alimentacyjnego wobec ojca. Może się zdarzyć, że ojciec
      znjadzie się w niedostatku i wtedy dziecko dzieci mają obowiązek alimentacyjny
      wobec rodziców. To pesymistyczny scenariusz ale cóż szkodzi się zabezpieczyć?
      Zdrowia i siły i pamietaj alimenty to nie łaska a łobuzy czasem żerują na
      ambitnej siłaczce.
      pa trzymaj się i nie płacz Twoje dziecko potrzebuje mamy i dla niego się
      uśmiechaj
    • redtower Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 21:35
      Postępujesz bez sensu... twój honor jest tu najmniej istotny...
      Ja wychodzę z założenia.. że ja mogę żyć skromnie... jednak moje dziecko...
      MOJE DZIECKO! ma żyć tak jak na to zasługuje... czyli z tego co daję ja i co
      daje jego tatuś... bo jest z dwojga rodziców...i z dwojga powinno dostawać to
      co siemu należy czyli... ochronę!
      Jezlei jesteś na tyle dumna zeby nie zapewnić swojemu dziecku dodatkowej
      ochrony w postaci pieniędzy od Eksa... to nie masz chyba wyobraźni...
      A co jeżlei coś się Tobie stanie?? nic nie zostawisz... bo nie sądzę żebyś coś
      dla dziecka odłożyła z tego 1200 zł... Jeżlei nie chcesz korzystać z pieniędzy
      od Eksa teraz...to je mozęsz odkładać... i dziecko samo może potem zadecydować
      na co wyda pieniądze od swojego ojca...
      Twoim obowiązkiem jako matki jest załatwić formalności i uzyskać tyle pieniędy
      ile jesteś w stanie (zaznaczam że nie chodiz mi to o wyciąganie od Eksa kasy)...
    • mikuna Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 22:25
      Najważniejsze jest dziecko i jemu trzeba zapewnić, co najlepsze. A wychowanie i
      utrzymanie dziecka kosztuje, zresztą sama jako mama wiesz o tym najlepiej. A im
      dziecko starsze, tym więcej wydatków. A alimenty, to nie łaska, a obowiązek.
    • anetina Re: Taki mysli chodza mi po glowie... 26.02.07, 22:44
      ja cię nie oceniam

      ale z tego, co ty opisujesz, chcesz się wycofać z honorem
      pieniądze nie są dla ciebie, są dla twojego dziecka

      zrobisz, co uważasz za słuszne


      ja zrobiłam po swojemu
      rozstałam się z eksem jeszcze będąc w ciąży
      ze względu na dziecko, na spokój swojego sumienia, ustaliłam sądownie ojcostwo
      dziecko ma moje nazwisko
      "ojciec" nie ma praw
      a alimentów ... nie chciałam
      eks był niewypłacalny
      po ciorta miałam ganiać po sądach, komornikach
      gdzie miałabym eksa po Polsce, po świecie szukać

      zrezygnowałam z kasy
      dla dobra mojej rodziny
      nie dostałabym grosza od niego, a dziecko miałoby z czasem jego spłacać

      tylko ze ja wiedziałam, ze my nie będziemy nigdy mieć kontaktu
      przynajmniej póki Mały jest mały
      gdy dorosnie sam wybierze

      dlatego nie wzięłam kasy, która właściwie się nalezy dziecku
      ale nalezy się od ojca
      a nie od państwa

      teraz nie zmieniałabym zdanie
      ale są dodatkowe powody
      mam partnera, który kocha Małego jak swoje dziecko


      a ty Juliano
      jesteście, byliście małżeństwem
      nie rezygnuj z kasy
      to się należy dziecku
Pełna wersja